Czym jest Motoszrocik? Prześwietlamy platformę handlu częściami używanymi na polskim rynku.

3 marca 2022, 14:13

Od niedawna w sieci dostępna jest nowa platforma umożliwiająca handel używanymi i regenerowanymi częściami samochodowymi. Ma być ona miejscem, odzwierciedlającym niejako model działania tradycyjnych giełd motoryzacyjnych, które znamy z dawnych czasów. Potencjalnie mocne i słabe strony projektu postanowiliśmy skonsultować z jego twórcą.

Internetowa giełda części używanych – lekarstwo na problemy z dostępnością?

Nowe miejsce w sieci skupiające się na handlu częściami używanymi nie jest inicjatywą dużego, krajowego czy zagranicznego inwestora związanego z rynkiem dystrybucji, ani też projektem organizacji związanych z sektorem demontażu pojazdów. Stoi za nim Mariusz Sienkiewicz – właściciel niewielkiej firmy pozyskującej i sprzedającej używane części. Wszystko opiera się na jego własnym doświadczeniu w tym sektorze branży. Na czym, zdaniem założyciela giełdy polega największy problem handlu internetowego używanymi częściami?

–  Branża związana z demontażem pojazdów to najczęściej bardzo małe firmy, zatrudniające do kilku osób. Często borykające się z problemem niedoboru pracowników. W takich przedsiębiorstwach ciężko jest znaleźć czas i moce przerobowe do masowego wystawiania ogłoszeń sprzedaży części – mówi Mariusz Sienkiewicz. – Procedura dodawania ogłoszeń na najpopularniejszych platformach sprzedażowych jest czasochłonna. Każde ogłoszenie wymaga drobiazgowego opisu, zdjęć. Handel wymaga też prowadzenia własnego katalogu części i dokładnej ewidencji – by np. nie sprzedać danej części dwukrotnie – przez Internet i tradycyjnymi kanałami. Wystawienie ogłoszenia kompletnego silnika trwa tyle samo, co pojedynczej drobnej części. Z tego powodu sprzedawcy często ograniczają się do dodawania ogłoszeń sprzedaży tylko części, które mogą wygenerować dla nich dużą marżę. Według mojej wiedzy, w Polsce istnieją setki magazynów – prywatnych czy też należących do firm – których właściciele nie oferują części w Internecie, ze względu na brak czasu na tworzenie ogłoszeń i zarządzanie nimi. – dodaje Sienkiewicz.

W jaki sposób nowa platforma ma rozwiązywać powyższe problemy? Mówiąc najprościej – poprzez powrót do korzeni. Założyciel w rozmowie z nami przywołał przykład dawnych giełd motoryzacyjnych z czasów „przedinternetowych”. Ludzie udawali się tam w poszukiwaniu części do swoich samochodów, zapytując na stoiskach o konkretne podzespoły. Jeżeli sprzedawca posiadał daną część, dobijano targu. Tak samo ma to – w skrócie – wyglądać na Motoszrociku.

Potrzebujesz używanej części? Zapytaj…

Osoba potrzebująca konkretnej części samochodowej może złożyć na platformie zapytanie. Zostanie ono przekierowane do sprzedawców, deklarujących posiadanie części do danego typu czy modelu pojazdu. Jeżeli sprzedawca posiada część, może indywidualnie skontaktować się z potencjalnym nabywcą. Platforma nie prowadzi ewidencji zawieranych transakcji, odbywają się one poza nią.

Każdy użytkownik zarejestrowany na platformie może być jednocześnie sprzedawcą jak i kupującym. Zdaniem założyciela jest to dobre miejsce dla osób zajmujących się demontażem i naprawami samochodów czy regeneracją części. Mogą oni jednocześnie sprzedawać i kupować potrzebne podzespoły. Giełda nie dzieli użytkowników na osoby prywatne oraz firmy – takie same możliwości handlu ma tam duża stacja demontażu i właściciel przydomowego garażu z częściami pozostałymi po sprzedaży wcześniej posiadanego samochodu.

Zalety i wady platformy Motoszrocik

Naszą uwagę przykuło luźne podejście platformy do transakcji zawieranych za jej pośrednictwem. Tak naprawdę zakupy odbywają się poza nią i wynikają z indywidualnych ustaleń pomiędzy kupującym i sprzedającym. Ma to swoje zalety, gdyż minimalizuje zjawisko walki cenowej pomiędzy sprzedającymi. Nie mają oni możliwości podglądu innych ofert wysyłanych do kupującego, więc wyceniają część według indywidualnych kryteriów. Z drugiej jednak strony brakuje jakiegokolwiek zabezpieczenia obu stron. Platforma nie pomoże rozstrzygnąć sporu, jeżeli np. sprzedawca prześle kupującemu inną część niż zamówiona lub kupujący błędnie zamówi część niepasującą do swojego samochodu. Póki co na platformie nie ma systemu ocen dokonanych transakcji.

– Największe platformy sprzedażowe w Polsce rzadko oferują jakiekolwiek zabezpieczenie zawieranych transakcji. Faktycznie mamy taki system na Allegro, ale np. handel na OLX czy Facebooku opiera się o indywidualne ustalenia pomiędzy sprzedającym a kupującym. – mówi Mariusz Sienkiewicz. – Bardzo wiele części sprzedaje się na grupach facebookowych, np. miłośników aut danej marki. Facebook w żaden sposób nie sprawuje kontroli nad zawieranymi tam transakcjami, a użytkownikom szczególnie to nie przeszkadza. Ich celem jest po prostu zakup czy sprzedaż poszukiwanej części. – dodaje założyciel platformy Motoszrocik.

Platforma nie posiada także zabezpieczeń przed oferowaniem części nielegalnych, np. pochodzących z samochodów kradzionych. Niestety jest to problem całego rynku, gdyż żadna z popularnych platform takich zabezpieczeń nie posiada. Nabywcy używanych części muszą liczyć się z tym, że w przypadku nieświadomego zakupu części pochodzących z kradzieży, w przyszłości mogą narazić się na konieczność udzielania wyjaśnień organom ścigania.

Motoszrocik posiada jednak narzędzia do moderacji wystawianych ofert, dzięki którym istnieje możliwość zablokowania podejrzanych aukcji czy też prób sprzedaży części używanych zagrażających bezpieczeństwu jazdy w przypadku ponownego montażu. Większe platformy mają często problem z tego typu sytuacjami, o czym pisaliśmy niegdyś w artykule. Obecnie wszystkie oferty umieszczane w serwisie są weryfikowane „ręcznie”. Administrator może przestrzec wystawcę ogłoszenia, że części które oferuje znajdują się na liście zakazanych do ponownego montażu.

Atutem platformy Motoszrocik dla potencjalnych użytkowników może być fakt, że jest ona w tej chwili całkowicie darmowa – zarówno dla kupujących jak i sprzedających części. Doświadczenie rynkowe podpowiada nam jednak, że ten plus szybko może przekształcić się w minus, gdyż wraz z rozwojem platformy, koszty utrzymania jej pełnej sprawności mogą być coraz wyższe. Z tego, co udało nam się dowiedzieć, właściciel nie ma na razie konkretnego planu dotyczącego monetyzowania ruchu na platformie.

Sprzedaż używanych części receptą na problemy rynku?

Trzeba przyznać, że start nowej platformy handlu częściami używanymi odbył się w czasie dobrej koniunktury. Na rynku wciąż zauważalne są braki asortymentowe w ofertach części nowych, które warsztaty naprawcze coraz częściej uzupełniają poprzez wybór produktów regenerowanych bądź używanych. Także tutaj coraz częściej występują jednak braki, które mogą skłaniać niektóre osoby do poszukiwania części na wszystkie możliwe sposoby.

– Pandemia na niemal dwa lata zablokowała swobodny import części używanych z Europy Zachodniej – w tym z Niemiec, który wcześniej stanowił główne źródło zatowarowania większości handlujących. Pękające niegdyś w szwach magazyny części, dziś świecą pustkami. Także z tego powodu rynek powinien otworzyć się na zasoby małych podmiotów, nawet przydomowych garaży, które mogą dysponować częściami szczególnie poszukiwanymi. – komentuje Mariusz Sienkiewicz.

Czy nowa platforma handlu częściami ma szanse na rynku?

Giełda Motoszrocik powstała z zamierzeniem ułatwienia i przyspieszenia handlu częściami używanymi w Polsce. Jak podkreśla jej właściciel, jest to platforma maksymalnie uproszczona, na której można dodać ogłoszenie o poszukiwaniu części w ciągu minuty. Za pomocą aplikacji mobilnej można wykonać zdjęcia, obrazujące obiekt poszukiwań – np. uszkodzonej lampy w swoim samochodzie. Z kolei sprzedający mają korzystać na tym, że nie muszą prowadzić zaawansowanego i wciąż aktualizowanego katalogu posiadanych części oraz dodawać czasochłonnych ofert. Muszą tylko odpowiadać na zapytania ofertowe od użytkowników platformy.

W teorii, mechanizm działania giełdy faktycznie jest prosty. Nie jesteśmy jednak pewni, czy zapracowani uczestnicy rynku chętnie zdecydują się na skorzystanie z niej. Oczywiście, na wczesnym etapie rozwoju platformy, skuteczność zakupów i sprzedaży jest ograniczona. Właściciel deklaruje, że póki co posiada ona niespełna 800 aktywnych użytkowników.

Czy Waszym zdaniem giełda Motoszrocik ma szansę na rynkowy sukces? Co sądzicie o tym projekcie? Prosimy o pozostawianie opinii w komentarzach pod artykułem zwłaszcza osoby na co dzień dokonujące sprzedaży lub zakupów części używanych.

Komentarze

Komentarz musi być dłuższy niż 5 znaków!

Proszę zaakceptuj regulamin!

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłącznie prywatną opinią ich autorów. Jeśli uważasz, że któryś z kometarzy jest obraźliwy, zgłoś to pod adres redakcja@motofocus.pl.

Anonim, 15 marca 2022, 23:01 1 -1

Jestem za… myśle że czas monopolu alledrogo i jemu podwładnym powinien się zakończyć. Mam tylko cicha nadzieje że nie jest to kolejny odłam wyżej wymienionej platformy i jej podwładnych.

Odpowiedz

Mariusz, 11 maja 2022, 8:54 1 0

Nie jest to nowy odłam alledrogo, zaprojektowałem i zapłaciłem za ten projekt sam. Właśnie z powodu ekspansji allegro i jej odłamów. Sam handlowałem na allegro wiele lat i wiem, że na tej platformie zarabia najlepiej allegro. Poza tym chcę łatwiej i szybciej sprzedawać rzeczy z magazynu a to jedno z dodatkowych narzędzi. Do tego za darmo. Dla Was oczywiście bo mnie kosztowało to dobre auto:)

Odpowiedz

LEGALNY SPRZEDAWCA, 16 marca 2022, 8:31 2 0

Idealne środowisko do rozkwitu szarej strefy, która z racji obecnych warunków znów zaczyna się powiększać. Ktoś coś chce kupić, ktoś coś ma do sprzedania stykają się tylko za pomocą platformy, a dalej to już czarna dziura, a do tego nikt nic im nie może zarzucić/udowodnić, bo transakcja nie do wykrycia, idealna sprawa dla wszelkich dziupli, to zakrawa prawie o paserstwo.

Odpowiedz

Mariusz, 11 maja 2022, 8:59 1 0

Na FB istnieje wiele grup handlowych, gdzie nikt nie prowadzi żadnej weryfikacji sprzedawców czy transakcji słowem wolna amerykanka. Nikt z tego co pamiętam, nie oskarżał Marka z FB o paserstwo. Proszę też i mnie o to nie oskarżać. Nie tworze tej platformy dla złodziei tylko dla normalnych ludzi, którzy, chcą zaoszczędzić czas i pieniądze. Transakcje nie są monitorowane z paru powodów jednym z nich jest to, że nie pobieramy z tego tytułu prowizji i te dane nie są nam do niczego potrzebne. Zapraszam na platformę, skoro jest Pan legalnym sprzedawcą to tym bardziej ta oferta jest dla Pana:)

Odpowiedz

Janusz, 18 marca 2022, 7:43 1 0

Na początek polecalbym zmianę nazwy bo przy obecnej ludzie mogą mieć pewne opory co do korzystania

Odpowiedz

Mariusz, 11 maja 2022, 9:03 0 0

Na rynku istnieje wiele nadętych nazw i te mniej nadęte, jest taki cinkciarz, który raczej kiedyś kojarzył się pejoratywnie a dzisiaj to sponsor polskiej reprezentacji. Chciałem aby nazwa była łatwa do zapamiętania bo klonów z nazwą szrot jest na pęczki i nikt nie pamięta która jest która a motoszrocik.pl jest nazwą bez nadymania się. Dodatkowo nazwa ma związek z planowanymi maskotkami itp. BTW dzięki za komentarz.

Odpowiedz