Tak działa turbosprężarka z zaworem elektronicznym chłodzonym wodą

, 4 kwietnia 2017, 14:03

Downsizing, czyli zmniejszanie pojemności skokowej silnika, który stał się modny wśród producentów silników samochodowych w ostatnich latach, wpływa na wszystkie części układu napędowego w tym również na turbosprężarkę.

Generowanie coraz większej mocy oraz momentu obrotowego przez mniejsze jednostki przekłada się na dużo wyższe temperatury wokół silnika. Dodatkowo osłony silnika, które okrywają silnik od dołu i z góry powodują, że najniższa temperatura w okolicy turbosprężarki to aż 180 stopni Celsjusza. Oznacza to konieczność zwrócenia szczególnej uwagi na delikatne komponenty  współpracujące z turbosprężarką takie jak np. elektroniczny zawór sterujący pracą turbosprężarki.

Maksymalna temperatura pracy zaworu elektronicznego, przy zachowaniu której unikniemy zniszczeniu podzespołu wynosi około 140 stopni Celsjusza. Aby zawór nie pracował w wyższych niż dozwolono temperaturach, zastosowano dodatkowe jego chłodzenie cieczą. Pierwsze egzemplarze nowego typu zaworu (aktuatora) są aktualnie w produkcji.

Opisywany zawór to wersja sUTA (Simple Universal Turbo Actuator) – zilustrowana poniżej. System chłodzenia zaworu jest połączony z układem chłodzenia silnika, a użycie elektrycznej pompy odpowiedzialnej za recyrkulację cieczy chłodzącej pomaga utrzymywać bezpieczną temperaturę, nawet w momencie nagłego wyłączenia silnika. W takim wypadku system chłodzenia kontynuuje pracę do momentu osiągnięcia pożądanej temperatury wewnątrz aktuatora.

W celu zagwarantowania bezpiecznych warunków pracy podzespołów elektronicznych maksymalna temperatura płynu chłodzącego nie może przekroczyć 110 stopni Celsjusza.

Komentarze

Komentarz musi być dłuższy niż 5 znaków!

Proszę zaakceptuj regulamin!

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłącznie prywatną opinią ich autorów. Jeśli uważasz, że któryś z kometarzy jest obraźliwy, zgłoś to pod adres redakcja@motofocus.pl.

Robert, 6 kwietnia 2017, 8:09 3 0

następna genialna rzecz która nie będzie diagnozowana przez komputer a będzie wręcz niewidoczna dla diagnozy ale na pewno będzie kosmos cena takiego wynalazku Robert

Odpowiedz