Tuning a prawo

, 14 kwietnia 2009, 0:00

Tuning samochodów (z ang. tune – stroić, regulować; tune up – podrasować, podkręcić) jest zjawiskiem rozpowszechnionym na całym świecie. Można wyróżnić dwa jego rodzaje: mechaniczny i optyczny, które mogą występować każdy osobno lub obydwa razem, tworząc jedną całość modyfikacji pojazdu.

Także w Polsce, co widać na drogach, tuning jest zjawiskiem popularnym, można nawet powiedzieć – modnym. W gąszczu takich samych seryjnych samochodów, wielu właścicieli pragnie się w jakiś sposób wyróżnić z tłumu, nadać im indywidualny, niepowtarzalny styl lub wygląd, poddając swój pojazd różnego rodzaju modyfikacjom, od tych dyskretnych po te daleko idące, niejednokrotnie zmieniające nie do poznania pojazd bazowy. Nie jest to oczywiście jedyna motywacja do zmodyfikowania swojego samochodu. Ta najbardziej pasuje do tuningu optycznego, ale jest przecież jeszcze tuning mechaniczny, w którym chodzi o polepszenie parametrów technicznych i właściwości jezdnych. Tutaj także zakres modyfikacji jest bardzo szeroki Mogą one dotyczyć silnika, układu napędowego, paliwowego i podwozia pojazdu.
Prawo nie zabrania modyfikacji, ale bardzo często ich zakres i sposób są niestety niezgodne z przepisami, a pojazd, którego modyfikacje są sprzeczne z prawem, nie powinien w ogóle być dopuszczony do ruchu. Niestety nie wszyscy diagności wyłapują podczas okresowych badań technicznych efekty tuningu niezgodne z przepisami, a żeby potwierdzić tę tezę nie trzeba wcale przeprowadzać skomplikowanych badań, wystarczy uważnie rozejrzeć się po ulicach i zobaczyć, jakie tam jeżdżą pojazdy.
Żeby zorientować się, czy modyfikacje pojazdu są lub będą legalne, trzeba zajrzeć przede wszystkim do trzech aktów prawnych.

Aktem wyjściowym jest ustawa z dnia 20 czerwca 1997 r. „Prawo o ruchu drogowym” (DzU z 2005 r., nr 108, poz. 908 z późn. zm.). Dział III tej ustawy dotyczący pojazdów zawiera w rozdziale 1 warunki techniczne, którym powinny odpowiadać te pojazdy.
Zgodnie z art. 66 ust. 1 tej ustawy pojazd uczestniczący w ruchu ma być tak zbudowany, wyposażony i utrzymany, aby korzystanie z niego:
1) nie zagrażało bezpieczeństwu osób nim jadących lub innych uczestników ruchu, nie naruszało porządku ruchu na drodze i nie narażało kogokolwiek na szkodę
2) nie zakłócało spokoju publicznego przez powodowanie hałasu przekraczającego poziom określony w przepisach szczegółowych

3) nie powodowało wydzielania szkodliwych substancji w stopniu przekraczającym wielkości określone w przepisach szczegółowych
4) nie powodowało niszczenia drogi
5) zapewniało dostateczne pole widzenia kierowcy oraz łatwe, wygodne i pewne posługiwanie się urządzeniami do kierowania, hamowania, sygnalizacji i oświetlenia drogi przy równoczesnym jej obserwowaniu
6) nie powodowało zakłóceń radioelektrycznych w stopniu przekraczającym wielkości określone w przepisach szczegółowych
Łatwo zauważyć, że są to reguły generalne, które są doprecyzowane w przepisach szczegółowych, ale nawet, gdy zajrzymy do pkt. 2, gdzie jest mowa o zakłócaniu spokoju publicznego przez powodowanie nadmiernego hałasu, nie trudno się zorientować, że pojazd, w którym dokonano wymiany tłumika na sportowy, a raczej na pseudosportowy, będzie w większości przypadków emitował nadmierny hałas, a używanie tego pojazdu będzie sprzeczne z art. 66 ust. 1 pkt 2 ustawy „Prawo o ruchu drogowym”. Grozi to oczywiście mandatem ze strony policji.

Drugim aktem prawnym, który należy wziąć pod uwagę, jest rozporządzenie ministra infrastruktury z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia (DzU z 2003 r., nr 32, poz. 262 z późn. zm.), będące doprecyzowaniem ustawy „Prawo o ruchu drogowym” pod kątem tego, jakim warunkom technicznym powinny odpowiadać pojazdy. Tak jak w ustawie (jak już wspomniałem) jest np. mowa o nadmiernym hałasie, tak w tym rozporządzeniu zostało precyzyjnie określone w decybelach, jakich wartości nie może przekroczyć poziom hałasu emitowany przez pojazd, np. poziom zewnętrzny samochodu osobowego o zapłonie iskrowym nie może przekroczyć 93 dB, a o zapłonie samoczynnym – 96 dB.
Trzecia regulacja to rozporządzenie ministra infrastruktury z dnia 16 grudnia 2003 r. w sprawie zakresu i sposobu przeprowadzania badań technicznych pojazdów oraz wzorów dokumentów stosowanych przy tych badaniach (DzU z 2003 r., nr 227, poz. 2250 z późn. zm). Akt ten precyzuje co i w jaki sposób ma sprawdzać diagnosta podczas badania technicznego pod kątem zgodności pojazdu z warunkami technicznymi, które są zawarte w dwóch ww. aktach.

Artykuł ma charakter wstępny do szerszego zagadnienia, jakim jest tuning pojazdów, nie tylko jeżeli weźmiemy pod uwagę zakres modyfikacji pojazdu, ale także pod kątem regulacji prawnych, z którymi zmodyfikowany samochód powinien być zgodny, aby legalnie poruszał się po drodze. W następnym numerze przedstawię przykłady konkretnych modyfikacji pojazdów oraz ich zgodności lub nie z obowiązującymi przepisami. Zapraszam Czytelników do wyrażenia swoich sugestii na ten temat i zachęcam do kontaktu z redakcją „Serwisu Motoryzacyjnego”.

Autor – Marcin Barankiewicz
Artykuł ukazał się w numerze 4/2009 „Serwisu Motoryzacyjnego

 

Dowiedz się więcej

Tuningowe tarcze hamulcowe
Tuningowe tarcze hamulcowe

Zmiana wyglądu pojazdu za sprawą tuningowanych tarcz hamulcowych dla jednej grupy użytkowników jest celem, a dla drugiej pewnego rodzaju efektem „ubocznym”. Dla tej drugiej grupy najistotniejsza jest poprawa skuteczności hamulców. Tuning – skuteczniejsze hamowanie Najczęściej na modyfikowane tarcze decydują się kierowcy, którzy zdecydowali się również na modyfikacje silnika zwiększające jego moc i moment obrotowy. Spora […]

Komentarze

Brak komentarzy