Media znów atakują mechaników – „skubią i oszukują” klientów

14 listopada 2022, 14:02

Mechanicy samochodowi to grupa społeczna szczególnie często brana na celownik przez portale, tworzące treści dla kierowców. Tym razem, być może z okazji Halloween, mechanikami postraszono niemal jednocześnie w kilku obszernych artykułach. Są oni wykreowani na bezwzględnych oszustów, czyhających na to, by naliczyć klientowi zbyt wysoki rachunek, po uprzednim dokonaniu kradzieży sprawnych części z jego samochodu.

Mechanicy są źli, bo liczą się wyświetlenia

Bez szczególnego powodu, w pierwszych dniach listopada w tzw. mediach głównego nurtu ukazały się aż trzy artykuły wywołujące nieufność wobec mechaników samochodowych jako grupy zawodowej. Wyłaniający się z nich obraz pracowników warsztatów jest, bardzo delikatnie mówiąc, niekorzystny.

Jak powszechnie wiadomo, w przypadku artykułów internetowych największe zainteresowanie budzą tematy sensacyjne lub wzbudzające strach. Dziennikarze poświęconych motoryzacji serwisów dwóch dużych grup mediowych oraz redakcja popularnego portalu, postanowili zatem odmienić przez wszystkie przypadki słowa „oszustwo”, zestawiając je z pracownikami warsztatów samochodowych – oczywiście ku przestrodze. Mechanicy mają bowiem czyhać na niczego nieświadomych klientów, wabić ich do swoich warsztatów, a tam okradać, przy okazji brudząc wnętrze auta i rysując jego nadwozie.

Tym, którzy myślą, że przesadzamy i z pewnością treść artykułów nie jest aż tak dosadna, zacytujemy tylko kilka zdań z opisywanych przez nas, listopadowych artykułów:

  • „kradzież części z samochodu klienta”
  • „oszustwo na robociźnie”
  • „mechanicy-złodzieje”
  • „leniwi pracownicy serwisów”
  • „oszustwo warsztatów, polega na wycięciu sprawnego DPF-u czy katalizatora”
  • „w miejsce ukradzionego elementu, montują atrapy”
  • „fachowiec doliczy wymyśloną naprawę do rachunku”
  • „montują najniższej jakości chińskie zamienniki”
  • „mechanicy często siadają do samochodów w ubrudzonych uniformach”

Anonimowa spowiedź mechanika…

W jednym z artykułów dodatkowo znajduje się rzekomy cytat mechanika, który opowiada o tym, w jaki sposób dokonuje kradzieży, np. poprzez podmianę wtryskiwaczy w autach z wypożyczalni. Nikogo nie powinno to dziwić, wszak powszechnie wiadomo, że nieuczciwi mechanicy uwielbiają spowiadać się z dokonywanych przez siebie przestępstw dziennikarzom motoryzacyjnych portali.

Poza ofensywnym językiem, w tekstach znajdziemy także dość wymyślne przykłady nieuczciwych zachowań mechaników. Rzecz jasna, obiektywnie rzecz biorąc, nie można krytykować piętnowania złych poczynań, które z pewnością mogą zdarzać się w polskich warsztatach. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że artykuły sugerują, że takie działania jak kradzież katalizatorów czy wymiana części na inne niż te, za które płaci klient to powszechna praktyka polskich warsztatów. Artykuły niemal nakazują także całkowitą nieufność wobec mechaników i patrzenie im na ręce na każdym kroku – np. gdy ci sugerują wcześniejszą – niż sugeruje to producent auta – wymianę podzespołu. Przypomnijmy sobie o tym, kiedy klient nie zgodzi się na wymianę piszczącego paska rozrządu lub zabrudzonego filtra oleju, przed przekroczeniem przebiegu 30 tys. km…

Gdy dajesz auto do naprawy, patrz na ręce…

W kontekście wyżej wspomnianych niecnych czynów mechaników pojawiają się oczywiście porady, dotyczące tego jak uniknąć bycia oszukanym czy też jak uchronić się przed złym warsztatem. Niektóre z nich są poniekąd zasadne, gdyż np. spisywanie protokołu przekazania/przyjęcia auta do serwisu jest słuszną praktyką, chroniącą zarówno klienta warsztatu jak i sam warsztat. W artykułach znajdziemy jednak także np. radę, by umawiać się z mechanikiem na obecność w warsztacie i prowadzenie obserwacji podczas prac. Nie wspomniano przy tym o zasadach BHP, które nie zezwalają na obecność klienta w pomieszczeniu, gdzie naprawiane są auta. Autorzy artykułów zachęcają także do samodzielnego zakupu części i dostarczania ich mechanikom – zupełnie pomijając kwestię odpowiedzialności gwarancyjnej w takim przypadku.

Wizerunek zawodu mechanika – kto będzie naprawiał nam auta za kilka lat?

Choć większości osób, profesjonalnie związanych z branżą motoryzacyjną, takie przedstawianie zawodu mechanika wydaje się absurdalne i niewiarygodne, warto pamiętać o tym, że wymienione wyżej portale są czytane przez setki tysięcy osób. Znaczna część z nich nie interesuje się wnikliwie rynkiem napraw, ale posiada samochód i może być podatna na przedstawione insynuacje. Co szczególnie istotne, cierpią na tym nie tyle same warsztaty (do tych dobrych i tak ustawiają się kolejki klientów), ale przede wszystkim wizerunek zawodu mechanika.

W kontekście promowania tego typu artykułów przez największe grupy mediowe w Polsce, trudno dziwić się niewielkiemu zainteresowaniu młodego pokolenia wyborem szkół mechanicznych, skoro według popularnych mediów kształcą one oszustów, manipulantów i złodziei. Dołujące jest przede wszystkim to, że w całej tej medialnej nagonce nie chodzi tak naprawdę o ostrzeżenie ludzi przed nieuczciwymi mechanikami (na których oczywiście można się natknąć), lecz o realizację krótkowzrocznych celów, dotyczących liczby wyświetleń artykułów.

Straszenie warsztatami z pewnością nie pomaga także w poprawie stanu bezpieczeństwa na polskich drogach. Poinstruowani przez media kierowcy mniej biegli w tematach mechanicznych mogą wszak w obawie przed byciem oszukanymi, mogą odwlekać dokonywanie napraw czy regularnych kontroli technicznych.

Komentarze

Komentarz musi być dłuższy niż 5 znaków!

Proszę zaakceptuj regulamin!

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłącznie prywatną opinią ich autorów. Jeśli uważasz, że któryś z kometarzy jest obraźliwy, zgłoś to pod adres redakcja@motofocus.pl.

Jesteśmy, 14 listopada 2022, 20:09 9 0

zwłaszcza AŚ miesza ludziom w mózgach.Elektryki to pewnie na siłę zmuszali kupować gdyby tylko mogli.Artykuły pisane bez pasji

Odpowiedz

Kempion, 15 listopada 2022, 0:12 11 -1

Jest to niesprawiedliwe i powoduje szufladkowanie branży, w każdej dziedzinie są oszuści, ale również uczciwi, ja tez prowadzę serwis samochodowy, zawsze standardy nie odbiegały od norm serwisowych. Mówienie na mnie ze jestem oszustem, bo sprzedaje części bez rabatu i zachęcanie klienta aby przyjechał ze swoimi to jak iść do lekarza z własna diagnoza i lekami, ale on ma wypisać L4. Czy idąc rano do sklepu po bułki to zabierasz ze sobą mąkę aby je mieć taniej???
Żaden warsztat się nie rozwinie jeśli nie będzie zarabiał na częściach, i wcale moi drodzy nie trzeba nikogo naciągać, jeśli potrafisz profesjonalnie wykonywać ten zawód, wystarczy tylko znaleść usterki w aucie i skontaktować się z klientem czy godzi się na dodatkowe naprawy, jeśli potrafisz rozmawiać z ludźmi i nie oszukiwać, a do tego potrafisz usunąć ta usterkę, gwarantuje tobie ze 90% klientów się zgodzi na naprawę. Reasumując, podmianki części i filtrów, uważam ze powinno się to surowo karać.

Odpowiedz

wkretak, 15 listopada 2022, 11:17 11 -1

Od powstania gazet ,a pozniej wszelkiego typu mediow elektronicznych - wiadomo co sie liczy . kiedys ,ilosc sprzedanych gazet i ksiazek , a teraz wyswietlenia - czyli dziennikarz i przedstawicielka najstarszego zawodu jedna drogą chodzi . a tak poza tym , bylem mechanikiem samochodowym 19 lat i uwazam ze za dlugo . tez chce zarobic , wyjechac na wakacje i nie jesc ze swiniami odpadkow . a poza tym miec ogolnie dorobiona gebe zlodziaja i oszusta -nic przyjemnego ..Jak sie zorientowalem ze w swiecie ten zawod jest nisko ceniony ,to zmienilem

Odpowiedz

TEDI, 17 listopada 2022, 14:52 3 0

Totalny moralny upadek społeczeństwa - według starej zasady, najbardziej krzyczy złodziej - „łapać złodzieja”, szczególnie widać to po ludziach którzy chwalą się wykształcenie, a nie mądrością - jak politycy, łowcy sensacji pismaki, rzeczoznawcy u których można kupić sobie korzystną opinię i inni różnej maści znawcy, ponieważ nic sobą nie reprezentują, to wszystko co mogą.
Niestety ale z wieloma sytuacjami opisanymi w artykule trzeba się zgodzić, dotyczy to szczególnie różnych warsztacików, szczególnie najtańszych, którzy działają według starej komunistycznej zasady – „ nie możesz zarobić, to dokradnij”, a niestety niewidzialna ręka rynku dotychczas sobie z tym problemem nie poradziła. Więc oszuści mają się coraz lepiej, ponieważ „mądry” Polak na własne życzenie chce być oszukiwany, dlatego mówią na szaber placach „ w dupę chama kiedy głupi”. Ponieważ w dalszym ciągu wielu ludzi nie rozumie jak ogromne są koszty utrzymania nowoczesnego serwisu, potrzebna wiedza i wyposażenie żeby NAPRAWIĆ, nowoczesny samochód, to wciąż uważa „swojego” mechanika za wszech wiedzącego i mającego wszelkie możliwości a najważniejsze żeby był najtańszy.
kradzież części z samochodu klienta” – wycinanie katalizatorów i DPF
• „oszustwo na robociźnie” – tak, doliczają naprawy które nie zostały wykonane.
• „mechanicy-złodzieje” – jak wyżej - szczególnie najtańsi
• „leniwi pracownicy serwisów” – bez komentarza
• „oszustwo warsztatów, polega na wycięciu sprawnego DPF-u czy katalizatora” - wielokrotnie spotkałem się że DPF został wycięty, na zleceni, bądź bez wiedzy właściciela.
• „w miejsce ukradzionego elementu, montują atrapy” – tylko w przypadku wyciętego DPFu
• „fachowiec doliczy wymyśloną naprawę do rachunku” - często zdarza się, jednak jest to brak uczciwości, braku zlecenia i dokumentu z naprawy
• „montują najniższej jakości chińskie zamienniki” – a kasuj za części markowe - nagminnie, na życzenia klienta, dlatego że naprawa musi być najtańsza, lub żeby pokryć straty na niskiej stawce RBG
• „mechanicy często siadają do samochodów w ubrudzonych uniformach” – bardzo często brudny od oleju mechanik wsiada do samochodu klienta, ponieważ pokrowce i pranie ubrań jest za drogie, niestety klient to akceptuje, bo to jest „najtańszy mechanik”
• Gdy dajesz auto do naprawy, patrz na ręce – nam nie trzeba patrzeć na ręce, a wszelkie podejrzenia tylko nam przeszkadzają, klient po naprawie otrzymuje dokument gdzie jest wyszczególniony zakres naprawy i zastosowane części i ani my, ani nasi klienci nie mają z tym problemów
Wizerunek zawodu mechanika – kto będzie naprawiał nam auta za kilka lat? – niestety to jest bardzo duży problem, coraz bardziej brakuje fachowców, a nowych niema, ciągła nagonka na serwisy, oskarżanie mechaników o złodziejstwo, że zamiast naprawić jego nowe auto, to mu go totalnie sp…dolił, że przedtem było dobrze, poniżanie, czego kiedyś nie było. Takiego zachowania „klient” został nauczony przez „pseudo fachowców i „mojego mechanika”, którzy „właśnie tego nie robi”, ale się zna i najchętniej ocenia czyjąś pracę, i tych którzy takie bzdury opisują w mediach i podciągają pod wszystkich takich pseudo fachowców. Nowoczesnego samochodu dzisiaj nie naprawi jakiś prostak, przy pomocy prostych narzędzi, potrafiący tylko krytykować i opluwać lepszych od siebie, dla którego nowoczesna diagnostyka, to jest laptop z jakimś kabelkiem z allegro, którego marnych i prostych wyników, nawet nie potrafi poprawnie z interpretować, a naprawa to wymiana części, na zasadzie „może to jest to”
Natomiast inteligentny fachowiec nie pozwoli sobie żeby jakiś cham się na nim wyżywał i oskarżał go o wszystko co stanie się w jego samochodzie, który uważa że przed nim mają się zginać wszystkie kolana, bo on jest klient i ma w kieszeni 5zł. i może je ewentualnie łaskawie wydać, więc rezygnuje z nisko opłacanej pracy i idzie do przemysłu, gdzie za pracę bez jakiejkolwiek odpowiedzialności jest doceniony i otrzyma lepsze wynagrodzenie.
Zauważyłem to już wiele lat wcześniej kiedy odchodzili wartościowi pracownicy, którzy nie mogli wytrzymać presji i zmieniali pracę na mniej stresującą, mówiłem to klientom, którzy się próbowali awanturować, to się ze mnie śmiali, bo warsztatów jest tak dożo że mogą wybierać, dziś przychodzą z podkulonym ogonem i przyznają mi rację, nie mogąc znaleźć fachowca.
Utrzymanie serwisu i naprawa nowoczesnego samochodu to jest wyzwanie, potrzebna jest wiedza, szkolenia i wyposażenie, a na to niestety nie stać „najtańszych”, gdyby ich było na to stać , to też byliby najdrożsi, a wtedy dawno by ich nie było, pod tym względem od czasów komuny, niewiele się zmieniło, a wszystko za aprobatą klienta, więc jeżeli klient nadal będzie uważał że najniższa cena nie jest podejrzana i nie będzie patrzył czy dany warsztat ma możliwości dobrego wykonania naprawy, nic się nie zmieni. Żeby to się zmieniło musi zmienić się mentalność narodu, a na to nic nie wskazuje.
Trzeba również stwierdzić że wydatny wkład w obecną sytuację ma MF i jego artykuły, myślę że MF pamięta te wybryki.

Odpowiedz

Bogna, 18 listopada 2022, 1:05 1 -1

serwisy autoryzowane też nie lepsze. We Warszawie proponują wymianę jakiegoś tam komputera za 4000 zł + diagnoza w pojeździe 14 letnim. I 2 tygodnie oczekiwania

Odpowiedz

TEDI, 18 listopada 2022, 9:07 5 0

4000zł za komputer+ diagnostyka w 14 letnim aucie - racja bardzo dużo, niestety na stację nie tankuje Pani taniej ze względu na 14 letnie auto, olej, opona też kosztuje tak samo, niestety. Samochody starsze bardzo często są droższe w naprawie, chociażby z powodu że trudniej jest coś wymontować,bo skorodowane, zapieczone, coś pęknie, itd.
Zgadza się, usługi są bardzo drogie, ale skąd się to wzięło - pazerny "rząd" i to z każdej opcji kilka razy w roku dokłada dodatkowych niepotrzebnych obciążeń, opłat i podatków - Np. serwis 5 stanowisk 7 pracowników + SKP, po zsumowaniu kosztów odbiorów, dozorów, badań, biuro rachunkowe i wiele innych niepotrzebnych, to jest rocznie ok. 80 000 zł. całkowicie niepotrzebnych kosztów, które niestety musi zapłacić klient, do tego wzrost energii wody, czynszu i jest 4000 zł+ diagnostyka. W latach 80-tych, będąc na książce podatkowej, zatrudniałem 6 pracowników, dwa razy w roku obowiązkowa kontrola skarbówki, moja żona sama sobie prowadziła całą księgowość, ZUSy i podatki pracowników były na jednym prostym blankiecie, i nie miałem żadnych problemów z urzędami, a dzisiaj, nawet biura nie dają sobie rady.
Jeżeli nie pogonimy tej bandy pięciorga, to niestety ziści się marzenie klausa schwaba, o społeczeństwie zrównoważonym, w którym niema miejsca na prywatny samochód, i i inne dobra, abyśmy mogli być szczęśliwi.

Odpowiedz

Bogna2, 18 listopada 2022, 12:04 1 -1

dodam że nieautoryzowany poradził sobie taniej i bez wymiany komputera, w osiem godzin. Podać nazwę serwisu ? :)

Odpowiedz

Anonim, 18 listopada 2022, 10:12 2 0

Proponuję zająć się lekarzami, księżmi itd. Za kilka lat nie będzie kto miał naprawiać aut !!!!!!

Odpowiedz

TEDI, 18 listopada 2022, 13:16 3 0

Już dzisiaj niema kto naprawiać aut, pomijając wymianę opon i olejów

Odpowiedz

Andrzej, 20 listopada 2022, 14:14 0 0

Niektóre "dziennikarzyny" szukają rozgłosu wypisując bzdury szukając gorących komentarzy i rozgłosu wokół swojej osoby, bo tylko tak mogą zaistnieć. Najczęściej w swoim życiu zawodowym mają same "równie spektakularne zwycięstwa" opierające się na kreowaniu opinii na tematy o których brak im pojęcia, a swoje frustracje przelewają w słowo i szkalują innych. Wielokrotnie taki pan czy pani przywozi samochód do warsztatu bo nie może uruchomić silnika, a jaki jest powód? Ogólny bajzel i brud w samochodzie, i zwinięty skopany dywanik mocno uwalany błotem wciśnięty pod pedał sprzęgła i usterka gotowa. Ale na temat tego że mu auto ubrudzili w warsztacie to się wypowiada. Inny przypadek- podeszwy od zabłoconych butów poodbijane na przedniej szybie (po stronie pasażera) to obraz z samochodów służbowych pozostawianych do naprawy ....

Odpowiedz

czytelnik, 21 listopada 2022, 13:52 4 0

Bez szczególnego powodu, w pierwszych dniach listopada w tzw. mediach głównego nurtu ukazały się aż trzy artykuły wywołujące nieufność wobec mechaników samochodowych jako grupy zawodowej.... Niestety, jest to pokłosie tego co dzieje się w warsztatach. Zupełnie jak z aktorami w TV , nie ma aktorów są celebryci. Nie ma mechaników są biorcy dotacji, a o szkoleniach z wiedzy już zapomnieli. Wszelkie błędy przerzucają na klienta. Jedyni rzetelni mechanicy to Ci z lat 80/90 -tych. Prawda boli? W pewnym sensie obsługuję i opiekuję się warsztatami i to co tam widzę ....nigdy nie wstawię auta do naprawy do kogoś obcego.

Odpowiedz

Anonim, 21 listopada 2022, 20:12 7 0

widzę w Motofocusie lekkie rozdwojenie jaźni.
bo jak auto świat szkaluje mechaników większość to oczywiście uczciwi ludzie, ale sami wiemy że opinię tworzy się na podstawie negatywów to świat się wali.
Ale jak pan Tochowicz publicznie obraża pracownkó to motofocus bije mu brawo usuwając komentarze. W komentarzach nie było obrażania nikogo. Czyli zawsze tylko Wasze jest lepsze?
Koszula blizsza ciału?

Odpowiedz

Chendryg, 28 listopada 2022, 8:07 1 0

Jestem mechanikiem, ale ze ze względu na kłopoty ze zdrowiem musiałem wymienić opony u "konkurencji". Jak Klienci mają ufać mechanikom skoro:
1. przy ściąganiu opon stopka maszyny sucha , nie posmarowana
2. ustawienie wstępnego wyważenia nowej opony (kropka) nie ustawiona naprzeciwko wentylka
3. ciśnienie w oponach niezgodne z zaleceniami producenta(standardowe 2,1 powinno być 2,4bar wystarczy otworzyć drzwi kierowcy i sprawdzić na słupku)
4. o kluczu dynamometrycznym i właściwym momencie dokręcenia zapomnij , czwórka pneumat i dojechane.
Gdyby wszystko zrobić właściwie cała wymiana trwałaby może 5min dłużej... A opinia bezcenna.

Odpowiedz