RAPORT – Rynek tłumików

, 2 października 2003, 0:00

Aby oszacować wielkość rynku tłumików przyjmijmy, że wskaźnik wymiany tłumików na polskim rynku równy jest 230 na każdy tysiąc samochodów.
Jest to wartość zbliżona do wskaźników innych krajów takich jak Węgry czy Czechy. Na wielkość wskaźnika wymiany tłumików wpływ mają takie elementy jak:
średnia ilość przejeżdżanych rocznie kilometrów,
jakość paliwa,

jakość dróg (urywanie się układów wydechowych),
częstotliwość używania samochodu zimą,
jakość wymienianych tłumików (w szczególności gdy udział samochodów starszych stanowi znaczny procent).

Przyjęty wskaźnik wymiany o wartości 230 oznacza, że tłumiki w Polsce wymienia się lub naprawia rzadziej niż co 4 lata. Przyjmijmy również, założenie, że ilość jeżdżących samochodów osobowych i dostawczych w Polsce to około 9,5 mln sztuk w tym samochody flotowe jak i samochody wyposażone w popularnie zwaną kratę.

Przy powyższych założeniach można stwierdzić, że wielkość polskiego rynku tłumików jest na poziomie 2,2 mln sztuk rocznie. Powyższe przybliżenia mają wpływ na całkowitą wartość rynku oraz na szacunki dotyczące rynku napraw, a nie poszczególnych producentów.

Cały rynek tłumików w Polsce dzieli się pomiędzy warsztatami autoryzowanymi jak i warsztatami niezależnymi. W tym miejscu przytoczę tabelę pokazującą szacunki dotyczące wskaźnika wymiany tłumików w innych krajach jak i udziały warsztatów niezależnych (AM) oraz warsztatów autoryzowanych (OES).

Jak widać z tabeli udział warsztatów autoryzowanych (OES) w rynku tłumików jest znacznie wyższy w zamożniejszych krajach.
Dla napraw typowo mechanicznych udział warsztatów autoryzowanych można szacować na jeszcze wyższym poziomie.
W Polsce ze względu na silnie rozwiniętą wieloletnią tradycję i specjalizację wielu warsztatów w tym sektorze (napraw układów wydechowych) przyjmuję, że udział warsztatów autoryzowanych jest nieznaczny.

Tym bardziej, że wielokrotnie warsztaty te posiłkują się tłumikami pochodzącymi z rynku wtórnego.
W związku z tym jeżeli założymy, że udział warsztatów autoryzowanych w segmencie napraw układów wydechowych wynosi maksymalnie 10% to otrzymamy wielkość rynku wtórnego równą blisko 2 mln sztuk tłumików w tym naprawy.
Pod pojęciem tłumików mam na myśli tłumiki i rury układu wydechowego z wyłączeniem zestawów naprawczych, złączek i katalizatorów. Rynek napraw tłumików oznacza tu taką usługę warsztatu, która przywraca sprawność układu wydechowego bez wymiany tłumika na nowy.

Podchodząc do wielkości rynku od strony wartości, a nie ilości sztuk można stwierdzić że wielkość rynku wtórnego wynosi około 118 mln zł.

Przechodząc do analizy wyników poszczególnych firm należy podkreślić, że mówimy o szacunkach sprzedaży tłumików na polskim rynku, nie uwzględniając faktu, że niektóre firmy takie jak np. Walker eksportują z Polski znaczne ilości tłumików do sąsiednich krajów.

Jak analiza ilościowa wykazała głównymi graczami na polskim rynku tłumików są Polscy producenci, których udziały w rynku można szacować na poziomie 78%, producentów zachodnich 10% oraz samych napraw blisko 12%.

Nie co inaczej wygląda sytuacja jeżeli do analizy podeszlibyśmy wartościowo tzn. licząc po wielkości obrotów uzyskanych przez te firmy. Wynik analizy wartościowej jest inny gdyż średnia cena tłumików zachodnich producentów jest znacznie wyższa niż polskich.
Sumaryczna wartość obrotów zachodnich producentów tłumików w Polsce wynosi około 22 mln zł. Polskich producentów można szacować na poziomie 90 mln zł, a rynek napraw około 6 mln zł.

Licząc wartościowo polscy producenci, obejmują udziały w rynku na poziomie 76%, producenci zachodnich ponad 19%, a rynek napraw stanowi około 5%.
To samo odnosi się do poszczególnych graczy na rynku i tak firmę Płóciennik można szacować na poziomie 27,9% rynku liczonego ilościowo, natomiast około 24,7% rynku liczonego wartościowo.

Natomiast firma Bosal, która z pośród zachodnich producentów ma najsilniejszą pozycję na polskim rynku ilościowo posiada zaledwie 4,6%, za to wartościowo posiada już 9%.
Jak widać z przytoczonych liczb wielkość rynku samych napraw układów wydechowych nadal stanowi dość znaczną ilość, natomiast wartościowo jest to około 6%.
Mimo ogólnie trudnej sytuacji w polskiej gospodarce sądzę że rynek samych napraw będzie się kurczył w szczególności ze względu na relatywnie niską cenę tłumików pochodzących od wielu polskich producentów.
Znacznie wyższa tak zwana średnia cena tłumika zachodniego producenta w stosunku do polskiego w wielu przypadkach nie dotyczy popularnych w Polsce referencji. Jest ona wynikiem znacznych udziałów nie typowych tłumików w całkowitej sprzedaży zachodnich producentów.

Oferta i faktyczna sprzedaż zachodnich producentów na polskim rynku jest nawet 4 razy większa niż polskich producentów tłumików. W głównej mierze nietypowe tłumiki tak znacznie zawyżają średnia cenę.
Jest to też główny argument konkurencyjności zachodnich producentów. Wystarczy przytoczyć kilka liczb.
Jeżeli chodzi o szerokość asortymentu oferowaną przez największych polskich producentów wynosi ona nie co ponad 1200 referencji w przypadku firmy Płóciennik, oraz około 940 w przypadku firmy Asmet. Natomiast firmy takie jak Bosal i Walker oferują ponad 7500 rodzajów z czego około 4000 referencji jest sprzedawanych na polskim rynku w skali roku.
Także jak z tego widać jeszcze dużo pracy czeka polskich producentów pod względem rozwoju szerokości asortymentu.

Mówiąc o polskich producentach należy choć wspomnieć, że jakość ich wyrobów znacznie uległa poprawie. Wskazują na to praktycznie wszystkie firmy począwszy od warsztatów montujących ich wyroby jak i firmy konkurencyjne.
Za tym też zmieniły się warunki gwarancji dotychczas oferowane.
Jak dotychczas tylko zachodni producenci (zresztą też nie wszyscy) oferowali 2 letnią gwarancję natomiast od tego roku firma Asmet wydłużyła okres gwarancji na swoje wyroby oferując również 2 lata. Inni producenci jak np. Polmo Brodnica udzielają 24 miesiące gwarancji od daty sprzedaży, co efektywnie przekłada się na około 18 miesięcy, również firma Izawit zaoferowała swoim klientom 18 miesięczną gwarancję. Jak z tego widać walka konkurencyjna stale trwa na wszystkich możliwych płaszczyznach w efekcie ostatecznym z korzyścią dla użytkownika samochodu.

Alfred Franke

Komentarze

Brak komentarzy