Przepowiednie pandemiczne

, 1 czerwca 2020, 11:38

Pandemia trwa i jeszcze trwa mać, że posłużymy się złotą strofą klasyka. Ale już się jakby wypogadza. Kiedy na początku kwarantanny odwiedziliśmy znajomy warsztat, atmosfera była podła, a na placu pusto. Właściciel postanowił czasowo zamknąć interes na dwa tygodnie, częściowo ze strachu o zdrowie własne i pracowników.

Grzegorz Kacalski

Niestety mechanik samochodowy to zawód, którego nie sposób uprawiać siedząc w domu, więc pracownicy zdrowo się na tym postojowym wynudzili, nie mówiąc już o tym, że niewiele zarobili. Dziś jednak warsztat prosperuje lepiej niż się można było obawiać. Klienci przyjeżdżają, ludzie mają robotę. Miejmy nadzieję, że te obserwacje w skali mikro potwierdzą się również w skali makro.

Gazety opiniotwórcze puchną od bardzo skądinąd ciekawych tekstów na temat tego, jak pandemia wpłynie na nasze życie. Niestety są to spekulacje nie poparte twardszymi danymi i niewiele z nich dla nas wynika, tym bardziej, że przepowiednie są często sprzeczne nawzajem. Dotyczy to również branży motoryzacyjnej. Jedni twierdzą na przykład, że pandemia tak zachwiała światową ekonomią, iż Europejski Zielony Ład przewidujący m.in. szybkie upowszechnienie się elektromobilności trzeba będzie odłożyć ad calendas Greacas. Są jednak i tacy, którzy wieszczą przyspieszenie wdrażania tych rozwiązań.

Jak będzie, zobaczymy. Pewne jest na razie to, że chwilowo możemy zapomnieć o lataniu na wakacje na wyspy Hula-Gula, chyba że mamy na zbyciu pięć tygodni urlopu. Dwa na kwarantannę tam, dwa na kwarantannę w kraju, i ewentualnie jeden dodatkowy tydzień, żeby poleżeć pod lada palmą. Zdaje się więc, że czekają nas rodzinne wyjazdy nad zimny Bałtyk na ciepłe piwo z parawanem, oraz w góry, by zdobywać szczyty, odczekawszy najpierw dwie godziny w kolejce na szlaku. Pocieszające jest jednak to, że będziemy musieli pojechać samochodem.

Komentarze

Komentarz musi być dłuższy niż 5 znaków!

Proszę zaakceptuj regulamin!

Brak komentarzy!