Remont silnika jej niestraszny! Wywiad z Kobietą Mechanik.

, 15 października 2019, 13:13

Karolina Aksamit od kilku lat pracuje w warsztacie samochodowym. Nie na recepcji czy w dziale zamówień, ale przy podnośniku, naprawiając auta klientów. Jedna z niewielu w Polsce kobiet-mechaników opowiedziała nam m.in. o tym, jak odkryła swoje powołanie do zawodu oraz jak jest postrzegana przez klientów swojego warsztatu?

Witold Hańczka: Jaka jest historia Pani drogi zawodowej? Czy zawsze ciągnęło Panią do motoryzacji i mechaniki czy był to raczej przypadek, zrządzenie losu?

Karolina Aksamit: Od zawsze interesowały mnie jednoślady, od dziecka marzyłam o uwalnianiu emocji poprzez osiąganie zawrotnych prędkości, ale troska rodziców i moje 155 cm wzrostu szybko zweryfikowały te plany. Tak naprawdę moja przygoda z mechaniką zaczęła się dość niespodziewanie w ciągu kilku miesięcy. Jeździłam z moim pierwszym samochodem od warsztatu do warsztatu. Szukałam mechanika, który podejdzie do tematu rzeczowo nie patrząc na mnie z góry i myśląc kategoriami „baba i tak się nie zna – wymienimy jakieś uszczelki, a weźmie się kasę jak za remont silnika”. Z każdym kolejnym warsztatem utwierdzałam się w przekonaniu, że coraz trudniej o prawdziwego fachowca. Pocztą pantoflową dowiedziałam się, że 40 km od mojego miejsca zamieszkania jest „samochodowy kot”, który na pewno naprawi mój samochód. Umówiłam się więc pełna optymizmu i nie zawiodłam się. Nie mam wątpliwości, że coś więcej niż przypadek skierowało mnie do tego warsztatu, gdyż ten „samochodowy kot” to obecnie mój życiowy i zawodowy partner.

Czy ma Pani wykształcenie w kierunku mechaniki pojazdowej czy mozna powiedzieć, że jest Pani raczej samoukiem?

Nie mam wykształcenia mechanicznego lecz informatyczne, ale mam naprawdę wspaniałego nauczyciela, a wiedzę pogłębiam uczęszczając na szkolenia zawodowe.

Jakie typy napraw są Pani domeną, a których woli Pani nie wykonywać?

Nie lubię zmieniać opon. Moje ulubione zajęcia to wszystko, co związane z silnikiem: uszczelki głowicy, rozrządy, remonty generalne. Wszystko, co wymaga precyzji i skupienia. Mamy obecnie dostęp do urządzeń, które ułatwiają pracę, więc w zasadzie nic nie jest dla mnie zbyt ciężkie. Znając choćby podstawy fizyki, każdą śrubę da się odkręcić, potrzebna jest tylko dłuższa dźwignia.

Czy kiedy zaczęła Pani pracować jako mechanik, zmienił się profil klientów warsztatu? Zaczęło go odwiedzać więcej kobiet?

Tak, zauważyłam, że kobiety zaczęły się bardziej interesować i dopytywać. Z całej Polski płynęła korespondencja z prośbami o pomoc czy podpowiedź od kobiet, które czuły, że ktoś chce je oszukać. Kiedy tylko mogłam, zawsze pomagałam. W warsztacie wiele kobiet bardziej komfortowo czuje się, gdy przy przeglądzie czy wymianie jakiegoś elementu jest obecna kobieta.

Jak ocenia Pani podejście mężczyzn, widzących pracującą w warsztacie kobietę? Czy ma Pani jakieś związane z tym anegdoty?

Mężczyźni bardzo różnie na to reagowali. Jedni wręcz z przesadną euforią twierdzili, że to super i w żartach proponowali małżeństwo. Inni z kolei nieśmiało prosili, żeby na ich auto zerknął jednak Piotr lub któryś z pozostałych mechaników.

Kiedyś pewien Pan przyjechał tylko, żeby dolać płynu hamulcowego. Gdy złapałam za butelkę, on z przerażeniem wykrzyknął „Nie, nie, nie wolę żeby to zrobił któryś z panów”. Odebrałam to zachowanie jako dziwne, gdyż była to banalna sprawa. W większości jednak mężczyźni do mojej pracy w warsztacie podchodzili z nieskrywanym podziwem i szacunkiem.

Czy obiektywnie w Pani ocenie pracę mechanika można określić jako ciężką?

Praca mechanika jest przede wszystkim brudna, ale na pewno często bywa też ciężka. Jest to praca fizyczna, w której nigdy nie wiemy, co nas czeka. Czasami zwykła wymiana świec może skończyć się wierceniem w głowicy i z 30 minut pracy robi się cały dzień. Np. skrzynie biegów są ciężkie, dla mnie zbyt ciężkie bym poradziła sobie bez podnośnika. Przy pracy mechanika potrzebne jest myślenie, nawet gdy silnik przekłada się używając żurawia. Trzeba wiedzieć, co gdzie i jak zaczepić.

Czy zdarzyło się Pani spotkać inną przedstawicielkę płci pięknej, pracującej w fachu mechanika samochodowego?

Jeśli chodzi o kobiety w branży to w okolicy jestem jedyna. Przez moje konto na Facebooku –  Kobieta Mechanik udało mi się nawiązać różne kontakty z kobietami, które zajmują się lub chciałyby zająć się mechaniką samochodową.

Co w Pani opinii odstrasza kobiety od tego zawodu?

Odstrasza przede wszystkim to, że trzeba się ubrudzić i to bardzo, ale to wszystko zależy od podejścia i przygotowania. Mnie moja praca nie przeszkadza, aby mieć zawsze zadbane i pomalowane paznokcie czy zrobione rzęsy. Jestem przecież nie tylko mechanikiem, ale przede wszystkim kobietą i mamą dwójki przecudownych dzieci.

Jakie są Pani plany zawodowe, aspiracje na przyszłość?

Bardzo chciałabym bardziej niż do tej pory uaktywnić się w Internecie, stworzyć coś na kształt samouczka dla kobiet oraz innych osób, które chcą poszerzyć swoją wiedzę o motoryzacji. Mogłabym pokazywać zasadę działania podzespołów w samochodzie oraz wskazywać na ich typowe usterki. Sądzę, że takich treści prezentowanych przez kobiety obecnie brakuje.

Komentarze

Komentarz musi być dłuższy niż 5 znaków!

Proszę zaakceptuj regulamin!

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłącznie prywatną opinią ich autorów. Jeśli uważasz, że któryś z kometarzy jest obraźliwy, zgłoś to pod adres redakcja@motofocus.pl.

Anonim, 15 października 2019, 13:55 3 0

Brawo za pasję i zainteresowania, ale z BHP to trochę mało wyobraźni, w sandałkach do napraw, u nas w sandałkach to tylko wychodzą z serwisu, a cha dłuższą dźwignią to można najczęściej tylko urwać śrubę.

Odpowiedz

ZnajdzMechanika, 15 października 2019, 15:48 0 0

Sama niedawno trafiłam do warsztatu, gdzie pracuje kobieta i zajmuje się dosłownie wszystkim, a po godzinach pracy jeździ samochodem terenowy. Z ogromną pasją naprawia samochody, robi konserwacje i z naprawy jestem bardzo zadowolona. Zapraszam do nas, może uda się stworzyć swoje miejsce w internecie :)

Odpowiedz

aaaaa, 15 października 2019, 23:13 0 0

Wszyscy tylko internet a robić to się nie chce :P
Oczywiście bez urazy :) Powodzenia !

Odpowiedz

Anonim, 15 października 2019, 23:34 1 0

Szacun dla Pani. Chętnie oddam auto w Pani ręce wierząc że będzie dokładniej naprawione niż przez faceta (rutyniarza) A wracając do spraw BHP radzę związać włosy i nałożyć jakikolwiek nakrycie głowy żeby nie zdarzyło się że pracujący silnik oskalpuje Panią, czego oczywiście nie życzę, wystarczy chwila dekoncentracji, powiew powietrza ...

Odpowiedz

kokoszka, 16 października 2019, 8:53 3 -1

Tipsy na pewno pomagają..

Odpowiedz

Anonim, 16 października 2019, 13:48 2 0

Po logo widać, że to nie mały serwis, ale właściciel chyba nie ogarnia do końca co się na warsztacie dzieje, bo dopuszczanie do napraw w takim stroju i włosami to samo się prosi o kuku, poza tym pogratulować zainteresowania.

Odpowiedz

Kasia, 16 października 2019, 13:53 6 -3

Chłopcy, serio myślicie, że te zdjęcia zostały wykonane przy zwykłej pracy!? Nie nie, na pewno nie. Dziewczyna musiała zapozować do zdjęcia, więc włosy rozpuściła. Trochę wyobraźni i zrozumienia dla płci przeciwnej!

Odpowiedz

Anonim, 16 października 2019, 17:49 2 -1

Odnosimy się do tego co widać na fotkach.

Odpowiedz

A.SZ, 17 października 2019, 8:41 0 0

i sandałki na warsztacie bardzo dobry pomysł

Odpowiedz

DiDi, 17 października 2019, 12:14 1 0

Co by nie powiedzieć, ktoś kto wywiad przeprowadził i przy okazji sesję wykonał, powinien zadbać o spójność wizerunku. Zgadzam się, ze w oczy kole strój i włosy i niestety, psuje cały zaplanowany efekt WOW, że kobieta też może być świetnym mechanikiem.. Raczej działa przeciwnie..

Odpowiedz

Anonim, 19 października 2019, 23:06 0 0

Najlepsze jest ze śrubą i dźwignią w tym warsztacie naprawa to pełna profeska.

Odpowiedz

olo34, 21 października 2019, 12:13 1 0

Fajne buty BHP akurat na warsztat :)

Odpowiedz