7 typów handlowców w warsztacie

, 30 września 2019, 12:00

Fach przedstawiciela handlowego słusznie uchodzi za bardzo wymagający. Potrzeba w nim umiejętności interpersonalnych, sprytu i wiedzy, zwłaszcza w branży motoryzacyjnej, gdzie łatwo o tzw. „wtopę”. Przedstawiamy zestawienie 7 typów handlowca z przymrużeniem oka 😉

Foto: pexels.com

Na warsztat, a jakże inaczej, wzięliśmy przedstawicieli handlowych, którzy pracują w branży motoryzacyjnej. Wykonaliśmy dogłębną analizę rynku, zasięgając opinii samych mechaników. Dzięki temu udało nam się wyróżnić 7 typów handlowców, którzy są najczęściej widywani w warsztacie. Oczywiście nie polecamy brać tego zestawienia na poważnie. Przyznajemy, że prezentuje ono przedstawicieli handlowych w krzywym zwierciadle. Miejmy nadzieję, że społeczność PH nam to wybaczy :).

Kumpel

Ze wszystkimi mechanikami z danego warsztatu jest na „Ty”. Przeważnie przyjeżdża „zbić pionę” z ekipą i pogadać o bzdurach. Nie dajcie się zwieść. Luzackie podejście do biznesu nie sprawia, że ma słabe wyniki, wręcz przeciwnie. No jak to, u kumpla nie zamówisz?

 Weź ze 2 beczki oleju, bo przecież jedziemy na jednym wózku, nie?

Mareczku jak zdrówko? …no to dobrze. Musimy się zgadać na jakieś piwko, koniecznie! Aaa, no i słuchaj jest taka sprawa…

Kumpel jak to kumpel potrafi doradzić w każdym temacie – zwłaszcza w tych niezwiązanych z mechaniką. Jednakże podstawowe zagadnienia w jego specjalizacji ogarnia perfekcyjnie. Jeżeli składasz u niego zamówienie na części, to przyjadą zgodnie z planem, choć pewności nie ma czy akurat te, o które prosiłeś.

Sztywniak

Wiecznie wpatrzony w tabelki. Do warsztatu przyjeżdża z laptopem, żeby uzupełnić informacje o zamówieniach w Excelu. Wie o mechanice tyle, ile musi, ale ona raczej go nie interesuje. Ze sztywniakiem nie da się porozmawiać na tematy, które odbiegają od sfery warsztatowej. Nastawiony na sprzedaż, ale nienachalny. Profesjonalista, chodzi w rzeczach z logo firmy, w której pracuje. Jak już się odezwie, to mniej więcej będzie to brzmiało tak:

Wszystko wskazuje na 2 procentowy spadek sprzedaży w sektorze układów hamulcowych w obecnym kwartale. Będziemy musieli jakoś rozwiązać ten kryzys finansowy.

Nie pomoże Ci dobrać odpowiednich narzędzi, lecz jeśli wiesz czego konkretnie potrzebujesz, do swojego warsztatu, idealnie wyliczy Ci wszystkie koszty z tym związane. Koledzy z branży podejrzewają, że jego hobby to przygotowywanie raportów.

Pan Widmo

Przyjeżdża może ze 2 razy w ciągu roku do warsztatu. Bywają sytuacje, że nawet się nie wita, tylko rozgląda po warsztacie i po chwili rezygnuje. Jeśli już uda się z nim wymienić kilka zdań, są to zazwyczaj kurtuazyjne rozmowy:

– Co słychać?
– A wiesz, jakoś leci. Ciągle robota. Wpadłem zapytać czy coś potrzebujesz?
– Nie, wszystko mam. Chociaż…  jak już jesteś to weź mi zamów smar, bo się kończy.
– No dobra, to wszystko?
– Tak
– Okej, to lecę. Chłopaki Ci przywiozą.

Następnie wsiada do swojej służbowej Skody Fabii i odjeżdża w bliżej nieznanym kierunku. Trudno określić motywy działania Pana Widmo o charakterze czy zasobie wiedzy nie wspominając. Nikt do niego nigdy nie dzwoni, przyjeżdża do klienta, kiedy uzna, że „już czas”. Jego szef prawdopodobnie sam nie wie o jego istnieniu.

Perfekcjonista

Ta postać ma kilka cech zarówno Sztywniaka, jak i Kumpla. Na dodatek rynek zna niezwykle szczegółowo. Dobierze części do najbardziej wymyślnych pojazdów, jakie tylko będą w warsztacie, które na dodatek pojawią się na miejscu przed terminem. Wystarczy, że spojrzy na daną część i już wie, pod jakim kodem widnieje w katalogu. W sprawach technicznych jest niemal bezbłędny.

Tak, tak. To są klocki o numerze seryjnym WHZG2-340248540/2ABCQWERTY. Natomiast co do wahaczy. Nie bierz tych, bo w fabryce dają smar o nieodpowiedniej lepkości, przez co tuleje bardzo szybko ulegają zniszczeniu. Polecałbym..blablalbla

Byłby idealnym pracownikiem, gdyby nie jedna, drobna wada. Uwielbia wywyższać się swoją wiedzą i robi to nieskrępowanie w subtelny, acz niebywale denerwujący sposób. Podczas rozmowy z tym delikwentem napięcie narasta powoli i sukcesywnie wraz z każdą podpowiedzią, która działa niczym zimna kropla wody spadająca na czubek głowy.

Człowiek z przypadku

Kompletnie nie ma pojęcia, co tutaj robi. Szuka swojego miejsca w świecie. Wcześniej podróżował, ale skończyły mu się studia, więc fajnie by było zacząć jakąś pracę. Podchodzi do niej od niechcenia, lekceważąco. Jeździ od klienta do klienta. Jeśli złożysz u niego zamówienie składające się z ponad 3 pozycji, lepiej zapisz mu to na kartce. W innym wypadku zamiast zestawu rozrządu do Audi 3.0 TDI, dostaniesz zestaw rozrządu do Mercedesa 1.8 kompressor. Najczęściej wypowiadane zdanie w jego przypadku to:

Jak to nie to chciałeś? Przecież mówiłeś sam, że ma być… aaaa, teraz rozumiem. Zaraz Ci zamówię dobre części.

Jeśli już podejmuje inicjatywę, błyśnie myśl zostania pracownikiem miesiąca, to próbuje wcisnąć klientom wyposażenie warsztatowe, które ci już mają, jest im niepotrzebne lub przestarzałe. Po mniej więcej kilku miesiącach sam rezygnuje. Przynajmniej tak mówi.

Handlowiec trzeciego rzędu

Przyjeżdża mniej więcej co dwa miesiące z nadzieją, że cokolwiek u niego zamówisz. Jest jak Twój znajomy, który się do Ciebie nie odzywa do momentu, gdy czegoś nie potrzebuje. Przeważnie próbuje rozpocząć rozmowę jakimiś nowinkami technicznymi, o których dowiedział się na ostatnim szkoleniu producenta części. Zdaje sobie sprawę, że Twoim głównym dostawcą jest inna firma, z którą masz bardzo dobre relacje, jednak nadal wierzy, że w końcu uda mu się zaskarbić Twoją uwagę. Robi to jednak w niezwykle nieudolny sposób:

Wiesz Rysiek, widziałem te nowe klucze i one mają bardzo nowoczesne rozwiązania. Takie magnetyczne końce na przykład. Dzięki takiemu rozwiązaniu śruba nie spadnie Ci w głąb silnika. Chcesz, to Ci zamówię.

Opowiada Ci o innowacyjnych kluczach nie zdając sobie sprawy z tego, że jeden z nich właśnie trzymasz w ręku. Jak już zastosuje wszystkie znajome mu techniki sprzedaży, które nie odniosą żadnego rezultatu, to zacznie mówić o sporcie.

Dziewczyna z sąsiedztwa

Rzadki przypadek przedstawiciela handlowego, jednak na długo zapadający w pamięć, z różnych powodów. Myślisz, że słońce dzisiaj mocno świeci, a to tylko lakier jej samochodu służbowego, który został od rana wypolerowany przez wszystkich jej kolegów z firmy będących w statusie kawalera. Rozmawiając z klientem, jest w stanie obiecać wszystko, byle tylko cokolwiek sprzedać. Rabat na wszystkie segmenty części, nieprawdopodobnie egzotyczne wycieczki, zawieszkę zapachową o zapachu kokosowym. W rozmowie z nią można poczuć się jak w reklamie. Jest pełna wdzięku i doskonale wie jak go wykorzystywać.

Hej Mareczku! Byłeś u fryzjera? Do twarzy Ci z tymi włosami. Wiesz mam dla Ciebie wspaniałą wiadomość. Jest u nas taka promocja i można wygrać tester balistyczny czy jakiś tam. A jakiej firmy? Poczekaj, zadzwonię się zapytać.

Jak już opowie o wszystkich zaletach zarówno tej, jak i piętnastu innych promocji, to napiszesz jej listę wyposażenia warsztatowego i części, które potrzebujesz, a nawet tych, których nie potrzebujesz. No bo szkoda dziewczyny, niech się wdraża.

Jaki typ handlowca pominęliśmy? Podpowiedzcie nam w komentarzach, bazując na własnych doświadczeniach!

Komentarze

Komentarz musi być dłuższy niż 5 znaków!

Proszę zaakceptuj regulamin!

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłącznie prywatną opinią ich autorów. Jeśli uważasz, że któryś z kometarzy jest obraźliwy, zgłoś to pod adres redakcja@motofocus.pl.

Krzywy, 30 września 2019, 12:47 1 0

Hahaha, dobre!

Odpowiedz

Bober, 30 września 2019, 12:59 0 0

Dobre, Pana Widmo chyba w zeszłym tygodniu spotkałem u siebie. Dodałbym od siebie parę typów, muszę usiąść na spokojnie i tu wrocić

Odpowiedz

Handlowiec, 1 października 2019, 6:42 1 0

Jako handlowiec muszę przyznać, że dużo racji w tym jest. CIekawe gdzie mnie by przyporządkowali, ale chyba zdecydowanie Kumpel :))))))

Odpowiedz

Kszys, 2 października 2019, 22:05 1 0

Chyba zdecydowanie

Odpowiedz

Kszyś, 1 października 2019, 14:40 0 0

Bardzo ciekawy temat. Fajnie się z handlowców pośmiać, ale warto też zapytać czy handlowcy wykonujący swoją pracę uczciwie są odpowiednio wynagradzani?
wpisujcie swoje zarobki drodzy handlowcy

Odpowiedz

Brick, 1 października 2019, 17:35 0 0

3 tys brutto + 2,5% obrotu. Liczone tylko zapłacone faktury. Na fakturę.

Odpowiedz

AaAk, 1 października 2019, 22:36 0 -1

No to tylko pozazdrościć - marzenie taki przelicznik...

Odpowiedz

J.w., 2 października 2019, 8:11 0 0

Przecież nie napisał jakiej wysokosci obrót
Czlowieku takie warunki z podstawą 3 tys brutto to chyba PH w hurtowni marchwi na franczyzie a nie w powaznej firmie.
Ukraińcy na magazynie w hurtowni elektronarzedzi mają 2800netto + plan i sukcesywnie odchodzą

Odpowiedz

Dwarf, 2 października 2019, 20:03 1 0

Jakbym dostawał 2.5% od obrotu to mógłbym tej podstawy nie dostawać 😉

Odpowiedz

Kszyś, 2 października 2019, 22:04 0 -1

To Ty chyba pracujesz w Gordonie😂

Odpowiedz

Dwarf, 3 października 2019, 7:07 1 0

Ty sobie mordy Gordonem nie wycieraj! :D

Odpowiedz

Badacz, 3 października 2019, 15:41 1 0

Z premiami po oplatach srednio zostaje 6-7 tys . na reke. Nie jest zle ale mogłoby byc lepiej :)

Odpowiedz

Robbo, 3 października 2019, 19:41 0 0

Duża hurtownia w dużym mieście około 10-12 tys na rękę zostaje. Minus wlasna dzialalnosc

Odpowiedz

Piotr, 3 października 2019, 21:31 1 0

Potwierdzam. U największego dystrybutora w dużym mieście mam podobnie. Po zusie i podatkach 7-8zostaje. Za mniej nie warto poświęcać tak dużo czasu na pracę. Ci co pracują za mniejsze pieniądze niech otworzą oczy

Odpowiedz

8 lat w branzy, 4 października 2019, 7:04 0 0

Szczerze nie wiem skąd takie zarobki ... w takim razie wahają się od 2,5 do 12 ? pracowałem i pracuje w dużych miastach znam chlopakow z kinkurencji MP E G AP I R i powiem tak srednio w duzym mieście to 4 tysiące na własnej dział. Zostaje. Sa oczywiście wyjątki- stary PH, niesprawiedliwy podział rynku czy trafienie na nowe oddziały robiące wzrosty. Ludzie tyle co wy piszecie to nie raz dyrektor nie ma czy kierownik . Piszecie po to by zrobić szum ?

Odpowiedz

Robbo, 4 października 2019, 8:17 0 0

Idz po podwyzke jesli zarabiasz mniej niz 4 na reke. Pozdrawiam

Odpowiedz

Anonim, 4 października 2019, 8:01 0 0

Hurtownia Ap zarabiam 4500 zl na reke. W tym 3500 zl podstawy umowa o prace 8 godzin po tym czasie wylaczam tel.samochod sluzbowy laptop itp. Koledzy roznie sa tacy co maja mniej i tacy co wiecej.

Odpowiedz

8 lat w brażny, 4 października 2019, 8:23 0 0

Pierwszy komentarz 3 brutto plus 2,5 % brutto od obrotu wygląda mi na firmę z Pobiedzisk w skrócie TT. Firma na E też nie płaci kokosów kolega miał koło 4k. MP tak samo rozmawiałem 4k i bardzo duży rejon. Więc powiem wam nie słuchajcie bajek. Pan który piszę o takich wysokich zarobkach w jednym ma rację, trzeba otworzyć oczy bo dziś w fajnej firmie w dużym mieście na magazynie idzie zarobić 3,5 umowa o prace plus nadgodziny płatne plus opieka zdrowotna plus multi sport plus chorobowe plus emka od całości więc 4koła bez socjalu i na samozatrudnieniu wygląda słabo, nie daj Bóg jakiś spadek i dostajesz 3k podstawy i jest dramat bo żona więcej zarobi w rossmanie haha.

Odpowiedz

Brick, 4 października 2019, 9:14 1 0

człowieku, to mi daje między 12 a 15 netto miesiąc w miesiąc. I nie jest to ani TT ani E. Ani MP, ani AP, ani G.

Odpowiedz

ktosik, 4 października 2019, 10:01 0 0

Jaki obrót mc na częściach czy wyposażenie ?

Odpowiedz

Brick, 4 października 2019, 10:50 0 0

800000 i więcej zależy od m-ca, sklepy a nie warsztaty
auto paliwo telefon laptop po stronie hurtowni
nie przemęczam się

Odpowiedz

On111, 4 października 2019, 11:45 0 0

Podbija ja też mam koło 9 netto 8h dziennie tylko pije kawki

Odpowiedz

Nieswiadomy, 4 października 2019, 11:58 0 0

O kurna to ja wychodzę po oplatach 3000 do 3500 na reke. Gorzow wlkp. Chyba czas na podwyzke. I jeszcze wlasnym samochodem jeżdżę .

Odpowiedz

PHbyd, 4 października 2019, 12:08 0 0

Póki cicho siedzisz to tak jest, ja też robiłem za 3,5 k i jak się dowiedziałem że mój kolega z innego miasta ma 7 to wysłałem wypowiedzenie i od razu dali mi 7,5 i służbową skoda Octavia.

Odpowiedz

Pracatylkopracailovetabelka, 4 października 2019, 12:24 0 0

Panowie nie wiem po co ta dyskusja to zależy od umiejętności... umiesz uruchomić tester i zrobić jakąś adaptację znasz normy lepkości oleju znasz się na wyposażeniu itp to masz 10, jeździsz i robisz ceny masz 3 proste.

Odpowiedz

Pracus, 4 października 2019, 14:44 0 0

Ja robię ceny mam wyniki i jest około 7 PLN

Odpowiedz

Szogun, 2 października 2019, 9:06 1 0

Jeszcze są tacy, co wciskają "na rumuna"
- No zamów, proszę Cie. Bo bez tego premii nie dostane i nie będzie w tym miesiącu na czekoladę dla dzieci. Ani na dentystę po czekoladzie..

Odpowiedz

kołchoźnik, 3 października 2019, 0:01 0 0

Normalnie polewka. Ale miło się czyta będąc w branż.

Odpowiedz

Irdek, 3 października 2019, 8:52 0 0

Bardzo fajny artykuł😉 byłem handlowcem teraz dalej w branży i wiem że dużo z tego to prawda, ale żeby dostać obraz PH trzeba by zapytać kilku mechaników który obsługuje ten sam PH.
Do "mechaników" trzeba podchodzić indywidualnie. U jednego jest piona u innego Dzień dobry, ale z tym i tym można zrobic interesy.
Może teraz skatalogujcie mechaników pytając o to PH z długim stażem 😉 może być zabawie choć nie wiem jaki ich dystans do siebie😎

Odpowiedz

startive, 3 października 2019, 11:19 0 0

Najlepsze jak przedstawiciel przychodzi do warsztatu i nie przedstawia się i nie mówi o co mu chodzi tylko pyta o szefa albo osobę decyzyjną. W 99% przypadków takiej osoby akurat nie ma...

Odpowiedz

Mmmm, 5 października 2019, 9:52 1 0

O jednym zapomnieliście. Handlowiec "przyjadę do Pana". Z jednej hurtowni już rok do mnie jedzie, teraz już nawet nie dzwoni że "jednak w tym tygodniu nie dam rady". Mam takie 2 hurtownie, w których od 1,5 roku nikt nawet nie potrafi mi dostępu do systemu nadać... a potem płacz, że IC wygryzie wszystkich. Tak, wygryzie, bo handlowiec jest co 2 tygodnie i jak coś nie gra, to jeden telefon i załatwione. A nie rok się prosić o to, żeby łaskawie części zamówić przez internet.

Odpowiedz