Czy producenci akumulatorów samochodowych boją się elektromobilności?

, 12 lutego 2021, 9:14

Czy masowa produkcja samochodów elektrycznych sprawi, że spadnie popyt na klasyczne, rozruchowe akumulatory samochodowe 12V? Przedstawiamy możliwe, rynkowe scenariusze.

Akumulator samochodowy to jeden z najważniejszych podzespołów, jakie znajdują się pod maską samochodu z silnikiem benzynowym i wysokoprężnym. To dzięki niemu można uruchomić silnik, ale także zabezpieczyć auto przed kradzieżą (akumulator zapewnia zasilanie dla alarmu i centralnego zamka), pozwala także korzystać z wielu funkcji auta po wyłączeniu silnika oraz na podtrzymanie pamięci sterownika silnika, a także innych sterowników.

W odpowiednich warunkach (właściwa temperatura pracy, odpowiednie zamocowanie, częsta jazda, zwłaszcza na dłuższych odcinkach) akumulator samochodowy pracuje kilka lat. Okres ten skraca się na skutek błędów użytkowników, prowadzących do chronicznego niedoładowania i głębokiego rozładowania. Ta sytuacja sprawia, że producenci akumulatorów samochodowych (rozruchowych) do aut osobowych nie narzekają na brak pracy. Ale na horyzoncie pojawia się elektromobilność. Samochody elektryczne są bardzo silnie promowane, niemalże „wprowadzane na siłę” przez unijnych i krajowych decydentów. Można powiedzieć, że w chwili obecnej wszystko zmierza do elektromobilności.

Elektromobilność – to nie rozwiązanie idealne

Wielu mechaników z pewnością zgodzi się z nami, że elektromobilność nie jest rozwiązaniem idealnym. Można mieć szereg obaw: o cenę zakupu auta elektrycznego, o koszt jego eksploatacji (ceny prądu ciągle rosną), o koszt wymiany baterii litowo – jonowej w przyszłości, o przyjazną środowisku produkcję… Wątpliwości te są podzielane przez osoby z branży automotive.

– Jesteśmy polskim producentem akumulatorów kwasowo – ołowiowych do wszystkich typów pojazdów. Kwestia elektromobilności jest dla nas ważna i bacznie obserwujemy rozwój technologii i regulacji. Sprzedajemy nasze produkty do 50 krajów w Europie, Azji i Afryce, musimy więc monitorować sytuację na całym świecie i reagować odpowiednim produktem na specyfikę i wymagania rynkowe. Staramy się też do elektromobilności podchodzić racjonalnie, nie bagatelizując, ale urealniając kwestie, które na pierwszy rzut oka nie są oczywiste – powiedział Mariusz Zamojski, wiceprezes AUTOPART SA. – Po pierwsze, lit używany m.in do produkcji baterii aut elektrycznych jest surowcem drogim, którego zasoby są ograniczone, występuje na całym świecie, ale do produkcji przemysłowej zużywa się złóż z Ameryki Południowej i Australii. Jest też surowcem, którego recykling dopiero raczkuje, podczas gdy ołów jest odzyskiwany w 99%, a tym samym znajduje się na samym wierzchołku piramidy surowców, które podlegają recyklingowi. Oczywiście ta wiedza i ta gałąź przemysłu będzie ewoluować, bo jest to konieczne ze względów ekologicznych i ekonomicznych, jednak minie wiele lat zanim stanie się to powszechne i osiągnie rozmiar działalności dzisiejszych hut.

Powróćmy do kwestii akumulatorów samochodowych. Czy elektromobilność może spowodować, że producenci akumulatorów samochodowych (rozruchowych) 12V będą musieli ograniczać swoją produkcję i sprzedaż?

Czy samochód elektryczny ma standardowy akumulator rozruchowy 12V?

Dla wielu osób będzie to sporym zaskoczeniem, ale tak. Sama bateria litowo – jonowa, zamontowana w podłodze, będąca głównym źródłem zasilania auta elektrycznego, nie wystarcza. W samochodzie elektrycznym stosuje się także standardowy akumulator rozruchowy 12V, wykonany w technice kwasowo-ołowiowej (albo innej, zależnie od modelu auta).

– Nie dla wszystkich jest oczywiste, że samochody elektryczne potrzebują także akumulatora rozruchowego w typie tradycyjnym. Dokładnie takiego, jakie w tej chwili produkujemy – powiedział Mariusz Zamojski, wiceprezes AUTOPART SA.

W standardowym samochodzie z silnikiem spalinowym, akumulator rozruchowy 12V jest ładowany za pomocą alternatora (napędzanego najczęściej paskiem wieloklinowym, przenoszącym napęd z wału korbowego auta). A jak jest ładowany akumulator rozruchowy w samochodzie elektrycznym? Stosuje się do tego przetwornicę DC/DC, która zmienia (zmniejsza) parametry prądu, dostarczanego z baterii litowo – jonowej.

Jakie akumulatory rozruchowe stosuje się w samochodach elektrycznych? Sprawdźmy:

  • Nissan Leaf ZE0 – 45Ah 330A
  • Renault Zoe 88PS –  52/54Ah, 470 – 530A
  • Volkswagen e-Up – 44Ah, 420A
  • BMW i3 – 44Ah, 420A

Czy producenci akumulatorów samochodowych powinni bać się elektromobilności?

Samochody z silnikami spalinowymi (benzynowymi, wysokoprężnymi) nie znikną nagle z ulic, nawet wtedy, gdy elektromobilność okaże się tą jedyną drogą, którą podąży motoryzacja. Do tego, auta elektryczne także potrzebują akumulatora rozruchowego.

– Na ten moment nie ma podstaw, by producenci akumulatorów samochodowych mogli mieć obawy o to, że ich produkty znikną z rynku. Zespoły badawcze SEATA i CUPRY cały czas pracują nad możliwością rozwoju i wykorzystania tej technologii przy nowych projektach. Akumulatory 12V nadal znajdują się na wyposażeniu samochodów w pełni elektrycznych (BEV), pozostając optymalnym rozwiązaniem do niektórych zadań. Takie źródło energii wciąż jest wymagane chociażby do uruchomienia samochodu czy zasilania wycieraczek lub elektrycznych szyb. Wraz z rozwojem elektromobilności dostosowano technologię ładowania akumulatorów – w silnikach spalinowych dzieje się to przy pomocy alternatora, w przypadku „elektryków” zaś za ładowanie odpowiada akumulator trakcyjny – powiedział Jakub Góralczyk, kierownik ds. PR marek SEAT i CUPRA.

Niemniej jednak, trzeba być zawsze gotowym na zmiany.

– Wobec globalnych kwestii nasza produkcja wydaje się i pewnie jest kroplą w morzu. Ale mamy świadomość, że przyszłość nas dogoni, pewnie za kilkanaście lat. Czy jesteśmy przygotowani? Mamy wszystko, co najtrudniej jest osiągnąć – własną infrastrukturę, maszyny, magazyny, systemy i procedury, załogę, która szybko się uczy, sieć sprzedaży i klientów, którzy rocznie kupują 2,5 mln naszych akumulatorów.  I mamy czas, żeby to wszystko wykorzystać, kiedy będzie potrzeba częściowego przebranżowienia. Inwestycje i zmiany są codziennością, motywują, napędzają, wyznaczają kierunek. W ponad 100-letniej historii akumulatora tak naprawdę nie zmieniło się wiele – może to właśnie jest naturalny, organiczny rozwój tego produktu? – powiedział Mariusz Zamojski, wiceprezes AUTOPART SA.

Komentarze

Komentarz musi być dłuższy niż 5 znaków!

Proszę zaakceptuj regulamin!

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłącznie prywatną opinią ich autorów. Jeśli uważasz, że któryś z kometarzy jest obraźliwy, zgłoś to pod adres redakcja@motofocus.pl.

Akiwi, 13 lutego 2021, 14:04 0 -6

Co za idiotyczny artykuł.

Odpowiedz