Proponowanych zmian w badaniu DPF nie da się wcielić w życie

, 19 września 2018, 11:17

Temat filtrów DPF po raz kolejny stał się bardzo głośny. Nagłówki artykułów straszą kolejnymi zmianami i jeszcze bardziej drobiazgowymi kontrolami. Niewiele jednak wskazuje na to, że dojdzie do reform proponowanych przez Ministerstwo Infrastruktury.

Pomysły Ministerstwa nie do zrealizowania w praktyce

Obecnie Ministerstwo Infrastruktury pracuje nad projektem zmian w ustawie o obowiązkowych przeglądach technicznych samochodów – zgodnie z założeniami diagnosta będzie musiał sprawdzić, czy samochód był fabrycznie wyposażony w filtr DPF i czy posiada zainstalowaną tę część w czasie kontroli.

Nowy pomysł opracowywany był wspólnie z Instytutem Transportu Samochodowego zakłada konieczność podłączenia przez diagnostę urządzeń diagnostycznych przez złącze OBD, by sprawdzić lub potwierdzić wycięcie filtra DPF. Planowana jest także archiwizacja otrzymanych wyników, aby mogły być one weryfikowane w przyszłości, a także wprowadzenie obowiązkowego zapisu wideo badania dymomierzem podczas kontroli pojazdu.

Przeprowadzając każde okresowe badanie techniczne pojazdu każdy diagnosta powinien dokonać pomiaru zadymienia spalin, podczas którego sprawdza się parametr nazywany przepuszczalnością światła. Zadymienie spalin mierzone jest przy swobodnym przyspieszaniu silnika w zakresie od prędkości obrotowej biegu jałowego do maksymalnej prędkości obrotowej. Otrzymana wartość, czyli współczynnik pochłaniania światła, nie może przekraczać wartości określonej na tabliczce znamionowej pojazdu, a w przypadku braku takiej informacji zmieścić się w następujących normach: 2,5 m-1, 3,0 m-1 – w przypadku pojazdów wyposażonych w silnik z turbodoładowaniem, 1,5 m-1 – w przypadku pojazdów zarejestrowanych po raz pierwszy po dniu 30 czerwca 2008 r.

– Według naszej wiedzy nie pojawią się żadne dodatkowe czynności w porównaniu do obecnej procedury badania technicznego.Obecnie nawet jeśli pojazd ma wycięty filtr DPF to i tak mieści się w wartościach przewidzianych przepisami. Zmiana, która ma się pojawić nie będzie polegała na dodaniu jakiejś czynności diagnoście, tylko na określeniu bardziej restrykcyjnych wartości dopuszczalnego współczynnika pochłaniania światła. Może to być nawet w okolicach 0,2 m -1, czyli bardzo nisko. Jeśli w pojeździe powinien być zamontowany filtr DPF i działa on prawidłowo, współczynnik pochłaniania światła powinien być bliski zeru. Trudno tylko powiedzieć, czy taka „drobna” zmiana będzie skuteczna – mówi Marcin Barankiewicz, Dyrektor Biura Polskiej Izby Stacji Kontroli Pojazdów.

Diagności sceptyczni wobec zmian w kontroli filtrów DPF

Diagności są sceptycznie nastawieni do zmian. Obecnie pracownicy stacji kontroli pojazdów nie mają prawa ingerować w podzespoły samochodu, co oznacza, że nie mogą na przykład rozkręcić obudowy fitra DPF i sprawdzić, czy rzeczywiście jest w nim umieszczony wkład. Dodatkowo, według nich pomiar zadymienia przeprowadzony zgodnie z procedurą jest trudny lub niemożliwy do zrealizowania. Wpływ na to ma fakt, że producenci nowoczesnych samochodów wyposażonych w silnik diesla prześcigają się w wyposażaniu swoich pojazdów w coraz nowsze blokady i sterowniki mające na celu na przykład odcięcie zapłonu przy przekroczeniu określonej ilości obrotów. Założenie badania przewiduje natomiast „wkręcenie” silnika na znacznie wyższe obroty.

Wprowadzenie nowych zasad wiąże się z koniecznością wyposażenia kilku tysięcy stacji diagnostycznych w specjalistyczne urządzenia do badania zadymienia. Według diagnostów obecnie używana aparatura może nie sprostać nowym wymogom, tym bardziej że zgodnie z planami ITS stacje kontroli pojazdów powinny zostać objęte zaostrzonymi przepisami – założenia przewidują objęcie nadzorem i nałożenia dodatkowych wymagań na budowę i działanie sprzętu diagnostycznego. Są to olbrzymie koszty, a brakuje na to budżetu. W związku z powyższym kolejną zmianą, idącą za tymi propozycjami, może być podniesienie opłaty za badania techniczne pojazdów. Kto się na to zdecyduje przed nadchodzącymi wyborami?

– Czekamy na konsultacje rozporządzenia w sprawie zakresu i sposobu przeprowadzania badań technicznych oraz warunków technicznych. Temat wcale nie jest taki łatwy. Wiemy, że w Komisji Europejskiej i organizacjach europejskich również się o tym dyskutuje bez konkretnych rezultatów. Trzeba mieć na uwadze, że stacje kontroli pojazdów to nie laboratorium. Badanie ma być proste i szybkie, jak stanowi Dyrektywa – dodaje Marcin Barankiewicz.

Temat filtrów cząstek stałych elektryzuje większość środowiska motoryzacyjnego. Ciekawe, jak tym razem zakończy się sprawa kolejnego projektu. Na pewno temat będzie poruszany znacznie częściej w nadchodzących miesiącach jesienno-zimowych, gdzie popularnym wątkiem znowu stanie się walka ze smogiem i szukania winnych tego zjawiska. Jak można wywnioskować z wypowiedzi fachowca, sprawa nowego sposobu kontroli DPF nie zostanie rozwiązana w najbliższych tygodniach, a może nawet miesiącach. A być może pomysł skończy gdzieś w odmętach polskiej biurokracji i jego realizacja nie ujrzy światła dziennego…

Komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłącznie prywatną opinią ich autorów. Jeśli uważasz, że któryś z kometarzy jest obraźliwy, zgłoś to pod adres redakcja@motofocus.pl.

Wolf, 20 września 2018, 10:11 37 -20

Zostawić tak jak było.Może jeszcze w traktorach ,coś takiego będą instalować.Wszystkie testy pokazują,że diesel daje bardziej czyste spaliny od benzyniak,więc O CO chodzi,...,.Dotacje na piece CO,to jest temat...Krzyczy się osmogu,a dopłaty na piece tylko dla uprzywilejowanych i dla tych co o tym wiedzæ i pracujæ przy korycie,a mianowicie w Urzędach.To trzeba załatwić...Nie wszędzie,jest linia gazowa.Dlatego to trzeba zrobić-Każda ulica musi być podłączona do gazu, i powoli smog zaginie.Ale najlepiej uderzyć w samochody i kierowców.Ale coś się mówi i udaje że robi.Chciałem zmienić pięć CO w domu,odpowieć urzędnika,że limit wyczerpany.Dla zamydlenia oczy,była ilość ograniczona.....I tak dalej,a smog już nie długo się pojawi.

Odpowiedz

cris, 20 września 2018, 10:54 28 -6

Fakt. Mój sąsiad opalający dom miałem podczas rozpalania emituje tyle dymu, co cała komunikacja miejska w moim mieście + kilka zdezelowanych C360.
Na sąsiedniej wsi potrafią oponami palić... A w miastach jest wcale nie lepiej, a do tego jeszcze dochodzi gęsta zabudowa.
Ile tych kopcących samochodów jest na ulicach? Flota się na odmładza i nie ważne czy diesel czy benzyna, bo i to i to spotykałem kopcące, ale te auta już zanikają. Dlaczego zanikają? Bo stare samochody zgniły, a większość nowych ma taką elektronikę, że chcąc nie chcąc jazda kopciuchem jest albo niemożliwa, albo znacznie uciążliwa dla samego kierowcy.

Odpowiedz

Leszek, 20 września 2018, 10:57 11 -4

Wspolczynnik powinien byc rowny "0" no tak ale nie przy wkreceniu auta z obrotami do odciecia

Odpowiedz

Melchior, 20 września 2018, 19:51 4 -5

Dpf nie puszcza wcale dymku. Rura wydechowa od wewnętrznej strony jest świecąca

Odpowiedz

Leszek, 20 września 2018, 11:01 11 -2

Mam golfa bez katalizatora dopuszczana norma 3,0 na badaniu wyskoczylo 0,54 w maksymalnym momencie na najwyzszych obrotach, kolega z katalizatorem w seacie ten sam silnik to samo badanie na tej samej stacji 2,85 - jak dla mnie nie masz katalizatora ani dpf nie ma sie co odkladac to w trakcie takiego badania nie wypluwa ci chmury dymu syfu ktory sie zbieral przez ostatni rok i tyle w temacie, badanie nie jest wiarygodne jak dla mnie i tyle, kto wkreca auto do odciecia i to w miescie??

Odpowiedz

Tomek, 20 września 2018, 12:48 0 -7

No fakt masz rację pusty wydech nie zapycha się. Jak ktoś ma zawalony kat bo się w ekojazde dieslem po mieście bawi to na badaniu jak dostanie po garach to nie chce tej chmury sadzy widzieć. Ps polecam TEC do diesla, super wyczyścił układ paliwowy .
Teraz mogę śmiało gazu dawać i nie kopci.

Odpowiedz

Bazyl, 20 września 2018, 11:08 10 -69

Wszystkie diesle na szrot.

Odpowiedz

twoja matka, 20 września 2018, 13:00 37 -3

razem z tobą

Odpowiedz

Maro, 20 września 2018, 20:04 2 0

Ciebie oddać na szrot

Odpowiedz

Elwood, 21 września 2018, 11:39 0 0

I ciężarówki i niech ściągaj 30 litrów benzyny i ciekawe kto zapłaci za podwyższone koszty transportu

Odpowiedz

Big B, 23 września 2018, 2:18 1 0

Wszystkie z wyciętym dpf powinny trafić na szrot , ponieważ ktoś nie wyciął dpf'a dla widzi mi się tylko dlatego ze koszt naprawy silnika był nie opłacalny .

Odpowiedz

Do bazyl, 20 września 2018, 11:28 18 -3

I takie dizle jak ty

Odpowiedz

Anonim, 20 września 2018, 11:30 14 -1

To tylko mydlenie oczu.

Odpowiedz

Mój nick, 20 września 2018, 11:52 30 -9

Stan zdrowia pogarsza się od silników diesla czy od ogladania w tvpis władców naszej Rzeczpospospolktaj u żłoba ??????!!!

Odpowiedz

Mechanik, 20 września 2018, 12:30 5 -19

Moi drodzy powinno Sie wprowadzic takie sama badania jak w Niemczech. W dowodzie rejestracyjnym jest numer (kod) zadymienia wporawadzamy wszystkie Däne do analizatora spalin i wykonujemy badania mozna to zrobic na prawie kazdym warsztacie, otrzymujemy wydruk i jedziemy na przeglad. Wszystkie badania wysylane do centrali wyrywkowo kontrolowane i wysokie kary dla warsztatow za nieprawidlowe wykonanie badania. Dzieki pozdrawiam

Odpowiedz

Kowalski, 20 września 2018, 12:50 5 0

Tylko w ten sposob ale tego sie niechce bo bisnes by zamarl na stacjach paliw i wogole

Odpowiedz

Rysio, 20 września 2018, 12:44 5 0

Niedlatego niewejdzie w zycie poprostu wiadomo ze 3/4 samochodow musialo by byc wykluczonych z jazdy a z powodu wysokich kosztow naprawy i drogich czesci powendrowaly by na zlom i stacje benzynowe bogacze by musieli zamknac a autobusy komunikacja by padla to nigdy nieprzejdzie dalej beda truc bogacze maja to w nosie

Odpowiedz

P.K., 20 września 2018, 12:49 19 -3

Tak naprawdę to te DPF to jest jeden wielki wymysł i wyzyskiwanie kasy jak nie wiadomo co chodzi to chodzi o pieniądze

Odpowiedz

Haszej, 20 września 2018, 14:48 6 -1

Pofolgowali przed wyborami. Tak czy siak lepiej mieć dpf

Odpowiedz

Jamro, 20 września 2018, 14:51 15 -10

Polski truciciel musi truszyć bo skomli że nie stać na nowy dpf. Po co ciulu jeden z drugim kupujesz konia skoro na owies nie masz pieniędzy.

Odpowiedz

Mammamia, 20 września 2018, 17:16 9 0

Chyba was ustawodawcy porąbało... Zajmijcie się raczej smrodzącymi na czarno starymi trumnami na kółkach... Auto nawet z wyciętym DPFem trzyma te zasmolone normy.

Odpowiedz

Big B, 23 września 2018, 2:26 0 0

Sprawny silnik diesel'a tak , ale nikt nie płaci nawet 1500 zł za usuniecie dpf'a w sprawnym silniku tylko usuwa dlatego ze usuniecie dpf'a wychodzi dużo taniej niż choćby wymiana zużytych wtryskiwaczy .

Odpowiedz

Kamil, 20 września 2018, 17:52 10 -1

Te pomiary to o kant d...py.. Mam auto bez dpf, bez kata, bez EGR, klap wirowych, po mocnym programie i przy pomiarze wyszło 0,06 , czyli normę dla aut z DPF spełniam bez problemu..

Odpowiedz

Lukasz, 20 września 2018, 18:51 0 0

Trochę takie pięt***sz pan. Mam poczciwego 1.9 na popmkach i mimo lekko zużytej turbiny nawet dyma nie puszcza. Somsiad jeździ kilku letnim Audi i emituje przy przyspieszeniu taką chmurę dymu jak mój piec na ekogroszek przy rozpaleniu. Jak się dba to i stary diesel może być eko

Odpowiedz

John Onion, 20 września 2018, 21:17 2 0

Stary diesel 20 letni np 1.9 TDI przejdzie bez problemu te badania żeby sprawdzić faktyczną emisję było by trzeba postawić auto na hamownie wsadzić rurę w d**ę i ogień
Na biegu jałowym nawet deczka nie podkopci xD jak dobrze ustawiona dawka ewentualnie można pizgnac w nastawnik zmniejszyć dawkę o 1/2 i wynik będzie lepszy niż u nowych salonowych z dpfem xD wiadome było od dawna że nic się nie zmieni co cały czas pisałem w komentarzach

Odpowiedz

Wawel, 20 września 2018, 22:44 4 -1

Wam się wydaje, że jak na dymomierzu wyskoczy wartość bliska 0 to znaczy że wszystko jest cacy i nie ma emitowanych cząstek stałych. Guzik prawda, bo badanie dymomierzem (metoda z poprzedniego wieku) nie nadaje się do określenia jak zmieniła się liczba cząstek emitowanych przez pojazd przed i po usunięciu filtra, a jedynie świadczy o przezroczystości spalin. Proszę nie mylić zadymienia z emisją cząstek stałych.

Ale są inne adekwatne metody pomiaru jak bezpośredni pomiar liczby cząstek, które jasno pokazują, że samochód wyposażony w sprawny filtr DPF potrafi emitować zaledwie 100 cząstek na cm3, gdy jego odpowiednik bez filtra aż 250,000,000 na cm3.

Odpowiedz

Diess, 24 września 2018, 23:19 1 0

Moge przyjechac na przeglad z zimnym silnikiem. Co wtedy ze skutecznascia egr, scr, dpf? No?

Odpowiedz

Loli, 21 września 2018, 7:16 0 0

Bzdury piszecie!!! Na jakiej podstawie twierdz, i ie, że "współczynnik pochłaniania światła, nie może przekraczać wartości określonej na tabliczce znamionowej pojazdu..."??? W ustawie jest wyraźnie napisane jakie normy zadymienia poszczególne silniki powinny spełniać i nie ma tam ani słowa o tabliczce znamionowej.

Odpowiedz

szymon, 21 września 2018, 12:28 2 -1

Diesel to do traktora i ciężarówki

Odpowiedz

Big B, 23 września 2018, 2:44 0 0

Jak się kupiło od Mirka handlarza okazje , która on kupił od Niemca za poł darmo bo nie opłacało się jej naprawiać . Nie opłacało się jej naprawiać bo miała przejechane 350 tys. albo i nawet 800 . Mirek wiec skręcił licznik na 180 tys. trochę podpicował i wystawił jak osoba prywatna w promocyjnej cenie by Sebiks z Karyna myśleli ze trafili na promocje . Po jakims czasie Sebiks i Karyna orientują się ze kupili szrot tylko ze jest za późno , wiec jada usunąć dpf'a bo oni nie będą ładować nie wiadomo jakich pieniędzy w silnik .

Odpowiedz

Youup, 24 września 2018, 23:16 2 0

Przeciez stare diesle odejda za 5-8 lat na zlom. Przypomnijmy sobie czym jezdzilismy 5-8 lat temu. Widac roznice? No wlasnie. A za smog odpowiedzialne sa piece o ogrodnikach nie wspominajc. Niepotrzebne bicie piany.

Odpowiedz

IP kontrolowane, 30 września 2018, 0:02 1 0

wiecie co zabawny ten artykuł. Do czasu jak sam nie rozebrałem PDF i nie wyczyściłem myślałem, ze w Polsce sa fachowcy!.No Są ale do zdzierania !( pardon każdy musi zarabiać, ale czy wykorzystanie głupoty klienta jest uczciwe ?) . Dzis z filtrami nie ma problemu, to nadmuchany temat!. Ale uwaga..częściej nawalają czujniki co to niby chronią nas niz zapcha sie PDF!. jesteśmy naciągani bo tak lubimy!
A wystarczy, wymienić czujniki po 140tys. , a jak silnik słabnie to wymontować DPF dac do myjki, zamontować i spoko na następne 140 tys......całość zabiera 6 godz. co daje koszty warsztatowe około...600-1000zł. ale samemu to koszt mycia..powinno kosztować około 200 zł a kosztuje 400 ;).... a wycinanie DPF to głupota. Jak jest to niech będzie.

Odpowiedz

TEDI, 30 września 2018, 13:15 3 0

Ręce opadają jak czyta się wasze komentarze, gdzie wy żyjecie, gdzieście się chowali - w Polsce nic się nie da zrobić, momentalnie wszyscy są wszystkiemu przeciwni, niech jest tak jak było w Polsce w średniowieczu. Jeżeli wreszcie ktoś nie zrobi w tym kraju porządku, to będzie tu tylko smród nędza i ubóstwo, jakie życie czeka nasze dzieci?, czy ktoś z was piszących te bzdury o tym pomyślał?, nie podoba ci się to wyjedź na wyspy i tam naprawiaj auto jak to robisz w Polsce lub wytnij DPF, będziesz widział czym to się skończy, tam nikt nikogo nie pyta czy go stać.
Mamy samych wysoko wykształconych profesorów "fachowców" od bełkotu w rządzie i we wszelkich urzędach, i co? nie wiedzą jak to zrobić, jak nie widzą to niech zapytają jak to robią Niemcy, Czesi, czy Austriacy, tam spróbuj cokolwiek wyciąć i potem pisz takie bzdury.
Tam jest wszystko możliwe, w parę godzin zrobią kontrolę na parkingu na autostradzie, i wyłapią klamoty, cieknące silniki i tych którzy maja wycięty DPF, może nie wyłapią wszystkich, ale kara jaka za to grozi, skutecznie zniechęca chętnych do wycięcia.
W tej chwili niema już problemem z czyszczeniem DPF, - nowoczesna technologia mycia jest już dostępna dla każdego, jednak w Polsce nic się nie opłaca i wszystko musi być najtaniej, - nie opłaca się samochodu dobrze naprawia - ba nie opłaca się go wogule naprawiać, trzeba go szefcować jak się tylko da, a potem się go sprzedaje i kupuje innego wraka i przeklina poprzedniego właściciela.
Naprawdę nie macie ani wstydu, ani kultury, ani jakiegokolwiek wychowania, jeżeli udajecie że naprawiacie samochody to nic dziwnego że po kraju jeżdżą same wraki i zależy wam żeby w tym kraju było tylko dziadostwo, bo nie macie [pojęcia o naprawie nowoczesnego samochodu.

Odpowiedz