Byliśmy na ZF Aftermarket Tech Adventure 2019 – relacja

, 17 czerwca 2019, 13:30

Szkolenia nie muszą kojarzyć się z nudą, kilkugodzinnym siedzeniem na sali konferencyjnej i patrzeniem na przeskakujące slajdy. Firma ZF Aftermarket dzięki swojej imprezie Tech Adventure 2019 po raz kolejny udowodniła, że w przystępny sposób można połączyć teorię i praktykę z rozrywką i w ten właśnie sposób przekazać swoim klientom dużą dawkę wiedzy. 

Tym razem impreza ZF Aftermarket odbywała się w Bednarach na torze wyścigowym Bednary Driving City. Tu na uczestników – mechaników, dystrybutorów, właścicieli warsztatów – czekało kilkanaście stacji, na których prezentowane były zagadnienia techniczne, które następnie osobiście można było sprawdzić w praktyce.

High Voltage

Pierwsza prezentacja dotyczyła układów wysokiego napięcia występujących w samochodach osobowych – przede wszystkim hybrydowych i elektrycznych. Głównym tematem były kwestie bezpieczeństwa, których należy przestrzegać przy przeprowadzeniu napraw. Podczas prezentacji prowadzący pokazał, jak powinna być przeprowadzona procedura wyłączenia głównego bezpiecznika wysokiego napięcia. Dalsza część poświęcona została opisowi skrzyń biegów marki ZF produkowanych dla samochodów marki BMW, a także silnika do jednego z nowszych Mercedesów. 

Po części teoretycznej przyszła pora na praktykę. Atrakcją była przejażdżka torowa  samochodami Tesla – modelami S i X. Pierwszy z nich dysponował silnikiem elektrycznym o mocy 422 KM, drugi natomiast posiadał moc 463 KM i rozpędzał się do „setki” jedynie w 2,6 sekundy. Ciekawostką jest fakt, że silniki testowanych samochodów są wielkości… arbuza.

Układ hamulcowy

Pierwsza część spotkania poświęcona hamulcom odbyła się w specjalnie przygotowanym warsztacie, gdzie można było obejrzeć najczęściej występujące usterki elementów układu hamulcowego – klocków, tarcz, piast i łożysk. Prowadzący podkreślał, jak ważne jest dokładne sprawdzenie i oczyszczenie wszystkich elementów przed ponownym zamontowaniem ich w samochodzie. Dla przykładu – źle doczyszczona piasta koła często może być przyczyną wibracji odczuwanych podczas hamowania. W przypadku tarcz hamulcowych na pewno warto sprawdzić, czy części te nie utraciły odpowiedniej grubości, nie zostały przegrzane i nie uległy przebarwieniom, a także czy nie występują na nich pęknięcia i korozja.

W większości warsztatów samochodowych spotkać można miedziane przewody hamulcowe. Niewątpliwie są one łatwiejsze w obsłudze i montażu, ze względu na łatwość wyginania ich w odpowiedni kształt. Niewielu mechaników i właścicieli warsztatów zdaje sobie sprawę, że zastąpienie przewodów stalowych miedzianymi jest niezgodne z prawem, ponieważ dotyczy niedozwolonej zmiany konstrukcyjnej samochodu. W krajach Europy Zachodniej zdarzają się sytuacje, że pojazdy takie nie przechodzą obowiązkowych przeglądów technicznych, ponieważ nie są zgodne z homologacją. Ten interesujący temat także został poruszony przez podczas szkolenia.

Po teorii na uczestników czekały samochody Mini Cooper S Countryman. Pojazdy były wyposażone w elektrozawory na przewodach poszczególnych zacisków hamulcowych, co umożliwiało wyłączenie zacisków w wybranym kole w celu symulacji uszkodzenia układu hamulcowego. Jazdę samochodem z taką niesprawnością można było sprawdzić na płycie poślizgowej toru, po uprzednim przejechaniu przez szarpaki z prędkością około 45 km/h. W większości przypadków manewr ten kończył się obrotem samochodu wokół własnej osi. W dalszej części próby torowej można było sprawdzić, jak w przypadku ostrego hamowania zachowuje się pojazd z niesprawnym hamulcem w tylko jednym kole. Należało rozpędzić się i wyhamować przed przeszkodą, walcząc jednocześnie ze ściąganiem pojazdu w jedną ze stron.

COTEC vs. DTEC

Na kolejnym stanowisku nadal tematem przewodnim był układ hamulcowy – tym razem dotyczył klocków hamulcowych. W zeszłym roku firma ZF Aftermarket prezentowała klocki hamulcowe COTEC marki TRW pokryte specjalną dodatkową warstwą, która umożliwia zwiększenie skuteczności hamowania podczas pierwszych zatrzymań po wymianie klocków hamulcowych. W tym roku nowością są klocki DTEC – które oprócz zalet wspominanych powyżej mogą ograniczyć emisję pyłu nawet o 45%.

Do prezentacji skuteczności hamulców wykorzystano trzy samochody Ford Focus. Nie różniły się one niczym oprócz koloru oraz rodzajem zamontowanych na chwilę przed próbą klocków hamulcowych. W Fordzie srebrnym zainstalowane zostały elementy konkurencyjnej firmy, natomiast w czarnym i bordowym odpowiednio klocki COTEC i DTEC. Ponadto samochody wyposażono w specjalny system hydrauliczny powiązany z układem hamulcowym, który uruchamiany był we wszystkich samochodach jednocześnie przy pomocy nadajników radiowych. Wykonywano 5 prób hamowania po przekroczeniu przez pojazdy prędkości 60 km/h i naocznie można było sprawdzić drogę ich hamowania, zmniejszającą się z każdym przejazdem. W każdej najkrótszym wynikiem mógł pochwalić się czarny Ford Focus, wyposażony właśnie w klocki COTEC.

Układ kierowniczy

Kolejna stacja szkoleniowa dotyczyła układu kierowniczego samochodów osobowych. Szkolenie dotyczyło najczęściej występujących w nim usterek. Częstym problemem w układzie kierowniczym są stuki niewiadomego pochodzenia, a prowadzący szkolenie zwrócił uwagę na najbardziej typowe miejsca występowania takich dźwięków. W przypadku zgłoszenia takiej usterki trzeba zwrócić szczególną uwagę na mocowanie kierownicy na kolumnie, przegub kolumny kierowniczej, miejsce łączenia kolumny z przekładnią, punkty mocowania przekładni kierowniczej do nadwozia i ramy pomocniczej, drążki kierownicze, końcówki drążków kierowniczych oraz górne mocowania kolumn McPhersona. Uwaga poświęcona była także rodzajom układu kierowniczego, ze szczególnym podkreśleniem tych wyposażonych we wspomaganie hydrauliczne.

Po części teoretycznej uczestnicy mieli możliwość sprawdzenia, jak w praktyce wygląda jazda samochodem z niesprawnym układem kierowniczym. Jako egzemplarze testowe wykorzystane zostały ponownie samochody Mini Cooper S Countryman, a próba odbyła się na płycie poślizgowej toru w Bednarach. Tym razem prowadzący samochody musieli rozpędzić samochody i wykonać hamowanie awaryjne – do całkowitego zatrzymania pojazdu. Następnie należało przejechać slalom, który również bardzo dobrze uwidocznił mankamenty niepoprawnie działającego układu kierowniczego. Potrzeba było całkiem sporo siły, aby uchronić pachołki przed rozjechaniem.

Układ przeniesienia napędu

Skoro hamulce i kierownica były, na ostatnim stanowisku technicznym został do przedstawienia napęd. Szkolenie dotyczyło przede wszystkim usterek występujących w dwumasowym kole zamachowym oraz ich objawów. Do najczęstszych z nich może należeć brak możliwości załączenia lub wyłączenia biegu, toczenie się pojazdu mimo włączonego biegu, a także drgania na pedale sprzęgła przy jego naciskaniu. Prowadzący szkolenie opisał dokładnie budowę DKZ, a także zwrócił uwagę na fakt, że często przed montażem nowego, oryginalnie zapakowanego koła zamachowego mechanicy skarżą się na odgłosy i dziwne dźwięki mogące świadczyć o jego usterce. Zgłaszana są z tego powodu reklamacje, jednak jak się okazuje jest to normalne zjawisko i wynika ono z faktu, że w trakcie produkcji DKZ nie zostały poddane wirowaniu i na tłumiku nie został rozprowadzony smar. Dzieje się to dopiero w momencie, kiedy samochód zaczyna pracować z nowym elementem.

Po prezentacji uczestnicy mieli okazję sprawdzić, jak w rzeczywistości można odczuć drgania na pedale sprzęgła w samochodzie z uszkodzonym dwumasowym kołem zamachowym. Za pomoc techniczną posłużył VW Passat. Drgania na pedale sprzęgła były bardzo wyczuwalne, do tego samochód miał duże problemy z wejściem na obroty i rozpędzeniem się.

Koncept warsztatowy ZF [pro]Tech

Ostatnie szkolenie dotyczyło propozycji skierowanej do właścicieli warsztatów samochodowych i ciężarowych – była to prezentacja konceptu warsztatowego ZF [pro]Tech, występującego w dwóch wariantach. Przystąpienie do sieci w opcji podstawowej, ZF [pro]Tech start, daje warsztatom możliwość korzystania z porad montażowych, infolinii oraz dostęp do różnego rodzaju materiałów reklamowych i dydaktycznych. W opcji rozszerzonej, ZF [pro]Tech plus, jest wyposażony w bogatszą ofertę usług premium – dla każdego członka dostępny jest osobisty doradca, szkolenia techniczne i dostęp do akcji serwisowych prowadzonych przez producentów pojazdów,

Pora na rozrywkę

Drugi dzień eventu poświęcony został wypoczynkowi i relaksowi. Jedną z atrakcji był outdoorowy aerotunel, czyli symulator lotów. Każdy uczestnik ZF Aftermarket Tech Adventure 2019 miał możliwość spróbowania lotów w tubie o wymiarach 2,8×3 m. Urządzenie „do latania” wyposażone zostało w dwa silniki pochodzące z czołgu Leopard i generowały moc 1000 KM, co pozwala na wytworzenie w tunelu wiatru o prędkości nawet 200 km/h!

Kolejna z przygotowanych stacji dotyczyła bezpieczeństwa. Pierwsza część poświęcona została na szkolenie z zasad udzielania pierwszej pomocy i przeprowadzona została przez profesjonalnego ratownika medycznego. Opisane zostały kolejne kroki, które należy wykonywać na miejscu wypadku – począwszy od prawidłowego zaparkowania samochodu w przypadku zauważenia zdarzenia drogowego, poprzez wezwanie służb ratowniczych, na wykonywaniu resuscytacji krążeniowo-oddechowej u poszkodowanych. Oczywiście, nie tylko wypadkom komunikacyjnym była poświęcona cała uwaga – zwrócono uwagę także na wypadki, które mogą wydarzyć się w domu.

Po zakończenia nauki pierwszej pomocy uczestnicy mieli możliwość sprawdzenia na własnym ciele sił, z jaką siłą działają pasy bezpieczeństwa podczas uderzenia w przeszkodę przy bardzo niedużej prędkości. Następnym przystankiem był symulator dachowania – zbudowany przy wykorzystaniu prawdziwego samochodu. Tak jak w przypadku poprzedniej atrakcji, możliwość sprawdzenia zachowania ludzkiego ciała podczas wypadku można było sprawdzić przy niewielkiej prędkości obracającego się pojazdu. Wrażenia były niesamowite.

Na zakończenie – Supersamochody

Przejażdzka, na którą wszyscy czekali z niecierpliwością. W końcu nie zawsze ma się możliwość zobaczenia na żywo takich samochodów jak Lamborgini Huracan, McLaren 720, Ferrari Italia 458 czy Nissan GTR. Podczas ZF Aftermarket Tech Adventure 2019 uczestnicy nie tylko mogli popatrzeć na nie z bliska, ale także mogli usiąść za ich kierownicami i poprowadzić je po specjalnie wyznaczonej trasie toru wyścigowego. „Wgniata w fotel” – to najlepsze i najbardziej oczywiste określenie, które może scharakteryzować to przeżycie. Przejażdżka samochodami posiadającymi pod maską ponad 600 KM i rozpędzających się do setki w kilka sekund naprawdę robi wrażenie. Najwięcej fanów zdobył McLaren, który wyposażony został w wiele podzespołów znanych z wyścigów Formuły 1. Jego silnik o pojemności 4.0 generuje moc aż 720 KM!

Podsumowanie

ZF Aftermarket Tech Adventure to wydarzenie, w którym warto wziąć udział. Nie tylko ze względu na bardzo interesujące atrakcje towarzyszące, ale także na dużą dawkę wiedzy przekazywaną w sposób łatwy i przystępny. Poza tym, jest to impreza bardzo dobrze zorganizowana, z dużym rozmachem. Organizatorzy kolejny rok z rzędu stanęli na wysokości zadania. Mamy nadzieję, że przyszły rok przyniesie kolejną edycję tego spotkania i ci, którzy jeszcze nie mieli okazji wziąć w nim udziału, będą mieli możliwość przeżyć podobne emocje.

Komentarze

Komentarz musi być dłuższy niż 5 znaków!

Proszę zaakceptuj regulamin!

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłącznie prywatną opinią ich autorów. Jeśli uważasz, że któryś z kometarzy jest obraźliwy, zgłoś to pod adres redakcja@motofocus.pl.

MIKI, 17 czerwca 2019, 20:32 1 0

Do redakcji.
Najlepszym autem wg kierujących nie był najmocniejszy Mc Laren lecz Ferrari. Mialem okazje przetestowac i to prawda.
Nie moc ale przyczepnosć.
Inne auta byly albo nad albo pod sterowne.
Najgorzej wypadł Nissan...
Ferrai najlepiejnznosiło ostre zakręty a róznica 50-70 KM i moment obrotowy to nie wszystko.
PS. Impreza na najwyższym.poziomie.
Organizacja rewelacyjna.

Odpowiedz

Redakcja, 18 czerwca 2019, 7:35 0 0

Dziękujemy za opinię. Nie upieramy się przy McLarenie :)

Odpowiedz

mclaren, 18 czerwca 2019, 15:23 0 0

Też tam byłem i moja cała grupa była jednomyślna - mclaren był najlepszy - ferrari szarpało skrzynią, przy zrzucaniu biegów. Być może było to z racji sędziwego wieku ale jednak. Mclaren to jednak zupełnie nowe auto, a leciwa ferrarka to rocznik 10/11. Pozdrowienia od grupy B.

Odpowiedz

Nikola Tesla, 19 czerwca 2019, 19:16 1 0

Panowie,
wydaje mi się, że najlepiej prowadziła się Tesla. Podczas gdy Ferrari i McLaren wydawały z siebie przeraźliwe ryki, Tesla bez zbędnych krzyków pokazywała im klapę swojego bagażnika.

Odpowiedz

JA :), 21 czerwca 2019, 15:02 0 0

Witam

Byłem i dziękuję za zaproszenie. Jednak dla mnie najlepsza frajda KTM X-Bow :D

Odpowiedz