Minister gospodarki z wizytą na Targach Inter Cars

, 22 września 2015, 13:04

Targi Części Zamiennych, Narzędzi i Wyposażenia Warsztatów, które odbyły się na Stadionie Narodowym w Warszawie były pokazem siły i znaczenia polskiego niezależnego rynku motoryzacyjnego. Wśród gości wydarzenia znaleźli się m.in. posłowie na Sejm RP oraz minister gospodarki, Janusz Piechociński.

Premier na targach

W piątek, 18 września na targach gościli polscy parlamentarzyści, którzy w towarzystwie Alfreda Franke, prezesa Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych SDCM, zwiedzili ekspozycję, dowiadując się wielu ciekawych rzeczy o polskim rynku motoryzacyjnym.

W sobotę, 19 września, na zaproszenie SDCM, swoją obecnością zaszczycił wystawę targową Janusz Piechociński, wiceprezes Rady Ministrów i minister gospodarki. Premier Piechociński interesuje się sprawami rynku motoryzacyjnego jak również jest inicjatorem wielu działań dotyczących tej branży. Z kolei o wadze jaką resort gospodarki przywiązuje do kwestii niezależnego sektora motoryzacyjnego świadczy fakt, że doroczna, dziesiąta już konferencja Niezależnego Rynku Motoryzacyjnego organizowana przez Stowarzyszenie Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych odbywa się w gościnnej siedzibie Ministerstwa Gospodarki.

Premier Piechociński odwiedził wiele stoisk, gdzie miał możliwość porozmawiać z przedstawicielami producentów o wystawianych przez nich produktach. Po zwiedzeniu targów odbyło się spotkanie z przedstawicielami branży, podczas którego szef resortu gospodarki zapoznał się z informacjami na temat błędów w bazach Centralnej Ewidencji Pojazdów, a także zagrożeniach jakie stanowią zamknięte systemy telematyczne, obecnie wprowadzane przez producentów pojazdów.

Bolączki branży

Przypomnijmy pokrótce obie kwestie. Otóż Centralna Ewidencja Pojazdów zawiera wpisy dotyczące 6,7 mln samochodów, które od co najmniej 8 lat są całkowicie nieaktywne, czyli w tym czasie nie wymieniły dowodu rejestracyjnego, nie zainstalowano w nich np. systemu zasilania gazem jak też co warte podkreślenia nie pojawiły się na badaniach w stacjach kontroli pojazdów, ani też nie zostały objęte obowiązkowym ubezpieczeniem OC. Samochody te istnieją więc wyłącznie w statystykach, zafałszowując obraz polskiego rynku. Zawyżona jest w ten sposób  oficjalna liczba samochodów przypadająca na 1000 mieszkańców, wynosząca wg danych CEP – 519 samochodów osobowych, co teoretycznie plasuje nas w europejskiej czołówce, tuż za Niemcami. Tymczasem realna liczba, po odjęciu martwych dusz z CEP, to 405 samochodów, co stawia Polskę między takimi krajami jak Bułgaria i Łotwa.

Błędy w bazach CEP sztucznie zawyżają też o wiele lata średni wiek parku samochodowego w Polsce, który wynosi 12,1 lat.

– „Wszystkie te nieprawidłowości pod wieloma względami negatywnie wpływają na rynek motoryzacyjny, zaś najpoważniejszą konsekwencją tego stanu rzeczy może być podejmowanie przez prawodawcę decyzji dotyczących regulacji rynku motoryzacyjnego, opartych na przesłankach zupełnie nieodpowiadających rzeczywistości" – wyjaśniał Alfred Franke, prezes SDCM.

Drugim problemem, z którym zapoznał się premier Piechociński było wprowadzenie przez producentów samochodów systemów telematycznych, które umożliwiajądwukierunkową komunikację oraz stałą łączność z pojazdem za pomocą technologii bezprzewodowych w celu pobierania i przesyłania jego danych pokładowych oraz monitorowania go on-line. Obowiązujące obecnie przepisy europejskie są wadliwe i umożliwiają producentom samochodów wprowadzanie zamkniętych systemów telematycznych, dając im w ten sposób monopol na dostęp do danych diagnostycznych. 

– „Tym samym niezależne serwisy zostaną pozbawione możliwości konkurowania na sprawiedliwych warunkach, z kolei właściciele pojazdów stracą prawo do wyboru usługodawcy, stając się przymusowymi klientami koncernów samochodowych przez cały okres eksploatacji pojazdów. Tylko jak najszybsze wprowadzenie odpowiednich przepisów na poziomie europejskim może zapewnić wolną i uczciwą konkurencję na rynku usług serwisowych." – podsumował Alfred Franke.

Przy okazji spotkania z przedstawicielami branży premier powiedział:

– „Polski przemysł motoryzacyjny to przede wszystkim produkcja części i akcesoriów samochodowych. (…) To coraz ważniejszy segment naszej gospodarki, tym bardziej, że ponad połowa wytworzonych w naszym kraju części jest eksportowana."

O dynamice rozwoju branży bardzo wyraźnie mówi to, że w okresie czterech pierwszych miesięcy 2015 roku eksport części i akcesoriów wzrósł do 3 mld euro, czyli o 11 procent w porównaniu do takiego samego okresu w 2014 roku.

Dowiedz się więcej

Jubileuszowe 15. Targi Inter Cars – relacja
Jubileuszowe 15. Targi Inter Cars – relacja

Największa w 25-letniej historii firmy Inter Cars impreza targowa dobiegła końca. Przez trzy dni Stadion Narodowy w Warszawie był ogólnopolskim centrum motoryzacyjnych atrakcji. W jubileuszowych targach wzięła udział liczna reprezentacja firm związanych z rynkiem aftermarketowym. Zachęcamy do przyjrzenia się temu, co zaprezentowały. Według danych organizatora, łącznie Inter Cars gościł blisko 100 000 osób przez wszystkie […]

Komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłącznie prywatną opinią ich autorów. Jeśli uważasz, że któryś z kometarzy jest obraźliwy, zgłoś to pod adres redakcja@motofocus.pl.

lewar, 24 września 2015, 11:00 0 0

Cyt „Tym samym niezależne serwisy zostaną pozbawione możliwości konkurowania na sprawiedliwych warunkach..." podsumował Alfred Franke.
Cyt "Obowiązujące obecnie przepisy europejskie są wadliwe i umożliwiają producentom samochodów wprowadzanie zamkniętych systemów telematycznych, dając im w ten sposób monopol na dostęp do danych diagnostycznych."

Od kiedy p. Franke staje po stronie sprawiedliwości?
A może od kiedy IC jako wiodący sprzedawca części ma najwięcej do stracenia w starciu z producentami samochodów i ASO?
Panie Franke, niech mnie pan nie rozśmiesza swoją troską o rynek niezależny. Przecież wszyscy dobrze wiemy, że interesują pana wyłącznie interesy hurtowni.
Dlaczego pozwolił pan na zdominowanie rynku detalicznego przez hurtownie! A jak hurtownie zmonopolizowały rynek części to już jest wszystko ok? Dlaczego hurtownie wystawiają produkty na allegro po cenach niższych niż oferuje się warsztatom i nielicznym pozostałym sklepom motoryzacyjnym? Dlaczego nie reaguje pan i nie wspiera rynku detalicznego tylko od lat pozwala na konsekwentne wypieranie sklepów motoryzacyjnych z branży przez hurtownie?
Pytań jest wiele a odpowiedź może być tylko jedna - wspólne interesy i kolesiostwo.
Pozdrawiam pana panie Franke i życzę spokojnie przespanych nocy, bo na nie nie może liczyć wielu przedsiębiorców rynku niezależnego, którymi się pan tak troskliwie opiekuje, codziennie dziękując panu za "wsparcie" w rozwój polskiej przedsiębiorczości drobnej.

Odpowiedz

Trap, 24 września 2015, 15:26 0 0

Tak sobie myślę, że gdyby Pan Franke miał siłę sprawczą jaką mu kolega Lewar przypisuje, to nie musiałby ganiać po targach z wywieszonym językiem.
A hurtownie i dystrybutorzy, w tym IC, to właśnie część rynku niezależnego. Czy się może mylę ?
Skąd u kolegi taka fala nienawiści personalnej ?
Będzie bardziej smutno jak do serwisu trafi auto, do którego się kolega testerem nie podepnie... I klocków z tyłu w elektrycznym ham. nie wymieni. I co wtedy ? Pewnie znowu komentarz, że wszystkiemu winien Franke, SDCM, Motofocus, IC i cała reszta świata.

Pozdrawiam

Odpowiedz