Od dystrybutora do producenta zawieszenia – wywiad z MTS Technik

, 19 czerwca 2020, 15:13

Polska firma MTS Technik zaczynała jako dystrybutor akcesoriów tuningowych, by z czasem przeistoczyć się w pełnoprawnego producenta sportowych zawieszeń. O kulisach tej przemiany, specyfice rynku tuningowego oraz szczegółach produkcji zawieszenia gwintowanego, rozmawialiśmy z Mateuszem Niedźwieckim, szefem sprzedaży i marketingu MTS Technik.

Krzysztof Pawlak: Jesteście polską firmą produkującą sportowe elementy zawieszenia już 15 lat. Mógłby Pan przedstawić pokrótce przebieg rozwoju firmy? Od czego zaczynaliście, a na jakim etapie rozwoju jesteście obecnie.

Mateusz Niedźwiecki: Firma rozpoczęła swoją działalność od oferowania szerokiej gamy produktów do tuningu, od najdrobniejszych elementów takich jak gałki zmiany biegów po produkty o dużych gabarytach jak zderzaki. Z upływem lat doszliśmy do wniosku, że klucz do sukcesu tkwi w specjalizacji. Rozpoczęliśmy proces ograniczania oferowanego asortymentu, finalnie pozostając przy zawieszeniach które zawsze były naszym oczkiem w głowie. W roku 2013, jeszcze jako spółka Venom S.C. staliśmy się największym dystrybutorem zawieszeń sportowych w Polsce, reprezentując kilkunastu producentów z całego świata. W tle cały czas pielęgnowaliśmy rozwój własnej marki i tak w roku 2016 podjęliśmy strategiczną decyzję o wytypowaniu firmy Eibach jako wyłącznego dostawcy sprężyn do zawieszeń gwintowanych MTS Technik.

Mateusz Niedźwiecki

W kolejnych latach położyliśmy duży nacisk na rozwój działu konstrukcji oraz R&D, uzyskaliśmy certyfikat ISO 9001:2015 podkreślając tym samym, że procesy zachodzące w naszej firmie są zgodne z najwyższymi standardami jakościowymi. W roku 2019 wykonaliśmy kolejny strategiczny ruch i zrezygnowaliśmy z dystrybucji innych marek, nastąpiło przekształcenie spółki w MTS Technik Sp. z o.o. Sp. k.. Wszystkie ręce od tego momentu skupione były na rozwoju własnego produktu. Z perspektywy czasu wiemy, że decyzja choć niezwykle trudna, okazała się słuszna. Nastąpiło przyspieszenie na wielu płaszczyznach, sfinalizowaliśmy weryfikację firmy pod kątem TUV, firma została zarejestrowana jako producent w niemieckim KBA. Wisienką na torcie minionego roku była obecność w formie wystawcy na Essen Motor Show, czyli największych targach naszej branży w Europie.

Swojej szansy na sukces upatrujecie w oferowaniu sportowego zawieszenia w niższej cenie, niż znane w Europie marki, czy zamierzacie nawiązać jakością do produktów tych marek?

Mamy swoje atuty i staramy się je odpowiednio eksponować oraz komunikować, zarówno poprzez naszych dystrybutorów, na stronie sklepu jak i w mediach społecznościowych. Stawiamy mocno na kontrolę jakości, korzystamy z topowych dostawców podzespołów. Współpraca z tak uznaną marką jak Eibach pomaga nam w rozpoznawalności na nowych rynkach. Cena naszych produktów jak na rozwiązania, które oferujemy jest oczywiście bardzo atrakcyjna, nie konkurujemy jednak z producentami z najtańszego przedziału cenowego. Lokujemy nasze produkty jako mid-range i stale spoglądamy na największych w branży. Mierzymy na pewno wysoko.

Jak przebiega certyfikacja TUV dla zawieszeń gwintowanych? Na jakie elementy zwraca się szczególną uwagę?

Certyfikacja zawieszenia gwintowanego rozpoczyna się od testów laboratoryjnych. Nie tylko cała kolumna gwintowana, ale też każdy z jej składników poddane są rygorystycznym próbom. Aby certyfikacja przeszła pomyślnie, amortyzator gwintowany musi przejść przez milion cykli pracy. Specjalistyczne maszyny zadają amortyzatorowi ciągłą pracę, nieustannie monitorując jego zachowanie. Dodatkowo weryfikowany jest każdy poszczególny element zawieszenia, łącznie z odbojami, co ciekawe badania wykonane w Akademii Marynarki Wojennej wykazały, że produkt ten nie odkształca się pod naciskiem nawet kilku ton. Kolejne badania wykazały, że nasza innowacyjna nakrętka regulacyjna hexaCOIL wytrzymuje ciężar równy trzem autom osobowym. Cały ten proces określiłbym jako skomplikowany, ale również niezwykle uczący, pozwolił nam jeszcze lepiej poznać nasz produkt.

Jakie wytyczne bierzecie pod uwagę podczas fazy projektowania zawieszenia sportowego/gwintowanego dla danego modelu pojazdu?

Motoryzacja jest bardzo różnorodna. Ilość marek i modeli samochodów jest ogromna. Nie inaczej jest w kwestii ich modyfikacji. Wiele aut ma swoją zagorzałą rzeszę fanatyków, którzy pragną je tuningować, ulepszać, obniżać. Za nimi muszą podążać firmy takie jak nasza, oferujące asortyment do możliwie największego wachlarza aut. Wprowadzenie nowego zawieszenia do oferty, wiąże się z szeregiem testów i pomiarów na seryjnym samochodzie. Rozwijając naszą ofertę nie zapominamy o zestawach istniejących już od dawna. Cała pętla inżynieryjna, od pomysłu, przez projekt, aż po produkt finalny, bardzo często w MTS Technik zataczana jest ponownie. Wszystko z myślą o rozwoju zawieszeń już znanych, słuchamy naszych Klientów i staramy się uwzględniać ich propozycje gdy tylko jest to możliwe.

Z jakich materiałów korzystacie przy produkcji sprężyn i amortyzatorów sportowych? Czym się one różnią od standardowych rozwiązań?

Wszystkie sprężyny z których korzystamy zwijane są na zimno oraz produkowane z najwyższej jakości stali chromowo-krzemowej pochodzącej z Niemiec. Amortyzatory sportowe wykonane są w technologii gazowo-olejowej co gwarantuje wyższą wydajność w porównaniu z amortyzatorem fabrycznym, dodatkowo nasze amortyzatory charakteryzują się skróconym skokiem niezbędnym do zastosowania z sprężyną obniżającą. W przypadku amortyzatorów gwintowanych, stosujemy stal pokrytą tak zwanym „złotym” ocynkiem, który gwarantuje dodatkowo ochronę antykorozyjną.

Jak oceniacie zapotrzebowanie na modyfikowane elementy zawieszenia w Polsce a w krajach, w których dostępne są Wasze rozwiązania. Jest ono większe, mniejsze czy porównywalne?

Z naszych obserwacji i badań wynika, że zapotrzebowanie z roku na rok jest coraz większe. Polska to duży i ważny rynek, rozwój infrastruktury drogowej też z pewnością odegrał tu ważną rolę. Obecnie największe wzrosty odnotowujemy w krajach Półwyspu Iberyjskiego. W najbliższych miesiącach będziemy się skupiać na widoczności naszych produktów na rynku niemieckim, który jest największym rynkiem w Europie.

Czy ostatnie wydarzenia związane z pandemią wirusa miały duży wpływ zarówno na sposób prowadzenia działalności, jak i na sprzedaż? A może sektor tuningowy ma na tyle zdecydowanych odbiorców, że firma nie poniosła większych strat?

Sytuacja w naszym przypadku wygląda tak, że bardzo szybko rośniemy i mimo pandemii udało się odnotować najlepszy miesiąc w historii firmy. Wiemy jednak, że gdyby nie ta sytuacja wynik byłby jeszcze lepszy. Wiele rynków było totalnie odciętych i dopiero teraz obserwujemy ich ożywienie. Przez cały okres tej trudnej sytuacji staraliśmy się skupiać na pozytywach, byliśmy w stałym kontakcie z kluczowymi Klientami, i na tyle ile było to możliwe wspieraliśmy ich działania.

U których dystrybutorów można znaleźć produkty MTS Technik i czy zamierzacie tę dostępność rozszerzać, w którymś kierunku?

W chwili obecnej mamy ponad 500 zarejestrowanych odbiorców hurtowych z całego świata. Lista aktywnych Klientów praktycznie codziennie się powiększa poprzez aktywne poszukiwania nowych dystrybutorów. Najlepsza dostępność naszych produktów oczywiście występuje w Polsce, to od tego rynku rozpoczęła się ekspansja marki, z każdym jednak miesiącem udział innych rynków jest coraz bardziej zauważalny. Jako ciekawostkę wymieniłbym w tym miejscu Klienta z Gwadelupy, brzmi mocno egzotycznie ale również na tej wyspie można znaleźć nasze produkty.

Komentarze

Komentarz musi być dłuższy niż 5 znaków!

Proszę zaakceptuj regulamin!

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłącznie prywatną opinią ich autorów. Jeśli uważasz, że któryś z kometarzy jest obraźliwy, zgłoś to pod adres redakcja@motofocus.pl.

ryky, 25 czerwca 2020, 8:29 0 0

producent czy składak?

Odpowiedz

Romet, 2 lipca 2020, 11:15 0 0

Wigry3

Odpowiedz