25 lat na rynku turbosprężarek – wywiad

, 29 października 2018, 14:00

Moto Remo świętuje właśnie swoje 25. urodziny. To kolejny przykład rodzinnej firmy, która odnosi sukcesy nie tylko na rynku lokalnym. O sprzedaży sprężarek i turbosprężarek oraz o ich regeneracji, a także o dodatkowej działalności firmy rozmawiamy z Krzysztofem Burzyńskim.

Agnieszka Wraga-Marciniak: Państwa Firma świętuje w tym roku jubileusz 25-lecia istnienia na rynku. Jak zaczęła się jej historia i jakie wydarzenia można uznać za najbardziej kluczowe w jej rozwoju?

Krzysztof Burzyński: Początki firmy sięgają połowy lat 90. – był to pierwszy okres po transformacji, kiedy rynek zaczął się uwalniać. Jednocześnie pojawiły się duże potrzeby rynku, a liczba firm była jeszcze w znacznym stopniu ograniczona. Zaczynaliśmy na rynku lokalnym, gdzie w szybkim tempie rosła liczba klientów. Pierwsze inwestycje w wiedzę na temat turbosprężarek zaczęły przynosić efekty. Wiedzieliśmy, że jest to właściwy produkt i chcieliśmy rozszerzyć obszar działania z nim związany. W 2000 r. nawiązaliśmy współpracę z głównymi producentami OE turbosprężarek, otrzymując status oficjalnego dystrybutora firmy Garrett oraz BorgWarner. Dostęp do specjalistycznej wiedzy oraz oryginalnych części do naprawy turbosprężarek był tu kluczowy i do dziś pozwala nam utrzymywać pozycję lidera na polskim rynku.

Firma to działalność rodzinna – ile pokoleń tworzy jej historię?

Naszą firmę zaczął budować mój tata. Ja, po ukończeniu studiów, aktywnie włączyłem się w jej rozwój. Chwilę później dołączyła do nas moja siostra. Pierwsze doświadczenia w  firmie zaczął już zdobywać mój syn, wiec jest to trzecie pokolenie, które bierze udział w życiu MotoRemo. Trzeba też wspomnieć, że do rozwoju firmy przyczyniła się także duża część naszej rodziny – bliżsi i dalsi krewni. Bez nich nie bylibyśmy tu, gdzie jesteśmy. Jesteśmy firmą rodzinną i jesteśmy z tego dumni.

Czy w związku ze swoim jubileuszem przygotowaliście Państwo coś specjalnego dla swoich klientów?

Zawsze staramy się oferować naszym klientom produkty najwyższej jakości, więc pod tym względem rok jubileuszowy nie jest wyjątkowy. W obecnych czasach najważniejszy dla nas wydaje się być kontakt z klientem oraz wartość dodana do produktu, który sprzedajemy. Obecnie skupiamy się na poprawie kontaktów na linii klient – doradcy techniczni Moto Remo. Ten kontakt jest bardzo ważny jeszcze przed demontażem turbosprężarki z pojazdu. Doradzamy, szkolimy i na końcu oferujemy produkt. Na to postawiliśmy w związku z jubileuszem.

Jakie marki turbosprężarek są obecnie dostępne w Moto Remo i czy oferta będzie poszerzana? W związku z coraz większą liczbą pojazdów wyposażonych w turbosprężarki na polskich drogach ten segment rynku powinien powiększać się sukcesywnie – czy zauważyli Państwo taki wzrost?

Oferta turbosprężarek jest sukcesywnie poszerzana, choć liczba głównych graczy OE jest ograniczona. Należą do nich: Garrett Advancing Motion, BorgWarner (KKK, Schwitzer), Mitsubishi Turbochargers, IHI (Clover Turbo) oraz Holset. Według prognoz producentów, w ciągu najbliższych kilku lat silniki turbodoładowane stanowić będą 70% wszystkich silników produkowanych na rynku europejskim. Oczywiście dane te dotyczą fabrycznie nowych silników. Polski rynek wtórny odbiega nieco od rynku zachodnioeuropejskiego. Wystarczy porównać średni wiek pojazdów poruszających się po naszych drogach z tymi na zachodzie Europy. Jednakże rynek polski jest w fazie dużego wzrostu, jest w nim spory potencjał.

Jaką część Państwa sprzedaży stanowią turbosprężarki regenerowane? Czy popularność tego asortymentu rośnie? Przez kogo jest najczęściej wybierany?

Produkty regenerowane ogólnie cieszą się dużym zainteresowaniem, stanowią znaczną część naszej sprzedaży i są kierowane głównie do klientów posiadających starsze auta. Wartość takich pojazdów w porównaniu do nowych jest już relatywnie niska, więc właściciele szukają tańszych rozwiązań ich naprawy. Patrząc na nasz polski rynek i średni wiek samochodu, wydaje się, że tylko to powinno definiować popularność produktu regenerowanego, ale tak nie jest.

Jednym z wyzwań, jakie stoi przed nami, jest przekonanie klientów do jakości naszych lub przez nas dystrybuowanych produktów regenerowanych. Głównym konkurentem na tym polu jest kilkaset firm regenerujących turbosprężarki, które przez lata dostatecznie zdążyły popsuć reputację produktu regenerowanego. Aby produkty regenerowane zaoferować z taką samą gwarancją, co fabrycznie nowe turbosprężarki, trzeba zainwestować w organizację systemu jakości, know-how pracowników oraz odpowiednie wyposażenie, które pozwoli tę jakość później sprawdzić. Tym się właśnie wyróżniamy na tym bardzo konkurencyjnym rynku i tu od nowa definiujemy produkt regenerowany, jaki oferujemy naszym klientom.

Jesteście firmą, która w swojej ofercie posiada również turbosprężarki do sportów motorowych – proszę powiedzieć, czym różnią się te elementy od „zwykłych” turbosprężarek?

Zostaliśmy oficjalnym dystrybutorem produktów performance, dedykowanych do motosportu – zarówno firmy Garrett, jak i BorgWarner. To dla nas bardzo duże wyróżnienie oraz dowód zaufania ze strony producentów, jako że dystrybutorów performance jest jedynie kilku w Europie.

Różnica pomiędzy turbosprężarką performance a standardową polega głównie na możliwościach, jakie daje pierwsza z nich przy podnoszeniu mocy oraz momentu obrotowego silnika. Znaczącą różnicą są też materiały użyte do produkcji turbosprężarek do sportów motorowych. Przykładem może tu być temperatura spalin, która w samochodach sportowych osiąga nawet 1300 stopni C, a korpusy turbosprężarek muszą sobie z nią poradzić. Oczywiście turbosprężarka jest tylko elementem w całym procesie modyfikacji silnika, ale niezmiernie istotnym. Gama produktów jest bardzo szeroka. Oferujemy turbosprężarki GT i GTX firmy Garrett oraz AirWerks i EFR, których producentem jest firma BorgWarner. Jako ciekawostkę mogę powiedzieć, że turbosprężarki serii GTX55 firmy Garrett dają możliwość podniesienia mocy silnika powyżej 2500 KM!

Mówiąc o motosporcie można wspomnieć Tomasza Kuchara, który na dostarczanych przez nas turbosprężarkach po raz kolejny sięgnął po tytuł Mistrza Polski w RallyCrosie w tym roku. Gratulujemy Tomku.

Swoim klientom oferujecie szkolenia produktowe i techniczne – przez kogo są one prowadzone? Czy oprócz wiedzy dają one jakieś formalne możliwości – zaświadczenia, certyfikaty?

Szkolenia prowadzone są przez długoletnich pracowników firmy, specjalizujących się głównie w tej dziedzinie. Wszyscy trenerzy przeszli wcześniej wieloetapowe szkolenia u producentów turbosprężarek – zarówno teoretyczne, jak i praktyczne.

Oferowane przez nas szkolenia prowadzone są na wielu poziomach. Kierowane są do sił sprzedażowych, handlowców, mechaników, działów technicznych oraz działów reklamacji. Prowadzimy treningi zarówno na terenie kraju, jak i za granicą – w języku angielskim. Przekazywana wiedza dzieli się na kilka etapów zaawansowania, w zależności od zapotrzebowania naszych klientów. Za cel stawiamy sobie podnoszenie kwalifikacji mechaników, gdyż większa znajomość tematyki w tej dziedzinie przynosi również wymierne korzyści naszej firmie – skutecznie zmniejsza się liczba reklamacji. Uczestnicy szkoleń otrzymują stosowny certyfikat potwierdzający jego odbycie.

Jednocześnie aktywnie bierzemy udział w szkoleniach organizowanych przez duże sieci dystrybutorów części samochodowych i to zarówno dla rynku osobowego, jak i ciężarowego. Jest to świetna okazja do zapoznania się z całą tematyką turbodoładowania, a także możliwość, żeby nas bliżej poznać.

Państwa firma prowadzi także działalność charytatywną – na czym polega akcja Pomocny Turbiś?

Jakiś czas temu poszukiwaliśmy nowych, innych od tych na rynku gadżetów dla naszej firmy i w ten sposób trafiliśmy na Turbisia. W międzyczasie okazało się, że syn jednego z naszych pracowników jest chory na bardzo rzadką chorobę. Zastanawiając się, jak możemy mu pomóc, doszliśmy do wniosku, że Turbiś najlepiej spełni swoją rolę. Turbiś ma swój profil na Facebooku i można tam zobaczyć, jak wiele osób włączyło się do pomocy poprzez zakup tej przesympatycznej maskotki. Przy tej okazji chciałbym wszystkim przyjaciołom Turbisia bardzo podziękować, a tych którzy jeszcze go nie znają zachęcić do bliższej znajomości. Wszystkich zainteresowanych zapraszam do licytacji na charytatywni.allegro.pl

Jak oceniacie Państwo swój udział w targach Automechanika 2018 – co zaprezentowaliście, czy widoczne są już jakieś efekty udziału w tej imprezie?

Targi Automechanika we Frankfurcie należą do najbardziej prestiżowych na świecie. Każda firma licząca się na rynku motoryzacyjnym powinna tam być. Do Frankfurtu zjeżdżają się klienci z całego świata: obu Ameryk, Azji i Bliskiego Wschodu. Nasza oferta na tych targach skupia się głównie wokół promocji produktów Performance i takie przede wszystkim są przez nas prezentowane. Poza nowymi kontaktami, targi są dla nas wyjątkową okazją do spotkania z aktualnymi klientami, partnerami biznesowymi oraz obserwacji tendencji rynkowych. Tegoroczna edycja zdążyła już przynieść owocną współpracę z kilkoma nowymi klientami, jak również dała sygnał do przyszłych wyzwań dla naszej firmy.

Jakie są plany targowe Moto Remo na najbliższy rok – gdzie zamierzacie Państwo wystawiać się ze swoimi produktami?

Po Automechanice nie zwalniamy, można nas było spotykać na imprezach targowych naszych sieciowych partnerów oraz w Bednarach na targach rynku agro. Pojawimy się również na imprezach poświęconych rynkowi maszyn roboczych. Uważamy, że w tym segmencie jest jeszcze dużo do zrobienia.

Jaki są plany Moto Remo na przyszłość – czy istnieją jakieś luki, które chcielibyście wypełnić? Czy pracujecie obecnie nad czymś konkretnym?

Plany na przyszłość determinowane są w dużej mierze kierunkiem, w jakim rozwija się rynek motoryzacji. Aktualnie duży nacisk kładzie się na rozwiązania hybrydowe oraz rozwój ogniw paliwowych. Wchodzą nowe techniczne rozwiązania w postaci elektrycznych kompresorów lub elektrycznych turbin. Z pewnością pojawi się to w przyszłej ofercie firmy Moto Remo.

Komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłącznie prywatną opinią ich autorów. Jeśli uważasz, że któryś z kometarzy jest obraźliwy, zgłoś to pod adres redakcja@motofocus.pl.

Anonim, 5 listopada 2018, 12:01 2 0

Wszystkiego najlepszego, sukcesów

Odpowiedz