Przepisy przeciwko zatorom płatniczym weszły w życie

, 7 stycznia 2020, 12:32

1 stycznia 2020 r. weszły w życie nowe rozwiązania prawne, których celem jest skuteczniejsze niż dotychczas karanie przedsiębiorstw zwlekających z terminową regulacją należności. W jakim stopniu zmiany wpłyną na rynek części i napraw samochodów?

Zatory płatnicze są jednym z głównych problemów branży części i napraw samochodowych. Wskazują na to wyniki badania, przeprowadzonego w ramach barometru przemysłu i rynku motoryzacyjnego przez SDCM oraz międzynarodową firmę badawczą Frost & Sullivan (wyniki badania są dostępne tutaj). Większość producentów i dystrybutorów części, jak i właścicieli warsztatów wskazała zauważalny w ostatnich latach wzrost liczby i czasu opóźnień. Od Nowego Roku sytuacja ma stopniowo ulegać poprawie dzięki wprowadzonym ustawowo zmianom w prawie. Dokonano ich głównie z myślą o uregulowaniu sytuacji, w których mikro-, małe i średnie przedsiębiorstwa – w szczególności będące dostawcami produktów lub usług – są wykorzystywane przez duże firmy. Także małe firmy zalegające z płatnościami będą musiały liczyć się jednak z konsekwencjami.

Dotychczas maksymalny termin uregulowania należności w sytuacji, gdy dłużnikiem był duży podmiot, a wierzycielem małe lub średnie przedsiębiorstwo wynosił domyślnie 60 dni, ale strony mogły ustalić dłuższy okres. W tej sytuacji małe firmy, pod presją dużych kontrahentów (obawa przed utratą klienta) godziły się często na znacznie odleglejsze terminy zapłaty. Po zmianie przepisów staje się to niemożliwe, gdyż termin wynosi teraz bezwzględnie 60 dni, gdy wierzycielem jest firma z sektora MŚP. Na rynku części i napraw na tej zmianie skorzystają przede wszystkim mniejsi producenci, którzy dostarczają swoje produkty dużym kooperantom, np. sieciom supermarketów.

Największe firmy działające w Polsce (wg kwot podatku dochodowego) zostaną zobligowane do przedstawiania raportów o stosowanych przez siebie terminach zapłaty, które będą publicznie dostępne. Pierwszy raport będą musiały przedstawić już za 2020 rok. Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów będzie mógł nakładać administracyjne kary pieniężne na firmy, kiedy suma opóźnionych świadczeń pieniężnych w okresie trzech kolejnych miesięcy wynosić będzie co najmniej 2 miliony złotych.

Zmianę w przepisach odczują także warsztaty, które zalegają z płatnościami wobec dystrybutorów. Wbrew pozorom, jest to często spotykana na rynku sytuacja. Jak wiemy, dystrybutorzy silnie rywalizują ze sobą, dlatego oferują warsztatom limity kredytowe. Zdarza się, że warsztat motoryzacyjny, po wyczerpaniu dostępnego limitu na zakup części u jednego dystrybutora przestaje dokonywać dalszych zakupów i zamiast uregulować dług, zwraca się do kolejnego dystrybutora, który wchodzi z nim we współpracę. Bezkarność tego procederu zostanie teraz zatrzymana. Wprowadzona została ulga podatkowa dla wierzycieli. Posiadając nieuregulowaną w ciągu 90 dni po upływie terminu wierzytelność, wierzyciel będzie mógł pomniejszyć podstawę opodatkowania o nieotrzymaną w terminie kwotę. Analogicznie dojdzie do powiększenia o tę kwotę podstawy opodatkowania dłużnika. Zasada ta dotyczy wszystkich podmiotów na rynku, obejmie więc nie tylko duże firmy niepłacące małym, ale także sytuację odwrotną, czyli w przypadku branży części i napraw samochodowych – właśnie warsztaty zalegające z płatnościami dystrybutorom.

Niedogodnością dla niektórych firm będzie także zwiększenie odsetek ustawowych za opóźnienie. Do końca 2019 r. przedsiębiorcy mogą naliczać odsetki ustawowe za opóźnienia w transakcjach handlowych w wysokości 9,5%. Od 1 stycznia 2020 r. przedsiębiorcy będą mieli prawo do odsetek wyższych o 2%

Czy Waszym zdaniem przepisy przeciwdziałające zatorom płatniczym to krok w dobrą stronę? Podzielcie się swoją opinią w komentarzach.

Komentarze

Komentarz musi być dłuższy niż 5 znaków!

Proszę zaakceptuj regulamin!

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłącznie prywatną opinią ich autorów. Jeśli uważasz, że któryś z kometarzy jest obraźliwy, zgłoś to pod adres redakcja@motofocus.pl.

NICK, 7 stycznia 2020, 15:23 3 0

W bardzo dobrą stronę :)

Odpowiedz

Mario, 8 stycznia 2020, 15:40 0 0

Z pewnością przyczyni się do ukrócenia cwaniactwa. Tak jak w artykule zostało napisane. Gdy warsztat zalega z płatnością u jednego dostawcy, dokonuje zakupów u innego. I takich wyjść ma kilkanaście. To samo tyczy się warsztatów, które dokonują napraw/dostaw dla dużych firm..... Jeżeli w jednym warsztacie firma nie zapłaci, zleca naprawy /dostawy w innym. Bardzo dobry ruch

Odpowiedz

zdeb, 9 stycznia 2020, 8:21 1 -1

"Posiadając nieuregulowaną w ciągu 90 dni po upływie terminu (+60 dni terminu) wierzytelność, wierzyciel będzie mógł pomniejszyć podstawę opodatkowania o nieotrzymaną w terminie kwotę." Jak dla mnie ruch pozorny, kierunek dobry, ale 20 lat za późno.

Odpowiedz

Piasek, 9 stycznia 2020, 10:19 0 0

Dokładnie. Po upływie 150 dni niewielu przetrwa aby dochodzić swoich praw, dodajmy do tego cały szereg krętaczy którzy w chwili "zadziałania" przepisów tej ustawy już nie istnieją, działalność zawieszona albo co ostatnio w modzie: zgłoszony do sądu wniosek o restrukturyzację

Odpowiedz

Piasek, 9 stycznia 2020, 10:13 2 0

Zapewne już mają gotowy szereg obejść tych przepisów jak umowy komisowe czy dzierżawa powierzchni wystawowej/handlowej. Wielkie sieciówki od lat to robią: one nie sprzedają niczego tylko wynajmują powierzchnię producentowi który chce swój produkt sprzedać. Producent płaci za powierzchnię, czas, magazynowanie, obsługę sprzedaży, straty czy przeceny/wyprzedaże. Rola marketu ogranicza się tylko do skasowania klienta który to kupi i pobrania swojej marży z tego tyt. dodatkowo.
Potem mamy absurdy w postaci ogólnopolskiej sieci marketów która sezonowo sprzedaje akumulatory, opony, chemię motoryzacyjną itp w cenach detalicznych po których Ty czy Ja w życiu w hurcie za tyle nie dostaniesz rozwalając cały lokalny rynek branży motoryzacyjnej - bez względu na to czy to sklep, warsztat czy wulkanizator. I w tą stronę winny iść przepisy: chcesz sprzedać akumulator to podlegasz pod tysiąc przepisów środowiskowych, musisz przyjąć stary akumulator itp. Market ma to gdzieś, na każdy jeden twój akumulator on sprzedaje 10 i nikt się nie przejmuje co klient zrobił ze starym, co zrobił ze starymi oponami czy gdzie wylał zużyty olej z silnika. A ciebie uduszą za jeden ręcznik papierowy którego nie uwzględniłeś w BDO.

Odpowiedz

Nick, 9 stycznia 2020, 13:13 0 0

Najwyższy czas. Skończy się żerowanie.

Odpowiedz

pabloo2000, 9 stycznia 2020, 21:54 1 0

9,5% odsetek to żart, ja mam zamrożone pieniądze które w rok mógłbym podwoić w firmie a quas który właśnie podwaja swoją kasę moim kosztem za 9,5% dla mnie. Odsetki za nie opłacone w terminie faktury powinny być z oprocentowaniem 50% w skali roku +VAT i to jedyne rozsądne i uczciwe rozwiązanie. Wtedy co niektórzy wysyłali by upomnienie po 2 latach i skończyły by się tłumaczenia że nie zapłacili bo faktura przypadkiem się gdzieś zapodziała....

Odpowiedz

JARO7, 10 stycznia 2020, 7:35 0 0

OCZYWIŚCIE BARDZO DOBRY POMYSŁ , CZAS NAJWYŻSZY SKOŃCZYĆ Z CWANIACTWEM DROBNYCH DOROBKIEWICZÓW JAK I DUŻYCH WYZYSKIWACZY

Odpowiedz