„Można spodziewać się drugiego życia ksenonów” – wywiad z Andrzejem Przybylskim z OSRAM

, 24 marca 2016, 0:01

Pojawienie się takich technologii oświetlenia, jak LED i laserowa, może rodzić pytanie, czy oświetlenie ksenonowe ma jeszcze przyszłość. Okazuje się, że ma ono zalety, które często nie są dostrzegane. Więcej o tej technologii opowiada Andrzej Przybylski – Dyrektor Działu Oświetlenie Specjalne OSRAM.

Na jakiej zasadzie działają reflektory ksenonowe? Co odróżnia je od zwykłych, halogenowych?

Andrzej Przybylski – Dyrektor Działu Oświetlenie Specjalne OSRAM: Podstawowa różnica między lampami ksenonowymi a halogenowymi dotyczy rodzaju źródła światła – w żarówkach halogenowych źródłem światła są skrętki wolframowe, zaś w lampach ksenonowych świeci łuk elektryczny między elektrodami. Różnice widać w kształcie, strumieniu świetlnym i umiejscowieniu w reflektorze. Inna jest też sama technologia, a źródła światła są inaczej zasilane – żarówki halogenowe bezpośrednio z instalacji elektrycznej samochodu, a ksenony (lampy wyładowcze) wymagają dodatkowych stateczników.

Porównując reflektory ksenonowe z halogenowymi, zobaczymy też różnice w budowie odbłyśników. Są one dostosowane do budowy źródła światła, uwzględniają miejsce i sposób wytwarzania światła. Tymczasem zdarza się, że niektórzy kierowcy kupują stateczniki z kabelkiem i montują lampy ksenonowe w reflektorach halogenowych. Jest to nielegalne i bardzo niebezpieczne, ponieważ w takim przypadku światło jest kierowane zupełnie inaczej niż zaplanował to projektant, nie w to miejsce, gdzie trzeba. Trzeba pamiętać o tym, iż w każdym rodzaju światła występuje inna geometria, więc nie wolno mieszać ze sobą tych systemów.

Lampy ksenonowe mają znacznie dłuższą trwałość oraz wyższy strumień świetlny (ponad 2 tys. lumenów). Ze względu na tę ostatnią cechę zgodnie z homologacją system reflektorów ksenonowych wymaga samopoziomowania i spryskiwaczy aby nie oślepiać innych użytkowników drogi. Ksenony różnią się też od zwykłych żarówek specyfiką wytwarzanego światła – wraz z upływem czasu ich barwa zmienia się i spada ilość wytwarzanego światła , podczas gdy w halogenach dobrej jakości są to parametry niemal stałe. Ma to wpływ na moment wymiany – halogeny wymieniamy wtedy, gdy po prostu przestaną świecić, a ksenony wtedy, gdy ich skuteczność spadnie poniżej 80%.

Coraz popularniejsze są światła LED i laserowe. Czy wyprą one oświetlenie ksenonowe?

Mimo rosnącej popularności technologii LED, w reflektorach przednich wciąż używa się lamp wyładowczych. Zakładamy, że oświetlenie ksenonowe, ze względu na to, że jest bardzo bezpieczne i efektywne, będzie jeszcze długo stosowane. Jednak nowoczesne źródła LED stają się obecnie coraz bardziej popularne, szczególnie w samochodach wyższych klas. Oświetlenie ksenonowe to w tej chwili standard w autach klasy wyższej i coraz częściej w klasie średniej, ale w tych samych klasach lampy LED są dostępne jako opcja. W samochodach kompaktowych najczęściej jednak tzw. „opcją za dopłatą” pozostaje technologia ksenonowa a nie LED. Jak widać, już się zatem rozpoczął naturalny proces wypierania tradycyjnej technologii (a do niej należy zaliczyć lampy wyładowcze) kolejną, nowoczesną technologią LED.

Choć w najbliższej przyszłości lampy LED będą stopniowo zastępować ksenony, począwszy od aut wyższych klas, to dzięki możliwości wykorzystania nowej techniki lamp wyładowczych o zmniejszonej mocy (25W zamiast 35W) można spodziewać się drugiego życia ksenonów w autach klasy średniej i niższej. Nasza firma proponuje system lamp wyładowczych D8S, które w porównaniu do innych lamp wyładowczych mają niższą moc, a ich strumień świetlny nie przekracza 2 tys. lumenów. Przy zastosowaniu tych lamp w reflektorze nie ma więc potrzeby montowania spryskiwaczy i systemu samopoziomowania, co sprawia, że jest to rozwiązanie tańsze w porównaniu z tradycyjnymi ksenonami. Trudno w tej chwili powiedzieć, jaka będzie skala popularności tego produktu, ale zakładamy, że oświetlenie ksenonowe jeszcze długo będzie popularne.

Firma OSRAM rozwija w tej chwili dwie technologie przyszłości – lasery i OLED. Nie ukrywamy, że jesteśmy dumni z pozycji lidera w tym zakresie. Technologia laserowa jest już w tej chwili dostępna w modelu BMW i8 oraz BMW serii 7 – jesteśmy jedynym producentem, który produkuje oświetlenie laserowe montowane w autach, które już jeżdżą po drogach. Za jakiś czas technologia laserowa będzie już prawdopodobnie dostępna jako pełne reflektory, być może w połączeniu z systemem Matrix. Technologię OLED rozwijamy w lampach tylnych – prezentacja tego rozwiązania miała już miejsce w ubiegłym roku w koncepcyjnym modelu BMW M4.

Niektórzy producenci samochodów zaczynają oferować światła adaptacyjne, umożliwiające korzystanie ze świateł drogowych bez oślepiania pojazdów z naprzeciwka. Jak działa taka technologia we współpracy z oświetleniem ksenonowym?

We współpracy z oświetleniem ksenonowym taka technologia wykorzystuje tzw. obrotową przesłonkę, umieszczoną w reflektorach. Specjalna kamera reaguje na nadjeżdżające samochody i w połączeniu z innymi informacjami (np. prędkość pojazdu) kieruje światło tak, by dać optymalne oświetlenie do danych warunków na drodze, ale jednocześnie nie oślepiać kierowców, jadących z przeciwka. Jest to system czysto mechaniczny. Jednak najbardziej zaawansowanym systemem adaptacyjnym w tej chwili jest system Matrix oparty na technologii LED. Systemem tym steruje się elektronicznie w przeciwieństwie do systemów mechanicznych stosowanych w lampach ksenonowych.

Jaka jest trwałość lamp ksenonowych? Kiedy należy je wymienić? Czy reflektory, w których zamontowane są lampy ksenonowe, mają taką samą trwałość jak tradycyjne?

Lampy ksenonowe są zdecydowanie bardziej trwałe od halogenów. Jednak, jak już wcześniej wspomniałem, podczas eksploatacji ulegają zmianie ich parametry świetlne. Dlatego lampy ksenonowe wymieniamy, gdy ich skuteczność spadnie poniżej 80%. Czasem trudno jest wychwycić odpowiedni moment na wymianę ksenonów. Na pewno nie jest to chwila, gdy nasze reflektory świecą na fioletowo lub różowo – taka barwa światła oznacza, że przegapiliśmy odpowiedni czas. Przyjmuje się, że trwałość lamp wyładowczych wynosi ok. 3 tys. godzin. Dobrym sposobem na sprawdzenie, czy nasze ksenony nadal świecą prawidłowo jest porównanie światła z pojazdem, w którym zamontowane są halogeny. Można się przesiąść na chwilę i jeśli nie zauważymy istotnej różnicy w ilości światła przed pojazdem, oznacza to, że powinniśmy udać się do warsztatu i wymienić lampy wyładowcze na nowe.

Czy nieprawidłowa wymiana palnika ksenonowego może prowadzić do jego uszkodzenia? O czym należy pamiętać podczas jego wymiany?

Nie zalecamy kierowcom samodzielnej wymiany lamp wyładowczych. Najlepiej pojechać do warsztatu z kilku względów – przede wszystkim z uwagi na wysokie napięcie, które występuje pomiędzy statecznikiem a lampą ksenonową. Samodzielna wymiana może być po prostu niebezpieczna, a przy okazji można uszkodzić elektrodę umiejscowioną wzdłuż bańki. Lampy wyładowcze wymienia się w rękawicach z zachowaniem należytej ostrożności. I oczywiście, lampy należy wymieniać parami, aby oba reflektory świeciły tak samo – mam na myśli zarówno ilość, jak i barwę światła.

Dlaczego oświetlenie ksenonowe jest droższe od halogenowego? Czy jego cena może jeszcze spaść?

Cały system oświetlenia w przypadku reflektorów ksenonowych jest bardziej rozbudowany – wymaga spryskiwaczy i samopoziomowania, stąd też i jego wyższa cena. Jeśli chodzi o źródła światła to ich wyższą cenę można chociażby uzasadnić tym, iż na początku każda nowa technologia jest droższa od poprzedniej, bo wymaga większych nakładów środków na badania i rozwój. Technologia lamp wyładowczych, choć już wcale nie najnowsza, jest wciąż dużo młodsza od technologii halogenowej. Oświetlenie ksenonowe zapewnia znacznie lepsze parametry świetlne, a to znacząco poprawia bezpieczeństwo na drodze. Konsumenci powinni jednak zwrócić uwagę na trwałość i znacznie wydłużony czas pomiędzy koniecznymi wymianami źródła światła. Jednostkowo koszt jest wyższy jednak w całym okresie eksploatacji, doliczając jeszcze koszty wymiany, cena lamp ksenonowych wygląda bardzo atrakcyjnie.

Popularność ksenonów i rozwój kolejnych technologii powodują, że ich cena systematycznie spada. Przewiduję, że to właśnie będzie się działo w najbliższym czasie – technologia ksenonowa już stała się technologią tradycyjną i masową, przez co i jej cena już w tej chwili jest znacznie niższa.

Czym ryzykuje osoba, która montuje lampy ksenonowe pochodzące z nieznanego źródła?

Ponieważ technologia ksenonowa staje się coraz bardziej popularna, wymiany są częste, a ich powszechność tak duża, że wiele firm podszywa się pod markowych producentów. W związku z tym niestety rośnie ryzyko zakupu podróbek, a produkty podrobione cechują się po prostu złą jakością, co w przypadku produktów oświetleniowych zagraża pojazdowi, kierowcy i innym użytkownikom ruchu drogowego. Nieprecyzyjne wykonanie tych produktów często skutkuje złym rozsyłem światła przez lampy, łuk świetlny nie znajduje się w tym miejscu, gdzie trzeba, więc światło oświetla nieodpowiednie punkty na drodze i jest nierównomierne. Ta różnica bezpośrednio wpływa na poziom bezpieczeństwa na drodze. Czasami może po prostu brakować światła i nie ominiemy przeszkody, której w porę nie dostrzeżemy.

Podróbki, a także tanie produkty złej jakości, które często pochodzą od tych samych producentów, poza wyżej wymienionymi wadami, mogą np. uszkadzać reflektory. Podczas naszych badań okazało się, że wiele takich wyrobów odparowuje zbyt dużo gazów. Montując lampy w specjalnym urządzeniu imitującym warunki pracy w reflektorze, umieszczaliśmy nad nim szklaną płytkę, która w przypadku odparowywania gazów stawała się okopcona. W normalnych warunkach ten osad gromadzi się na reflektorze. Udowodniliśmy to podczas naszych badań – płytki podrobionych lamp wyładowczych były mocno okopcone, podczas gdy palniki OSRAM, takie jakie są stosowane przez wielu producentów do montażu w nowych samochodach (tzw. original spare parts), pozostawały przezroczyste. Łatwo więc wyobrazić sobie, jak wygląda reflektor po zamontowaniu takich złych jakościowo lamp.

Zamontowanie podróbek i złych jakościowo lamp może prowadzić nie tylko do uszkodzenia reflektorów, ale także do przepalenia przetwornic. Generuje to wysokie koszty naprawy sięgające kilkuset złotych. W skrajnych przypadkach produkty takie mogą spowodować zwarcie w instalacji elektrycznej pojazdu i uszkodzić inne, znacznie droższe komponenty.

Jakość w oświetleniu jest najważniejsza i nie chodzi tu o siłę światła, lecz jego właściwe parametry. Silne nie zawsze znaczy właściwe, dlatego nie warto ryzykować i decydować się na tanie ksenony. To po prostu się nie opłaca, bo nie dostajemy tego, czego powinniśmy oczekiwać od tej znakomite technologii.

Jakie są najczęstsze usterki oświetlenia ksenonowego i co jest ich przyczyną?

Ta technologia jest wyjątkowo trwała i rzadko zdarzają się usterki oświetlenia ksenonowego. Mogą rzecz jasna zdarzyć się wadliwe egzemplarze, z jakimiś defektami w elektronice, czy sterowniku, czasem w statecznikach. Objawia się to miganiem lub mruganiem i rzeczywiście świadczy o jakiejś wadzie.

Jednak najczęściej to, co kierowcy uznają za usterki, wcale usterkami nie jest. Mam na myśli barwę światła. Niektórzy oczekują, że lampy wyładowcze zaraz po zamontowaniu będą wytwarzały białą lub niebieską barwę światła. Należy jednak pamiętać, że na początku ksenony świecą podobnie jak halogeny i potrzebują około kilkudziesięciu godzin na „nabranie” barwy docelowej. Jest to całkowicie prawidłowe – barwa światła ksenonu w początkowej fazie jego „życia” nie jest wcale od razu bielsza od halogenów. Wręcz przeciwnie – gdyby tak było, mogłoby to oznaczać, że mamy do czynienia z produktem używanym lub celowo postarzanym. Ksenony stopniowo zmieniają barwę światła, a w końcowej fazie życia charakteryzują się barwą fioletową lub różową – to też nie usterka – po prostu znak, że dawno przegapiliśmy czas wymiany.

Biorąc pod uwagę przepisy nakazujące jazdę na światłach mijania lub do jazdy dziennej i stopniową zmianę barwy świateł ksenonowych, czy opłacalne jest montowanie świateł do jazdy dziennej w pojazdach z oświetleniem ksenonowym?

Opłacalność to kwestia indywidualna, wiele zależy od tego, czy częściej jeździmy w dzień, czy w nocy, jakie mamy przebiegi, itp. Jeśli jeździmy głównie nocą, nie będzie tak opłacalne montowanie dodatkowych świateł do jazdy dziennej. Ale jeśli używamy auta np. w 70% w ciągu dnia, wówczas warto stosować dodatkowe światła dzienne. Technologia ksenonowa jest wprawdzie wyjątkowo trwała, ale jeszcze bardziej odroczymy konieczność wymiany lampy, jeśli zamontujemy oświetlenie dzienne. Polecam to rozwiązanie. Jeśli auto nie ma fabrycznych świateł dziennych, warto zastosować dodatkowe światła do jazdy dziennej – po co zużywać halogeny i ksenony, jeśli ich nie potrzebujemy.
 

Dowiedz się więcej

Targi ProfiAuto Show 2016: OSRAM
Targi ProfiAuto Show 2016: OSRAM

Stanowisko OSRAM przyciągało nie tylko różnobarwnymi kolorami światła, ale także ekskluzywnymi pojazdami od BMW, w których zastosowano rozwiązania od niemieckiego producenta oświetlenia. Nowością były retrofity, czyli LEDowe zamienniki żarówek sygnalizacji świetlnej. Są to żarówki przygotowane do homologacji. Żarówki cechuje to, że nie emitują światła na wprost, tylko na odbłyśnik. Na żarówkę OSRAM udziela aż 5 lat […]

Komentarze

Brak komentarzy