Różne punkty widzenia na ustawę olejową

, 2 września 2020, 9:47

Jeżeli plany ministerstw Rozwoju, Klimatu oraz Finansów wejdą w życie, rynek motoryzacyjny stanie u progu „olejowej rewolucji”. Zmiany w ustawie wprowadzą szereg nowych obowiązków m.in dla firm zajmujących się handlem olejem silnikowym. Kogo nowe porządki dotkną najsilniej, a kto może zyskać w nowym porządku prawnym? Przedstawiliśmy różne punkty widzenia uczestników rynku w formie tabel.

Planowane zmiany w przepisach będą miały bezpośredni wpływ na funkcjonowanie warsztatów, sklepów, jak również dystrybutorów i producentów części. Projekt nowelizacji ustawy dotyczącej obowiązków przedsiębiorców w zakresie gospodarowania odpadami olejowymi nie jest jeszcze gotowy, lecz według ministerialnych zapowiedzi przepisy mogą zostać przyjęte w styczniu 2021 r. (co nie znaczy, że wszystkie związane z nimi obowiązki będzie trzeba realizować już od tej daty). Więcej na temat projektu przeczytacie tutaj.

Póki co, dysponujemy jedynie projektem zmian w ustawie. Zakładając, że weszłaby ona w życie w znanej nam formie, postanowiliśmy w formie tabel przedstawić wady (zaznaczone na czerwono) oraz zalety (na zielono) rozwiązań dla poszczególnych uczestników rynku motoryzacyjnego.

Warsztaty samochodowe

Warsztaty to grupa, którą – jeżeli przepisy wejdą w życie w zapowiadanym kształcie – czeka wiele nowych obowiązków, ale (paradoksalnie) i potencjalne korzyści. Minusy i plusy zmian przedstawiliśmy w tabeli:

*warto zaznaczyć, że warsztat teoretycznie będzie mógł odmówić odbioru przepracowanego oleju od klienta, uzasadniając to zanieczyszczeniem innymi substancjami. Wiąże się to jednak z ryzykiem zaskarżenia do Inspekcji Handlowej, która w przypadku zweryfikowania jakości oleju może nałożyć karę.

**obowiązek przyjmowania oleju od końcowych użytkowników dotyczy osób dokonujących wymiany oleju w warsztacie, ale także tych, którzy sami wymienili olej kupiony w sklepie/u dystrybutora, z którym warsztat ma umowę na odbiór oleju.

Sklepy stacjonarne

Sklepy wydają się grupą, której nowe przepisy olejowe mogą dotknąć w największym stopniu. Jedyną potencjalną korzyścią dla sklepów wydaje się ograniczenie szarej strefy w handlu olejami, jednak jest to benefit wspólny dla wszystkich legalnie działających na rynku motoryzacyjnym przedsiębiorstw.

Sklepy internetowe

Dystrybutorzy

Dystrybutorów części, w przypadku wejścia w życie zmian w przepisach, czekać będą dodatkowe koszty i formalności. Benefitem dla dużych dystrybutorów może jednak okazać się uregulowanie rynku olejów, prowadzące do ograniczenia wojen cenowych.

Przemysł produkcji części

Niektórym mogłoby się wydawać, że dla producentów części motoryzacyjnych, zmiany w ustawie olejowej będą kwestią neutralną. Warto jednak zauważyć, że wielu producentów wykorzystuje w procesach technologicznych urządzenia, do których funkcjonowania niezbędne są oleje i smary. Producenci mogą zostać m.in. zobligowani do przekazywania oleju do instalacji ostatecznego recyklingu. Za ewentualną odmowę czekać będą wysokie kary.

Jesteś uczestnikiem rynku motoryzacyjnego i masz własne spojrzenie na rynkową rzeczywistość po spodziewanej reformie ustawy olejowej? Koniecznie podziel się swoimi przemyśleniami w komentarzu pod artykułem.

Komentarze

Komentarz musi być dłuższy niż 5 znaków!

Proszę zaakceptuj regulamin!

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłącznie prywatną opinią ich autorów. Jeśli uważasz, że któryś z kometarzy jest obraźliwy, zgłoś to pod adres redakcja@motofocus.pl.

miro, 2 września 2020, 12:51 5 0

Oby to lepiej weszło jak najpóźniej ...

Odpowiedz

zmartwiony, 2 września 2020, 13:10 7 0

Za szybko to te przepisy pewnie nie wejdą, ale jak już wejdą to będzie pozamiatane :(

Odpowiedz

lewar, 2 września 2020, 12:59 6 -1

Jedno jest tutaj pewne, jeżeli PIS wprowadzi ten kretyński i wszystkim sprawiający kłopoty przepis, to żaden mechanik, właściciel sklepu motoryzacyjnego, sprzedawca olejów, a nawet zwykli klienci NIE ZAGŁOSUJĄ WIĘCEJ NA PIS, a wtedy przegraną w kolejnych wyborach mają jak w banku!
Pytanie więc brzmi, czy dla PIS gra jest warta przysłowiowej świeczki? Dowiemy się za kilka miesięcy, czy PIS potrafi kalkulować.

Odpowiedz

Olej To..., 3 września 2020, 9:56 6 -4

Na PiS głosowali Ci, co ten olej przepracowany spalali na wsi a jeżdżą na co dzień rowerem, bo ruch samochodowy ich przeraża... A szara strefa pewnie tak zniknie, jak znikła w alkoholu,papierosach,lekach, narkotykach;-))) itd,itp......

Odpowiedz

lewar, 3 września 2020, 18:13 4 -7

Na takie komentarze to nawet odpowiadać się nie chce.
Moim zdaniem to na PO głosują ci co olejem przepracowanym w piecach opalają, bo kombinowanie i cwaniactwo (również podatkowe) to ich specjalizacja. Co do wsi, to mieszka tam znacznie więcej mądrych ludzi niż w miastach. Na dodatek to właśnie miasta stawiają dzisiaj na rowery i hulajnogi, bo ruch samochodowy mieszczuchów przeraża. Tymczasem samochód na wsi to podstawa.
Ponadto, jeżeli uważasz, że szara strefa znikła w alkoholu, papierosach, lekach czy narkotykach to cóż, ....mało wiesz.

Odpowiedz

Tadek, 2 września 2020, 13:00 1 0

"warsztat teoretycznie będzie mógł odmówić odbioru przepracowanego oleju od klienta" - jak zwykle wszystko w teorii a w praktyce jak odmówisz to ci dosolą karę

Odpowiedz

lewar, 2 września 2020, 14:40 12 0

Jest to kolejny kuriozalny i nie precyzyjny przepis, bo praktycznie a nie teoretycznie postawi sprzedawcę oleju w trudnej sytuacji. Odmówisz przyjęcie oleju, bo będziesz podejrzewał klienta że dolał jakiegoś specyfiku, to ten będzie na ciebie bluzgał i grozi ci kara jeżeli się pomylisz. A jak odbierzesz taką kontrowersyjną mieszankę i wlejesz ją do 200 l beczki a później, przy zdawaniu okaże się, że jest pomieszana z nie wiadomo czym to masz problem z całymi 200 litrami i jeszcze powiedzą, że sam coś dolałeś.
Po za tym w oleju co jakiś czas zawsze trafi się płyn chłodniczy, paliwo, woda, czy płukanka do oleju. Wielu tych sytuacji nie sposób wychwycić. Co w takich przypadkach? Masz pecha!

Odpowiedz

Wejmo, 2 września 2020, 13:41 5 -1

Jeszcze dobrze by było tu dodać końcowego użytkownika, dla którego będzie tylko jedno czerwone pole z napisem "wyższa cena za wymianę"

Odpowiedz

adach, 2 września 2020, 16:23 5 -4

Wyższa cena, ale nie w warsztacie.

Odpowiedz

piko, 3 września 2020, 10:08 8 0

W warsztacie też, przynajmniej ja nie zamierzam zajmować się dodatkową papierkologią bez odpowiedniej zapłaty, a będzie trzeba jak zaznaczyli autorzy artykułu drobiazgowo prowadzić rozliczenia i sprawozdawczość więc cena do góry.

Odpowiedz

Olej To..., 3 września 2020, 8:35 4 -2

Będzie ta sama fikcja, która jest od chwili wejścia Polski do UE z akumulatorami. Który ze sprzedających akumulatory, ma osobne pomieszczenie spełniające wymogi ustawy( wentylacja,izolacja,atest p.poż, sanepidu) do przechowywania starych akumulatorów? Który podmiot pobierający kaucję za akumulator, rozlicza się z nich w Urzędzie Marszałkowskim? Czekam na zgłoszenia...Po 1.01.2020 sklepy i warsztaty rzuciły się po numer BDO, który okazał się niepotrzebny... Wystarczy umowa z odbiorcą starych akumulatorów. Zanim wejdzie w życie olejowa rewolucja, pomysłodawcy ją jeszcze kilka razy zweryfikują. A jeśli nie pomyślą racjonalnie i uwolnią "bubel" prawny, to działanie to zwiększy a nie zmniejszy "szarą strefę". Vide rynki: paliw,leków,papierosów,alkoholu. O narkotykach przez grzeczność nie wspomnę. Okaże się w efekcie, że Polacy oleju nie wymieniają. Tak jak abonament telewizyjny chcą abyśmy płacili za posiadanie odbiornika TV, tak za posiadanie auta będziemy płacić "opłatę olejową" ;-)). Mądrości życzę decydentom, obojętnie jakich barw politycznych. PS. Już mamy pandemiczny nakaz "maseczkowy". I co ?działa?. Efekty widzimy na co dzień. A jest on powszechny! Problem olejowy nie dotyczy 100% Polaków. Jak mawiają Amerykanie: pożyjom-uwidim.

Odpowiedz

Dolejlama, 3 września 2020, 8:58 6 0

Ale jednak skończył się problem akumulatorów w krzakach itd.

PS. Nie mówię, że pomysł olejowy mi się podoba, bo nie podoba. Może jestem wyjątkiem, ale kiedyś nie wymieniałem samodzielnie, tylko dlatego że nie miałem gdzie oddać. Po utworzeniu PSZOK-ów jadę z baniaczkiem i kulturalnie oddaję. A Ci co wylewali lub palili dalej będą to robić jeśli maksymalny mandat będzie dalej wynosił 500 zł.

Odpowiedz

hesky, 3 września 2020, 9:54 0 0

Mozna napisac tylko tak : chyba nie maja co robić Ci co to wymyślają , porządek musi być ale ile można ? ciągle coś nowego dokładają , a moze by tak odjąć ? aaa nie nie , po co ? , niech mają co robic nie bedą mieli czasu na politykowanie :-/ biedni MY ;-(

Odpowiedz

Olej To..., 3 września 2020, 9:58 1 0

Następny podatek po deszczowym...

Odpowiedz

Adaś, 3 września 2020, 15:18 5 0

Ja nie widzę tu żadnych plusów dodatnich, same ujemne Sama mitręga biurokratyczna wystarczy, by wyszło to każdemu bokie. Nie wiem, czemu "wojny cenowe" wśród dostawców mają być plusem ujemnym?

Odpowiedz

dajcienamspokój, 3 września 2020, 21:50 8 0

Jak to jest w planach? Co oznacza użytkownik końcowy? Przyjeżdża do mnie klient i mam wymienić olej w silniku. Proste... Olej przepracowany zostaje u mnie. Beczka pełna, telefon do licencjonowanego odbiorcy zużytego oleju, BDO i olej odjeżdża w siną dal. Czy mam rozumieć, że również jakiś "Kowalski" może przyjechać do mnie i żądać przyjęcia przepracowanego oleju, który pozyskał w wyniku samodzielnej wymiany? Tak, czy nie... Jeśli taki przyjedzie, pognam won. Jako warsztat mam pozwolenie na wytwarzanie i przechowywanie odpadów niebezpiecznych wytworzonych w warsztacie (w ograniczonych ramach czasowych) Nie mam pozwolenia na przyjmowanie odpadów z zewnątrz. Niezależnie od tego, czy jest to podmiot gospodarczy, czy osoba fizyczna. Może mam jeszcze "Kowalskiemu" zwrócić kaucję za każdy litr. Kaucję (ponoć 5 zł za litr), którą zapłacił w sklepie w którym kupił olej. Tak, czy nie? Wypad. Dość mam formalności związanych z bieżącą działalnością i nie mam zamiaru brać sobie kolejne zobowiązanie ekologiczne i fiskalne ku utrapieniu. Osoby zorientowane proszę o wykładnię, najlepiej z portalu. Zajątrzyliście to uściślijcie. Wasze tabelki niczego nie wnoszą i nie zmienią. Był, jest i będzie nielegalny import olejów i obrót olejami przepracowanymi. Tak, jak fajki, wóda i prochy. Jest rynek, jest oferta. Nie pochwalam ale próżnia to stan przejściowy i szybko coś ją zapełni. Najkrócej - cena czyni cuda. Jasne?

Odpowiedz

autokom, 4 września 2020, 11:29 0 0

Zatem mamy problem... Kowalski wyleje olej do instalacji burzowej i wówczas kilka m3 wód gruntowych i nie tylko ulega zanieczyszczeniu... Lepiej sprawdzić i przyjąć ten olej, mniejsza szkoda, mniejsze zanieczyszczenie środowiska

Odpowiedz

Redakcja, 4 września 2020, 13:52 0 0

Użytkownik końcowy to zgodnie z projektem ustawy osoba fizyczna lub podmiot, który nabywa sprzedawane oleje smarowe i preparaty smarowe na potrzeby własne i zużywa je na terytorium kraju oraz nie dokonuje ich sprzedaży kolejnym podmiotom.

Zgodnie z art. 19a ust.1 projektu ustawy Sprzedawca jest obowiązany do nieodpłatnego odbioru olejów odpadowych od użytkownika końcowego w punkcie sprzedaży olejów, punkcie wymiany olejów lub w innym miejscu wyznaczonym przez sprzedawcę na terenie tej samej gminy. Zaś zgodnie z ust. 5 tego samego artykułu obowiązek odbioru, o którym mowa powyżej realizuje samodzielnie lub powierza wykonanie tego obowiązku w swoim imieniu innemu sprzedawcy lub podmiotowi prowadzącemu zbieranie odpadów, na podstawie umowy zawartej w formie pisemnej pod rygorem nieważności, pod warunkiem zapewnienia stałej lub okresowej dostępności punktu odbioru olejów odpadowych na terenie tej samej gminy, w której prowadzi punkt sprzedaży olejów lub punkt wymiany olejów.

Innymi słowy: jeżeli kierowca przywożący zużyty olej nie zakupił go wcześniej u podmiotu współpracującego (danego dystrybutora lub sklepu) to warsztat nie ma obowiązku jego odbioru.

Odpowiedz

lewar, 7 września 2020, 9:59 2 -1

Cytat "Innymi słowy: jeżeli kierowca przywożący zużyty olej nie zakupił go wcześniej u podmiotu współpracującego (danego dystrybutora lub sklepu) to warsztat nie ma obowiązku jego odbioru."
Przecież to kolejne kuriozum, bo niby jak sprzedawca np. internetowy ma zapewnić odbiór oleju w firmie współpracującej nie wiedząc kto od niego zakupił olej. Internet nie działa na terenie jednej gminy, więc klient mógł go zakupić 500km od niego albo 5km, więc jakimi kryteriami podpisywać takie umowy i jaki klient będzie chciał jechać np 20km żeby oddać stary olej?
Odrębnym pytaniem jest, jakie warsztaty czy inne punkty w ogóle będą chciały takie umowy podpisywać? Moim zdaniem ŻADNE, nawet te po sąsiedzku, jeżeli w tych umowach nie będą widziały wymiernych korzyści. Tymczasem jej podpisanie wskazuje jednoznacznie na straty czasu, biurokrację, ryzyko odbioru trefnego towaru i w najlepszym wypadku zamrożenie własnych pieniędzy na kwartał.
A jeżeli już ktoś taką umowę podpisze, to jaką będzie mieć pewność że klient, który dostarczył zużyty olej, wcześniej zakupił nowy w punkcie współpracującym, bo paragon tego nie zagwarantuje, gdyż na takim paragonie może jechać cała wioska albo stado sąsiadów i rodziny?
TEN PRZEPIS TO KOMPLETNA UTOPIA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Odpowiedz

Anonim, 4 września 2020, 9:29 1 0

dziwne ale każde auto zużywa olej podczas pracy norma vw 0,8l na 1000km nowy podatek do 500 plus 300 plus itd

Odpowiedz

Anonim, 7 września 2020, 11:54 1 0

Ludzie opamiętajcie się ,przecież okupantom polski tylko chodzi o skłócenie nas bo będziemy słabi ,a my powinniśmy się jednoczyć,odbudować dobre stosunki sąsiedzkie wracać do ludzkiej normalności.

Odpowiedz

Arbla, 7 września 2020, 14:31 0 0

Niestety autor nie ma pojęcia o czym pisze definiując plusy i minusy. Każdy producent oleju czy importer wprowadzając produkt na rynek polski płaci tzw opłatę produktową od każdego litra oleju co związane jest z wprowadzeniem m.in. produktu szkodliwego dla środowiska. Są to wysokie opłaty zmniejszane poprzez umowy zawarte z konsorcjami recyklingu. Wprowadzenie powyzej opisanej opłaty jest kolejnym haraczem za coś za co już płacimy. Naiwność autora nie zna granic ponieważ tzw szara strefa dysponuje dużymi funduszami i oni sobie świetnie poradzą a dodatkowo są to mistrzowie w omijaniu przepisów, kombinowaniu, działaniu na dużym ryzyku. Padną Ci mniejsi i uczciwi. Temat krojony pod hybrydę Orlena z Lotosem bo trzeba jak najwięcej dywidendy wyciągnąć na 500+

Odpowiedz

jest prawda, tylko prawda i g..no prawda ;), 7 września 2020, 17:10 1 -1

taaaa, kolegaberlin i jemu podobni zacierają już ręce....

Odpowiedz

Arbla, 7 września 2020, 14:45 2 0

Dodam jeszcze o badaniach. Zajmuje się produkcją olejów od ponad 20 lat. Przebadanie pierwiastków, zawartość wody, widmo IR, lepkość, temperatura zapłonu to już kilkaset złotych i laboratoria w których czeka się od kilku do kilkunastu dni na analizę. Ponadto kurier i wysłanie próbek do analizy. Ludzie jakie badania :) na jakich podstawach ktoś będzie oceniał czy "przepracowany" który zdajemy jest ok. Rada dla zwykłego Kowalskiego wystarczy zbierać olej po frytkach czy smażeniu. Rzepak czy słonecznik całkowicie mieszalne z olejami mineralnymi więc poza zapachem nikt nie zakwestionuje :)))). Wystarczy odfiltrować panierkę czy resztki jedzenia

Odpowiedz

lewar, 7 września 2020, 16:52 2 -2

I tutaj szeroko otwiera się furtka, żeby nie powiedzieć brama dla właśnie nowo rodzącej się szarej strefy w branży kombinatorów olejowych. Wystarczy mieć dowód zakupu np 5 litrów oleju i na tym jednym świstku robić wielokrotne zwroty mikstur olejopodobnych i za każdy oddany litr inkasować kaucję. Przy 5 litrowej bańce cwaniak może jednorazowo zainkasować w przedziale 25 - 50 zł. Jak do tego zacznie jeździć po różnych punktach odbioru zużytych olejów i te mikstury zdawać to jego czysty zysk będzie wielokrotny. Cwaniak zarobi a biedny punkt odbioru nie dość, że będzie miał mnóstwo obowiązków, to jeszcze zostanie wsadzony na minę. Swoją drogą, ciekawe czy odzyska kaucję z US?

Odpowiedz

Anonim, 7 września 2020, 17:09 0 -2

Ale najważniejsze Lewar, że jak to ująłeś ten rząd jest dobry, nieważne na ile jeszcze min cię przez kolejne 3 lata wsadzi.

Odpowiedz

lewar, 7 września 2020, 17:19 4 -2

Napisałem, że ten rząd nie jest taki zły w porównaniu do poprzednich, i nadal tak uważam. Skala przekrętów poprzednich rządów i sprzedaży mienia publicznego (zwłaszcza za PO/PSL) była gigantyczna. Nie wiem czy ktoś ich pobije w niszczeniu Polski.

Odpowiedz

Anonim, 7 września 2020, 18:03 1 -1

Jakbyś słuchał również innych wiadomości to byś wiedział, że jedna afera obecnego rządu GETBACK przebija wszystkie od 89 roku, ale tego w TVP nie powiedzą.

Odpowiedz

lewar, 7 września 2020, 18:45 2 -1

Z tego co się orientuję afera Getback nie jest aferą obecnego rządu tylko aferą za rządów PIS, a to jednak różnica. Bezsporną winą PIS jest, że za ich rządów do niej doszło. To ludzie stojący za aferą próbowali w nią wmanipulować rządzących domagając się wsparcia i gwarancji rządowych, których zresztą nie otrzymali.
Ja natomiast pisałem o przekrętach rządu i sprzedaży mienia publicznego za którymi stoją konkretni politycy, konkretnych rządów.
Co do TVP to manipulują informacjami podobnie jak każde inne media, z tą różnicą, że TVP nastawione jest anty do rządów PO/PSL, tak samo jak TVN do PIS.

Odpowiedz

Nick, 8 września 2020, 14:07 2 -3

Z tą różnicą, że tvpis jest finansowana z poblicznych pienedzy, wiec ma byc pluralizm. prywatne tv mogą opowiada ćco chcą....

Odpowiedz

Bogdan, 10 września 2020, 23:13 1 0

Chodzi gółwnie o kasę. Ceny olejów poszubują w górę. Różnica ta pójdzie głównie do państwa ale nie tylko. Małe firmy z powodów koncesyjnych przestaną importować a duże firmy nie mając konkurencji podniosą ceny. To dzięki drobnym importerom oficjalne dystrybucje olejów musiały spuścić z tonu. Jak to państwo policyjne chce mieć na wszystko papierek, zaświadczenie, zestawienia a wszystko po to aby rzesza urzędników była potrzebna. Jedni przepisy wymyślają inni kontrolują przestrzegania. A przedsiębiorca zamiast zajmować się swoją robotą, zmuszony jest zaspojoić widzi mi się urzędników. I po jaką cholerę? Szara strefa? To slogan. Powstaje zawsze tam gdzie są dodatkowe opłąty, koncesje i inne biurokratyczne pierdety. Przywiozą sobie z zagranicy trochę baniek z olejami, nie płacą koncesji, oczywiście vatu i dochodowego też nie. Opchną to z pocałowaniem rączki warsztatom. Warsztat łyknie bo taniej, nie musi wypełniać tych tabelek do US i wydziału ochrony środowiska. Dodatkowo po spuszczeniu uzupełni braki pomiędzyróżnicą w spuszczonym oleju a nowo wlanym. Za to w sklepach siądzie sprzedaż, bo kaucja, bo drożej sklep kupi od jedynych oficjalnych dystrybutorów i na pólkę też nie wystawi lewego oleju bo butelki będą się różniły. Raczej wpływy z podatku spadą, szara strefa się zwiększy bo jest o co grać a państwo dostanie swoje z różnicy w ilości oleju bo przecież silniki łykają olej. Nikomu niepotrzebna rozpierducha. Zamiast wszystko upraszczać- komplikują. Już teraz żeby prowadzić 1 osobową działalność trzeba mieć 1 księgową. Chyba, że ktoś potrafi i nadązy to wszystko ogarnąć. Kiedyś można było dorobić lub utrzymać się z drobnego zajęcia szewc, szklarz, śluszrz. Teraz albo budujesz dużą firmę albo giniesz, nie masz racji bytu. A to przecierz drobne, małe firmy budowały gospodarę po przemianach ustrojowych i zamykaniu nierentownych państwowych molochów.Chyba komuś zależy na zamknięciu małych legalnych firm.

Odpowiedz

beaker73, 11 września 2020, 19:44 0 0

I chyba nieświadomie dotknąłeś sedna problemu. Rządzącym sie są - wbrew szumnym deklaracjom - do niczego potrzebni mali przedsiębiorcy. Im większa firma, tym więcej - w przeliczeniu na pracownika - płaci podatków, składek, opłat, itp. Duża firma lepiej znosi rosnące obciążenia czy to fiskalne czy formalne - bo trudniej się jej tak z dnia zamknąć. Zenek mechanik, kiedy go już wszystko wk..wi, zamyka firmę, narzędzia wrzuca do szafy, wsiada w samolot i po chwili pracuje już w Norwegii, Holandii czy gdzie indziej,albo znika z radarów przechodząc do szarej strefy. Człowiek, który przez 15-20 lat zbudował firmę na 10 zatrudnionych, ma umowy leasingowe, inwestycyjne, kredyty, ludzi na etacie, obsługuje floty, itp. będzie orał dalej. Chociaż gdy policzy wartość zainwestowanych w firmę pieniędzy, poświęconego czasu, zdrowia, itp. z dochodami to nie bez racji będzie mówił, że najlepiej byłoby wszystko zamknąć albo sprzedać. I nie dotyczy to tylko branży motoryzacyjnej. Zatem kiedy kolejny rząd "pochyla się" nad losem najmniejszych przedsiębiorców, to niektórzy się cieszą, a ja czuję nieświeży oddech cwaniaka grzebiącego mi po kieszeniach. Pozdro

Odpowiedz

Mechanik, 13 września 2020, 8:04 1 0

Gość który odbiera ode mnie odpady był na szkoleniu z tego przepisu który jeszcze nie wszedł w życie i mówił że są pogłoski że zwolnione z kaucji będą oleje produkowane w Polsce czyt Orlen, Lotos, Jasło itp. Powstaną w kraju sklepy nie chemia z Niemiec tylko oleje z Niemiec

Odpowiedz

barth, 21 września 2020, 19:56 1 0

Biorą się za coś co ich wyraźnie przerasta.A nie potrafią zorganizować protego skupu butelek mała kaucja i lasy wyczyszczone w tydzień.

Odpowiedz