Kilkadziesiąt lat historii chłodnic – wywiad z NRF

, 25 czerwca 2019, 11:50

NRF to firma z ponad 90-letnią tradycją, która zaczynała jako mały warsztat naprawiający chłodnice. Obecnie posiada 3 fabryki w Europie – w Holandii, Francji i Hiszpanii – oraz 5 fabryk w Indiach, a w swojej ofercie ma wszelkie elementy do układów ogrzewania, chłodzenia i klimatyzacji. O planach rozwoju firmy rozmawiamy z Łukaszem Piątkiem, manadżerem w firmie NRF.

Agnieszka Wraga-Marciniak: Wasza firma została założona w 1927 r. Czy mogłbyś pokrótce przedstawić jej historię, a także opowiedzieć o jej początkach?

Łukasz Piątek: Historia firmy NRF zaczęła się w 1927 r. od otworzenia małego warsztatu zajmującego się naprawianiem chłodnic. Trzy lata później zakład zaczął produkować je pod własną marką. Po wojnie firma zajęła się produkcją podzespołów, aby stać się niezależną od pośredników. W 1954 r. NRF postanowił rozszerzyć działalność i eksportować swoje chłodnice, jednak moce przerobowe jednej fabryki okazały się niewystarczające – w związku z tym w miejscowości Mill otworzono drugi zakład produkcyjny.

W latach 50. NRF produkował chłodnice dla duńskich pociągów. Projekt ten ewoluował i stał się podstawą chłodnic skrzyniowych stosowanych w silnikach okrętowych instalowanych poza maszynownią – przepływająca woda studziła silnik podczas ruchu statku. Rozwiązanie to nadal jest stosowane, ponieważ uważane jest za niewymagające konserwacji. Po tym wynalazku do NRF zgłosiła się firma DAF, która złożyła bardzo duże zamówienie na chłodnice do samochodów ciężarowych, ale w planach miała także wyprodukowanie samochodów osobowych. W 1973 r. DAF sprzedał produkcję osobówek firmie Volvo, jednak Szwedzi chcieli kontynuować współpracę z NRF, które stało się producentem chłodnic i układów chłodzenia dla modeli Volvo 300 i 400.

Duży rozwój firmy zaowocował otworzeniem kolejnej fabryki – tym razem we francuskim Valenciennes. NRF zdecydowało się także na rozpoczęcie produkcji części zamiennych na rynek wtórny. W 2010 r. firma NRF stała się jednostką zależną od Banco Products India, a w 2015 r. otworzyła nowe biuro i nowy magazyn w miejscowości Altona (USA).

Niedawno wprowadziliście na polski rynek nową grupę produktów. Co to było?

W marcu wprowadziliśmy do oferty zbiorniki wyrównawcze do samochodów ciężarowych – 28 nowych referencji. Oferta ta pokrywa około 80% potrzeb rynku. Cały czas skupiamy się na poszerzaniu oferty w istniejących grupach produktowych – obecnie na częściach do nowszych samochodów, z roczników od 2015 r. wzwyż. Miesięcznie dodajemy około 50-100 nowych produktów – ostatnio wprowadziliśmy nowości także wśród kompresorów klimatyzacji. W tej grupie nastąpiło największe poszerzenie oferty. Oprócz tego dodaliśmy nowe skraplacze klimatyzacji, chłodnice i chłodnice oleju, nagrzewnice – w zasadzie wszystko co posiadamy w sprzedaży.

Czym charakteryzują się oferowane przez Was zbiorniki w porównaniu do produktów konkurencyjnych?

System easy fit – nasze produkty dostarczane są w zestawie, który zawiera wszystkie niezbędne elementy potrzebne do prawidłowego montażu w samochodzie. Zestaw ten zawiera uszczelki, korki, czujniki. Easy Fit umożliwia także szybką wymianę starej chłodnicy w samochodzie.

Dużo środków inwestujecie w rozwój firmy. Rozbudową jakich działów możecie się pochwalić?

W lutym zmieniliśmy lokalizację naszego magazynu – zwiększyliśmy jego powierzchnię z 6 do 12,5 tysiąca metrów kwadratowych. Magazyn znajduje się w Gdańsku tuż przy porcie kontenerowym. W naszym przypadku to świetna lokalizacja, ponieważ dostawy – kontenery z naszych fabryk z Indii – odbierane są właśnie w porcie.

Jesteśmy w trakcie budowy centrum jakościowo-walidacyjnego produktów, które zostanie oddane do użytku po tegorocznych wakacjach. Wraz z dynamicznym rozwojem w Europie Środkowo-Wschodniej firma zdecydowała się na umieszczenie w naszej lokalizacji dedykowanych działów supply chain, data managment, validation, warranty.

Trzy miesiące temu zakupiliśmy maszynę do testowania sprzęgieł wiskotycznych. Inwestycja w to urządzenie ma na celu przede wszystkim zwiększenie jakości oferowanych przez nas produktów, jak również wsparcie Klientów montujących sprzęgła NRF w przypadku np. reklamacji, gdzie do tej pory ich prawidłowa diagnoza czy próba ustalenia źródła problemu była bardzo mocno ograniczona. Wszystkie grzejniki i chłodnice międzystopniowe są testowane pod kątem szczelności i odporności na ciśnienie. Sprzęgła i dysze są testowane na specjalnym stojaku, symulują ruch samochodu, sprawdzają szczelność przy silnym obrocie i przepływach powietrza. Centrum testowe i walidacji to nie tylko maszyny, mamy również zespół techników, który na chwilę obecną liczy 5 osób.

Po światowych drogach jeździ coraz więcej samochodów elektrycznych. Czy jesteście przygotowani na ich ekspansję – czy produkujecie już elementy układu chłodniczego przeznaczone właśnie dla nich?

Cały czas aktywnie poszukujemy produktów, na które jest zapotrzebowanie rynku. W swojej ofercie posiadamy już skraplacze i chłodnice do samochodów elektrycznych i hybrydowych.

Czy nadal prowadzicie szkolenia na temat chłodnic? Jeśli tak, jak można wziąć w nich udział i jaka jest konkretna tematyka?

W ostatnim czasie rozrósł się nasz dział techniczno-szkoleniowy – dołączyło do nas dwóch pracowników, którzy zajmować się będą poszczególnymi krajami. Cały czas aktywnie szkolimy poprzez sieć naszych dystrybutorów. Tematyka szkoleń dotyczy przede wszystkim układów chłodzenia i klimatyzacji w samochodach zarówno osobowych, jaki i ciężarowych. Poruszamy na nich zagadnienia z zakresu diagnostyki, naprawy, analizy oleju oraz termodynamiki czynnika chłodniczego.

Są to regionalne szkolenia – aby wziąć w nich udział należy zgłosić chęć u jednego z naszych dystrybutorów. W ciągu roku organizujemy około 150-200 takich spotkań.

W swoich komunikatach zwracacie uwagę na to, że jesteście producentem premium dostarczającym swoje chłodnice na pierwszy montaż, a także oferującym wysoką jakość na aftermarkecie. Jakie marki są Waszymi klientami?

NRF jest dostawcą przede wszystkim aftermarketowym, jednak 62% produkcji naszej grupy z fabryk w Indiach, spółki Banco, trafia na pierwszy montaż do pojazdów koncernu JCB, Caterpillar, produkujemy chłodnice do motocykli Harley-Davidson, samochodów TATA i pojazdów John Deer, a także dla Audi, DAF, Volvo, Iveco, Ford, Mercedes, Scania, Porsche, Volkswagen. Jesteśmy też dostawcą elementów i części na rynek morski – produkujemy box coolery, chłodnice żeberkowe i wentylatorowe, płytowe wymienniki ciepła oraz wymienniki płaszczowo-rurowe.

Która z grup asortymentowych, znajdujących się w ofercie NRF, ma Waszym zdaniem przed sobą najszerszą perspektywę rozwoju?

Klimatyzacja, bez dwóch zdań. To jest coś, bez czego trudno sobie wyobrazić współczesny samochód. Na pewno cały czas będą się rozwijać całe układy chłodzenia pojazdów – są one coraz bardziej skomplikowane, wyposaża się je w różnego rodzaju chłodnice (niskoobiegowe, niskotemperaturowe). Skupiamy się nad kompleksowością oferty. Układy recyrkulacji spalin – to są tematy które obecnie mocno rozwijamy i na pewno mają duże znaczenie ze względu na ekologię.

Czy w najbliższym czasie planujecie rozwój swojej sieci dystrybucyjnej? Czy wprowadzanie nowego asortymentu oznacza również rozbudowę istniejących bądź budowę nowych fabryk?

Działamy przede wszystkim z grupami zakupowymi i w oparciu o tę współpracę prowadzimy dystrybucję w Europie Środkowo-Wschodniej. Jeżeli chodzi o inne rynki to chcemy się bardziej skupić na rynku rosyjskim, białoruskim i ukraińskim oraz na Rumunii, Bułgarii i Węgrzech. Wiąże się to także z rozbudową sieci dystrybucyjnych.

Na jakich targach motoryzacyjnych planujecie w tym roku przedstawić swoją ofertę?

Aktywnie bierzemy udział w imprezach wystawienniczych – w tym roku przewidzianych mamy ich niemal 30. Najbliższe targi w Polsce, na których planujemy się wystawić to wrześniowa impreza Auto Partner – będzie to event powiązany z finałem Auto Expert.

Komentarze

Komentarz musi być dłuższy niż 5 znaków!

Proszę zaakceptuj regulamin!

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłącznie prywatną opinią ich autorów. Jeśli uważasz, że któryś z kometarzy jest obraźliwy, zgłoś to pod adres redakcja@motofocus.pl.

Nikodem, 25 czerwca 2019, 12:26 8 -1

Super ludzie. Oni stoją za sukcesem.

Odpowiedz

ja, konkurent, 26 czerwca 2019, 11:39 4 -1

Pozdrawiam konkurentów :-)
Szacun za czystą grę rynkową.

Odpowiedz

mechanik, 26 czerwca 2019, 17:52 0 0

tylko dlaczego tyle reklamacji miałem na chłodnice do klimatyzacji NRF i Nissens

Odpowiedz

Kajetan, 26 czerwca 2019, 21:12 2 0

Niestety reklamacje dotyczą całego handlu i są jego nieodzowną częścią. Pomimo zapewnień dostawców, producentów, kontroli jakości itp zawsze jakiś % będzie generować problemy. Pozostaje tylko z tym faktem mądrze sobie radzić tak aby klient ostatecznie był zadowolony i do nas wracał

Odpowiedz

mechanik, 27 czerwca 2019, 18:49 0 0

Mądrze? W zeszłym roku 7 nissensów w tym 4. Tylko kto pokryje koszty wymiany i napełniania w szczególności jak się ma 1234yf?

Odpowiedz

Olek, 30 czerwca 2019, 14:48 0 0

BHS zwraca uzasadnione koszty, co prawda trochę to trwa, ale jakoś nie miałem problemów...

Odpowiedz

obiektywny, 27 czerwca 2019, 9:13 4 0

Hmmm ciekawe bo kiedyś skraplacze były ok, a teraz to lipa, a o sprężarkach to wolę nie wspominać :(, w klimie wybieram Valeo, Nissens...

Odpowiedz

Mechanik, 27 czerwca 2019, 9:34 2 0

Może kiedyś to były dobre produkty, ale teraz to strach zakładać np. sprężarki.

Odpowiedz

Serwis, 27 czerwca 2019, 10:27 2 0

Ostatnio mam same problemy ze sprezarkami NRF , ciekawe czy mam pecha, czy to jakas partia jest trefna...

Odpowiedz