Fabryka Lauber odwiedzona przez mechaników

Redakcja, 10 maja 2017, 16:13

Pod koniec kwietnia w fabryce Lauber w Słupsku odbyły się dni otwarte. Frekwencja dopisała i grupa mechaników oraz osób związanych z branżą napraw samochodów, miała okazję na żywo zobaczyć jak wygląda cały proces fabrycznej regeneracji części.

Goście rozpoczęli swoją wizytę od zwiedzania części magazynowej fabryki. W tym miejscu przechowywane są rdzenie zebrane z rynku oraz tak zwane części drobne, które są niezbędne w procesie regeneracji. Specjalny dział w firmie zajmuje się przyjmowaniem i rejestrowaniem rdzeni. Otrzymują one swój unikalny numer, który będzie im towarzyszył już przez cały proces regeneracji. Na poszczególnych jego etapach pracownicy fabryki odznaczają, że dana część przeszła dane czynności, co pozwala mieć większą kontrolę nad jakością.

W przypadku kiedy przytrafiłaby się reklamacja, firma jest w stanie odtworzyć proces regeneracji i sprawdzić na którym etapie coś mogło pójść nie tak. Praktyka pokazuje jednak, że niestety, większość reklamacji jaka trafia do Laubera często spowodowana jest nieprawidłowym montażem części. Dlatego firma kładzie duży nacisk na szkolenia techniczne dla mechaników.

Po zwiedzeniu części magazynowej wycieczka udała się w najbardziej interesujące miejsce, czyli w tą część fabryki w której odbywa się regeneracja. W słupskiej fabryce pracuje około 120 osób, a powierzchnia produkcyjna wynosi 4,5 tys m2. Biorąc pod uwagę fabryki producentów części, nie jest to ogromny zakład, jednak na zwiedzających robi dobre wrażenie.

W tym miejscu regenerowane są takie elementy jak:

  • rozruszniki,
  • alternatory,
  • zaciski hamulcowe,
  • przekładnie kierownicze,
  • pompy wspomagania,
  • kompresory klimatyzacji,
  • elementy diesla – wtryskiwacze CR oraz pompy wtryskowe.

Każda grupa produktowa posiada swoje stacje. W zakładzie znajduje się także pomieszczenie lakierni.

Rdzenie, które spływają do fabryki z rynku najpierw zostają zweryfikowane pod kątem ich przydatności do regeneracji. Każda grupa towarowa ma swoje wymagania, które mogą zdyskwalifikować dany rdzeń. Kolejnym etapem po zatwierdzeniu i nadaniu unikalnego numeru zawsze jest dokładne czyszczenie. Służą do tego specjalne narzędzia i myjki. Przykładowo, przekładnie kierownicze czy też rozruszniki po myciu wstępnym, są dodatkowo czyszczone za pomocą urządzenia roto-wibracyjnego.

Co się kryje pod tą nazwą?

Za pomocą wibracji urządzenie to wprawia w ruch znajdujące się w jego korycie kształtki ceramiczne, które szlifują powierzchnię części. Pozbawiają ją zanieczyszczeń, korozji i wygładzają ją. To jednak nie koniec czyszczenia. Później w trakcie procesu podlegają także myciu ultradźwiękami.

Wszystkie części regenerowane są wieloetapowo, dzięki czemu proces ten przebiega kompleksowo. Także wszystkie części bez wyjątków są testowane na specjalistycznych urządzeniach, które sprawdzają ich jakość i parametry. Szczegółowa kontrola jakości jest tym co zwróciło szczególną uwagę zwiedzających. Każda grupa towarowa zanim zostanie zaplombowana i zapakowana do pudełka musi odwiedzić swoja stację kontrolną.

Wspomniane przekładnie kierownicze podlegają testom pneumatycznym, których przeprowadzenie nie jest możliwe w warunkach warsztatowej regeneracji. Wybór testowany jest 3-etapowo:

  • na niskim ciśnieniu,
  • na wysokim ciśnieniu,
  • na średnim ciśnieniu w teście ciągłym.

Służy do tego specjalny tester przekładni kierowniczych, który pozwala wyeliminować ewentualne niedoskonałości (w przypadku regeneracji warsztatowej, niestety, ale zazwyczaj takie usterki wychodzą dopiero po montażu części na samochodzie).

Podczas testu w przekładni mierzone są także inne parametry takie jak przepływ oleju czy jego temperatura. Bardzo restrykcyjnie sprawdzana jest jakość kompresorów klimatyzacji. Firma Lauber jako jedyna w Polsce posiada certyfikat DENSO na regenerację tych komponentów. Goście w fabryce na własne oczy mogli zobaczyć, że podczas regeneracji tych produktów używane są podzespoły DENSO, które pracownicy przy nich rozpakowywali z opakowań przed montażem.

Po zakończeniu zwiedzania hali, odwiedzający zostali zaproszeni do sali konferencyjnej w której przedstawiono im dodatkowe informacje techniczne. Goście zgodnie twierdzili, że wizyta w fabryce nie była czasem straconym i pozwoliła im inaczej spojrzeć na pewne kwestie związane z regeneracją części. Na pewno wiele osób po tym co zobaczyło w Słupsku zrozumiało na czym polega różnica pomiędzy regeneracją fabryczną, a naprawą części w warunkach warsztatowych.

Kolejne dni otwarte odbędą się 19 maja i są jeszcze wolne miejsca do udziału w tym bezpłatnym wydarzeniu. Wszystkich chętnych, przedstawiciele Laubera zapraszają do przesyłania swoich zgłoszeń za pomocą formularza na stronie internetowej.

Komentarze

Brak komentarzy