Wojny cenowe – zmora polskiego rynku części

, 28 lutego 2018, 8:36

W badaniach koniunktury rynku motoryzacyjnego producenci i dystrybutorzy zgodnie wskazują, że problemem numer jeden w branży są wojny cenowe. Eksperci twierdzą jednak, że marże niedługo będą musiały pójść w górę.

 

Trudny polski rynek, ale ciężko mają także sąsiedzi

Polski rynek dystrybucji części charakteryzuje się bardzo dużą konkurencyjnością oraz tym, że wciąż mimo różnych przejęć większościowy udział mają w nim firmy z rodzimym kapitałem. Tym co skutecznie utrudniało do tej pory ekspansję firm zagranicznych jest fakt, że polscy dystrybutorzy działają na niskich marżach. Dlatego też zagraniczne firmy przyzwyczajone do wyższych rentowności miały trudności z przystosowaniem się do polskich realiów.

Problem niskich marż dotyczy nie tylko Polski, ale również innych rynków Europy Środkowo-Wschodniej. Jeśli spojrzymy na marże wypracowywane przez firmy na zachodzie Europy oraz w Stanach Zjednoczonych i porównamy je z tymi z krajów Europy Środkowo-Wschodniej – widać przepaść.

Dla przykładu amerykańskie firmy na koniec 2017 roku mogły pochwalić się następującymi marżami brutto: AutoZone 52.7%, O’Reilly Automotive 52.6%, Advance Auto Parts 43.7%. Skandynawski Mekonomen na koniec  2016 roku osiągnął marżę brutto 55%.

Tymczasem wywiady przeprowadzone na sąsiednich rynkach zagranicznych pozwalają szacować, że średnia marża brutto uzyskiwana przez dystrybutorów na rynku czeskim wynosi około 23%, słowackim 27%, a rumuńskim i węgierskim 25%.

Średnia marża polskich dystrybutorów części, w przypadku dużych firm waha się w przedziale od 24 do 30%. Należy oczywiście pamiętać, że oprócz polityki cenowej, marża silnie uzależniona jest od struktury sprzedaży firmy, w której mogą występować zarówno niskomarżowe sezonowe produkty jak np. opony, wysokomarżowe marki własne oraz produkty premium, na których często dochodzi do walki cenowej.

Mimo niskiego poziomu marż, od kilku lat widać coraz większe zainteresowanie inwestorów zza oceanu rynkiem europejskim. Wkraczają oni także do mniej rentownych krajów wschodnich. W wyniku ostatnich przejęć na polskim rynku obecni są już dwaj wielcy gracze z USA (LKQ poprzez AD Polska/Elit oraz Genuine Parts poprzez GroupAuto Polska).

Skąd bierze się niska cena?

Wojny cenowe są sposobem na zdobywanie udziałów w rynku. Ten, kto obniży cenę jest w stanie zdobyć nowych klientów, nawet kosztem zarobku – pytanie jednak brzmi, jak długo jest w stanie funkcjonować na granicy rentowności. Oczywiście na dłuższą metę jest to bardzo wyniszczające zjawisko. Dystrybutor, żeby zarobić musi „przerzucić” dużo więcej towaru, a logistyka kosztuje. Produkty w ofercie dystrybutorów dzielone są na te, które trzeba mieć i na te, na których się zarabia.

Na takim rynku traci także klient. Znane są przypadki, że dystrybutorzy w przeszłości, aby być w stanie zaoferować niższe ceny niż konkurencja, dekompletowali zestawy części np. poprzez wyciąganie z pudełka smaru do przegubów, byleby tylko urwać odrobinę ceny. Oczywiście jest to skrajny przypadek szukania zarobku, jednak obrazuje zjawisko wojen cenowych w dystrybucji części.

Firma, która nie zarabia, nie inwestuje

W dystrybucji części konkurencja nie odbywa się tylko na poziomie cenowym, ale także na polu wartości dodanych, które w branży części i napraw są coraz bardziej istotne.

Coraz częściej wygrywa nie firma, która dostarczy część najtaniej, ale taka która zrobi to najszybciej. Ewenementem jest, że dystrybutorzy w Polsce bezpłatnie nawet kilka razy w ciągu dnia są w stanie dostarczyć części do warsztatu. Na zachodzie Europy za takie usługi pobierana jest dodatkowa opłata.

Warsztaty oczekują od swoich dystrybutorów także wsparcia technicznego oraz dodatkowych usług. To wszystko kosztuje. Na horyzoncie widać także nowe wyzwania dla branży, a sytuacji nie ułatwia problem z brakiem pracowników, który w ogólnym rozrachunku także skutkuje wzrostem kosztów.

Marże na częściach w warsztatach się spłaszczają. Warsztaty muszą podnosić ceny za usługi.

Niezależni eksperci prognozują, że w najbliższym czasie dystrybutorzy części zmuszeni będą do podniesienia cen, aby zwiększyć swoją rentowność, przygotowując się do zmian rynkowych, które będą wymagały kolejnych inwestycji. Należy to jednak postrzegać jako normalizację sytuacji na rynku, który dojrzewa i upodabnia się do rynków zachodnich.

Wzrosty cen mogą odbić się na portfelach kierowców. Ale nie jest to spowodowane nawet samym wzrostem cen części „w hurcie”. Warsztaty, które już dzisiaj coraz mniej zarabiają na marży ze sprzedaży części będą musiały podwyższać ceny usług. Ewentualny dodatkowy zarobek warsztatów na częściach będzie tylko wisienką na torcie.

Warsztaty motoryzacyjne to nie są tak duże przedsiębiorstwa jak hurtownie części i trudno oczekiwać od ich właścicieli, aby planowali strategie rozwoju z wyprzedzeniem na kilka lub kilkanaście lat, jednak i oni powinni mieć na uwadze inwestycje, które będą musieli poczynić, aby utrzymać się w branży.

Producenci samochodów dbają o to, aby gdzie jak gdzie, ale w warsztatach nie obyło się bez dużych inwestycji w wiedzę i sprzęt do obsługi nowoczesnych aut.

Komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłącznie prywatną opinią ich autorów. Jeśli uważasz, że któryś z kometarzy jest obraźliwy, zgłoś to pod adres redakcja@motofocus.pl.

gruby Marek, 28 lutego 2018, 10:41 24 -1

Niech to przeczytają w:
Motorolu
Motoprofilu
To jakie ........ odstawiają handlowcy z cennikami to absurd. Przebijają się o pół procenta a ja i tak u nich nie biorę.

Odpowiedz

Bojarski Auto, 28 lutego 2018, 11:07 20 -2

zgadza się motorol mistrz procenta :-)

Odpowiedz

WWwa, 28 lutego 2018, 12:33 15 -1

Jeszcze Motogamy brakuje w tym zestawieniu. Kraków cenami stoi.

Odpowiedz

CzajNick, 1 marca 2018, 9:19 1 -6

Bo Motogama jest zbyt mądra na takie gierki :)

Odpowiedz

ppp2, 1 marca 2018, 12:45 3 0

Dobry żart. :-)

Odpowiedz

xsiorjosz, 28 lutego 2018, 21:34 0 0

Marek na jakim rynku działasz???

Odpowiedz

gruby Marek, 1 marca 2018, 9:19 1 0

Podkarpackie i UA

Odpowiedz

miki, 1 marca 2018, 13:45 6 -3

W niższej cenie firm które nie mają filii w każdym mieście nie widzę nic kuriozalnego... Żeby to zrozumieć wystarczy policzyć koszty utrzymania oddziału dystrybutora z dwoma czy trzema trasami dziennie a następnie zestawić to z kosztami dostawy z jednego magazynu centralnego do Klienta i jednej trasy... Oddział w przeciętnym 100 tys. mieście to sporo pieniędzy na magazynie, do tego utrzymaj 5-6 magazynierów w podobnej ilości sprzedawców + 2 PH i Kierownika(!) + lokal jeszcze. Policzcie ile to kosztuje, a potem się zastanówcie czy zarobek po odliczeniu kosztów droższego dystrybutora który ma kilkadziesiąt oddziałów jest większy od tego który ma tylko magazyn centralny i wypuszcza auta po kraju.

Odpowiedz

czarny olo, 28 lutego 2018, 16:47 11 -1

Wojna to dopiero się zacznie, jeżdżą z Elit i proszą o podanie przykładowych cen, a potem oferta jest lepsza. Wojnę wywołali sami dystrybutorzy i sami w niej polegną, bo nie ma możliwości żeby w 30-40 tysięcznym mieście utrzymało się 5 sieciowych hurtowni i jeszcze Elit wchodzi. Co do Motorolu to walczą o życie, ich marża to kilka procent, bo inaczej nie dali by rady z dużymi, a czy przetrwają czy nie to czas pokaże, ale lekko nie będą mieli, zresztą reszta też. Bankowo ktoś odpadnie.

Odpowiedz

dwars, 28 lutego 2018, 20:05 9 0

I jeszcze z Gordona powinni przeczytać:) ale na szczęście klienci już są odporni na "poprawie ci cene ale bierz u mnie":) Wypadałoby mieć jeszcze towar na półce:)

Odpowiedz

mr X&mr Y, 2 marca 2018, 16:13 6 -1

gordon.... a co to jest? ;]

Odpowiedz

krawiec, 6 marca 2018, 12:47 1 -1

To tylko widac Twoją /nie/ znajomośc rynku dystrybutorów

Odpowiedz

mr X&mr Y, 9 marca 2018, 13:46 0 0

krawiec... naucz się czytać ze zrozumieniem. nt polityki cenowej oraz rabatowania to myślę, że mógłbym nakryć cię wiedzą na ten temat. Wyobraź sobie że posiadam bardzo dużą wiedzę nt dystrybutorów części jak i wyposażenia warsztatowego więc nie wymądrzaj się kolego, chciałeś zabłysnąć ale się nie udało.

Odpowiedz

wiedza tajemna, 28 lutego 2018, 20:35 6 -2

ale wy macie dziwne problemy? a co wam robi relacja miedzy motorol a profilem? czy nie bardziej was interesuje u kogo taniej?

Odpowiedz

motoryzacja, 1 marca 2018, 21:59 4 -5

zdecydowanie NIE - u mnie najważniejsze są relacje z handlowcami i hurtownia
CENA TO ZDECYDOWANIE NIE WSZYSTKO.
Relacje
- co Ci z ceny jak towaru brak
albo problem ze zwrotami do hurtowni
albo reklamacje rozpatrywane długo i większość nieuznana bo jak cenę zrobią ro brakuje z bonusa posprzedażnego na rozpatrzenie "handlowo" reklamacji
Mam nadzieje ze Ci co Psuja rynek np. taki MOTOROL, ELIT, MOTOGAMA, AD i wielu innych długo nie pociągną ale to co zepsują przez ten czas to niestety wszyscy stracimy bo ofertę wgrywają do wszystkich gdzie popadnie a to oznacza ze NIE MA ZASAD HANDLOWYCH - byle gdzie byle zabrać innym

Odpowiedz

maksym, 2 marca 2018, 7:57 8 -1

A która firma wg ciebie ma jakiekolwiek zasady?

Odpowiedz

Seaman, 2 marca 2018, 13:04 1 0

... wydaje Ci się szanowny kolego , że inne hurtownie nie mają relacji ? nie mają polityki ? to się grubo mylisz... Owszem relacje są bardzo ważne i każdy je ma czy to Motorol czy wspomniana Motogama czy też przytoczony na samym początku Motoprofil - ale każdy klient (sklep, hurtownia) wybiera takiego dostawcę jaki mu pasuje a to czym się kieruje przy jego wyborze zależy wyłącznie od niego... nie chcesz - nie kupuj i nie osądzaj innych po ich wyborach... każdy ma inne priorytety a jest ich tyle co ilu komentujących ten artykuł.

Odpowiedz

Nick, 2 marca 2018, 16:18 1 0

To od kogo kupujesz? Kto według Ciebie nie psuje rynku?

Odpowiedz

MMMoto, 1 marca 2018, 0:14 10 -4

Ja akurat biorę sporo części w Motorolu, na co bym nie spojrzał, mają na stanie, oczywiscie dostawa raz dziennie wymusza planowanie pracy, ale cenowo..... hmmm jeśli na sprzęgle mam 50-70 czy nawet 150 pln róźnicy to przepraszam, ale ta dostawa raz dziennie jest mi w stanie to wynagrodzić. Kupuje taniej ale sprzedaje po cenach detalicznych, najczęściej po detalu IC który jest najwyższy, jeśli chodzi o IC, to trochę mam dosyć zmiany cen co chwila, dzisiaj kupujesz akumulator za 200, za tydzień ten sam kosztuje 205, a za 2 tygodnie 210, ceny zawsze byly pływające i nic sie nie zmieniło.. AP - wzieło się do pracy, widać efety, nie są super tani, ale mają już sporo towaru, i u mnie są 5 x dziennie, Gordon, wg mnie trochę przysiadł i nie widzę żadnych działań żeby coś się zmieniło, MP - tutaj bywa róźnie, ale jakoś nie mogę się do nich przekonać, Elit, tylko czekam, Hart - tutaj nic sie nie zmienilo od lat.... nic sie nie dzieje, Motogama - faktycznie dobra oferta. Co do handlowców, u mnie żaden nie ma dostępu do komputera, chcesz, zrób - jak będzie dobrze to kupie.

Odpowiedz

Aleks, 1 marca 2018, 9:01 2 -1

Ale Pan Alfred nic nie pisze - ile POLSKA sprzedaje na nizkich marzach przemitnykam z zagranicy. Tego Pan Alfred "nie widze"...

Odpowiedz

Olmo, 1 marca 2018, 9:06 2 -6

Ile jest prawdy w tym co słychać że Elit kupuje AP?

Odpowiedz

lucas, 1 marca 2018, 9:08 0 -8

Kompletny absurd , pracowałem w Elit wiele lat temu i ta firma nie potrzebuje nic podkupywać w polskich hurtowniach , bo nawet Intercars nie ma takiego zaplecza jak oni

Odpowiedz

Olmo, 1 marca 2018, 10:10 1 -1

Nie pisałem o podkupowaniu części. A o kupnie firmy. Już od kilku osób to słyszałem. Ile w tym prawdy nie wiem.
Tamten Elit, a obecny Elit ma tylko nazwę wspólną.
Coś tak jak VAG i Skoda

Odpowiedz

lucas, 1 marca 2018, 11:47 1 0

Aha, Olmo nie zrozumiałem Cię . Faktycznie gdyby do tego doszło , to reszta graczy na rynku miałaby spore problemy . Elit jako firma to to samo , tylko właściciele się zmieniali na przestrzeni 18 lat , to różnorakie spółki. Zniknięcie z polskiego rynku 10 lat temu było związane właśnie ze zmiana właściciela

Odpowiedz

Edward, 1 marca 2018, 9:22 1 0

Będzie na odwrót niż piszecz. Tyle tylko mogę powiedzieć.

Odpowiedz

Olmo, 1 marca 2018, 9:57 1 0

Chcesz powiedzieć że AP kupi właściciela marki Elit?
Fajnie by było, ale chyba nawet ze sprzedaży kolejnego pakietu akcji na giełdzie kasy by nie starczyło.
Tak jak pisali w artykule, niskie marże nie pozwalają na znaczny rozwój.
AP i tak pięknie się rozwinął, ale to chyba jeszcze nie ta liga by właściciela Elitu przejąc który jest kilka razy więcej warty niż IC.

Odpowiedz

Edward, 1 marca 2018, 10:58 0 0

Nie właściciela a brand.

Odpowiedz

lucas, 1 marca 2018, 11:47 0 0

Aha, Olmo nie zrozumiałem Cię . Faktycznie gdyby do tego doszło , to reszta graczy na rynku miałaby spore problemy . Elit jako firma to to samo , tylko właściciele się zmieniali na przestrzeni 18 lat , to różnorakie spółki. Zniknięcie z polskiego rynku 10 lat temu było związane właśnie ze zmiana właściciela

Odpowiedz

RED Auto, 2 marca 2018, 15:40 0 0

AD już nie ma, jest Elit Polska.

Odpowiedz

Tradmot, 1 marca 2018, 9:15 8 0

Wielkie zdziwienie że wojna cenowa.
1. Dużo dystrybutorów mających to samo (marki własne też tylko pudełko inne)- czym mają konkurować?
2. Polska ma mnóstwo aut starszych, to jakich ludzie szukają części - tanich, jak markowe szukają najtaniej. Nie robią tego dlatego że mają od pierwszego do pierwszego nadwyżkę w budżecie liczoną w tysiącach.
3. Floty. Kto im sprzedaje części lub serwisuje im auta to wie - dużo więksi dusigrosze niż handlarze aut od dziadka z Niemiec. Przy nich chytrus i skąpiec to wręcz luksusowy klient.
4. Hurtownicy sami sobie winni. Da niższą cenę,a później podnosi delikatnie po kawałku zależnie od grupy asortymentowej. Klienci się kapnęli i dlatego sprawdzają ceny przy każdym zakupie.

Odpowiedz

Rotsen, 1 marca 2018, 10:22 4 -1

Wg mnie największym problemem nie są wcale dystrybutorzy, tylko dostawcy (głownie z kapitałem niemieckim). To oni wysnuwają horrendalne plany roczne i zmuszają dystrybutorów do pompowania towaru w rynek. A w połączeniu tych chorych planów z ambicjami niektórych zarządających mamy mieszankę wybuchową. Każdy ma jakąś magiczną granicę obrotową do przekroczenia i to nas właśnie zabija jako konkurencję. Dlatego szanuję klientów i dostawców, z którymi można się porozumieć i którzy rozumieją, że stałe inwestowanie w magazyn i wypychanie towaru w rynek na siłę nie ma większego sensu w ujęciu strategii długoterminowej.

Odpowiedz

xxxx, 1 marca 2018, 10:41 7 -1

Motorol Pozdrawia z Krakowa!!!!!

Odpowiedz

Smoku, 1 marca 2018, 11:27 4 -1

Kraków pozdrawia Motorol!

Odpowiedz

xxxx, 1 marca 2018, 11:36 2 -1

DZIEKUJEMY!!

Odpowiedz

Mariusz, 1 marca 2018, 11:06 1 0

Życie.

Odpowiedz

Mariusz Wierzchowski motolargo, 1 marca 2018, 11:59 6 -4

Po pierwsze wszyscy musimy zrozumieć, że nasza branża jest wyjątkowa. Cena jest dość istotna, ale nie najważniejsza !!! Dopóki nie zrozumiecie że jeśli klient nie potrzebuje części, to bez względu na cenę jej nie kupi na "zapas",dopóty będziecie myśleli wyłącznie o cenie, sami się tym dołując. Czy klient kupi od Was sprzęgło za 800zł jeśli go nie potrzebuje ??? Chyba nie, ale jeśli będzie potrzebował to sprzęgło to zapłaci 2000 zł, zapłaci, bo go potrzebuje. I teraz ile zarobisz jeśli to sprzęgło kupisz za 780zł ??? W pierwszym przypadku (polskie realia) 20zł, w drugim 1220zł - tak jest w cywilizowanych krajach. Ale nie da się u nas tego zrobić zmianą logicznego myślenia, jedyny sposób na to to interwencja ustawodawcy i ustalenie - sorry, ale urzędowych cen minimalnych marż pod karą ich nie przestrzegania !!! I to bez względu czy sprzedaż odbywa się w sklepie detalicznym, internetowym, czy "hurtowni" . Chciałbym aby wróciły czasy kiedy rabat w prawdziwych hurtowniach był zależny od generowanego obrotu, a nie jak teraz ... im bardziej śmierdzisz "smarem i potem", tym dostaniesz większy rabat - oczywiście do chwili podpisania "lojalnościówki" i usłyszenia słów "Witamy Cię w sieci niezależnych warsztatów samochodowych". Potem każdy realista z tej branży wie jak to wygląda .Przy ustaleniu min. marż urzędowych korzyści będą naprawdę dla wszystkich, będzie nas stać na rozwój firmy i generalnie będziemy mieć lepsze samopoczucie, bez stresu, bez nerw. A tak teraz to jest "lepi" bo nam się koszula do pleców lepi od potu. Pamiętajcie jedno - mamy prawo wyboru - a może coś z tym warto zrobić, bo to szkoda życia na takie wariatkowo !!!

Odpowiedz

WWwa, 1 marca 2018, 12:19 3 0

Niestety ale ustalenie "cen sugerowanych" i marż minimalnych jest niemożliwe na tą chwilę. I to nie jest problem prawa polskiego, ale to jest prawo unii europejskiej. Jest to związane z jednym z podstawowych filarów prawa unijnego mianowicie ochronie konkurencji i konsumenta. Jak nadmienił już ktoś wyżej, to dystrybutorzy rozpoczęli wojny cenowe. Kilka lat temu części samochodowe nawet tak drogie jak sprzęgła sprzedawały się na bardzo dużych marżach. Teraz nierealne jest osiągnięcie na tym asortymencie marży dwu cyfrowej. Jest jeszcze jeden temat, który warto poruszyć w sprawie wojen cenowych. Mianowicie chodzi o rynek e-commerce, czyli sklepy internetowe. Kiedyś widok klienta "detalicznego" w hurtowni był względnie częsty. Teraz jest żaden. Dużo bardziej opłaca się kupić komuś filtr, bądź sprzęgło na aukcji internetowej/w sklepie internetowym niż iść do mechanika i zapłacić za część z wymianą (mimo że za samą wymianę zapłaci drożej).

Odpowiedz

czarny olo, 1 marca 2018, 13:12 1 0

Tylko, że za rogiem to sprzęgło jaki baran oferuje mu na 5% i gościu patrzy na ciebie jak na oszusta.

Odpowiedz

mokrus, 1 marca 2018, 20:35 7 0

Panie Mariuszu to jest nierealny i chory pomysł.
BTW to na pana ceny wielu klientów się skarży. Ma pan niskie koszty i pana sklep zaczął w Płocku i nie tylko spirale zanizania.
Kto jest bez winy?

Odpowiedz

Anonim, 2 marca 2018, 9:53 4 -1

O, to nawet nie wiedziałem, że moja skromna firma ma taki wpływ na rynek cen części samochodowych w Polsce, ale standardem już jest że widzi się "zadrę w czyimś oku, a w swoim nie widzi się belki" Zatem jaki ma Pan pomysł - czy tylko mamy narzekać i gadać to samo przy każdej okazji ??? Prowadząc działalność od zawsze realnie patrzyłem na to co się dzieje i jestem zwolennikiem zarabiania. !!! Nie mogę nie reagować na ruchy konkurencji. Dlatego podtrzymuję to co napisałem, choć ze względu na "cuda unii " o gospodarce wolnorynkowej mamy to co mamy i raczej nic się nic nie zmieni. Można się w tym temacie rozpisywać i każdy z nas ma rację, ale czy tak chcemy aby było dalej ???

Odpowiedz

mokrus, 2 marca 2018, 11:12 9 0

Niestety, obawiam się, że pozostaje nam czekać spokojnie aż rynek znormalnieje: aż ludzie przestaną naprawiać auta taśmą i opaskami, aż mechanicy przestaną drutować byle było tanio i wszystkich będzie stać na to żeby kupić dobrą część a nie najtańszą. jest jeszcze rynek używanych części który nam nie pomaga. Dla mnie zrozumiałe jest że ktoś obniża cenę żeby sprzedać - to normalna gra rynkowa. Nie krytykuję pana cen, tylko zauważam że wszyscy razem jesteśmy temu winni. Motorol z profilem, sklepy, filie, dostawcy, mechanicy i ci którzy rozbierają auta na części. Za biedni jesteśmy na regulacje rynkowe podnoszące ceny.
Swoją drogą to cieszy mnie merytoryczna dyskusja bez obrażania się nawzajem. Oby tak dalej!

Odpowiedz

kafkasque, 3 marca 2018, 7:29 3 -2

Państwowy interwencjonizm w ceny? To już było. Komuno wróć??

Odpowiedz

jano, 1 marca 2018, 15:36 3 -4

W Polsce wszystko musi być postawione na głowie. Hurtownie realizują marże 20-25% , sklepy ,warsztaty 5-10%. Słyszałem o pajacu sprzedającym na Allegro olej znanej marki ,gdzie do 5L opakowania doliczał 1 pln .

Odpowiedz

miki, 1 marca 2018, 17:20 1 0

Jano, żeby dystrybutor zszedł z marży (średniej) do 10% to cała branża musiałaby się przestawić na dostawy 2 razy w tygodniu i kompletny brak oddziałów firm dystrybucyjnych....

Odpowiedz

Anonim, 3 marca 2018, 12:28 4 -2

Wskaż mi warsztat, który jedzie na marży 5-10%. Ja mam warsztat i na częściach oryginalnych z serwisu mam minimum 15%. Części z hurtowni sprzedaję w cenie detalicznej (tak jak powinno być) i uwierz mi, nie jest to 5-10% marży :) i z tego co wiem, wszystkie warsztaty w okolicy sprzedają w cenie detal. Oczywiście montujemy graty które klienci sami kupią, ale jest to mały odsetek i zawsze się pytam po ile kupili. Często i gęsto okazuje się, że u mnie jest taniej z cenami detalicznymi, niż w lokalnym sklepie :) a nawet jak jest ciut drożej, to wiadomo, że jak ja złą cześć zamówię to auto zajmuje stanowisko na mój koszt i nie zarabiam, ale jak klient zamówi złą i chce dowieźć dobrą... no cóż, licznik bije :)

Odpowiedz

Anonim, 2 marca 2018, 10:31 1 0

AutoZone 52.7%, O’Reilly Automotive 52.6%, Advance Auto Parts 43.7%, ile % to sprzedaż detaliczna ? to są sklepy typu Norauto i prowadzą sprzedaż internetową. sam AutoZone prowadzi ponad 5,500 punktów.

Odpowiedz

bolo, 3 marca 2018, 10:22 0 -1

A na allegro moto acja sprzedaje na zero i nie narzeka :) i co im zrobicie ??

Odpowiedz

bolo1, 3 marca 2018, 11:41 0 -1

A kto to moto acja?

Odpowiedz

pracownik, 5 marca 2018, 9:13 2 0

Motostacja

Odpowiedz

Poinformowany Janusz, 7 marca 2018, 21:28 2 0

Mielarze z Allegro co jadą na niskich marżach robią obrót miesięczny na 2 bańki i żyją z wartości dodanych.

Odpowiedz

xsavier, 7 marca 2018, 23:46 4 0

Niskich albo i oddając na zero byle tylko bonus zgarnąć i jechać na wycieczkę

Odpowiedz

Mistrzunio, 11 czerwca 2018, 22:46 0 0

Do niektóych oryginalnych części BMW nawet dokładają :) nienormalne to jest!

Odpowiedz

Anonim, 5 marca 2018, 21:18 4 0

Cel tego co nas otacza już dawno temu zostal wytyczony i jest nim totalny globalny korporacjonizm. Mozna poczytac odpowiednie agendy ONZ. Wczesniej czy pozniej beda dalsze konsolidacje. Dzieje się tak w kazdej branzy, zaczynajac od bankowosci. Motoryzacja jest tylko ulamkiem calosci tego globalnego projektu.

Odpowiedz

Bolo, 7 marca 2018, 18:19 3 -2

Masz rację.My się uwijamy w koło śrubek,a za naszymi plecami potężni snują wielkie projekty:)Jeden z hamerykańskich prezydentów kiedyś chyba z 50 lat temu powiedział że grupy kapitałowe powstałe z banków przejmą większość gospodarki. a w sprawie cen części pokażcie mi takiego co kupi drożej gdy nie ma innych znacznych różnic w ofercie:)

Odpowiedz

Anonim, 8 marca 2018, 7:15 0 0

zgadza się

Odpowiedz

Loki, 12 marca 2018, 15:10 4 -7

ja biorę w teamie od lat. porównuję ceny i wychodzi najfajniej do tego ceny nie szybują NAGLE w górę o 10% jak w ic czy ap. pozdro

Odpowiedz