Prezes zarządu Bosch: „Samochód w takiej formie w jakiej znamy go dzisiaj, przejdzie wkrótce do historii”

, 2 grudnia 2016, 10:47

Podróż służbowa do Londynu w nieodległej przyszłości: kierowca już widzi zjazd na lotnisko, kiedy listonosz dzwoni do drzwi jego domu. Nie stanowi to żadnego problemu pod warunkiem, że inteligentny samochód jest połączony za pomocą sieci z inteligentnym domem.

Wystarczy krótka wideo rozmowa z listonoszem, aby kierowca z panelu ekranu dotykowego otworzył drzwi frontowe. Następny przystanek: garaż na lotnisku. Pojazd automatycznie przejmuje zadanie znalezienia wolnego miejsca, podczas gdy kierowca udaje się do strefy bezpieczeństwa na lotnisku. Po wylądowaniu w Londynie podróżny otrzymuje na swojego smartfona informację o korkach na wszystkich drogach dojazdowych, a system sugeruje alternatywny środek transportu w postaci pociągu do Regents Park. Następnie podróżny przesiada się do samochodu elektrycznego, który został zarezerwowany już wcześniej.

Taką wizję podróży służbowej w erze mobilności i powszechnego dostępu do sieci zaprezentował Volkmar Denner, prezes zarządu Robert Bosch GmbH na kongresie Automobilwoche Congress w Berlinie. Denner podkreślił, że przyszłość branży motoryzacyjnej będzie kształtowana przez rozwój usług związanych z zapewnieniem mobilności. Oczekuje się, że tylko w latach 2017-2020 światowy rynek usług mobilnych rozwijanych w oparciu o dostęp do sieci będzie rósł o prawie 25% rocznie. Już za kilka lat, w ramach Internetu rzeczy (IoT) samochody będą komunikowały się z innymi podłączonymi do sieci środkami transportu, a nawet z inteligentnymi domami. „Samochód w takiej formie w jakiej znamy go dzisiaj, przejdzie wkrótce do historii” – stwierdził Denner. „Dziś korzysta się z internetu, aby zarezerwować pokój w hotelu; w przyszłości internet będzie wykorzystywany do zwiększenia mobilności” – dodał Denner.

Aby to było możliwe samochody prywatne staną się częścią zintegrowanego rozwiązania, które obejmie transport publiczny i całą infrastrukturę miejską. Ludzie dzisiaj wciąż myślą o mobilności w kategoriach posiadania własnych pojazdów. Jednak w ciągu kilku następnych lat to się zmieni za sprawą 3 etapów rozwoju.

Etap pierwszy: samochody podłączone do sieci
Już dziś praktycznie wszystkie nowe samochody sprzedawane w Niemczech mogą łączyć się z siecią. Dane o ruchu dostępne w czasie rzeczywistym, obsługa połączeń awaryjnych eCall i pobieranie muzyki wymagają dostępu do internetu. Bosch już dziś umożliwia utrzymywanie łączności sieciowej w czasie jazdy. Kierowcy mogą używać zarówno danych pozyskiwanych w czasie rzeczywistym jak i pobierać treści rozrywkowe poprzez zainstalowane systemy infotainment. Jednak dzięki dostępowi do internetu samochód przyszłości będzie w stanie zrobić o wiele więcej – zostanie osobistym asystentem kierowcy. Wraz ze wzrostem stopnia automatyzacji, kierowca może stać się pasażerem, kiedy sam zechce. „Samochód, obok domu i biura, będzie dla człowieka trzecim środowiskiem życia" – wyjaśnił Denner.
 

Etap drugi: usługi mobilne z dostępem do sieci poza samochodem
Łączność internetowa wykracza daleko poza maskę silnika: zyskuje na popularności również w transporcie publicznym i przy okazji użytkowania samochodu przez kilka osób (tzw.car-sharing). Bosch już teraz testuje rozwiązania przyszłości w ramach projektu Stuttgart Services. Firma dostarcza oprogramowanie, które łączy z siecią różne środki transportu. Dzięki temu oprogramowaniu wystarczy jedna karta chipowa, aby korzystać z różnych środków transportu w mieście. Mechanizm działania jest podobny jak w przypadku karty wejściowej na basen lub do biblioteki. „Nasze rozwiązania mobilne wykraczają poza technikę samochodową" –stwierdził Denner. W łączącym się z siecią asystencie mobilności tkwi jeszcze większy potencjał: Bosch tworzy w ramach projektu moveBW asystenta mobilności, który sprawi w przyszłości, że kierowcy w aglomeracji Stuttgartu będą mogli zaplanować trasę z wykorzystaniem różnych środków transportu, łącznie z przesiadaniem się na rowery, do pociągów i autobusów. Wyjątkowość tego projektu polega na tym, że wystarczy jedna aplikacja, aby wygodnie zaplanować, zarezerwować i opłacić podróż obejmującą różne środki transportu.

Etap trzeci: Internet rzeczy, czyli połączenie sieciowe pomiędzy samochodami, domami i miastami
Dla prezesa Dennera łączność z siecią stanowi jednak coś więcej niż przemieszczanie się z punktu A do punktu B. „Nie mówimy tylko o definiowaniu mobilności na nowo, ale o łączeniu ze sobą różnych obszarów życia człowieka" – powiedział Denner. Gdyby samochód połączyć za pośrednictwem chmury z inteligentnym domem, a nawet inteligentnym miastem, to według Dennera powstałyby dodatkowe korzyści dla wszystkich. „Nie oferujemy ludziom jedynie najlepszego sposób dotarcia do miejsca przeznaczenia, ale dzięki łączności z siecią jesteśmy w stanie podarować im czas" – powiedział w swoim wystąpieniu Denner.

Komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłącznie prywatną opinią ich autorów. Jeśli uważasz, że któryś z kometarzy jest obraźliwy, zgłoś to pod adres redakcja@motofocus.pl.

Anonim, 1 grudnia 2016, 8:02 0 0

A potem już tylko matrix

Odpowiedz

xtz660, 5 grudnia 2016, 8:33 0 0

A hakerzy się cieszą, każdy "inteligenty" dom/samochód/garaż laptopem otworzą ;-) I to w białych rękawiczkach!

Odpowiedz