Awaria rozrusznika wskutek przeciążenia

Redakcja, 27 lipca 2017, 14:02

Rozruszniki mają proste, lecz bardzo ważne zadanie: uruchamianie silnika spalinowego. W zależności od zastosowania różnią się one wielkością, konstrukcją i mocą. 

Działanie rozrusznika pozostaje zawsze takie samo: włączany jest łącznik elektromagnetyczny, który za pośrednictwem dźwigni zazębia zębnik z wieńcem zębatym koła zamachowego. Równocześnie mostek stykowy zwiera obwód elektryczny silnika rozrusznika, który obraca rozrusznik i uruchamia silnik. W momencie wyłączenia zasilania rozrusznika, łącznik elektromagnetyczny rozwiera mostek stykowy, a zębnik wysuwa się z wieńca zębatego, powracając do pozycji wyjściowej. Cykl ten trwa z reguły tylko kilka sekund.

Ilustracja 1: Rozrusznik z mostkiem stykowym (1), łącznikiem elektromagnetycznym (2), dźwignią zazębiającą (3) i zębnikiem ze sprzęgłem jednokierunkowym (4)

Jeżeli jednak rozrusznik będzie pracował dłużnej lub będzie uruchamiany w krótkich odstępach czasu bez wystarczającej przerwy, to będzie nagrzewał się do wysokiej temperatury. Wtedy uzwojenia łącznika elektromagnetycznego działają jak spirala grzewcza, a rozrusznik jest poddawany ogromnym obciążeniom.

Ilustracja 2: U góry: Nowy łącznik elektromagnetyczny – papier wskaźnikowy nie jest zabarwiony. U dołu: Wyraźnie widoczne zabarwienie papieru wskaźnikowego

Takie przeciążenia można poznać po tak zwanym papierze wskaźnikowym, którym podczas produkcji owijany jest łącznik elektromagnetyczny. Papier ten zmienia swój kolor po przekroczeniu określonej temperatury. Duże przebarwienia stanowią zatem wyraźny dowód na termiczne przeciążenie rozrusznika.

Ilustracja 3: Całkowite zniszczenie – silnie przegrzany łącznik elektromagnetyczny ze zwęglonym papierem wskaźnikowym i stopioną izolacją

Ogólnie zaleca się uruchomić rozrusznik na maksymalnie 30 sekund, a następnie pozwolić mu wystygnąć przez co najmniej 2 minuty. Cykl ten należy powtarzać maksymalnie 3 razy, po czym konieczna jest dłuższa przerwa. Bezwzględnie odradza się wykorzystywanie rozrusznika do innych celów, np. do odpowietrzania układu wtryskowego po wymianie filtra paliwa.

Komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłącznie prywatną opinią ich autorów. Jeśli uważasz, że któryś z kometarzy jest obraźliwy, zgłoś to pod adres redakcja@motofocus.pl.

facebook.com/28cali (23 sierpnia 2017, 8:34) ~ Współczesny kierowca nic nie umie nawet odpalić auta. Widziałem ostatnio takiego mistrza co piłował rozrusznik aż miło...

0 0 Odpowiedź