Nie zarejestrowałeś warsztatu w BDO? Od stycznia możesz mieć problemy!

, 3 grudnia 2019, 10:30

W styczniu 2020 r. ruszyć ma internetowa Baza danych o odpadach (BDO), która zastąpi papierowe sprawozdania, obowiązujące dotychczas. Zmiana niesie ze sobą liczne konsekwencje i zagrożenia, zwłaszcza dla małych i średnich przedsiębiorców. Szczególnie mogą jednak ucierpieć ci, którzy jak dotąd nie dokonali wpisu do BDO, mimo że powinni byli to zrobić.

Aktualizacja: Kliknij, aby przejść do artykułu

Warsztaty samochodowe muszą posiadać wpis do BDO

Przypominamy, że obecnie każde przedsiębiorstwo, które wytwarza odpady pochodzące z działalności gospodarczej zobowiązane jest do dokonania wpisu do Bazy Danych Odpadowych. Odpadami pochodzącymi z działalności są wszystkie odpady generowane w wyniku wykonywania czynności służbowych przez pracowników firmy. Szczegółowo zadania warsztatów w tym zakresie opisaliśmy w artykule. Obowiązek prowadzenia papierowej ewidencji odpadów nie jest żadnym novum w polskim prawie, gdyż istnieje już od 2001 r. Mimo to okazuje się, że ogromna grupa przedsiębiorców (wg niektórych szacunków nawet ponad 2 mln), w tym wiele warsztatów samochodowych, nigdy tego nie dokonała. Dotychczas brak wpisu do BDO zazwyczaj nie wiązał się z żadnymi konsekwencjami, gdyż odpowiedzialni za ewidencję inspektorzy ochrony środowiska nie przeprowadzali kontroli. W efekcie wielu przedsiębiorców nawet nie wiedziało o swoich obowiązkach w zakresie odpadów.

Sytuacja może drastycznie zmienić się po Nowym Roku. Wtedy to planowane jest uruchomienie internetowej wersji BDO. Teoretycznie nie powinno to nieść ze sobą poważnych konsekwencji. Ot, kolejny etap cyfryzacji danych urzędowych. W rzeczywistości jednak, analiza danych zawartych w elektronicznej bazie może pozwolić na bardzo łatwe wyszukanie tych przedsiębiorców, których w spisie nie ma, a powinni tam być. Za brak wpisu w BDO, zgodnie z ustawą grożą kary w wysokości od 5 tysięcy do miliona złotych.

Do naszej redakcji dotarły informacje z rynku, według których firmy zajmujące się odbiorem odpadów od firm, od grudnia nie chcą współpracować z warsztatami, które nie posiadają wpisu w BDO. Motywowane jest to obawą przez wspomnianymi wyżej wysokimi karami, które mogą dotyczyć także podmiotów odbierających odpady.

Nowa wersja BDO wprowadzi zamieszanie

– Nawet przedsiębiorstwa gospodarujące obecnie odpadami w sposób zgodny z wymogami mogą mieć duży problem z powodu zmian wchodzących w życie w styczniu 2020 r. Nowa baza jest bowiem uruchamiana w pośpiechu i jak wskazują przedsiębiorcy nie została odpowiednio przetestowana. Dodatkowo, wprowadzanie do niej informacji o wytwarzanych odpadach może być o wiele bardziej kłopotliwe i czasochłonne niż dokonywanie tego za pomocą dotychczasowych metod. Z pewnością przysporzy to kłopotów także warsztatom samochodowym. Światełkiem w tunelu może być postulowana przez przedsiębiorców zmiana przepisów i wyłączenie MŚP z zakresu ustawy lub przynajmniej wydłużenie czasu na wejście nowych obowiązków w życie, tak by przedsiębiorcy mieli okazję w ogóle dowiedzieć się o tym, że są objęci obowiązkiem wpisu do rejestru BDO oraz prowadzeniem ewidencji odpadów. Umożliwi im to przygotowanie się do zmian, których nieprzestrzeganie grozi poważnymi konsekwencjami – mówi Alfred Franke, Prezes Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych.

Internetowa formuła zgłaszania produkowanych odpadów zakłada ich ważenie oraz kategoryzowanie. Dotychczas w rynkowej praktyce, te zadania realizowały firmy odbierające odpady. Dokonywały klasyfikacji bezpośrednio po lub przy odbiorze odpadów z warsztatu, który miał miejsce raz na jakiś czas. Warsztaty zazwyczaj w ogóle nie zajmowały się podobnymi czynnościami, a w myśl nowych zasad musiałyby to robić nie tylko samodzielnie, ale i o wiele częściej – bezpośrednio po wytworzeniu odpadów. Absurd tej sytuacji najlepiej zilustrować na przykładzie:

Wyobraźmy sobie zatem sytuację, w której w trakcie codziennej pracy w warsztacie musimy wpisać do internetowej ewidencji wszystkie wytworzone odpady. Ważymy opony, pochodzące z czynności serwisowych, sprawdzamy wagę i skład opakowań, pozostałych po zamówionych tarczach i klockach hamulcowych, sprawdzamy dokładnie ilość płynu hamulcowego, spuszczonego z układu… itd. Tego typu obowiązki wiązałyby się nie tylko z dużą stratą czasu, ale także ryzykiem błędu w odpowiedniej klasyfikacji odpadów. Kary, które zgodnie z ustawą mogą zostać wymierzone za takie błędy to znów od 5 tysięcy zł do miliona!

Wątpliwości Rzecznika

Zdawanie sprawozdań z wytwarzanych i przekazywanych odpadów w obecnie proponowanym kształcie wydaje się kompletnie nieakceptowalne dla przedsiębiorców, szczególnie tych małych i średnich, którym konsekwencje zmian dokuczyłyby w największym stopniu. Na sytuację postanowił zareagować Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców, Adam Abramowicz. Wystosował on do Ministra Klimatu, Michała Kurtyki, wniosek o wyłączenie mikro-, małych i średnich przedsiębiorców z niektórych obowiązków ustawy, w tym opisanych powyżej.

Argumentów za tym rozwiązaniem jest wiele. Zacząć należy od braku jakiejkolwiek akcji informacyjnej, która powinna była zostać przeprowadzona, aby poinformować przedsiębiorców o ich obowiązkach w zakresie zgłaszania wytwarzanych odpadów. Ministerstwo nigdy nie przeprowadziło takiej akcji, przez co świadomość przedsiębiorców w tym zakresie jest bardzo niska. Większość z nich nie będzie w stanie poprawnie prowadzić ewidencji bez pomocy firm zewnętrznych. Dla wielu nowe obowiązki oznaczałyby także konieczność zatrudnienia nowych pracowników. Obecnie zdawanie sprawozdań jest znacznie prostsze, gdyż wymaga sporządzenia zbiorczej karty przekazania odpadów tylko raz w miesiącu.

Niepewna jest także poprawność funkcjonowania bazy, która jeszcze nie została w pełni uruchomiona. To duże opóźnienie, biorąc pod uwagę, że pierwotnym terminem, po którym miała zacząć funkcjonować był 24 stycznia 2018 r. Moduł, w którym przedsiębiorcy będą musieli składać swoje sprawozdania nie został jeszcze poddany żadnym testom. Tymczasem potencjalne złe funkcjonowanie bazy może spowodować niespełnienie wymagań, które Polsce stawia Komisja Europejska.

Rzecznik MŚP proponuje także zmniejszenie kar, które mogą zostać wymierzone za niewłaściwe ewidencjonowanie odpadów. Obecna, olbrzymia rozbieżność kwot może być postrzegana jako opresyjna wobec przedsiębiorstw.

Czy odpady sparaliżują warsztaty?

Argumenty przytaczane przez Rzecznika MŚP są jak najbardziej zasadne, jednak nie można mieć pewności, że Minister Klimatu przychyli się do jego wniosku. Możliwym i prawdopodobnym rozwiązaniem jest także odsunięcie wprowadzenia zmian w czasie i wprowadzenie okresu przejściowego, w którym ewidencję odpadów będzie można prowadzić zarówno w nowej, elektronicznej formie, jak i w ten sam sposób, co do tej pory. Sytuację będziemy oczywiście na bieżąco monitorować.

Ankieta dla warsztatów

Czy Twój warsztat posiada wpis do BDO? *

Czy przed przeczytaniem naszego artykułu wiedziałeś, że Twój warsztat musi posiadać wpis w BDO? *

Komentarze

Komentarz musi być dłuższy niż 5 znaków!

Proszę zaakceptuj regulamin!

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłącznie prywatną opinią ich autorów. Jeśli uważasz, że któryś z kometarzy jest obraźliwy, zgłoś to pod adres redakcja@motofocus.pl.

lolo, 5 grudnia 2019, 8:26 47 0

Jak żyć, jak żyć Panie Premierze. Ciągle nowe ustawy, nowe obowiązki, nowe opłaty i coraz wyższe koszty. Już teraz więcej czasu trzeba poświęcić na biurokrację niż na pracę. Warsztat który zatrudnia 2 mechaników musi mieć księgową i przynajmniej jedną osobę od spraw papierkowych. Ktoś musi na nie zarobić. Musi zarobić tez na prąd, ZUS, podatki i inne opłaty. Koszty robocizny już są wysokie, a wzrosną jeszcze o 100-200%. Zapłaci za to przeciętny "Kowalski" który tak cieszył się z 500+ a będzie miał 1000 minus. No cóż jak wybraliście tak macie.

Odpowiedz

jerzy, 5 grudnia 2019, 12:14 13 -60

Przeciętny Kowalski z dwójką dzieci dostaje 12000 rocznie z programu 500+. Przeciętny Kowalski nie wyda tyle na swój samochód u mechanika rocznie. Przeciętny Kowalski dalej się cieszy z 500+ bo tak wybrał i tak ma. Tym bardziej, że przeciętny Kowalski za rządów PO-PSL pracował na umowie śmieciowej za 10 zł/h. Teraz zarabia więcej. Przeciętny Kowalski cieszy się z PIS.

Odpowiedz

Kedas1, 5 grudnia 2019, 17:48 32 -5

Przeciętny Kowalski do 500+ już sporo dokłada, a dołoży jeszcze więcej od nowego roku. Zobaczysz Kowalski cieszący się z PIS

Odpowiedz

TYLKO DONALND, 6 grudnia 2019, 9:46 17 -3

Jerzy Ty to jesteś FANATYKIEM PISU I OJCA RYDZYKA !!! NA SAMO AUTO NIE WYDA ALE DROŻEJE WSZYSTKO CHLEB, BUŁKI, MASŁO, ŻYWNOŚĆ ODZIEŻ OBUWIE, PALIWO, ALKOHOL, USŁUGI INNE FRYZJER, HYDRAULIK, WAKACJE WSZYSTKO. Więc w Ciągu roku pyknia 12 tysięcy aż miło !!!!!

Odpowiedz

marian, 15 grudnia 2019, 20:24 11 -2

za czasów po psl mądry przeciętny Kowalski brał się do roboty i nie patrzył czy ktoś mu da kasę.

Odpowiedz

Karol, 5 grudnia 2019, 13:49 4 -10

Co ma premier do zasad narzuconych przez unię? Za chwilę chcąc niechcąc, usługi w warsztatach będą kosztować tyle, co za naszą zachodnią granicą.

Odpowiedz

Normalny, 9 grudnia 2019, 8:42 9 -2

Ma i to bardzo dużo, to on kreuje politykę państwa i tak powinien stosować przepisy mumijne, żeby były jak najbardziej korzystne dla kraju, tak jak to robią rządy innych krajów, chociażby Czesi, którzy kierują się przede wszystkim interesem swojego kraju, od tego nie będzie ani bardziej czysto, czy EKO
Czy wy nie rozumiecie że to wszystko ma na celu maksymalne spowolnienie, a wręcz wstrzymanie rozwoju naszego kraju,tak żebyśmy byli tylko i wyłącznie tanią siłą roboczą i tanimi robolami w europie zachodniej, im więcej firm padnie w Polsce tym więcej taniej siły roboczej dostanie europa zachodnia.
Tak poza tym musimy jak najszybcięj pozbyć się wrogów Polski i ewakuować się z pożerającej nas coraz bardziej mumii.

Odpowiedz

Zrezygnowany, 12 grudnia 2019, 20:21 3 0

To po kiego świętować Dzień Niepodległości, jak już jej nie ma bo to oni nami rządzą?

Odpowiedz

Anonim, 15 grudnia 2019, 20:16 4 0

Dokładnie, 80EUR roboczogodzina w warsztacie niezależnym

Odpowiedz

Wkurzony, 8 stycznia 2020, 9:57 1 0

80 Euro w warsztacie niezależnym to jest dolna granic, przecieęnie 100 do 130

Odpowiedz

Wkurzony, 5 grudnia 2019, 12:18 25 0

Minister Klimatu - co to za nowy twór?, to jest tragedia tego kraju, coraz to idiotyczniejsze i represyjne przepisy, kary,kary i jeszcze raz kary, i to w jak najwyższym wymiarze myślę że i tak mamy szczęście, milion za taką zbrodnię? to za mało. Ja myślę że trzeba wziąść sprawy w swoje ręce i zlikwidować przynajmniej połowę niebezpiecznej dla naszego kraju biurokracji, inaczej wszyscy zostaniemy dziadami, w majestacie prawa i sprawiedliwości, i nie tylko, bo pozostała ch.....
polityczna również nie jest lepsza.

Odpowiedz

Adaś, 5 grudnia 2019, 13:40 26 -3

Teraz nic nie będę robił, tylko ważył i wpisywał odpady. Nie będę więc miał kiedy ich "produkować". Kólko zamyka się. To jeszcze większy absurd niż istnienie ministra klimatu, który nie mogąc zarządzać klimatem coś musi przecież robić. Proponuję stworzyć jeszcze parę Bardzo Ważnych Ministerstw Do Spraw Niepotrzebnych: Min. Przestrzeni Kosmicznej, Min. Oceanów, Min. Czystego Powietrza. Na konie jedno przydatne; Ministerstwo Do Spraw Idiotów.

Odpowiedz

Zmartwiony, 5 grudnia 2019, 16:02 35 0

W tej sytuacji wprowadził bym zakaz sprzedaży produktów typu olej, filtr oleju i itp w sklepach. Bo nie wiemy co "Kowalski" zrobi z odpadem....

Odpowiedz

Maria, 6 grudnia 2019, 12:42 10 -1

"Kowalski" przyniesie do mechanika a mechanik zapłaci za odpad

Odpowiedz

ZnówOszukany, 6 grudnia 2019, 17:55 15 0

Nie. Kowalski jak będzie jechał do mamusi napełnić słoiki, to po drodze wyje... to do rowu albo lasu. Po co ma ryzykować że mu jego komunalnych nie zabiorą jakby tam olej czy filtr znaleźli!

Odpowiedz

nerty, 5 grudnia 2019, 19:53 21 0

teoretycy wymyślają przepisy których w realiach nie da się w 100% zrealizować i zawsze będzie jakaś furtka aby wlepić mandat. chore to jest. zamiast ułatwiać przedsiębiorcom życie nakłada się na nich kolejne często bzdurne obowiązki

Odpowiedz

Mmmm, 5 grudnia 2019, 20:15 31 0

Wszyscy druciarze z szop już się śmieją w twarz warsztatom, nie muszą mieć żadnych kas, żadnych separatorów itd. Teraz nie muszą mieć także bdo, bo nikt do nich i tak nie przyjdzie, ale jego legalna konkurencja zaraz dostanie 20 tysi mandatu za to, że szmatkę wyrzucił do złego pojemnika. Brawo.

Odpowiedz

Ojejka, 6 grudnia 2019, 9:39 29 0

MAŁE WARSZTATY SIĘ ZAMKNĄ I WEJDĄ DO SZAREJ STREFY !!!!! PRACUJĘ W HURTOWNI I CODZIENNIE PRZYCHODZI JAKIŚ KLIENT MÓWI ŻE ZAWIESIŁ DZIAŁALNOŚĆ ZRYWA SZYLDY z PŁOTU ZAMYKA BRAMĘ I BĘDZIE ROBIŁ JAKO CICHO CIEMNY NA CZARNO ! Dziękuje brak pytań !!! wystarczy że w całej Polsce składki ZUS przestanie opłacać 1000 warsztatów czyli na każde województwo 62 warsztaty całkiem realne daje nam to 1500 nowego ZUSu * 1000 warsztatów = 1 milion 500 tysięcy złotych mniejszy wpływ do ZUS, jeśli zamkniemy więcej warsztatów plus inne firmy do dojdziemy do skali np 5 tysięcy firm czyli tylko 312 małych firm na jedno województwo to mamy już 7 milionów 500 tysięcy złotych dodajmy do tego Jakiś PIT i VAT choćby tyle samo co ZUS od każdej firmy daje nam to kolejne 7mil. 500 tys zł na 1 mc. czyli razem miesięcznie 15 milinów złotych i teraz razy 12 mc to wychodzi nam 180 milionów złotych rocznie, jest to 1/2 rocznego budżetu małego miasta takiego jak Konin czy Kalisz ! PAN JAREK JEST EKONOMISTĄ PIERWSZEJ LIGI !!!!

Odpowiedz

mały kręciśruba, 6 grudnia 2019, 9:42 26 0

Dla jednoosobowych działalności to strzał w tył głowy. Nie dość,że trzeba zapieprzać od świtu do nocy, żeby na bułkę i mleko zarobić, to jeszcze jakieś dodatkowe obowiązki w papierologii. Szara strefo przybywaj!!!!

Odpowiedz

PanZibiJużCięmaPatrzyNaTwojeIP, 6 grudnia 2019, 9:50 16 0

Oj tak szara strefa niech rośnie w siłę. Nie dajcie się skusić na etat u kogoś, wtedy i tak wpłyną podatki, a tak jak im zabraknie 500 milinów to może jarek się zastanowi. a kowalski będzie się cieszył że taniej a że bez paragonu co tam...

Odpowiedz

Anonim, 16 grudnia 2019, 18:39 8 0

Wszystkie nowe obwarowania ostatecznie generują nowe koszty,nie wiem po co ostatecznie prowadzić warsztat samochodowy skoro za wszystko już i tak trzeba słono płacić.Finalnie i tak za wszystko płaci finalnie klient,czyli ostatnie ogniwo...Odpady to tylko pewien przykład...,a przykładów można mnożyć i przytaczać wiele...Proszę'urzędników" aby się ze mną zamienili!,gdyż być przedsiębiorcą w dobie ich decyzji to nie lada wyczyn...,a sami "urzędnicy"w większości nie poradziliby sobie na moim miejscu.Co do 500+ to przestańcie już pieprzyć,bo to wędka na najsłabszych i najuboższych.Sprawnie działające Państwo pomaga obywatelom ,a nie ich mami.

Odpowiedz

zenon, 19 grudnia 2019, 21:39 1 -1

otóż NIE KAŻDE przedsiębiorstwo:
Odpady powstające w ramach działalności biurowej lub innej drobnej działalności gospodarczej, o charakterze i składzie podobnym do powstających w gospodarstwach domowych, niezawierające odpadów niebezpiecznych, mogą być potraktowane jako odpady komunalne (np. makulatura, opakowania, meble i inne odpady wielkogabarytowe).
W związku z tym podmioty prowadzące drobną działalność usługową np. księgową, doradczą, prawną lub inną biurową, fryzjerską, krawiecką, kosmetyczną (o ile nie wytwarzają odpadów medycznych, w wyniku przeprowadzanych zabiegów z zakresu medycyny estetycznej np. strzykawki, skalpele) są zwolnione z wpisu do rejestru-BDO jako wytwórcy odpadów komunalnych. Jako odpady komunalne można potraktować również zużyty sprzęt elektryczny lub elektroniczny niezawierający składników niebezpiecznych np. czajniki oraz zużyte tonery niezawierające składników niebezpiecznych. Jako wytwórca odpadów komunalnych taki podmiot nie wpisuje się w zakresie wytwarzania tych odpadów do Rejestru-BDO.

Odpowiedz

Anonim, 1 stycznia 2020, 12:26 6 0

Prowadze blacharstwo samochodowe w Polsce.Od lat staram sie o znalezienie firmy utylizujacej plastyki.Za kazdym razem prosze sie o odbior plastykow (nie za darmo).Nikt nie chce mi utylizowac szyb samochodowach (obecnie kupuje szyby talko na wymiane stara na nowa).BDO nam chleba nie da.Trzy znane mi warsztaty wymeldowalo dzialalnosc.Kiedys za nasza nieudolnosc obarczalismy ZSRR teraz Unie.Moze my nie umiemy czytac przepisow unijnych.Przykladow moge podac kilka.Prowadze dzialalnosc w Niemczech (oni sa tez w Unii) ale w sprawie BDO sa daaaleko za Polska.Mam na mysli branze uslugi motoryzacyjne bo tam sie zajmuje.Jak wyglada Niemieckie BDO ?.Laduje odpady na samochod (ja ich nie waze) jade na punkt recyklingu (nie prosze sie zeby mi odebrali) wjezdzam na wage (oni waza)dostaje rachunek pczta z waga i suma do zaplacena.Nie potrzebuje zadnego wpisu do BDO.Wystarczy wpis do dzialalnosci gospodarczaj,Jesli go nia mam place gotowka.Ale nie zalamujmy sie moze kiedys nasze dzieci pojda po rozum do glowy a nie do Unii.Pozdrawiam.Bogdan

Odpowiedz

Bogdan, 3 stycznia 2020, 2:09 6 0

Niedawno dowiedziałem sie o BDO. W TV pier...o różnych pierdołach a o tym coś cicho. Chciałem się tam wpisać na wszelki wypadek, bo przecież kara min. 5 tysi. ale który dział mam wybrać? Dzwonię do ministerstwa na mumery z internetu. Przez 3 dni wiecznie zajęte. To próbuję do Urzędu Marszałkowskiego. To samo- zajęte. Napisałem e-maila. O.....Odpisali przytaczając fragment ustawy. Dalej nic z tego nie wiem. Niech urzędy zrobią akcję informacyjną, potem sprawdzają jak to wygląda w praktyce a dopiero potem dla niepokornych proponują mandat. Mandat, a nie jakąś chorą karę 5 tyś. bo ktoś coś wymyślił a ty nie masz nic innego w życiu do roboty tylko czytasz akty prawne i jesteś ekspertem w interpretacji. Nie wiecie przypadkiem, bo nie jestem na bieżąco. Trochę ostatnio świętowałem, bo to Boże Narodzenie i Sylwestra było. Może uchwalono, że za brak codziennej zmiany gaci następne 5 tysi leci.Nie ma co się śmiać. Jeśli nie przeczytaliście wszystkich aktów prawnych, ONI mogli coś takiego uchwalić!

Odpowiedz