Rozświetl życie swoich bliskich

Redakcja, 6 grudnia 2017, 14:32

Dla wielu osób najlepsze pod choinkę są prezenty praktyczne – takie, z których obdarowany będzie miał realną korzyść. Które będą pomocne w pracy lub w hobby. Zobacz jak przydatne mogą być lampy warsztatowe Philips.

Latarka to niezbędne wyposażenie samochodu, ale tylko nieliczne nowe modele aut mają sprytną lampkę w bagażniku, którą można wyjąć i używać jako przenośne źródło światła. Właściciele większości pojazdów muszą dokonać odpowiedniego zakupu we własnym zakresie. W sklepach i na aukcjach internetowych można wybierać i przebierać.

– Są latarki i jest Philips Penlight Premium. Są trzy dobre argumenty, żeby wybrać właśnie nasz produkt. Po pierwsze, ma bardzo odporną aluminiową obudowę i nic złego się nie stanie, jeśli przypadkiem lampa zostanie upuszczona na ziemię. Po drugie, wysokiej jakości diody Lumileds zapewniają doskonałe białe światło. I po trzecie, Penlight Premium zasilany jest z wewnętrznego akumulatora. – tłumaczy Piotr Wajszczyk, Dyrektor Sprzedaży na Europę Centralną w firmie Lumileds Poland.

Akumulator ma tę przewagę nad bateriami, że można go naładować z gniazdka 12V w samochodzie, podczas gdy latarka na baterie przechowywana w samochodzie (latem w upale, zimą na mrozie) zwykle odmawia posłuszeństwa, gdy jest najbardziej potrzebna.

Philips RCH6 to z kolei coś dla tych, którzy lubią rozwiązania typu „dwa w jednym”. Można ją wykorzystywać podobnie jak Penlight Premium – czyli jako akumulatorową lampę, która jest na tyle mała, że mieści się w kieszeni. W razie konieczności naprawy samochodu można zamocować ją na magnesie, a dzięki odchylanej głowicy precyzyjnie oświetlić potrzebne miejsce. Można ją także zamocować na głowie jako „czołówkę”.

– To dobre rozwiązanie dla amatorów sportu, np. biegaczy. Zimą dni są krótkie, zatem nie brak osób uprawiających aktywność fizyczną po zmroku. Oświetlając drogę czołówką RCH6 dbamy o bezpieczeństwo i eliminujemy ryzyko kontuzji. – przekonuje Piotr Wajszczyk.

A co jeśli szukamy prezentu dla majsterkowicza lub mechanika samochodowego? W tym roku Philips zaprezentował nowość – składaną lampę bezprzewodową RCH19. Właśnie dzięki temu, że lampa składa się jak scyzoryk, łączy ona kompaktowe rozmiary z możliwościami większych modeli. Doskonale sprawdzi się nie tylko w amatorskim, ale i profesjonalnym warsztacie, umożliwiając dotarcie i doświetlenie nawet najbardziej ciasnych zakamarków.

– To profesjonalna lampa zaprojektowana na bazie doświadczeń zebranych we współpracy z warsztatowcami. Jej obudowa jest odporna na uderzenia, kurz, wodę oraz substancje ropopochodne. W trybie „eco” działa przez sześć godzin bez potrzeby ładowania, a jeśli użytkownik potrzebuje mocnego światła – do dyspozycji jest nawet 300 lumenów. – wylicza Piotr Wajszczyk.

Lampę można umocować za pomocą magnesu lub haczyka, a po skończonej pracy złożyć i wsunąć do kieszeni.

Markowe produkty Philips wyróżniają się solidnym wykonaniem i doskonałymi parametrami świetlnymi, służąc swoim użytkownikom przez lata.

Komentarze

Brak komentarzy