AAA Auto zostanie ukarane? UOKiK stawia zarzuty

31 sierpnia 2022, 12:42

Duże sieci dealerskie, również te specjalizujące się w obrocie pojazdami używanymi mają z pewnością wiele zalet, jednak nie są pozbawione wad. Takie wady w przypadku firmy AAA Auto znalazł właśnie Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta.

Komis samochodowy

Skargi konsumentów – AAA Auto na ocenzurowanym

Do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta wpływały skargi dotyczące wybrakowanych informacji na portalach Autocentrum aaaauto.pl oraz otomoto.pl. Dotyczyły one ogłoszeń samochodów sieci dealerskiej zajmującej się właśnie obrotem samochodami używanymi. Zastrzeżenia dotyczyły niedoprecyzowania cen pojazdów, konkretniej mówiąc, rozbieżności między ogłoszeniem, a rzeczywistą kwotą w komisie. Różnica ta wynosiła 1300 złotych. Po zapytaniu od klienta za co są tak naprawdę doliczane dodatkowe opłaty, odpowiedzi były różne, od tego, że to koszt przygotowania pojazdu, przez dezynfekcję w czasie pandemii aż po sprawdzenie legalności pochodzenia samochodu. Drugą rzeczą, odnośnie której toczy się osobne postępowanie, są warunki umów, które pozwalają sprzedawcy uchylać się od odpowiedzialności za wady aut. Jeżeli zarzuty potwierdzą się, spółce grozi kara do 10% rocznego obrotu. Z pewnością wpłynie to także na opinie, z jakimi firma spotyka się na rynku.

Komentarze

Komentarz musi być dłuższy niż 5 znaków!

Proszę zaakceptuj regulamin!

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłącznie prywatną opinią ich autorów. Jeśli uważasz, że któryś z kometarzy jest obraźliwy, zgłoś to pod adres redakcja@motofocus.pl.

Janek, 31 sierpnia 2022, 22:50 4 0

Brawo, wreszcie się ktoś za nich zabrał. Jak sprzedawałem swoje auto to zaproponowali mi super cenę, auto 4 letnie i 20k km przebiegu. Po przyjeździe cena niższa o 30%... szkoda połowy dni zmarnowanego.

Odpowiedz

Anonim, 5 września 2022, 13:43 2 0

Kiedyś znajomy pracował w AAA to opowiadał, że potrafili w miesiącu kupować po 200 gałek zmiany biegów i po 100 kierownic, żeby te ściadrachane szroty wyglądały jak nowe, kto tam kupuje auto ma odwagę.

Odpowiedz

też oszukany, 21 października 2022, 11:09 3 0

Wreszcie się za nich wzięli. Do ceny auta widniejącej na samochodzie, w chwili podpisywania dokumentów, doliczyli mi 1300 zł na jakiś przedziwny "dodatkowy serwis dla klienta", jakieś 2 "ubezpieczenia" ( jedno na pół roku w cenie 870, drugie za 250 ) i tłumaczyli, że to wymóg. Do tego 1940 zł za ubezpieczenie (niby dodatkowa gwarancja, tłumaczyli, że to obowiązek ). Pojazd popsuł się w drodze do domu (łozyska w skrzyni biegów). Nie uznali reklamacji, ich rękojmia nie obchodzi, "jest to wada, za która sprzedawca nie odpowiada". Ta gwarancja za 1940 zł też nie obejmuje niczego. Internet pełen jest relacji klientów - schemat ten sam - przedziwne koszty doliczane do ceny auta, nic nie dająca gwarancja i odrzucanie każdej reklamacji. Co ciekawe - po opłaceniu fakur, tuż przed wyjazdem, otrzymuje się protokół, w którym zakupiony pojazd opisany jest jako istny złom. Informacje zupełnie inne od podawanych przez handlowca. Ma to dawać im argument, że "Stan pojazdu był znany" i odrzucać KAŻDĄ reklamację

Odpowiedz

Marcel, 25 listopada 2022, 22:10 0 0

Jak ktos sie decyduje na zakup auta to w jego interesie jest dopytac o wszystkie koszta jakie ma poniesc.. Ja kupilem w aaa auto samochod prywatny i dwa na firme i nie mialem problemow ani z cena ani z zakupem

Odpowiedz