Oświetlenie samochodowe – co zmieni się w najbliższych latach?

, 29 maja 2019, 12:52

Przyszłość oświetlenia pojazdów należy do technologii LED. Nie mają jednak racji ci, którzy zapowiadają rychły kres żarówek halogenowych. Wkrótce reflektory nie będą tylko oświetlać drogi i jej otoczenia. Będą także… przekazywać informacje. Wiedzę na temat trendów na rynku oświetlenia zdobyliśmy na konferencji Tec Day zorganizowanej przez firmę OSRAM.

O konferencji Tech Days

Organizowana cyklicznie, w fabryce Skody w Mladá Boleslav, konferencja jest spotkaniem firm z branży oświetlenia pojazdów zaangażowanych w rynek pierwszego montażu. Do niedawna wydarzenie miało charakter zamknięty i nie było dostępne dla prasy. Zasady się zmieniły, a my postanowiliśmy skorzystać z zaproszenia od firmy OSRAM, która ze względu na swoją pozycję na rynku pierwszego montażu jest głównym organizatorem konferencji. Własne prezentacje przygotowali jednak także inni producenci z branży oświetleniowej współpracujący z OSRAM, firmy takie jak HELLA, Varroc i ZKW. Dwie ostatnie marki specjalizują się niemal wyłącznie w rynku OE, stąd też mogą być słabo rozpoznawalne na niezależnym rynku motoryzacyjnym.

Nowości w oświetleniu pojazdów oczywiście trafią najpierw do świeżo wprowadzanych modeli samochodów. W krótkim czasie będą wywierać jednak zauważalny wpływ na aftermarket. Przeczytajcie, czego należy się spodziewać.

LEDowa przyszłość

Najbliższa przyszłość oświetlenia samochodowego opierać się będzie na LEDowych źródłach światła. Będą one stopniowo zdobywały kolejne segmenty samochodów. Wyposażane w nie będą przednie i tylne lampy pojazdów, a także kierunkowskazy na lusterkach oraz niemal wszystkie elementy wnętrza generujące światło. Oparte na diodach laserowych reflektory również będą rozwijane. Priorytetowym celem producentów na najbliższych kilka lat jest szeroko pojęta miniaturyzacja. Chodzi o budowanie/projektowanie coraz mniejszych reflektorów emitujących coraz więcej światła. Nadrzędnym celem jest także obniżanie kosztów produkcji – warunek, którego spełnienie jest konieczne dla popularyzacji oświetlenia nowej generacji. Im będzie ono tańsze w produkcji, tym szybciej trafiać będzie do tańszych modeli pojazdów. Rosnąć będzie także jego popularność na rynku wtórnym.

O tym, że oświetlenie wykorzystujące technologię LED jest niezwykle skuteczne nie trzeba przekonywać nikogo, kto kiedykolwiek przejechał się nocą samochodem wyposażonym w oparte na LEDach reflektory. Ich ekspansję blokuje jednak cena. Kierowcy obawiają się nie tylko wyższych kosztów zakupu auta, lecz także jego serwisu. Obecnie, w przypadku uszkodzenia lub awarii reflektora LEDowego, należy wymienić go w całości na nowy element. W niektórych przypadkach to ogromny wydatek, z którego cieszą się tylko producenci samochodów posiadający w wielu krajach monopol na dystrybucję zewnętrznych reflektorów i elementów karoseryjnych (patrz klauzula napraw). Producenci oświetlenia zdają sobie jednak sprawę z potrzeby wprowadzenia na rynek wymiennych LEDowych źródeł światła.

Koniec z wymianą całej lampy – wymienne źródła LED – XLS

Co ważne, głównym powodem forsowania przez producentów oświetlenia rozwiązania o nazwie XLS nie jest obniżanie kosztów serwisu, ale standaryzacja produktów. Wymienne LEDowe źródła światła łączą zalety tradycyjnych żarówek (wymienne, ustandaryzowane) oraz nowoczesnych technologii LED (design, wydajność, mniejsze zużycie energii). Producenci oświetlenia obecnie muszą dostarczać źródła LED szczelnie zamknięte w obudowie reflektora i bezpośrednio dopasowane do każdego typu pojazdu. Dzięki XLS można będzie oferować te same produkty wielu producentom. Ma to znaczenie także na rynku wtórnym, gdyż gwarantuje dłuższą opłacalną dostępność – właściciele różnych modeli aut będą mogli kupować te same referencje XLS bez konieczności wymiany całej lampy, co w starszych autach mogłoby oznaczać nieopłacalność naprawy. Samochody wyposażone w wymienne LEDowe źródła światła XLS są już w seryjnej produkcji. Firma OSRAM dostarcza je markom japońskim, a w kolejce czekają inne. Przykładem jest nowa Toyota Corolla, która posiada XLSy w tylnych lampach.

Wymienne XLSy otwierają ważną na rynku wtórnym możliwość obsługi serwisowej reflektorów LEDowych, zamiast wyłącznej dotąd opcji ich wymiany na nowe. Jeszcze przez długi czas będą jednak dużo droższe od standardowych rozwiązań. Dlatego też nie znikną one z nowych pojazdów.

Rynek zrezygnuje z ksenonów, ale nie z halogenów

Koszty produkcji źródeł światła najnowszych generacji wskazują, że w ciągu najbliższych kilku lat rezygnacja z tańszego oświetlenia będzie niemożliwa. Z gry prawdopodobnie wypadną całkowicie światła ksenonowe, gdyż relacja ich kosztów produkcji do wydajności przegrywa z tym, co oferuje LED. Światła halogenowe są z kolei o wiele mniej wydajne od LEDowych, jednak w tym przypadku rachunek ekonomiczny jest nadal bezkonkurencyjny.

Standardowe żarówki będą jednak stopniowo wychodzić z użytku. Wiele budżetowych pojazdów miejskich już dziś posiada LEDowe oświetlenie wnętrza lub światła do jazdy dziennej. Światła główne oparte na technologii LED na dzień dzisiejszy zbyt mocno wywindowałyby cenę bazową auta. Możliwe jest natomiast oferowanie w niektórych kompaktowych autach LEDowych reflektorów jako najwyższej opcji wyposażenia (np. Skoda Scala). W ciągu najbliższych kilku lat, na rynku nadal ponad połowę zastosowań będą stanowiły reflektory halogenowe. Pojawią się jednak nowe żarówki.

Żarówki H18 i H19 będą wyróżniały się mniejszymi rozmiarami w porównaniu, odpowiednio, do H7 i H4. Miniaturyzacja ma nie wpływać negatywnie na jakość świecenia, przeciwnie, wszelkie parametry mają być o co najmniej kilkanaście procent lepsze w porównaniu do poprzednich typów. Kluczem do decyzji o miniaturyzacji żarówek halogenowych jest potrzeba budowania coraz mniejszych reflektorów. Wynika to głównie z zapotrzebowania producentów samochodów, którzy chcą mieć większe możliwości w kwestii designu swoich modeli. Oczywiście jakość świecenia żarówek halogenowych nadal nie będzie porównywalna ze źródłami LED, jednak właściciele pojazdów wyposażonych w halogeny nie będą mieli wyjścia. Zastępowanie fabrycznie montowanych żarówek H retrofitami LED jest bowiem obecnie nielegalne.

Retrofity LED świecą lepiej niż żarówki halogenowe, ale ich stosowanie na drogach publicznych jest nielegalne.

Pomysły na legalizację retrofitów LED

Montowanie retrofitów LED w miejsce żarówek w reflektorach halogenowych jest obecnie nielegalne w prawie całej Europie. Jest to związane z przepisami, wg których można stosować wyłącznie typ źródła światła, który został zastosowany w reflektorze w momencie homologacji. Niedawno stworzyliśmy na ten temat, zresztą również we współpracy z firmą OSRAM, artykuł, do którego odsyłamy po więcej informacji.

Zmiana obecnie obowiązującego prawa może być bardzo trudna do przeforsowania, dlatego też producenci oświetlenia szukają rozwiązań alternatywnych. Istnieją koncepcje, dzięki którym wymiana żarówek halogenowych na retrofity LED w samochodach poruszających się po drogach publicznych mogłaby stać się legalna. Dotyczyłoby to jednak wyłącznie nowych samochodów, co znacznie ogranicza potencjał rynku dla retrofitów. W ciągu najbliższych kilku lat producenci oświetlenia nie spodziewają się przełomu związanego ze zmianami w przepisach. Mimo to, kolejne generacje retrofitów będą rozwijane – głównie z myślą o krajach, gdzie takie rozwiązanie jest dopuszczalne przez prawo.

Oświetlenie to nie wszystko

Jakość i wydajność oświetlenia pozostają priorytetowe dla producentów, jednak na najbliższe kilka lat stawiają oni przed sobą zupełnie nowe cele. Ich wspólnym mianownikiem jest zaawansowana elektronika. Światła mają dostosowywać się do warunków jazdy, a także – co jest całkowitą nowością – będą w stanie przekazywać komunikaty. Pojazd będzie mógł np. wyświetlić na jezdni hologram z ostrzeżeniem o przejściu dla pieszych czy zwierzynie zauważonej przez system radarów i czujników pojazdu. Komunikaty będą widoczne nie tylko dla kierowcy wyświetlającego je pojazdu, lecz także dla innych uczestników ruchu drogowego. Oczywiście jest to tylko przykład możliwości, jakie otwiera zastosowanie reflektorów nowej generacji. Aby podołać wyzwaniom, firma OSRAM nawiązała współpracę z firmą Continental, legitymującą się bogatym pakietem kompetencji elektronicznych. Spółka OSRAM Continental z udziałami po 50% będzie zajmować się właśnie systemami inteligentnego oświetlenia.

Światła Matrix i tysiące pikseli

W jaki sposób umożliwić wyświetlanie komunikatów? Oczywiście z pomocą źródeł światła LED w reflektorach typu Matrix. Możliwe jest w nich uruchamianie wybranych pikseli z matrycy LED w zależności od potrzeb. Ich obecne wykorzystanie skupia się na wyłączaniu części pikseli tak, by światła długie nie oślepiały innych użytkowników drogi. Przełom, który ma nastąpić w ciągu najbliższych lat to wejście na kolejny poziom. Postęp prac nad światłami Matrix LED doskonale ilustruje to, że ich pierwsze wydanie wprowadzone na rynek kilka lat temu miało zaledwie kilkanaście pikseli. Kolejna generacja miała ich już kilkadziesiąt, a rozwiązanie, które ma wejść na rynek w 2022 r. ma mieć ich 25 tysięcy. Ta ogromna liczba punktów świetlnych będzie rozmieszczona na 41 mm kwadratowych powierzchni chipa. Niezwykła miniaturyzacja nie pokazuje całego spektrum osiągnięć producentów oświetlenia. Ogromnym wyzwaniem jest poradzenie sobie z odprowadzaniem ciepła z tak silnych diod.

Inne innowacje

Na konferencji Tec Day w Mladá Boleslav zaprezentowano także wiele innych technologii, które wkrótce zmienią oświetlenie stosowane w motoryzacji. Przykładowo, coraz bliższa realizacji jest, znana z futurystycznych pojazdów koncepcyjnych prezentowanych na targach motoryzacyjnych, wizja multimedialnych ekranów wewnątrz pojazdu ulokowanych nie tylko w kokpicie, lecz także na drzwiach czy podsufitce. Jeszcze dalszą, ale realną już przyszłością są interaktywne karoserie samochodów, gdzie, niczym tapetą w telefonie, kierowca będzie mógł zarządzać wyglądem zewnętrznym swojego auta.

Ekrany multimedialne na wewnętrznej stronie drzwi samochodu, koncept Mercedes-Benz

Poza prowadzeniem badań nad oświetleniem nowych generacji, czołowi producenci angażują się także w systemy elektroniczne, które będą wykorzystywane przez samochody, częściowo lub całkowicie autonomiczne. Jest to jednak temat na osobny artykuł, który z pewnością przygotujemy wkrótce.

Komentarze

Komentarz musi być dłuższy niż 5 znaków!

Proszę zaakceptuj regulamin!

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłącznie prywatną opinią ich autorów. Jeśli uważasz, że któryś z kometarzy jest obraźliwy, zgłoś to pod adres redakcja@motofocus.pl.

Fan XLS, 29 maja 2019, 13:09 1 0

Popieram rozwiązanie XLS! Niewymienne źródła ledowe to zło! U mnie po 2 latach cały reflektor do wymiany. Na szczęście jeszcze na gwarancji, ale rzutem na tasmę.

Odpowiedz

Egon, 29 maja 2019, 14:37 0 -1

Czyżby w niemieckim wozie Ci się to stało??

Odpowiedz

Fan XLS, 30 maja 2019, 6:27 0 -1

Nie, w azjacie.

Odpowiedz

EkonomicznyZbyhu, 2 czerwca 2019, 0:07 0 0

Wymyślanie takich wynalazków jak h18,h19 i wielu innych, ma wpłynąć tylko na marże Osrama - h7 muszą sprzedać za 1 euro, h18 sprzedadzą za 3 a na aftermarkecie za 10. Jeszcze se do kupy z Philipsem pseudo patent zrobią żeby chińczyka nie wpuszczać na rynek, a żarówka w produkcji pewnie 30% droższa od h7. Osram stracił w dwa kwartały 90 milionów euro, stąd pewnie nagle takie konferencje :)

Odpowiedz

Remig, 3 czerwca 2019, 8:20 0 0

Zbyhu skąd masz takie informacje, że osram stracił 90 milionów?

Odpowiedz

EkonomicznyZbyhu, 4 czerwca 2019, 23:08 0 0

Bo jestem Ekonomiczny i spekuluje trochę na giełdzie. Zarobiłem sporo na osramie szczególnie w czasach kiedy ich dział opto szedł jak burza, wycofałem się zaraz po tym jak w Chinach buchnęło że przestają kupować niemieckie fury. Tu masz całą branże i artykuł

https://www.ledinside.com/news/2019/5/osram_announces_fiscal_2q19_financial_results?utm_source=Facebook_PicSee

Odpowiedz