W 13 krajach Europy zacznie działać telematyczny system Opla. Będzie on umożliwiał między innymi wezwanie pomocy w razie wypadku, lokalizację skradzionego samochodu oraz… zdalną diagnostykę usterek.
OnStar pomoże ASO?
Choć system debiutuje w Europie nie jest nowym projektem Opla. Za oceanem funkcjonuje już od jakiegoś czasu i jest dostępny w kilku milionach pojazdów. Podstawową funkcją OnStar jest realizacja zadań systemu eCall, który wkrótce stanie się obowiązkowym wyposażeniem wszystkich samochodów sprzedawanych w Europie. Samochód zdalnie i bez interwencji kierowcy wezwie pomoc w razie wypadku. Jednocześnie przekaże służbom ratunkowym informacje o tym, gdzie znajduje się pojazd oraz jakie są zniszczenia.
Oplowski OnStar wprowadza jednak także dodatkowe funkcje, które umożliwia wykorzystanie bezprzewodowej łączności. Właściciele Opli z systemem OnStar będą mogli łatwo odnaleźć swój samochód np. na parkingu. Usługa lokalizacji przyda się także, gdy samochód zostanie skradziony. Policja będzie mogła nie tylko namierzyć auto, ale także unieruchomić pojazd.
Poza bezdyskusyjnie pożytecznymi funkcjami, OnStar oferuje także bardziej kontrowersyjną opcję – zdalną diagnostykę usterek. Odtąd centrala informatyczna Opla będzie miała wgląd w dane z komputera pokładowego pojazdów. W przypadku wystąpienia usterki, kierowca będzie mógł bez wysiadania z samochodu skorzystać z porady serwisowej. Konsultanci Opla sprawdzą usterkę i, jeśli okaże się poważna, skierują samochód do autoryzowanej stacji obsługi.
System OnStar zostanie wprowadzony do niemal całej gamy Opla, jednocześnie w trzynastu krajach Europy. Czas pokaże jaką popularnością w Polsce będą cieszyły się funkcje systemu i czy jego wprowadzenie przełoży się na wzrost liczby właścicieli pojazdów niemieckiej marki, korzystających z usług ASO.
Komentarze