Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Tuningowe tarcze hamulcowe

Zmiana wyglądu pojazdu za sprawą tuningowanych tarcz hamulcowych dla jednej grupy użytkowników jest celem, a dla drugiej pewnego rodzaju efektem „ubocznym”. Dla tej drugiej grupy najistotniejsza jest poprawa skuteczności hamulców.

Tuning - skuteczniejsze hamowanie

Najczęściej na modyfikowane tarcze decydują się kierowcy, którzy zdecydowali się również na modyfikacje silnika zwiększające jego moc i moment obrotowy. Spora jest też grupa osób używających tak przerobionego samochodu do celów sportowych. Tuning układu hamulcowego jest w tych przypadkach bardzo rozsądnym wyborem. Większe osiągi samochodu powinny łączyć się z możliwością skuteczniejszego hamowania.

Ingerując w układ hamulcowy należy mieć świadomość, że opóźnienia osiągane w czasie hamowania zależą głównie od przyczepności opon do nawierzchni. Układy hamulcowe seryjnych samochodów są tak zaprojektowane, aby umożliwić zablokowanie kół nawet na nawierzchni o optymalnej przyczepności (np. suchy asfalt). W pojazdach wyposażonych w układ  ABS do takiego zablokowania oczywiście nie dochodzi i przy maksymalnie wciśniętym hamulcu wszystko odbywa się na granicy przyczepności. Do materiałów ciernych  mających zastosowanie w „cywilnych” samochodach dodaje się substancje zmniejszające współczynnik tarcia (np. grafit). Umożliwiają one precyzyjne dozowanie siły hamowania i nie powodują efektu gwałtownego „łapania” hamulców. Dlaczego zatem wielu użytkowników decyduje się na wprowadzenie zmian w układzie hamulcowym?

Aby pokazać, co możemy osiągnąć modyfikując układ hamulcowy trzeba przybliżyć nieco teorii związanej ze zjawiskami zachodzącymi w czasie hamowania. Poruszający się samochód posiada energię kinetyczną wprost proporcjonalną do jego masy i kwadratu prędkości. W czasie hamowania energia ta jest zamieniana w ciepło wydzielające się na trących elementach. Ciepło to powoduje wzrost temperatury elementów układu. W przypadku hamulców tarczowych są to klocki, tarcze, zaciski i w pewnym stopniu także piasty kół. Nadmierny wzrost temperatury tych elementów może spowodować znaczny spadek siły hamowania, aż do jej całkowitego zaniku. Skutkuje też znacznym skróceniem żywotności tarcz i klocków hamulcowych. Przyjmuje się, że bezpieczna temperatura okładzin hamulcowych to 200ºC. powyżej tej temperatury pojawia się zjawisko fadingu, czyli stopniowego spadku siły hamowania (z ang. fade – zanikać). Mechanizm powstawania tego zjawiska jest następujący. Substancje wiążące, wchodzące w skład materiału ciernego w miarę wzrostu temperatury zaczynają wydzielać gazy. Gazy te tworzą między okładziną a tarczą hamulcową rodzaj poduszki. Powoduje ona, że klocek „ślizga” się po tarczy, co znacznie zmniejsza moment hamujący. Aby uzyskać pożądane opóźnienie kierowca musi naciskać pedał hamulca z coraz większą siłą. Przy znacznym wzroście temperatury zjawisko fadingu może spowodować prawie całkowity zanik siły hamowania. Na zjawisko fadingu odporne są wyczynowe (tzw. metalowe) klocki hamulcowe. W przeciwieństwie do „cywilnych” klocków wymagają one do prawidłowego działania wstępnego nagrzania. Jest to jeden z powodów, dla których nie stosujemy ich w normalnym ruchu ulicznym. Trudno wyobrazić sobie, że jadąc poza miastem  hamujemy co jakiś czas, aby w razie potrzeby mieć rozgrzane hamulce.

Zalety modyfikowania hamulców

Drugim, obok fadingu niebezpiecznym zjawiskiem związanym z wysokimi temperaturami jest ...czytaj dalej

Źródło: Artykuł przygotowany na podstawie materiałów Rotinger Tuning

Dowiedź się więcej

Tuning a prawo
Tuning a prawo
Tuning samochodów (z ang. tune - stroić, regulować; tune up - podrasować, podkręcić) jest zjawiskiem rozpowszechnionym na całym świecie. Można…

Komentarze

Komentarze moderowane są przez redakcję. Przed dodaniem komentarza zapoznaj się z regulaminem.

No avatar

autor: / 3 lata temu

Pracuje jako mechanik, jaką świadomość mają ludzie jest tak niska, że boje się takim samochodem wyjechać z warsztatu (opony rok produkcji 1999, płyn hamulcowy fabryczny temperatura wrzenia poniżej 140st. C, tarcza powinna mieć min. 19 mm, ma 15 mm na nic tłumaczenie itd.)
Tacy klienci stanowią ok. 20-30% wszystkich klientów.
Na drodze każdy policjant bez wiedzy w ok. 10% samochodów może od razu zabrać dowód za spękane opony, braki w oświetleniu czy brak progu.

odpowiedz

No avatar

autor: / 3 lata temu

Twój komentarz jest bardzo konkretny i zgodny z rzeczywistością. Nie powinno się mieć zastrzeżeń do produktów made in China sygnowanych przez znanych producentów jak podawany przez Ciebie SKF. Nawet w nowych samochodach prestiżowych firm jest wiele części chińskich, ale spełniających wszelkie wymagane normy. I do takich części nie powinno się mieć zastrzeżeń. Jednak to co importują nasze największe hurtownie nie ma nic wspólnego z częściami markowymi, a najczęściej są to części z najniższej możliwej półki. Jeśli chodzi o części nie mające wpływu na bezpieczeństwo to decyzję może podjąć klient. Natomiast w przypadku części decydujących o bezpieczeństwie tj. elementy układu hamulcowego czy zawieszenia w żadnym wypadku nie powinno się montować chińszczyzny sprowadzanej przez rodzimych importerów. Nazwy, które importerzy wymyślają dla swoich części sugerują pogodzenie zachodniej Europy i przeciętny klient który się na tym nie zna jest przekonany, ze kupuje i będzie używał części made in Germany. Prowadzę serwis już od 25 lat i na temat tych wszystkich nieuczciwych praktyk mógłbym napisać książkę.
Pozdrawiam
Mechanik

odpowiedz

No avatar

autor: / 3 lata temu

Ludzie dajcie już spokój z tą chińszczyzną. Prawda jest taka, że dziś większość produktów, również tych markowych jest produkowana w Chinach.
Ostatnio zamówiłem klientowi amortyzatory Sachsa bo miały być bardzo dobre,markowe i niemieckie. Może i były markowe, może nawet i dobre ale na pewno nie niemieckie, gdyż na kartoniku widniał napis Made in China. Tą samą sytuacje miałem z łożyskami do kół firmy SKF. Klient zażyczył sobie właśnie ten produkt bo miał być dobry i nie Chiński. Niestety nabywca był wielce zdziwiony jak na kartonikach znalazł napisy Made in China.
Wszyscy dobrze wiemy, że dzisiaj każdy producent szuka taniej siły roboczej - takie czasy. Pewnie, że jest chiński produkt i chiński ale jak by na to nie patrzeć to zawsze jest chiński.

Ostatnio słuchałem wypowiedź pewnej osoby, która wiele lat mieszkała w tym kraju i pracowała. Zadano jej pytanie czy u nich również jest tyle chińskich bubli na rynku co w Polsce. Odpowiedź była zaskakująca i krótka. Nie, te tanie jadą do Polski i innych biednych krajów UE a w Chinach są dostępne tylko produkty najwyższej jakości.

Jaki z tego wniosek? To polscy importerzy są winni sprowadzając do Polski cały ten chłam klepany w szałasach z ryżu. Podpisują umowy z szemranymi firmami zlecając produkcję za minimalne kwoty. A potem płacz, że badziew i trzeba reklamować. Importerom i tak się to opłaca, wolą kupić np tarcz hamulcową za 1 Euro i sprzedać za 10 Euro w hurcie i tylko czasami przyjąć jakąś reklamacje - prawda?
Inną sprawą jest również fakt, że chińczyk też lubi kombinować i pierwszą próbkę produktów przyśle dobrą ale następne już odbiegają od normy, cóż życie!

Pozdrawiam
"lewar"

-2 odpowiedz

No avatar

autor: / 3 lata temu

W Lasocicach obok Leszna był tragiczny wypadek spowodowany pęknięciem tarczy hamulcowej. Jak się okazało tarcze były wymienione kilka dni przed wypadkiem. Sprawę bada prokuratura i biegli. Jeśli chcecie mieć podobne problemy to montujcie chińszczyznę !!!!!!

odpowiedz

No avatar

autor: / 3 lata temu

Od wielu lat zajmuję się serwisem hamulców. Jak najbardziej potwierdzam wszystkie zalety tuningowych tarcz wymienionych w artykule. Jest tylko jedno ale - nie wolno montować tuningowych tarcz made in China. Grozi to reklamacjami i bardzo nieprzyjemnymi sytuacjami z niezadowolonymi klientami. Kilka razy dystrybutorzy wprowadzili mnie w błąd, twierdząc, że sprzedawane przez nich tarcze są markowych producentów. Jak się okazało to miały tylko "markowe" nazwy. Teraz dokładnie sprawdzam kto jest producentem i nie mam żadnych problemów.

-1 odpowiedz