Co trzeba zrobić, by zalegalizować retrofity LED w Polsce?

, 25 marca 2021, 12:51

Kilka miesięcy temu media obiegła informacja o uzyskaniu przez firmę OSRAM w Niemczech homologacji, umożliwiającej legalne użytkowanie jej retrofitów LED w reflektorach pojazdów na drogach publicznych. Można było wówczas domniemywać, że fakt ten stanowi precedens dla legalizacji tego typu źródeł światła w innych krajach. Problem jest jednak bardziej złożony.

Retrofity LED OSRAM Night Breaker H7

Retrofity LED w reflektorach wciąż nielegalne, ale są wyjątki

Zastępowanie standardowych żarówek w reflektorach samochodowych retrofitami LED jest obecnie niezgodne z wymaganiami homologacyjnymi Europejskiej Komisji Gospodarczej ONZ, obowiązującymi na etapie homologacji w wielu krajach świata, w tym w całej Unii Europejskiej. Dopuszczenie ich do legalnego stosowania wymaga kompleksowych zmian w obowiązującym prawie na poziomie homologacji. Na tej podstawie w reflektorach samochodowych montować można wyłącznie źródła światła, które były tam umieszczone fabrycznie i homologowane. Ten problem opisaliśmy kiedyś w osobnym artykule. W skrócie można jednak wyjaśnić, że powstanie przepisów międzynarodowych regulujących możliwość stosowania retrofitów byłoby bardzo skomplikowanym i długotrwałym procesem. Innym aspektem problemu jest fakt różnorodnej jakości retrofitów, obecnie występujących na rynku. Prawne dopuszczenie do stosowania wszystkich źródeł światła tego typu bez spełnienia jakichkolwiek wymagań, spowodowałoby więcej szkody niż pożytku. Jak pokazują niezależne badania, znaczna część obecnych na rynku retrofitów, po zamontowaniu w pojeździe może nie zapewniać bezpieczeństwa jazdy lub oślepiać innych uczestników ruchu drogowego.

– Przeważająca większość znanych nam retrofitów, dostępnych na rynku, ma złe właściwości i nie powinna być w ogóle stosowana. A te, które dobrze współpracują z danym modelem reflektora niekoniecznie współpracują dobrze z innym. Jednak jeżeli zostanie wprowadzona odpowiednia procedura weryfikowania to z pewnością spowoduje podaż „dobrych” retrofitów i zniknięcie z rynku „złych”. Ale i tak musi być nadal sprawdzana „zgodność” retrofitu z reflektorem. – tłumaczy dr inż.Tomasz Targosiński z Instytutu Transportu Samochodowego.

Aby zatem dokładnie sprawdzić, czy dany retrofit LED będzie polepszał widoczność, jednocześnie nie wpływając negatywnie na bezpieczeństwo jazdy, należy badać go w konkretnym reflektorze, konkretnego modelu pojazdu. Właśnie wykonanie takiego badania okazało się rozwiązaniem, umożliwiającym wprowadzenie retrofitów do legalnego zastosowania. Skorzystała z niego firma OSRAM w Niemczech.

– Retrofity LED marki OSRAM zostały dopuszczone do ruchu na drogach publicznych w oparciu o certyfikację, która odbyła się w Niemczech na podstawie lokalnego prawa. OSRAM, jako producent retrofitów, zwrócił się do zewnętrznej, niezależnej firmy TÜV Süd, by sprawdziła i potwierdziła ich kompatybilność z różnymi modelami samochodów. – mówi Andrzej Przybylski Automotive Head Poland w firmie OSRAM. – Następnie wyniki testów przekazano do niemieckiego Federalnego Urzędu ds. Ruchu Drogowego (KBA), a kolejnym krokiem była aprobata ze strony Komisji Europejskiej. Dalej było zatwierdzenie wyników testów przez KBA i dopuszczenie do użytkowania retrofitów LED H7 przez niemieckie Ministerstwo Ruchu Drogowego i Infrastruktury. Na końcu KBA przekazało certyfikat stosowania retrofitów do firmy OSRAM, a efektem są pierwsze tego typu produkty na rynku, które można stosować w normalnym ruchu drogowym na terytorium Niemiec – retrofity Night Breaker LED H7. Należy zwrócić uwagę, że wszystkie testy zostały przeprowadzone w oparciu o wymagania techniczne stawiane w normach R37 i R112 oraz w warunkach identycznych w jakich testuje się żarówki halogenowe w celu uzyskania homologacji. Kluczową bowiem była kwestia bezpieczeństwa. – dodaje Andrzej Przybylski.

Jak widać ścieżka legalizacji retrofitów była dość długa i zapewne kosztowna, ale było to obciążenie poniesione przez producenta, który chce legalnie sprzedawać produkty, których jakości jest pewien. Sytuacja wygląda analogicznie jak z pozyskiwaniem certyfikatów dla części motoryzacyjnych, których posiadanie jest niezbędne do rozpoczęcia ich sprzedaży na określonych rynkach. Ścieżka legalizacji, którą przebyła firma OSRAM może okazać się drogą nie do przejścia dla producentów retrofitów LED niskiej jakości, gdzie najważniejszym kryterium jest finalna cena produktu.

Warto zauważyć jednak, że w testach, którym poddano retrofity OSRAM, sprawdzono tylko jeden rodzaj retrofitów w kilku modelach pojazdów oraz, że wspomniane pozwolenie na ich stosowanie obowiązuje wyłącznie na terytorium Niemiec. Certyfikat wydawany jest na konkretny model pojazdu, w którym zostały przeprowadzone testy, i w którym produkt spełnia wszystkie wymagania. Dotyczy także konkretnego zestawu, co oznacza, że jeśli jest potrzebny dodatkowy moduł canbus lub adapter mocowania to tylko w takiej konfiguracji może być później wykorzystywany w danym modelu samochodu.

Czy legalizacja retrofitów LED w Niemczech to precedens? Niekoniecznie…

Mogłoby się wydawać, że firma OSRAM, uzyskując lokalną legalizację swoich retrofitów przeciera szlaki także dla innych producentów, chcących oferować klientom swoje retrofity, jako produkty dopuszczalne do montażu w samochodach. Nie do końca tak jednak jest. Każda kolejna firma, chcąc w podobny sposób zalegalizować swoje retrofity będzie musiała przejść dokładnie taką samą procedurę co OSRAM. Co więcej, nawet sama firma OSRAM, chcąc zalegalizować, np. nową generację swoich retrofitów, ponownie będzie musiała zlecić ich zbadanie, znów osobno dla konkretnych modeli pojazdów.

Żmudne procedury nie zniechęcają jednak producenta, który w rozmowie z nami potwierdził, że przeprowadza testy retrofitów w kolejnych pojazdach. Celem jest oczywiście rozszerzenie gamy modeli samochodów, w których będzie można legalnie skorzystać z retrofitów OSRAM, przy zapewnieniu bezpieczeństwa kierowców i innych użytkowników drogi. Obecnie mogą to robić posiadacze m.in. takich samochodów jak Volkswagen Passat B8, Volkswagen Polo (w kilku wariantach), Skoda Octavia III generacji, Alfa Romeo Giulietta czy Opel Astra (kilka wersji). Aktualną listę modeli można znaleźć na stronie www.osram.de/ledcheck. Przypominamy, że jest ona ważna tylko w Niemczech.

Warto dodać, że zgodę na legalne wykorzystanie retrofitów LED w reflektorach pojazdów otrzymała niedawno także marka Philips. Ta homologacja dotyczy jednak Korei Południowej, gdzie obowiązują inne niż w Europie przepisy.

Czy legalizacja retrofitów LED jest możliwa także w Polsce?

Zasadniczo legalizacja retrofitów w Polsce jest możliwa już teraz, na bazie istniejącego Prawa o ruchu drogowym. Zawiera ono ogólne wymaganie, aby wyposażenie pojazdu było bezpieczne (art. 66 ust. 1 p.1.). Dlatego światła, które spełniają obowiązujące szczegółowe wymagania techniczne – nawet jeśli założono retrofity LED nie posiadające homologacji – takie ogólne wymaganie bezpieczeństwa spełniają. Dlatego są legalne, ale wykazanie tego jest skomplikowane prawnie, a w skrajnej sytuacji mogłoby wymagać nawet udowodnienia przed sądem.

Dlatego, podobne jak w Niemczech warunkowe dopuszczenie retrofitów LED do użytku w konkretnych modelach samochodów mogłoby zostać przeprowadzone także w Polsce. Wymagałoby to jednak podjęcia wielu starań oraz zaangażowania szeregu instytucji. O wiele lepszym rozwiązaniem byłoby ustanowienie norm międzynarodowych, ale na to póki co się nie zanosi.

– Idealne byłoby opracowanie norm homologacyjnych ECE, ale wiemy, że jest to proces długotrwały. Na rynku potrzebne są jednak rozwiązania, które choć na jakiś czas pozwolą uporządkować rynek i zadbać o bezpieczeństwo kierowców. Dlatego solidni producenci poszukują rozwiązań dostępnych w ramach lokalnego prawa. Ponieważ mamy pewność, że nasze produkty nie stwarzają zagrożenia, nie obawiamy się poddać ich wymagającym testom. – mówi Andrzej Przybylski z firmy OSRAM. – Oczywiście można przyjąć różne podejścia, ale cel jest jeden – dostarczyć potwierdzenie, że dane źródło światła można bezpiecznie stosować w pojeździe. Dopóki istnieje różnica fotometryczna w stosunku do tradycyjnej żarówki, test w reflektorze jest konieczny, aby potwierdzić kompatybilność fotometryczną. A to, jak dane testy miałyby się odbywać, zależy już od poszczególnych krajów. Ze względu na ogromną liczbę retrofitów dostępnych na rynku, z których spora część jest wątpliwej jakości, na razie w naszej ocenie niezbędne jest certyfikowanie konkretnych retrofitów w konkretnym reflektorze. Ta metoda gwarantuje prawidłowy rozsył światła z reflektora po zmianie żarówki na retrofit LED. Oczywiście także w Polsce podejmujemy działania na rzecz legalizacji retrofitów. Tym bardziej, że temat budzi bardzo duże zainteresowanie wśród kierowców i potrzeba regulacji jest konieczna. – dodaje Andrzej Przybylski.

Swoje propozycje dotyczące stworzenia możliwości legalizacji retrofitów w Polsce ma Instytut Transportu Samochodowego.

– ITS ma gotowe propozycje rozwiązań. Legalizacja jest możliwa na szczeblu krajowym. W tym przypadku nie jest potrzebna ponadkrajowa procedura. Można skorzystać zarówno z art. 66 ust. 1 p.1. Kodeksu drogowego jak i z tego samego wyjątku od homologacji, który wykorzystali Niemcy, na podstawie odpowiedniej procedury badania. ITS ma przygotowane propozycje takiej procedury, która została opracowana znacznie wcześniej, na potrzeby rutynowej diagnostyki okresowej oświetlenia przy wykorzystaniu analizatora świateł. Bazuje ona na sprawdzaniu podstawowych fotometrycznych wymagań homologacyjnych. Obecnie stosowana procedura i przyrządy do ustawiania świateł są mało skuteczne. Można też opracować nową, doskonalszą, procedurę . – tłumaczy dr inż. Tomasz Targosiński z ITS – Można również zaktualizować krajowe rozporządzenie o warunkach technicznych pojazdów, co umożliwi zalegalizowanie stosowania zamienników LED – po wykonaniu badania technicznego i spełnieniu wymagań.

Legalizacja retrofitów wymaga w istocie zainteresowania tematem ze strony władz. Rola przekonania ich do zajęcia się tematem spada na firmy i organizacje potencjalnie zainteresowane popularyzacją retrofitów. Chodzi nie tylko o biznes, ale także kwestię poprawy bezpieczeństwa na drogach. Zwłaszcza, że obecnie problem z jakością oświetlenia pojazdów poruszających się po polskich drogach jest bardzo duży. Dlatego większość użytkowanych w pojazdach reflektorów może nie zapewniać bezpieczeństwa jazdy. Problem ten opisaliśmy w osobnym artykule. Coraz bardziej powszechne instalowanie przez polskich kierowców retrofitów LED o niezweryfikowanej jakości, niedopasowanych do reflektorów, w których są stosowane jeszcze wspomniany problem pogłębia.

Komentarze

Komentarz musi być dłuższy niż 5 znaków!

Proszę zaakceptuj regulamin!

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłącznie prywatną opinią ich autorów. Jeśli uważasz, że któryś z kometarzy jest obraźliwy, zgłoś to pod adres redakcja@motofocus.pl.

radlin, 25 marca 2021, 17:08 14 0

To może czas zakazać sprzedaży produktów, których nie można legalnie używać? Narzekaliście w jakimś artykule, że polskie auta oślepiają. Jeśli ktoś pakuje takie retrofity do samochodu, który nie jest do nich przeystosowany to jak ma nie oślepiać? A skoro może to kupić w sklepie, to dlaczego ma nie zakładać. I koło się zamyka. Dla mnie firmy, które wpuszczają na rynek produkty, których nie można stosować w ruchu publicznym są warte potępienia. Wiem, ze kasa musi się zgadzać ale producenci tych żarówek powinni być pociągnięci do odpowiedzialnosci.

Odpowiedz

Prem, 25 marca 2021, 19:27 6 -8

Nic bardziej nie oślepia jak te oryginalne ledy w nowych peugeotach, skodach, hyundaiach i jeszcze paru innych tanich markach aut. Masakra. Pełne oslepienie. Na takie auta ja jade cały czas na długich .

Odpowiedz

Kermit, 28 marca 2021, 0:48 5 -4

To prawda, oślepiają ale są legalne, tylko kto dopuścił je do ruchu?

Odpowiedz

Mike, 1 kwietnia 2021, 8:11 3 -2

Te z Mercedesów i Audi tez oślepiają

Odpowiedz

Dolejlama, 26 marca 2021, 20:06 6 -1

Nawet dobrze ustawione retrofity walą po oczach. Ale cóż, na zwykłych żarówkach za mało się zarabia.

Odpowiedz