Senat rozumie problemy warsztatów

, 22 lutego 2017, 9:23

W dniu 20 lutego br. do późnych godzin wieczornych połączone komisje senackie obradowały nad projektem ustawy o systemie monitorowania drogowego przewozu towarów, który w pierwotnej wersji mógł uderzyć w warsztaty motoryzacyjne i inne przedsiębiorstwa mające styczność np. z olejami silnikowymi. W wyniku merytorycznych dyskusji zdecydowano się jednak na bardziej liberalne brzmienie omawianej ustawy.

Całą sprawę opisaliśmy szczegółowo w poprzednim artykule – Nowe obowiązki dla warsztatów motoryzacyjnych. Przypomnijmy w wielkim skrócie, że problem polegał na mało precyzyjnych zapisach ustawy, która w zależności od interpretacji mogła nakładać problematyczny obowiązek zgłaszania transportu małych ilości takich substancji jak oleje czy płyny chłodzące. Takie prawo mogło sparaliżować pracę warsztatów motoryzacyjnych.

W wyniku gorących dyskusji w senackiej Komisji Gospodarki Narodowej i Innowacyjności przyjęto poprawki, które w obecnym brzmieniu wyglądają obiecująco dla przedsiębiorców z rynku motoryzacyjnego.

Zmodyfikowany projekt ustawy mówi wprost: jeśli przewozimy olej w pojemnikach nie większych niż 11 litrów – nie musimy się martwić o dodatkowe formalności. Jeśli transportujemy olej w opakowaniach większych niż 11 litrów – musimy zgłosić transport dopiero jeśli przekroczy on 500 kilogramów lub 500 litrów. Przepisy dotyczą tylko transakcji handlowych np. między dystrybutorem a warsztatem. Natomiast przewozy wewnątrz danej firmy, np. pomiędzy magazynami jednego dystrybutora nie muszą być rejestrowane.

Wiele wskazuje na to, że po raz kolejny rynek motoryzacyjny uchroni się przed przepisami, które w znaczący sposób mogłyby mu zaszkodzić. Strona rządowa w wyniku merytorycznych dyskusji przyjęła rozsądne poprawki. Duże zaangażowanie wykazał senator Grzegorz Peczkis. Ze strony branży o doprecyzowanie i zmianę przepisów zabiegał Alfred Franke, Prezes Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych, który podczas debat publicznych komisji senackich i sejmowych zabierał głos przedstawiając stanowisko warsztatów motoryzacyjnych.

Co dalej?

Teraz czekamy na głosowanie nad wskazanymi poprawkami, które odbędzie się na kolejnym posiedzeniu Senatu, na początku marca. Senatorowie mogą bowiem odrzucić lub przyjąć poprawki zgłoszone na posiedzeniu komisji. Jeśli jednak Senat przyjmie poprawki nie będzie oznaczało jeszcze końca procesu i tego, że nasza branża może odetchnąć spokojnie.

Brzmienie projektu ustawy zaproponowane przez Senat trafi bowiem następnie do Sejmu, który może odrzucić uchwałę Senatu albo poprawki bezwzględną większością głosów w obecności połowy ustawowej liczby posłów.

Dopiero zatem, gdy poprawki komisji zostaną przyjęte przez Senat, i następnie nie zostaną odrzucone przez Sejm, będziemy mogli spać spokojnie.

– Cieszy nas zaangażowanie senatorów i strony rządowej podczas dyskusji na spotkaniach komisji senackich, w szczególności senatora Grzegorza Peczkisa, który wykazuje duże zrozumienie dla postulatów branży motoryzacyjnej. Mam ogromną nadzieję, że obecnie zaproponowane poprawki znajdą się w ostatecznym brzmieniu uchwalonej i podpisanej ustawy – mówi Alfred Franke, Prezes Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych.

Będziemy informować o dalszym przebiegu procesu legislacyjnego wskazanej ustawy.

Komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłącznie prywatną opinią ich autorów. Jeśli uważasz, że któryś z kometarzy jest obraźliwy, zgłoś to pod adres redakcja@motofocus.pl.

Ran-flex, 23 lutego 2017, 14:29 0 0

To jeszcze do tego dojdą oleje odpadowe i zgłaszanie ich odbioru.

Odpowiedz