Nietypowe awarie – szarpanie w silniku 1.9 TDI

, 28 marca 2017, 13:26

Ośrodek Badawczo Rozwojowy Turbo-Tec to wyspecjalizowane laboratorium wraz z profesjonalnie wyposażonym serwisem, w którym diagnozowane są przypadki awarii trudnych do weryfikacji i naprawy. Jednym z nich był silnik 1.9 TDI koncernu VW, w którym występowało szarpanie.

– Do działu handlowego naszej firmy zgłosił się nasz klient ze zleceniem weryfikacji stanu technicznego pompowtryskiwaczy pracujących w silniku 1.9 TDI koncernu VW. Jego niepokój wzbudziło szarpaniem pojazdem występujące w zakresie obrotów silnika od 2000 do 3000. Jednocześnie klient sprawdził za pomocą swojego komputera diagnostycznego parametry układu zasilania i zdiagnozował nieprawidłowe wartości korekt wtryskiwaczy na każdym z cylindrów. Na podstawie opisanych usterek mechanik zdecydował o demontażu pompowtryskiwaczy i dostarczeniu ich celem badania. Po wykonaniu badania na stanowisku dedykowanym takim pompowtryskiwaczom wykryto zaniżone wartości dawek wtryskiwanego paliwa w średnim i wysokim zakresie obciążeń silnika. – mówi Piotr Kozub, pracownik działu Badań i Rozwoju, zajmujący się również gwarancjami.

Klient zdecydował się na naprawę, której dokonano, a naprawione, i ponownie po naprawie sprawdzone wtryskiwacze zostały dostarczone do klienta. Klient utrzymywał, że po zamontowaniu zestawu pompowtryskiwaczy w pojeździe okazało się, że sytuacja nie zmieniła się, samochód wciąż szarpał i nie pracował normalnie.

– Skontaktowałem się z mechanikiem i zaproponowałem kilka testów, by upewnić się, że wszystkie inne elementy działają poprawnie. Na moją prośbę mechanik sprawdził wartości ciśnienia na pompce wstępnej, ciśnienie za pompą tandemową, sprawdził również instalację elektryczną poszukując jakiejś zagubionej masy, a na koniec upewnił się, że ciśnienie sprężania w każdym z cylindrów jest poprawne. Dla bezpieczeństwa, korzystając z drugiego pojazdu z tym samym silnikiem podmienił nawet sterowniki, ale wszystkie te czynności nie wykazały żadnych nieprawidłowości, a stan pojazdu, czyli uciążliwe szarpanie, pozostawały bez zmian. – opowiada Piotr Kozub. – Postanowiłem pomóc klientowi osobiście badając pojazd w naszym serwisie. Byłem przekonany, że musieliśmy coś przeoczyć. Przyjęliśmy cały pojazd, zebraliśmy wywiad od klienta i rozpoczęło się poszukiwanie przyczyn szarpania i utraty mocy przez samochód. Po sprawdzeniu poprawności montażu pompowtryskiwaczy w głowicy auta, które uwzględniało również ocenę samych gniazd oraz stopnia sprężania nie wykryliśmy żadnych nieprawidłowości. Dla bezpieczeństwa jednak pompowtryskiwacze zamontowaliśmy raz jeszcze, demontując a potem montując wszystkie krok po kroku zgodnie z procedurą ich montażu. – tłumaczy specjalista Turbo-Tec.

– Rozpoczęły się testy dynamiczne na pojeździe. Analizując dane od klienta, i testy, które wykonywał, zwróciliśmy uwagę, że usterka, w odróżnieniu od testów, występuję podczas jazdy na obciążonym silniku, a testy wykonywane były na biegu jałowym i bez obciążania. Przypominam, że szarpanie występowało przy prędkości obrotowej przekraczającej 3000 obr./min. Skupiliśmy się na pompce tandemowej. Podczas pracy na biegu jałowym i bez obciążenia wszystkie parametry były normalne, ale podczas przyspieszania ciśnienie generowane przez pompę spadało aż do ciśnienia minimalnego, jednocześnie samochód zaczynał szarpać. I tu wreszcie pojawił się pierwszy podejrzany – zauważa Piotr Kozub – nasza uwaga skupiła się na pracy pompki. Następny krok to sprawdzenie, czy do pompy dociera prawidłowe ciśnienie z filtra paliwa. Ponownie pojawił się efekt zanikania ciśnienia pod obciążeniem. Dalsze sprawdzenie obejmowało kontrolę drożności przewodów, filtra i kosza w pompie wstępnej w baku. Ostatecznie okazało się, że wymagana była wymiana pompki wstępnej w baku i czyszczenie kosza. Nie zastanawiając się długo wymieniliśmy pompkę na nową i rozpoczęliśmy kolejne testy, na początek na hali serwisowej, a potem już drogowe. Usterka już nie wróciła. – opowiada specjalista Turbo-Tec.

Nawet tak znany silnik, jak 1,9 TDI może przysporzyć problemów. Diagnostyka to złożony i skomplikowany proces, wymagający zarówno wiedzy jak i specjalistycznych narzędzi. Dlatego Turbo-Tec, jako wartość dodaną dla swoich klientów, dedykuje Ośrodek Badawczo Rozwojowy. – Jeśli trafi Ci się przypadek beznadziejny, ciężki i nie dający Ci spokoju, skontaktuj się z nami, a na pewno zajmiemy się i Twoją sprawą. – deklaruje Piotr Kozub, pracownik działu Badań i Rozwoju Turbo-Tec.

Komentarze

Komentarz musi być dłuższy niż 5 znaków!

Proszę zaakceptuj regulamin!

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłącznie prywatną opinią ich autorów. Jeśli uważasz, że któryś z kometarzy jest obraźliwy, zgłoś to pod adres redakcja@motofocus.pl.

Marecki, 28 marca 2017, 14:28 9 -1

Fajnie, że tak podchodzicie, niby pierdołowaty silnik i każdy go zna, a jednak czasem trzeba się pochylić :) Najgorzej to jednak tylko jak klientowi wytumaczyć, że usterka w sumie prosta, a duagnozowanie zajeło mase czasu a to kosztuje.

Odpowiedz

Wesoły Romek, 31 marca 2017, 9:10 0 -11

Tekst o 1.9 TDI a na głównym zdjęciu Volvo V50. Poziom dziennikarstwa sięga dna. tekst pewnie też napisała jakaś blondynka.

Odpowiedz

dorek, 2 kwietnia 2017, 21:10 4 -1

Dziwne że nie rozpoczęto diagnozy od podstaw tylko od końca.

Odpowiedz

rolnik, 6 kwietnia 2017, 20:54 4 0

Bo większość mo kompiuter i uważa że ta wyrocznia wszystko mu powie......

Odpowiedz

Benek 2, 19 kwietnia 2017, 22:03 2 0

Typowe podejście serwisowe. Zawsze należy zacząć od wymiany najdroższych elementów składowych. Założę się z kazdym, że za kilkanaście lat nikt już nie będzie naprawiał produkowanych w tym czasie samochodów (podobnie jak już jest z drukarkami, komputerami, wiertarkami, pralkami, lodówkami, itd). Samochód będzie sprawny w okresie i przebiegu gwarantowanym, a później do recyklingu. W przypadku awarii w okresie gwarancyjnym, zamiana na nowy. Ktoś, kto bedzie próbował naprawić samodzielnie, poza autoryzowanym serwisem, producent zdalnie wyłaczy komputer sterujący autem I po krzyku.

Odpowiedz