Systemy informatyczne w motoryzacji – wywiad z CAIRO-soft

, 26 lipca 2019, 12:00

Na początku lat 90. branża informatyczna dopiero zaczynała podbój i swoją obecność w każdej dziedzinie. Teraz, trudno wyobrazić sobie funkcjonowanie najprostszych spraw bez komputera, sieci i internetu. O początkach i rozwoju systemów informatycznych dla branży motoryzacyjnej rozmawiamy z Wojciechem Krakowskim, Prezesem Zarządu CAIRO-soft.

Wasza firma działa na rynku ponad 25 lat. Jak wyglądały Wasze początki?

Wojciech Krakowski: Na początku lat 90. sytuacja na rynku wyglądała zupełnie inaczej niż teraz. Było dużo łatwiej i trudniej jednocześnie. Łatwiej, bo rynek informatyczny w motoryzacji nie miał żadnego lidera i standardu. Korzystano z ogólnych programów handlowych, które w żaden sposób nie były przygotowane do obrotu częściami zamiennymi. To była duża szansa dla kogoś, kto był w stanie zauważyć powstałą lukę. Trudniej, bo poruszaliśmy się wśród wciąż zmieniających się przepisów, ale też i rynek motoryzacyjny rozwijał się bardzo dynamicznie. Z punktu widzenia firmy informatycznej konieczna była możliwość wdrażania coraz to nowych funkcjonalności, a to wymuszało ciągłe inwestowanie w firmę przy relatywnie bardzo ograniczonym rynku odbiorcy. Dla porównania, ilość sprzedanych licencji ogólnego programu handlowego np. Subiekta liczona była wtedy w setkach tysięcy, a w motoryzacji sukcesem była obsługa 500 klientów. Jednocześnie program dla motoryzacji jest dużo bardziej skomplikowany i wyspecjalizowany.

Pierwszym naszym klientem w motoryzacji była firma Auto Land z Olsztyna, która do dziś korzysta z oferowanych przez nas rozwiązań, czyli już od ponad 20 lat. Odpowiadając na ich coraz większe wymagania rozwijaliśmy się razem z nimi jako firma i stale rozwijała się również nasza oferta programowa.

Jak liczny jest Wasz zespół pracujący nad najnowszymi rozwiązaniami technologicznymi? Czy są to osoby z długim stażem, czy stawiacie na młodych informatyków?

Obecnie w naszej firmie pracuje około 30 osób. Są to nie tylko programiści, ale również specjaliści działu wdrożeń i testowania oprogramowania oraz technicy odpowiadający za przygotowanie i monitorowanie serwerów naszych klientów. Średni staż pracy wynosi 7 lat, co uznajemy za duży sukces. Z jednej strony mamy bardzo doświadczony zespół pracujący u nas od kilkunastu lat, a z drugiej sporo młodych osób wnoszących entuzjazm i zaangażowanie.

Czy dotyka Was problem braku rąk do pracy, tak jak to jest w przypadku branży motoryzacyjnej?

I tak, i nie. Nie jest tajemnicą, że pozyskanie wartościowych pracowników nie jest obecnie łatwym zadaniem, szczególnie w branży IT, ale nie znaczy to, że nie jest to niemożliwe. Trzeba brać pod uwagę, że firma ma siedzibę w Olsztynie, a więc trochę na peryferiach wielkiego biznesowego świata. Oczywiście jest spore grono osób, które w poszukiwaniu wymarzonej pracy przenoszą się do większych miast. Jednak firmy takie jak nasza również mają dużo do zaoferowania bez konieczności opuszczania Olsztyna, który jest bardzo przyjemnym miejscem do życia, głównie z uwagi na atrakcyjne położenie i otaczającą nas na każdym kroku piękną przyrodę. Ważne, że rozwijamy się ewolucyjnie i stale powiększamy skład o kilka osób rocznie. Przy bardzo niskiej rotacji to w zupełności wystarczy, aby realizować coraz to ambitniejsze cele.

Skąd wziął się pomysł, aby zająć się tego typu rozwiązaniami? Czy od początku swojej działalności CAIRO-soft tworzyła oprogramowanie dla firm?

Firma powstała, ponieważ pojawiła się konieczność napisania systemu handlowego dla firmy, w której w tamtym czasie pracowałem. Nie była to jeszcze firma z branży motoryzacyjnej. Tak naprawdę dopiero szukałem swojego miejsca na rynku. Tworzyłem programy dla gabinetów stomatologicznych, firm obrotu nieruchomościami, stacji paliw i oczywiście zwykłych firm handlowych. Wtedy była to praktycznie firma jednoosobowa. Ale czasy były ciekawe i było to możliwe. To była połowa lat 90. Gdy zupełnym przypadkiem skierowano mnie do firmy Auto Land zdałem sobie sprawę, że jest to wielka szansa na wypełnienie niszy. Wśród programów handlowych była już wtedy ogromna konkurencja, w motoryzacji nie było praktycznie nikogo. Większe firmy próbowały tworzyć własne programy, mniejsze korzystały z ogólnych rozwiązań. I właśnie rynek firm średniej wielkości stał się wtedy naszym naturalnym odbiorcą.

Rynek e-commerce to gałąź, która od kilku lat bardzo dynamicznie się rozwija. Wiele firm właśnie w nim widzi największe zyski. Wasza firma również zdaje sobie sprawę z ogromnego potencjału – jakie rozwiązania możecie zaoferować potencjalnym klientom?

e-Commerce to bardzo szerokie pojęcie i zależy jak na nie spojrzymy. Jeśli uznamy, że jest to całość sprzedaży za pośrednictwem Internetu, to motoryzacja ma w tym duże tradycje, bo obecnie większość zamówień z warsztatów i sklepów trafia do dostawców za pośrednictwem katalogów takich jak np. oferowany przez nas cairo.B2B WEBTERMINAL, który jest stale rozwijany i udoskonalany, aby był on jeszcze wygodniejszy w użyciu i przyjaźniejszy dla użytkowników. Dobrym przykładem na potwierdzenie tego jest wprowadzenie w ostatnim czasie możliwości doboru części na podstawie nr VIN pojazdu.

Jeśli zaś pod tym pojęciem przyjmiemy tylko sprzedaż do klienta końcowego, to faktycznie w ostatnich latach firmy istotnie zainteresowały się tym kierunkiem. Stąd też w naszej ofercie w ostatnich tygodniach pojawił się nowy produkt – platforma e-commerce cairo.B2C. Nie możemy zapominać, że samo rozwiązanie tego typu nie sprawi, że firma będzie w stanie sprawnie i szybko zarządzać całym procesem obsługi klienta, dlatego też mocno postawiliśmy na integrację oferowanych przez nas systemów, głównie myślę tu o systemie handlowym cairo.ERP i module zarządzania magazynem cairo.WMS. Dopiero wykorzystanie ich wszystkich i synergia, jaką w ten sposób uzyskujemy, pozwala osiągnąć naprawdę dobre wyniki.

Jedną z Waszych ostatnich nowości jest platforma sprzedażowa B2C. Jakim cieszy się ona zainteresowaniem i na czym w skrócie polega?

Platforma cairo.B2C jest przede wszystkim rozwiązaniem specjalizowanym do sprzedaży części. W odróżnieniu od innych ogólnych rozwiązań dostępnych na rynku od początku była ona projektowana i realizowana z myślą o oferowaniu dużych ilości produktów oraz wykorzystywaniu branżowych baz danych, takich jak np. Tecdoc. Należy pamiętać, że o ile głównym użytkownikiem katalogów B2B jest mechanik lub sprzedawca znający się na doborze części, o tyle w przypadku B2C nie możemy już tego zakładać. Dlatego też bardzo istotną kwestia dla nas było przygotowanie przyjaznych mechanizmów pozwalających na wybór właściwego towaru z oferty. Oczywiście kwestie związane z marketingiem internetowym, pozycjonowaniem i innymi tego typu zagadnieniami również są nie mniej istotne w całościowym ujęciu.

Zainteresowanie nowym systemem jest bardzo duże, tym bardziej że mamy liczną grupę klientów, którzy znają już nasz system B2B. Jest to gwarancją, że kolejny nasz produkt, cairo.B2C będzie równie udany i efektywny.

Pracujecie również nad nowymi rozwiązaniami. Co to będzie i kiedy możemy spodziewać się premiery?

Na ten moment mogę powiedzieć o jednym nowym produkcie, który do oferty oficjalnie wejdzie we wrześniu, a mianowicie systemie zarządzania transportem cairo.TMS. Jest to rozwiązanie przeznaczone dla firm, które dostarczają towar do klientów własnym transportem i chcą lepiej kontrolować i zarządzać tym procesem. Wykorzystane w nim nowoczesne urządzenia, które stają się podstawą pracy kierowcy, dają możliwość pełnego spojrzenia na jego pracę, pokonywane trasy oraz wszelkie niestandardowe sytuacje, które mogą się wydarzyć. Dodatkowym atutem będzie informowanie klienta o wydarzeniach związanych z realizacją dostawy do niego, takich jak przyjęcie paczki z magazynu, ewentualne opóźnienie na trasie wynikające z różnych zdarzeń losowych oraz potwierdzenie dostarczenia. Co więcej, klient będzie mógł sprawdzić aktualny status dostawy z poziomu katalogu cairo.B2B.

Jesteśmy przekonani, że cairo.TMS pozwoli na spore oszczędności w przedsiębiorstwach, które się na niego zdecydują głównie poprzez lepszą kontrolę i możliwość rozliczenia kosztów związanych z realizacją dostaw towarów do klientów.

Jak Waszym zdaniem, będzie rozwijał się rynek oprogramowania dla firm w przeciągu następnych kilkunastu lat? Czy można to jakoś przewidzieć i przygotować swoją ofertę?

Kluczowe problemy, z którymi będzie się borykała branża są raczej znane – to systemy, które będą w tym zakresie wspierały naszych klientów. Myślę tu przede wszystkim o automatyzacji procesów i zwiększaniu wydajności przedsiębiorstw na różnych płaszczyznach – od lepszego doboru części i tym samym ograniczaniu zwrotów, do optymalizacji obsługi magazynowej i logistycznej. Nasza oferta stale rozwijają się w tym zakresie, jak również wprowadzamy do niej nowe pozycje jak na przykład w ostatnim czasie integracja z systemem Baselinker – pośrednikiem w obsłudze sprzedaży na portalach aukcyjnych oraz urządzeniami pomiarowymi Parcelcube. Nasze hasło to „Programujemy Twój sukces” i stale pracujemy nad tym, aby nie był to jedynie pusty slogan.

Komentarze

Komentarz musi być dłuższy niż 5 znaków!

Proszę zaakceptuj regulamin!

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłącznie prywatną opinią ich autorów. Jeśli uważasz, że któryś z kometarzy jest obraźliwy, zgłoś to pod adres redakcja@motofocus.pl.

auto serwis 24, 1 sierpnia 2019, 12:47 0 -1

Jednym z lepszych programów na rynku jest DMS i gap portal sieci eurowarsztat.

Odpowiedz