Test stacji do obsługi klimatyzacji Magneti Marelli – podsumowanie

, 24 marca 2022, 8:00

Przez ostatnie dwa miesiące, zaprzyjaźniony z naszą redakcją warsztat samochodowy testował dwie stacje do obsługi klimatyzacji marki Magneti Marelli, z nowych linii Alaska Prime i Alaska EVO. Mimo, że sezon jeszcze się nie rozpoczął, mechanikom udało się przekonać całkiem sporą grupę kierowców do przeprowadzenia serwisu układu. Dzięki nim zebraliśmy listę uwag i refleksji na temat testowanego sprzętu, które z pewnością przydadzą się każdemu, kto zastanawia się nad zakupem urządzeń do klimatyzacji.

Jak się korzysta ze stacji Magneti Marelli Alaska Prime i EVO? Codzienne wrażenia.

Wstępnego przedstawienia urządzeń, które były obiektem naszego redakcyjnego testu dokonaliśmy w pierwszym artykule na ich temat. Można przeczytać go TUTAJ. Przypomnijmy jedynie, że testowaliśmy stacje z nowych linii produktowych, które niedawno wzbogaciły ofertę Magneti Marelli. Alaska Prime to linia budżetowa, mająca charakteryzować się korzystną relacją funkcjonalności do ceny, natomiast linia EVO to topowe produkty marki, plasujące się na najwyższej półce jej oferty.

W testowym zestawie, stacja budżetowej linii Prime jest przystosowana do obsługi nowego czynnika chłodniczego R1234yf, a jako wyposażenie akcesoryjne (dostępne jako opcja), posiada identyfikator czynnika. Stacja Alaska EVO jest przystosowana do starego czynnika R134a, a w porównaniu z wersją bazową, jej dodatkowym wyposażeniem jest zintegrowana drukarka.

Mechanicy w naszym warsztacie wzięli udział w prezentacji sprzętu oraz wstępnym szkoleniu z obsługi urządzeń. Układem klimatyzacji warsztat zajmował się już wcześniej, tego typu usługi były w jego ofercie od sześciu lat. Tyle też liczyły sobie dotychczas użytkowane maszyny jednego z renomowanych producentów. Czy w porównaniu z nimi, codzienna praca na stacjach Magneti Marelli była łatwiejsza, a może bardziej uciążliwa?

– Przyznam, że potrzebowaliśmy trochę czasu na „przestawienie się”. – mówi Krzysztof Włodarczyk, właściciel warsztatu, w którym odbywał się test. – Nasze stare maszyny pozwalały tylko na manualną obsługę układu, tymczasem w stacjach Magneti Marelli wiele funkcji zostało zautomatyzowanych. Nie mamy więc całkowitej kontroli nad procesem, co jednak w gruncie rzeczy nie przeszkadza. Można to także zrobić w trybie manualnym, natomiast automatyzacja jest korzystna dla mechanika, przyspiesza jego pracę, jednak wymaga pewnego przyzwyczajenia się. Kiedy wykonujemy obsługę w trybie automatycznym, w zasadzie możemy zająć się innymi rzeczami, co pozwala oszczędzić sporo czasu. Jeżeli coś pójdzie nie tak, maszyna przerwie proces i poinformuje nas o przyczynie.

Mechanicy zwrócili także uwagę na łatwość obsługi stacji, która prowadzi użytkownika krok po kroku, nie pozwalając mu na popełnienie błędu. Stwierdzili jednak, że z czasem niektóre procedury chciałoby się przyspieszyć…

– Stacje Magneti Marelli są odpowiednie dla osób, które miały dotychczas niewielką styczność z obsługą klimatyzacji – mają uprawnienia, ale nie są doświadczeni. Maszyny podpowiadają, co należy zrobić i w jakiej kolejności. Dla doświadczonych operatorów, z czasem taka procedura może stać się trochę irytująca. Nie ma tu możliwości przyspieszenia obsługi. – dodaje Krzysztof Włodarczyk.

Podobne odczucia mechanicy zgłosili wobec testu wydajności, który maszyny przeprowadzają zawsze na koniec obsługi układu. Trwa on ok. 3-4 minut i weryfikuje, czy układ klimatyzacji jest w pełni sprawny. Zdaniem mechaników test nie zawsze jest niezbędny – np. po naprawie układu, kiedy wiemy, że jest on w pełni sprawny, dodatkowe potwierdzenie nie jest konieczne. Naszym skromnym zdaniem trudno jednak uznać dodatkową procedurę sprawdzenia układu klimatyzacji za wadę, zwłaszcza że można ją w dowolnym momencie przerwać lub w ogóle z niej zrezygnować (stacja pyta, czy ma przeprowadzić ten test).

Mechanicy podczas pracy na urządzeniach zauważyli solidną wydajność zastosowanej w maszynach pompy. Co ciekawe jest to stosunkowo mała pompa – zapewniająca przepływ na poziomie 50 l na minutę. W niektórych dostępnych na rynku maszynach zdarzają się pompy oferujące nawet wyniki na poziomie ponad 200 l na minutę. Skąd zatem spostrzeżenia mechaników?

– Mimo teoretycznie niskiego poziomu przepływu, pompa radzi sobie bardzo dobrze, gdyż jest optymalnie skalibrowana. Bardzo istotne jest podtrzymywanie przez nią stabilnego podciśnienia w procesie robienia próżni i procesie szczelności. – mówi Grzegorz Toczyński, specjalista ds. obsługi technicznej Magneti Marelli.

Po zakończonym teście mechanicy przyznali, że pompa bardzo dobrze utrzymywała ciśnienie nawet podczas obsługi pojazdów posiadających nieszczelności w układzie klimatyzacji. Podczas wytwarzania podciśnienia w układzie, jego poziom bardzo szybko spada do -1bar i jest stabilnie utrzymywany w ciągu całego etapu wytwarzania podciśnienia.

Tryby obsługi stacji klimatyzacji Alaska

Po przyzwyczajeniu się do obsługi nowych maszyn, mechanicy zaczęli doceniać przede wszystkim automatyczny tryb pracy, który okazał się odpowiedni do obsługi większości serwisowanych samochodów. Jego uruchomienie odbywa się na dużym, dotykowym ekranie w przypadku stacji EVO lub monochromatycznym wyświetlaczu w przypadku stacji Prime. Oprogramowanie prowadzi nas krok po kroku przez cały proces.

W przypadku stacji EVO i Prime, w odpowiednim momencie można wybrać z listy model obsługiwanego pojazdu. Po tej czynności, urządzenie automatycznie przypisuje dane układu klimatyzacji samochodu, które operator może podejrzeć. Bazując na danych technicznych samochodu, stacja sama dobiera ilość oleju, który należy podać podczas obsługi. Jeżeli operator chciałby zmienić ustawienia, np. zwiększyć ilość oleju, gdyż w układzie wymieniany był skraplacz – może to zrobić manualnie, wybierając odpowiednią dodatkową wartość. Jeżeli operator akceptuje domyślne parametry, tylko potwierdza proces jednym naciśnięciem, a maszyna sama wykonuje obsługę. Jeżeli w jej trakcie pojawi się jakiś problem, operator zostanie o tym powiadomiony poprzez komunikat na ekranie. Nie oznacza to jednak konieczności dokończenia obsługi w trybie ręcznym. Stacja posiada funkcję, umożliwiającą bezpieczne napełnienie układu w utrudnionych warunkach pracy.

– Wszystkie nasze maszyny posiadają funkcję Secure Charge, czyli funkcję bezpiecznego napełniania układu klimatyzacji. Jest to opatentowana metoda, która umożliwia nabicie czynnika do układu w trudnych warunkach. Takie warunki głównie występują w lecie, kiedy panują wysokie temperatury. Wówczas w układzie klimatyzacji w samochodzie panuje wysokie ciśnienie, przez co trudno jest wtłoczyć czynnik. Maszyna realizuje ten temat nie za pomocą pasa grzewczego, zapinanego na butlę, jak bywa w urządzeniach konkurencji, ale dzięki zastosowaniu specjalnego układu sterującego. Wtłacza on czynnik poprzez jeden wąż, drugim wyciągając go z układu i w odpowiednim momencie (przy osiągnięciu zadanej wartości) odcina przepływ, pozostawiając układ napełniony. Procedura nie trwa długo, przyspiesza pracę, działa nawet w skrajnych warunkach w upalne dni. – mówi Grzegorz Toczyński z firmy Marelli.

Podczas naszego testu upałów nie było, jednak stacja EVO zaskoczyła mechaników, kiedy podczas pracy w trybie automatycznym napotkała problem z napełnieniem układu (który mógł być spowodowany niską temperaturą zewnętrzną – przymrozek, poniedziałkowy poranek w nienagrzanym jeszcze warsztacie). Stacja wyświetliła komunikat, by zakręcić zawór z wysokim ciśnieniem i włączyć klimatyzację w samochodzie. Następnie uruchomiła tryb wypełniania układu niskim ciśnieniem i robiła to pulsacyjnie aż do uzyskania zadanej wartości. Mechanikom zdarzało się w przeszłości napełniać układ w ten sposób, jednak zawsze w trybie ręcznej pracy.

 

Magneti Marelli Alaska Prime i EVO – charakterystyczne cechy

Mechanicy szybko przyzwyczaili się do obsługi stacji Magneti Marelli. Przez cały okres testu nie odnotowali błędów czy niezrozumiałych „zachowań” maszyn, które nie wynikałyby z błędów operatora. Nie było oczywiście także awarii, które przy tak krótkim czasie testu nowych urządzeń byłyby szczególnie niepokojące. Gdyby się jednak zdarzyły, serwisant musiałby przyjechać tylko do jednej z testowanych stacji – budżetowego modelu Prime. Stacja EVO posiada moduł WiFi, umożliwiający zdalną diagnostykę. Serwis firmy Marelli jest w stanie połączyć się ze stacją na odległość i sprawdzić przyczynę usterki. W wielu przypadkach możliwe jest jej zdalne usunięcie lub podanie operatorowi instrukcji postępowania. W przypadku poważniejszej awarii i np. konieczności wymiany podzespołu, pracownik serwisu oczywiście przyjeżdża na miejsce. Fabrycznie stacje Magneti Marelli są objęte dwuletnią gwarancją, liczoną od daty uruchomienia maszyny (wprowadzenia kodu odblokowującego).

Aby stacje działały niezawodnie przez jak najdłuższy czas, konieczna jest ich odpowiednia konserwacja. W przypadku stacji z linii Alaska, operator nie musi zapisywać sobie odpowiednich interwałów w kalendarzu. Maszyny same przypominają o procedurach serwisowych. Szczególnie ważną z posiadanych przez nie funkcji jest funkcja regeneracji oleju w pompie. Posiadają ją wszystkie stacje obsługi klimatyzacji w ofercie Magneti Marelli.

– Po włączeniu maszyny po odpowiedniej przerwie czasowej (domyślnie 7 dni), maszyna pyta operatora, czy ma przeprowadzić regenerację oleju. Jeżeli się na to zgodzimy, maszyna oczyszcza olej w pompie próżniowej, wydłużając jego żywotność. Maksymalnie przy przestrzeganiu rygoru tych czynności, czyli systematycznej regeneracji, żywotność możemy wydłużyć nawet do 1000 godzin pracy i uniknąć konieczności częstej wymiany oleju w pompie. Proces regeneracji zajmuje około godziny. – powiedział Grzegorz Toczyński, specjalista ds. obsługi technicznej Magneti Marelli.

Stacje Magneti Marelli Alaska Prime i EVO – opinie mechaników

Obie stacje biorące udział w naszym teście zebrały dobre recenzje od obsługujących je mechaników. Jako główne zalety stacji Alaska EVO wskazali oni wygodę i przejrzystość obsługi, uzyskiwaną dzięki dużemu, dotykowemu ekranowi oraz podnoszonej na siłownikach obudowie, umożliwiającej dostęp do podzespołów maszyny, po zwolnieniu jednej dźwigni. Wygodą dla warsztatu była także łączność WiFi, którą umożliwia stacja. Raporty z wykonanego serwisu klimatyzacji można przesyłać bezpośrednio na firmowy komputer i tam okazać lub wysłać klientowi. Testowana stacja posiadała także zintegrowaną drukarkę, która jest dostępna w ofercie Marelli jako wyposażenie dodatkowe. Pozwala wydrukować raport bezpośrednio po zakończonym serwisie, bez konieczności podchodzenia do komputera. To rozwiązanie zdecydowanie najszybsze. Obie testowane maszyny posiadają jednak także port USB, dzięki czemu raporty można zapisywać na pendrive.

Stacja Alaska Prime, jako urządzenie z niższej półki cenowej nie dorównuje stacji EVO pod względem wygody czy szybkości obsługi. Ma jednak swoje zalety. Po pierwsze jest sporo tańsza. W naszym teście brała udział stacja Prime, dostosowana do obsługi nowego czynnika chłodniczego. W warsztacie, w którym odbywał się test o wiele rzadziej pojawiają się samochody posiadające w układzie czynnik R1234yf. Często spotykaną tendencją wśród właścicieli nowszych pojazdów jest zmiana fabrycznego czynnika R1234yf na starszy R134a już przy pierwszym większym serwisie układu. Powód jest prosty – niższa cena starego czynnika. Pracownicy warsztatu przyznają, że zestaw testowanych stacji był odpowiedni dla ich potrzeb. Budżetowa stacja Prime była użytkowana rzadziej. Właściciel warsztatu przyznał, że zakup stacji z najwyższej półki cenowej na nowy czynnik byłby dla niego inwestycją, która zwracałaby się dość długo.

Cena to jednak niejedyna przewaga stacji Prime nad EVO. Paradoksalnie jej mniejsze wymiary i słabsze wyposażenie (brak wagi oleju) przydaje się przy nietypowych zastosowaniach. Niewielką stację Prime łatwo zapakować do bagażnika i wyjechać z nią w teren – np. by obsłużyć klimatyzację w pojazdach budowlanych czy rolniczych, które nie wyjeżdżają na publiczne drogi. Prostszy system podawania oleju jest odporny na wstrząsy i wibracje. Nie ma obawy o uszkodzenie czy rozregulowanie wagi, gdyż po prostu jej nie ma.

Testowana przez nas stacja ALASKA PRIME obsługuje układy wypełnione nowym czynnikiem chłodniczym R1234yf

Testowana stacja Prime posiadała element z listy wyposażenia dodatkowego, który zebrał bardzo dobre recenzje mechaników. Mowa o identyfikatorze czynnika chłodniczego. Zdaniem warsztatowców jest to urządzenie bardzo przydatne z powodu popularnej tendencji napełniania układu klimatyzacji innym gazem niż fabryczny. Jeżeli w układzie znajduje się czynnik niezanieczyszczony, identyfikator wyświetla jego nazwę. Podczas testu zdarzyło się, że w pojeździe fabrycznie posiadającym gaz R1234yf, identyfikator wykrył czysty gaz R134a. W przypadku niejednorodnych mieszanek, urządzenie nie poda składu gazu, ale ostrzeże, że w układzie znajduje się inna zawartość niż powinna. Zdaniem mechaników, w samochodach pochodzących od „handlarzy”, które zazwyczaj niemal od razu trafiają do warsztatu na różnego typu naprawy, w układach klimatyzacji można znaleźć propan-butan lub dwutlenek węgla. Cel sprzedawcy jest prosty – chwilowe przywrócenie pracy układu klimatyzacji. Mechanik nigdy jednak nie ma pewności, jaki gaz znajduje się w układzie i jak go odzyskać, zatem sprawny identyfikator czynnika jest bardzo przydatnym narzędziem.

Identyfikator czynnika klimatyzacji

Czy warto kupić stacje Magneti Marelli z linii Alaska Prime i EVO?

Na podstawie opinii mechaników oraz własnych obserwacji, możemy uznać stacje, które brały udział w naszym teście za godne polecenia. Są to dobrej jakości urządzenia, produkowane we Włoszech, posiadające wiele przydatnych i ułatwiających pracę funkcji. Szczególnie ciekawą propozycją jest oczywiście stacja Alaska EVO, która dysponuje szeregiem nowoczesnych rozwiązań technicznych. Stacja Prime to z kolei porządny budżetowy sprzęt, gotowy na pracę w warsztacie jak i w terenie.

Zakup stacji do obsługi klimatyzacji to poważna inwestycja, dlatego warto dobrze przemyśleć ofertę cenową Magneti Marelli. Na tle bezpośrednich konkurentów, oferujących podobne rozwiązania, włoska marka wypada nieźle. Oczywiście zawsze warto sprawdzić możliwość uzyskania dodatkowych rabatów, więc polecamy kontakt bezpośredni z przedstawicielami firmy. Mamy nadzieję, że na hasło „MOTOFOCUS” uda się uzyskać dodatkowy rabat, jako nagrodę za dotarcie do samego końca naszego artykułu.

Komentarze

Komentarz musi być dłuższy niż 5 znaków!

Proszę zaakceptuj regulamin!

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłącznie prywatną opinią ich autorów. Jeśli uważasz, że któryś z kometarzy jest obraźliwy, zgłoś to pod adres redakcja@motofocus.pl.

Władysław, 24 marca 2022, 9:36 0 0

Jak to wygląda cenowo ?

Odpowiedz

Anonim, 24 marca 2022, 11:38 2 -2

Jak jakość jest jak inne ich sprzęty to byłbym ostrożny

Odpowiedz

Marcin Ś., 24 marca 2022, 11:53 4 0

O jakość w przypadku urządzeń do klimatyzacji Magneti Marelli nie należy się martwić.

Odpowiedz

Marelli, 24 marca 2022, 14:00 3 0

O ceny proszę pytać u dysrtybutorów Marelli detaliczne od 9800 do 15000 ale wiadomo że zawsze można liczyć na jakiś rabat

Odpowiedz

Bieniek, 24 marca 2022, 15:39 3 0

stosunek ceny MM do jakości innych producentów jest rewelacyjny. Do tego serwis MM o niebo lepszy nż bosha, przynajmniej telefony odbierają i starają sie pomóc. podziekowania dla pana Przemka

Odpowiedz

Auto5, 25 marca 2022, 7:14 2 0

W takim przedziale cenowym zaczynaja sie produkty z wyzszej półki np TEXA czy WAECO. Warto zapytac jakiegos przedstawiciela co zna dobrze te urzadzenia. MM, bosch texa i waeco na pewno sa w moto-Profilu i moze gdzies jeszcze. Warto pamietac o wsparciu posprzedaznym. Z tej czworki texa i bosch wypadaja slabo. Waeco wymiata nie wiem jak MM.

Odpowiedz

Tomek, 26 marca 2022, 9:11 3 0

Pirwsza 3ka to Texa, MM, Bosch. Waeco dużo bardziej niszowe. Ale całkiem spoko. Expl. trochę droga - kartridże z olejem np…
Serwis MM jest ok, handlowiec pomoże - pojedzie, jest serwis u klienta. Bosch handlowiec - znamy się do bramy. Serwis jest. Texa to nawet nie wiem czy maja handlowców… wiem ze serwis z IC jest. Ale od nich mało kupuje. Jak u innych? Waeco - nie wiem.

Odpowiedz

mat76, 29 marca 2022, 8:46 5 0

Bosch chyba coraz slabiej wypada. Jakość i serwis... MM nie wiem. Waeco mocne w ASO. Oprocz kartridży mają tani nalewany olej. Cena jak texa. Serwis nie wiem. Texa jakosc ok, serwis klapa. Chyba jest tak ze sprzedane to zapomniane.

Odpowiedz

krzl, 1 kwietnia 2022, 14:08 0 0

to chyba zależy gdzie się kupi. texa z ic i z serwisem żadnych problemów nie mam. nawet jak człowiek z ic nie może czegoś ogarnąć, to momentalnie ma kontakt z serwisantem producenta i działają. pod tym kątem nie mogę nawet na ic narzekać, z texą u mnie działają swietnie

Odpowiedz