Jak powstawał kultowy Fiat 126p

Ponad 2 tysiące różnych części złączone w jeden mały samochód, który stał się legendą polskiej motoryzacji. Podróż po fabryce Fiata 126p.

Większość z Was zapewne jeździło maluchem albo przynajmniej znają kogoś z rodziny, kto miał i jeździł. Te bardzo proste konstrukcyjnie samochody miał w sobie to, czego nie mają współczesne. Miały duszę. Nostalgiczna podróż po fabryce przybliża nam realia w jakich przebiegał montaż tych pojazdów.

Nadwozie montowano z kilku elementów. Blacha zgrzewana elektrycznie, podkład i lakier. Silnik dwucylindrowy na gaźniku z charakterystycznym brzmieniem. Jego elementy najpierw musiały zostać odlane w kuźni, następnie obrobione i rzucone na montaż. Elektryka w tych samochodach ograniczała się do kompletnego minimum, stąd prostota. Z trwałością bywało różnie.

Macie jakieś ciekawe wspomnienia z tym małym zjadaczem szos? Piszcie w komentarzach!

Komentarze

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu. Bądź pierwszy!