Samozatrudnienie w warsztatach samochodowych – prawda czy mit?

, 12 czerwca 2013, 12:44

Od wielu lat obserwowany jest w Polsce trend tzw. samozatrudnienia. Z jednej strony można zastanawiać się nad etyczną stroną takiego „zatrudnia” pracowników, jednak z drugiej strony wiele osób, które w ten właśnie sposób pracują na „etacie” podkreśla swoje zadowolenie z takiego właśnie rozwiązania i w większości deklarują, iż dzięki temu mogą osiągać większe zarobki.

Z danych ZUS wynika, że w 2011 roku w Polsce zarejestrowano tylko ok. 37 tysięcy nowych firm. W poprzednich latach liczba nowo powstałych przedsiębiorstw wahała się od 80 tys. do 100 tys. rocznie. ZUS zwraca uwagę, że tylko połowa z założonych działalności to firmy jednoosobowe. 

Jak to wygląda na rynku warsztatów? Czy również jest „normą”, czy może raczej mitem?

Zapraszamy do udziału w sondażu, który z pewnością pozwoli na dalsze wnioski.

{uri:/ankietka/10}

Dowiedz się więcej

Prawda o samozatrudnieniu w warsztatach – wyniki ankiety
Prawda o samozatrudnieniu w warsztatach – wyniki ankiety

Od wielu lat obserwowany jest w Polsce trend tak zwanego samozatrudnienia rozumianego jako jednoosobowa działalność gospodarcza i świadczenie usług dla jednego zleceniodawcy. Nasza ankieta miała za zadanie zweryfikować, czy ta forma popularna jest także w branży warsztatowej. Samozatrudnienie w warsztatach samochodowych Wiele firm proponuje pracownikom przechodzenie z pracy na etacie na tzw. samozatrudnienie.  Dla firm […]

Komentarze

Komentarz musi być dłuższy niż 5 znaków!

Proszę zaakceptuj regulamin!

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłącznie prywatną opinią ich autorów. Jeśli uważasz, że któryś z kometarzy jest obraźliwy, zgłoś to pod adres redakcja@motofocus.pl.

Anonim, 14 czerwca 2013, 16:50 0 0

JESTEŚMY FIRMĄ "STARĄ" A TAKIE DZIAŁAJĄ NA STARYCH SPRAWDZONYCH ZASADACH. SAMOZATRUDNIENIE TO NOVUM POWSTALE W LATACH PO 2000 ROKU. NIE POPIERAMY.

Odpowiedz

Anonim, 14 czerwca 2013, 20:20 0 0

Też nie popieram ale sam tak pracuje, nie popieram też wielu innych rzeczy a i tak są, można sobie nie popierać a i tak zadecyduje chciwość, popyt albo kryzys. Nie popieram produkcji coraz bardziej tandetnych samochodów a już nawet najlepsze marki się zeszmaciły bo koszty, bo klient chce taniej, bo musi mieć nowe co 3 lata. Fakt skoro po 3 latach się auto sprzedaje to po co robić lepsze. Tylko później ktoś inny musi takim zdyblem jeździć. Szkoda słów.

Odpowiedz

Anonim, 14 czerwca 2013, 21:33 0 0

Wszelkie sposoby obniżenia kosztów spowodowane są tym, że stworzony przez kolejne rządy wolnej Polski system podatkowo-zusowy po prostu je wymusza. Przedsiębiorca może albo ograniczać zdzierstwo państwa, albo zamknąć działalnosć, prędzej czy później. Co to ma wspólnego z wolnością gospodarczą? Nic. Zniszczeć prywaciarza, zniszczyć badylarza - te hasła ciągle przyświecają polskim politykom i urzędnikom.

Odpowiedz

Anonim, 14 czerwca 2013, 23:28 0 0

Powiem krótko jak ktoś nie pierze brudnych pieniędzy na swoim warsztaciku to ciężko
utrzymać etacik
Samozatrudnienie to siła wyższa
Ja resztkami sił utrzymuje pracownika na etacie nie wiem jak długo tak pociągnę

Odpowiedz

Anonim, 15 czerwca 2013, 21:42 0 0

przewaznie i tak warsztaty pracoja na czarno garaze szopki pod domem obnizajo standart i koszty nikt nie placi zusu podatkow biora pieniadze z biura pracy na otworzenie dzialalnosci a pozniej wyrejstrowuja ale jednak pracuja nik tego nie sprawdza a jeszcze biora kuronia i smieja sie innym w gebe znam nascie takich dziupli nie tyka ich inspekcja bo przeciez niema dzialalnosci i tak dalej i tak dalej moze tymi sie ktos zajmie

Odpowiedz

Anonim, 24 czerwca 2013, 17:31 0 0

Najlepiej to założyć firme jako Sp.z o.o ,jest możliwość ominięcia płacenia ZUS-u,tyle że emeryturki nie dostaniemy ,żeby mieć darmowe świadczenia wystarczy podpiąć się pod współmałżonka .Ja na nieszczęście zarejestrowałem firmę jako spółka cywilna i muszę walić podwójny ZUS plus 4 pracowników .CZARNA ROZPACZ I jeszcze na dodatek co chwile kontrola jak nie BHP to sanepid (za nie długo pewnie będą jeszcze wymagać wymazy)

Odpowiedz

Anonim, 1 lipca 2013, 0:47 0 0

Firmę posiadam od 1983-go roku. Pracuję od 8,00 do 20,00 lub 22,00. Samochód jakim się poruszam to Opel Omega z 1992 roku. Nie piję i nie palę, nie posiadam żadnych oszczędności. Moje pytanie brzmi: JAK TO SIĘ DZIEJE, że 30-STO LATEK POSIADA MAJĄTEK WARTY np 300 tys i zero zadłużenia w bankach , kiedy jego czas pracy po ukończeniu studiów to 4 - 5 lat i startuje na radnego, żeby zmienić nasze życie na "lepsze"

Odpowiedz