Sondaż – Elastyczne przewody hamulcowe

, 23 lipca 2003, 0:00

Gdy mówimy o bezpieczeństwie jazdy samochodem wielokrotnie mamy na myśli amortyzatory, hamulce i opony. I to bardzo słusznie. Lecz diabeł tkwi w szczegółach. Jednym z istotnych elementów układu hamulcowego są przewody hamulcowe. Dlatego warto zatrzymać się dłużej nad tym tematem.
Elastyczne przewody hamulcowe są elementem, które z natury rzeczy muszą być elastyczne, lecz jednocześnie na tyle mocne, aby wytrzymać bardzo wysokie ciśnienia jakim są poddawane. Dlatego też wiele laboratoriów na całym świecie pracuje nad konstrukcją tego rodzaju produktu.

Każdy przewód hamulcowy wykonany jest z kilku warstw.
Pierwsza warstwa wewnętrzna wykonana z gumy ma za zadanie być odporną na działanie płynu hamulcowego. Druga warstwa jest to oplot z kordu bawełnianego lub z różnego rodzaju tworzyw sztucznych. Zadaniem tego oplotu jest przede wszystkim zagwarantować odpowiednią sztywność i wytrzymałość na działanie ciśnienia rzędu 120 atmosfer. Z tego też powodu niektóre firmy (jak na przykład CEF należący do Grupy Finnord) stosują podwójny oplot dla podniesienia odporności przewodów na wysokie ciśnienie.
Warstwa trzecia lub występująca jako czwarta (u niektórych producentów), nazwijmy ją zewnętrzna, musi być odporna na działanie benzyny, oleju, zasolenie dróg.

Przewód musi również wykazywać dużą odporność na wysoką temperaturę.
Jak wygląda rynek producentów przewodów hamulcowych w Polsce?
Firmy które dziś posiadają największą część rynku przewodów hamulcowych elastycznych w Polsce są to producenci tacy jak: firma ENZet, czy Bogusz ze średnią miesięczną produkcja wahającą się z przedziału 10 do 15 tys. sztuk przewodów w zależności od sezonu. Jednakże pierwotna specjalizacja firmy Bogusz powoduje, że około 50% ich produkcji trafia w segment samochodów polskich.
Kolejni producenci to firmy, których miesięczna produkcja przewodów jest 2 do 3 razy mniejsza, ale mimo to jak na razie znacząca w kraju. Należą do nich między innymi takie firmy jak C&D, Prokom, Radcar.

Oferowany asortyment wielu z wyżej wymienionych firm sięga 400 do 500 referencji.
W przypadku przewodów hamulcowych można pokusić się o stwierdzenie, że polscy producenci zdominowali nasz rynek motoryzacyjny.
Wśród producentów zagranicznych widoczne są na naszym rynku między innymi takie firmy jak Quick Breaks, Corteco, K&K, Pirelli i od niedawna CEF.
Na dzień dzisiejszy każda z wymienionych firm z osobna nie posiada znaczącego udziału w sprzedaży. Choć trwają pewne przymiarki do dużego wejścia na rynek polski.
Dobrym przykładem może być firma wcześniej wspomniana CEF z grupy Finnord.
Od niedawna nawiązała ona współpracę z kilkoma dystrybutorami w Polsce. Roczna produkcja tej firmy sięga 6 milionów sztuk przewodów z bardzo bogatym asortymentem sięgającym 2 tys. referencji. W Europie 55% produkcji tej firmy trafia na pierwszy montaż, pozostałe 45% na rynek wtórny. Natomiast w USA 65% na pierwszy montaż, a na rynek wtórny 35%.

A swoją drogą ciekawe jak dalej potoczą się losy tego ukrytego w nadkolach samochodu fragmentu rynku części.
Czynniki które mogą powodować uszkodzenie przewodów.
Główną przyczyną uszkodzeń są oczywiście czynniki zewnętrzne, odziaływujące na przewód choć nie bez znaczenia jest ciśnienie panujące wewnątrz, a w szczególności pulsacja ciśnienia.
Przewody ulegają uszkodzeniu w wyniku przecięcia, ale i w wyniku upływu czasu tzn. procesu starzenia się gumy.
Znacznie częściej uszkodzeniu ulegają przewody hamulcowe zamontowane przy kołach osi skrętnej.
Uszkodzone odboje lub ich brak powodują, że ruchy koła są znacznie większe. Wtedy też zwiększona amplituda drgań może spowodować zerwanie przewodu. Podobnie dzieje się w samochodach starszych, gdzie występują większe luzy, a tym samym większe drgania, co przenosi się na przewody hamulcowe. Między innymi z tego powodu nie wolno dopuszczać do stosowania krótszych przewodów (pozornie tańszych), niż zaleca producent.

Pamiętajmy, że przewody hamulcowe elastyczne są narażone na uszkodzenie, a gdy ono nastąpi, nawet najlepsze opony, klocki hamulcowe i amortyzatory nic nie pomogą.

Komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłącznie prywatną opinią ich autorów. Jeśli uważasz, że któryś z kometarzy jest obraźliwy, zgłoś to pod adres redakcja@motofocus.pl.

Anonim, 11 września 2015, 16:04 0 0

Od zawsze współpracuje z jedną firmą i jak do tej pory obyło się bez zgrzytów opóźnień czy pomyłek. Tutaj masz adres Adres URL Cechuje ich wieloletnie doświadczenie, znajomość rynku, produktów oraz indywidualne podejście do klienta. Polecam!

Odpowiedz