O czym należy pamiętać podczas montażu sprzęgła?

, 9 maja 2019, 14:28

Montaż sprzęgła jest czasochłonny, ponieważ wymaga oddzielenia przekładni od silnika. Aby uniknąć często niepotrzebnej i kosztownej ponownej wymiany całej jednostki, konieczna jest wcześniejsza dokładna jej ocena. W tym miejscu ZF Aftermarket może przekazać warsztatom swoją ekspertyzę, pomagając uniknąć błędów, szczególnie w odniesieniu do montażu tarczy sprzęgła.

Sprzęgło jest łącznikiem między silnikiem a przekładnią – i jedną z najbardziej wytrzymałych części zużywających się podczas eksploatacji. Istnieje wiele czynników, które mogą spowodować uszkodzenie sprzęgła. Na przykład sprzęgło jest często używane pod dużym obciążeniem z powodu jazdy z przyczepą lub narażone na działanie wadliwego systemu zarządzania silnikiem.

Przed ponowną kosztowną wymianą całego układu, specjaliści ZF Aftermarket radzą, aby zawsze sprawdzać otaczające podzespoły w przypadku awarii sprzęgła – w tym mocowanie sprzęgła oraz szczelność silnika, sprawność koła zamachowego i przekładni. Firma zaleca zestaw sprzęgła SACHS, ponieważ zawiera wszystkie niezbędne części do szybkiej i bezpiecznej naprawy.

Badanie tarczy sprzęgła przed montażem

Tarcza sprzęgła, znana również jako tarcza napędowa, jest poddawana największemu obciążeniu, ponieważ tryb pracy sprzęgła powoduje mechaniczne ścieranie. Z tego powodu tarcza sprzęgła musi mieć wysoką odporność na zużycie i wysoką temperaturę pracy. Przed instalacją należy dokładnie sprawdzić stan opakowania oraz znajdującej się w nim części, ponieważ mogło dojść do uszkodzenia podczas transportu lub z powodu niewłaściwego składowania.

Aby być całkowicie pewnym stanu części, upewnij się, że boczne bicie tarczy nie przekracza wartości granicznej 0,5 milimetra. Można to skorygować za pomocą widelca prostującego. Wymagane narzędzie ręczne jest dołączone do bocznego testera bicia SACHS.

Zwróć uwagę na pozycję instalacji i dokładnie centruj tarczę sprzęgła

Upewnij się, że podczas montażu tarczy sprzęgła, jest ona montowana we właściwej pozycji. Nieprawidłowy montaż, złą stroną spowoduje uszkodzenie samej tarczy, jej wielowypustu, dźwigni zwalniającej lub nawet przekładni. Oznaczenie strony montażu można zazwyczaj znaleźć na korpusie tarczy sprzęgłowej. Jeśli nie można znaleźć żadnych wskazówek, warto porównać nową część ze starą przed instalacją.

Nowa tarcza sprzęgła musi być dokładnie wycentrowana, aby zapobiec uszkodzeniu wieloklinu piasty. Zakres tolerancji wynosi zaledwie kilka setnych milimetra między wałkiem sprzęgłowym, a wieloklinem piasty. Nawet niewielkie niedokładności podczas montażu na wejściowym wale sprzęgłowym mogą uniemożliwić późniejszy ruch elementu, w celu odłączenia sprzęgła. Wielowypust piasty musi ślizgać się na wale przekładni bez oporu.

ZF Aftermarket zaleca smarowanie wielowypustu piasty za pomocą wysokowydajnego smaru. Jego lepka konsystencja i odporność na temperaturę oznacza, że przylega do powierzchni podczas pracy bez rozprzestrzeniania się. Aby zapobiec poślizgowi sprzęgła, gdy sprzęgło zostanie później odłączone, nadmiar smaru musi być zawsze usuwany i należy uważać, aby okładziny sprzęgła były całkowicie czyste.

Komentarze

Komentarz musi być dłuższy niż 5 znaków!

Proszę zaakceptuj regulamin!

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłącznie prywatną opinią ich autorów. Jeśli uważasz, że któryś z kometarzy jest obraźliwy, zgłoś to pod adres redakcja@motofocus.pl.

l`eqipe, 12 maja 2019, 18:38 12 -1

Należy przede wszystkim zamówić nieodpowiednie do danego modelu, a następnie zrobić zwrot. Nie zaszkodzi nawet kilkukrotnie. Następnie rwiemy skrzynię, oczywiście bez użycia podnośnika do skrzyń, jak zawiśnie na wałku sprzęgłowym, to absolutnie nic się nie stanie. Stare sprzęgło odkręcamy i obowiązkowo obmacujemy powierzchnię roboczą koła zamachowego tłustymi rękami - tłuste ślady pozostawiamy. Nowe sprzęgło odpakowujemy brutalnie niszcząc pudełko, lub co najmniej dokładnie brudząc je tłustymi rękami, które nie do końca jeszcze wytarliśmy o koło zamachowe - to bardzo pomoże przy ewentualnym zwrocie towaru. Jeśli nowy docisk sprzęgła jest pokryty zabezpieczającym smarem, pod żadnym pozorem nie zmywamy, go - jak nazwa wskazuje, smar jest zabezpieczający i zabezpieczy nam długotrwałe niezawodne działanie. Następnie kolej na nową tarczę sprzęgła : bierzemy ją w ręce i dokładnie obmacujemy okładziny, z obu stron. Pro tip : jeśli warstwa smaru na naszych rękach jest zbyt cienka, warto zadbać o jej wzbogacenie np odrobiną smaru ze starego przegubu napędowego, ewentualnie, jeśli pod autem jest jakiś wyciek, warto posmarować o niego ręce nim weźmiemy się za natłuszczanie okładzin. Gdy mamy już pewność, że okładziny zaabsorbowały odpowiednią ilość produktów petrochemicznych, zarówno nowych, jak i używanych, analizujemy, czy tarcza jest kierunkowa, i czy da się ją zainstalować w kierunku przeciwnym niż zalecany przez producenta. Nikt wszakże nie będzie nam mówił jak mamy żyć, tym bardziej, jak zakładać tarczę. Docisk dokręcamy pneumatem, w miarę możliwości ukręcając jakieś śruby, albo przynajmniej gubiąc. O centryczność się nie martwimy, albowiem nie od dziś wiadomo, że wbijanie skrzyni metodą siła razy gwałt załatwia ten problem szybko i oszczędza cenny czas. Pamiętamy o wałku sprzęgłowym, dokładnie o wielowpuście na nim - tego miejsca nie smarujemy pod żadnym pozorem, tego wymaga bycie prawdziwym zawodowcem. Tulei prowadzącej łożysko oporowe nie oglądamy, bo przynosi to pecha. Jak ktoś widział, musi splunąć przez lewe ramie i zapomnieć, czy widział jakieś objawy zużycia. Łożysko oporowe, tudzież wysprzęglik centralny zostawiamy stare, bo przecież jest dobre. Jeśli ktoś usłyszał szelest kulek z tegoż - powinien zastosować metodę taką samą, jak w przypadku tulei, inaczej grozi mu impotencja oraz łysienie. Już łysi w tym wypadku mają zastępczo rozwolnienie, więc nie ma żartów. Gdy już ustąpiło rozwolnienie, kontynuujemy montaż, najlepiej przy pomocy kolegi, zespołowo staramy się wbić skrzynię na swoje miejsce. Jak pisałem wcześniej, jeśli opadliśmy z sił (albo wróciło rozwolnienie) skrzynię spokojnie można zostawić wiszącą na wałku sprzęgłowym, co tylko pozytywnie wpłynie na osiowość tulei prowadzącej tarczę oraz inne elementy. Producenci to przemilczają, ale sprzęgła jak i skrzynie to po prostu lubią. Jeśli już udało się wbić, pamiętamy by nie wkładać blaszanych dystansów, oraz zgubić możliwie najwięcej elementów montażowych. Śruby dokręcamy pneumatem, ustawionym na min. 190Nm. Jeszcze tylko instalacja półosi. Jeśli mamy szczęście i to nie Golf, gdzie trzeba tylko przykręcić śruby (których chociaż nie smarujmy kljem), to przy wbijaniu półosi do obudowy skrzyni pamiętamy o tym, by podwinąć simmeringi. Simmeringi to lubią. Dla dopełnienia idealnego montażu pamiętamy o nie uzupełnianiu ubytków oleju w skrzyni biegów oraz o ustawieniu jałowego skoku pedału sprzęgła na zero. Mam nadzieję, że pomogłem, nie musicie dziękować. W następnym odcinku, dla dociekliwych, mogę napisać, jak skutecznie zapomnieć o zresetowaniu docisku w sprzęgle samonastawnym. Pozdrawiam

Odpowiedz

regi, 13 maja 2019, 9:23 4 0

Świetne. Czekam z niecierpliwością na kolejny odcinek ; )

Odpowiedz

Anonim, 13 maja 2019, 10:26 4 0

Dokładnie tak powinno się profesjonalnie wymieniać sprzęgła, dodałbym jeszcze, że przy wysprzęgliku hydraulicznym koniecznie trzeba kilkukrotnie naciskać tłok wysprzęglika, aby się upewnić czy poprawnie działa, gdy tego nie zrobimy czeka nas kolejne wyciąganie skrzyni, a profesjonalista na takie rzeczy nie może sobie pozwolić.

Odpowiedz

Fred, 18 czerwca 2019, 22:29 0 0

I o co ci chodzi ?

Odpowiedz