Nowe przepisy dotyczące przeglądów nie wejdą w życie od 1 stycznia

, 7 grudnia 2020, 13:30

Rząd pracuje nad nowelizacją przepisów dotyczących badań technicznych pojazdów w Polsce. Zmiany prawdopodobnie wejdą w życie wkrótce, jednak wbrew temu, co obwieszczają coraz liczniejsze media, nie stanie się to już 1 stycznia 2021 r.

Nowe przepisy dotyczące badań technicznych – od kiedy?

Coraz więcej mediów motoryzacyjnych oraz ogólnoinformacyjnych informuje o nadchodzących zmianach przepisów dotyczących badań technicznych pojazdów. W wielu przypadkach podawana jest przy tej okazji data 1 stycznia 2021 r., jako początek obowiązywania nowych regulacji. Tymczasem ich wejście w życie od tej daty jest niemal całkowicie nieprawdopodobne.

Szacunkowa data wejścia w życie zmian przepisów dotyczących SKP była zawarta w projekcie przedstawionym przez Ministerstwo Infrastruktury. Treść projektu nie jest jednak w żaden sposób wiążąca, a on sam – o czym od początku informowało ministerstwo – jest otwarty na wprowadzanie korekt i zmian.

– Data 1 stycznia 2021 r. była wpisana do treści projektu. Nie wiedzieć dlaczego, wiele osób, w tym niektórzy dziennikarze, przyjęli to jako pewnik. Daty w projektach umieszcza się standardowo, co nie oznacza, że w tym konkretnym dniu prawo wejdzie w życie. – odpowiada na nasze pytanie Marcin Barankiewicz, Prezes Zarządu Polskiej Izby Stacji Kontroli Pojazdów.

Zmiany w rozporządzeniu dotyczącym SKP – na jakim etapie są prace?

Oczywiście rychłe wejście w życie nowych przepisów jest możliwe, jednak na ten moment nic nie wskazuje na to, by prace nad nimi miały zostać przeprowadzone w specjalnym, przyspieszonym trybie. Co więcej, procedowanie przepisów przez stronę rządową nie wskazuje na jakikolwiek pośpiech.

– 20 listopada zakończyły się konsultacje społeczne i międzyresortowe, które były prowadzone równolegle. Do tej pory [7 grudnia przyp. red.] projektodawca nie odniósł się do zgłoszonych uwag. Biorąc pod uwagę tempo prac legislacyjnych oraz głosowania w Sejmie, uważam, że projekt w optymistycznym wariancie mógłby wejść w życie pod koniec pierwszego kwartału 2021 r. To wszystko zależy również od tego, jak dużo uwag zostało zgłoszonych i czy Minister Infrastruktury weźmie te uwagi pod rozwagę. Może się okazać, że projekt jeszcze będzie modyfikowany. – mówi Marcin Barankiewicz, Prezes PISKP. – Koniec pierwszego kwartału, to również data, którą wstępnie deklarował Minister Rafał Weber na telespotkaniu u Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców.

Wszystko wskazuje zatem na to, że na zmiany na SKP poczekamy jeszcze przynajmniej kilka miesięcy. Skromnym zdaniem naszej redakcji, bazując na podobnych projektach dotyczących branży motoryzacyjnej, może to być dłuższy okres. Być może za rok media znów będą informowały o zmianach na SKP od przyszłego roku…

Czego będą dotyczyły zmiany na SKP?

Ogłoszony przez Ministerstwo Infrastruktury projekt ustawy o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw przewiduje zmiany zasad przeprowadzania badań technicznych pojazdów. Celem korekty przepisów ma być walka z patologiami, polegającymi m.in. na uzyskiwaniu pozytywnego wyniku przeglądu bez wizyty na stacji kontroli pojazdów. Sytuację tę ma poprawić przewidziany w projekcie obowiązek dokumentowania fotograficznego obecności pojazdu na badaniach technicznych i przechowywania tej dokumentacji. Zmienią się także zasady nadzoru nad stacjami, gdzie swoje kompetencje poza starostwami będzie miał Transportowy Dozór Techniczny (TDT). Z TDT do Instytutu Transportu Samochodowego (ITS) przejdzie z kolei uprawnienie w zakresie egzaminowania kandydatów na diagnostów. Z punktu widzenia kierowców istotną zmianą jest wprowadzenie opłaty za przeprowadzenie badania technicznego po terminie wpisanym w dowodzie rejestracyjnym. Jeżeli termin zostanie przekroczony o ponad 30 dni, spóźnialski zapłaci podwójnie. Więcej informacji na temat planowanych zmian na SKP można znaleźć tutaj i tutaj.

Komentarze

Komentarz musi być dłuższy niż 5 znaków!

Proszę zaakceptuj regulamin!

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłącznie prywatną opinią ich autorów. Jeśli uważasz, że któryś z kometarzy jest obraźliwy, zgłoś to pod adres redakcja@motofocus.pl.

TEDI, 10 grudnia 2020, 11:15 13 -4

Ręce opadają co te głupki jeszcze nie wymyślą żeby pozostało po staremu, w zadnym normalnym kraju niema takich cyrków przy przeglądach jak w Polsce, od czego jest policja?wystarczy tylko kontrolować
.Ciekawe co jeszcze wymyślą jak te zmiany nie dają żadnych efektów.
Dzisiaj w każdej dziedzinie potrzebni są specjaliści
Jedynymi amatorami którzy jeszcze pozostali są politycy
Rolf Hochhut

Jeśli jest coś, czego nie potrafimy zrobić wydajniej i lepiej niż nasi konkurenci, to niema sensu, żebyśmy to robili.
Powinniśmy zatrudnić do wykonania tego, kogoś kto zrobi to lepiej niż my.
Henry Ford, 1923 r.

Odpowiedz

Zmartwiony, 10 grudnia 2020, 18:12 13 -2

Mam ogromną prośbę do naszych umiłowanych przywódców
Nie pracujcie więcej nad jakimikolwiek nowelizacjami, a szczególnie nie mieszajcie więcej w żadnych przepisach szczególnie podatkowych , trzeba mieć o tym przynajmniej zielone pojęcie, a wy nie macie o rządzeniu najmniejszego pojęcia, czego się dotkniecie dotkniecie to sp...licie

Odpowiedz

NIKT, 11 grudnia 2020, 8:25 8 -2

System badań technicznych leży na łopatkach Janusze biznesu zakładają stacje aby szybko i łatwo zarobić a diagności to mięso armatnie.
Bo czym takowy biznesmen ryzykuje że ktoś straci życie zdrowie nie - diagnosta odpowiada.
A diagnosta rzetelny to słaby diagnosta a klepacz jest lux i jeździ po ulicach gromada tropów na 4 kolach.

Odpowiedz

Ślązak, 22 grudnia 2020, 18:59 3 -2

Stan polskich aut nie odbiega obecnie od francuskich czy hiszpańskich.
Mam auto we Francji i jeżdżę do Hiszpanii.
Więc przeglądy są normalne a czasem mniej rygorystyczne niż w Polsce.

Odpowiedz

Hardkorowy, 6 stycznia 2021, 17:58 0 -3

A dlaczego gość który zobaczy moje auto raz na rok ma wiedzieć lepiej w jakim jest stanie niż ja co jeżdże nim codziennie?...

Odpowiedz

Marcinks, 12 grudnia 2020, 17:04 8 -10

Należałoby zacząć od tego aby SKP nie były prywatne gdzie prywaciarz narzuca swoje widzimisię tylko państwowe a diagnosta był urzędnikiem państwowym i wszystko byłoby ok. tak jak to jest w innych krajach. Dobrze byłoby aby przegląd był przeprowadzany dwu etapowo przez dwóch diagnostów wtedy jeden patrzyłby drugiemu na ręce. Klient też nie powinien być przy przeglądzie i opowiadać swoje historie i wylewać łzy tylko powinien czekać przy wyjeździe z budynku na samochód. Takie jest moje zdanie. Pozdrawiam.

Odpowiedz

Janusz, 31 grudnia 2020, 22:06 2 -1

Przecież jesteśmy urzędnikami Państwa. Spróbuj potrząść diagnostą zobaczysz co się stanie a wszystkich diagnostów i Januszów nie wkładaj do jednego worka. Diagnostą Janusz biznesu 👓😎

Odpowiedz

Daro, 4 stycznia 2021, 20:44 2 0

Co będzie jak minie termin badania a auto i blacharza jeszcze półtora miesiąca

Odpowiedz

akoff, 7 stycznia 2021, 15:19 2 0

Nic nie będzie. Zrobisz badanie i zapłacisz (200 zł zamiast 100) jak naprawa się skończy. Zresztą po takiej dużej, trwającej dwa miesiące kompleksowej naprawie blacharskiej tym bardziej należałoby gruntownie sprawdzić auto, czy jest już sprawne technicznie i może zostać dopuszczone do ruchu... Może więc w takich sytuacjach ta opłata powinna być jeszcze trochę wyższa, bo ryzyko większe z autem po "dzwonie"?

Odpowiedz

Bez sensowne zamiany, 8 stycznia 2021, 13:01 0 -1

Z tym blacharzem to tylko przykład. Podam następny: wyjeżdżam za granicę na trzy miesiące, kończy mi się przegląd w połowie pobytu. Sprawa bez sensu, że w związku z tym muszę płacić więcej. Poza tym dlaczego nie będzie można zrobić porzeglądów przed czasem? Co za głupie przepisy dotyczące przeglądu 30 dni przed upływem jego terminu. Jak ktoś chce powinien mieć możliwość robienia nawet co miesiąc.

Odpowiedz

polak, 11 stycznia 2021, 13:06 0 0

I bardzo dobrze. Powinny być zdjęcia. Kary natomiast są bez sensu i niezgodne z prawem. przegląd nie jest obowiązkowy skoro się nim nie poruszam. A skoro nie jest obowiązkowy to dlaczego mam płacić karę?? Brakuje władzy na rydzyka i inne??

Odpowiedz

kika, 12 stycznia 2021, 11:56 1 0

tyle cyrków z rzetelnością przeglądów a życie swoje . diagnosta zależny od pracodawcy to pacjent do odstrzału . w niemczech diagnosta to pracownik starostwa czasowo delegowany do stacji a więc niezależny od nikogo z wyj przepisów . i tam to działa a u nas ustawy i przepisy się mnożą jak króliki a jest coraz gorzej .

Odpowiedz

Gosc, 14 stycznia 2021, 11:30 1 0

Widziałem filmik w Internecie, jak wygląda przegląd techniczny ciągników rolniczych. Diagnosta przyjechał do jakiejś wioski pod wcześniej ustalony adres. Tam czekało na Niego kilku rolników z traktorami. Diagnosta sprawdził na podwórku w traktorach oświetlenie, sygnał dźwiękowy, luzy w układzie kierowniczym, wycieki płynów. Sprawność hamulców ocenił wizualnie bez żadnych przyżądów. W Niemczech można ułatwić ludziom życie a w Polsce trzeba jechać traktorem kilkanaście kilometrów na Okręgową Stację Kontroli Pojazdów, bo Podstawową nie spełnia wymogów.

Odpowiedz

jabol, 14 stycznia 2021, 17:35 0 0

najciekawsze jest skrzywdzenie ludzi w przypadku spoznienia badnia. Sa przypadki jak zlamana noga, szpital, praca za granica. Ci ludzie niestety beda wykluczeni i beda musieli zaplacic kare za nic bo sytuacja zyciow ich zmusila. Jest to bardzo krzywdzace tak samo jak wykonanie wyroku na oskarzonym ktory nie zostal poddany osadowi wraz z obronca przed sadem.

Odpowiedz