Jak w Polsce produkuje się reflektory? – wywiad

, 15 maja 2018, 8:55

Od zawiasów do szaf po nowoczesne oświetlenie specjalistyczne. Wesem to przykład polskiej firmy, która poradziła sobie w trudnych czasach minionego ustroju i rozwinęła po jego upadku. O historii tego 50-letniego przedsiębiorstwa, planach na przyszłość i nowościach produktowych rozmawiamy z prezesem firmy, Tomaszem Hajdukiem.

Agnieszka Wraga-Marciniak: Wasza firma posiada bardzo długą tradycję i jest ona firmą rodzinną. Czy mógłby Pan nam przybliżyć okoliczności jej powstania?

Tomasz Hajduk: Mój dziadek, Michał Hajduk, od późnych lat 60. prowadził prywatną działalność gospodarczą. Mimo problemów generowanych przez ówczesny ustrój polityczny produkował m.in. zawiasy do szaf, czy lusterka rowerowe. Podczas jednej z podróży dziadek zauważył, że po drogach jeździ bardzo dużo Fiatów 125p z uszkodzonymi reflektorami przednimi. Tak narodził się pomysł produkowania reflektorów samochodowych. Pierwszy produkt, reflektor główny do Fiata 125p, został wyprodukowany w 1977 r. Od początku w produkcję lamp zaangażowany był mój ojciec Marian Hajduk, który prowadzi firmę do dnia dzisiejszego. Obecnie w firmie pracuje już trzecie pokolenie Hajduków.

W swojej ofercie posiadacie szeroką gamę oświetlenia do samochodów, maszyn rolniczych, jak również oświetlenie dodatkowe. Jakie są Wasze flagowe produkty i który rynek jest obecnie dla Was najważniejszy?

Trzon naszej oferty stanowi oświetlenie do pojazdów rolniczych oraz maszyn budowlanych. Mamy w ofercie szeroki wybór lamp roboczych, reflektorów głównych, lamp sygnałowych. Kierowcy samochodów zarówno osobowych, jaki i terenowych oraz ciężarowych mogą być zainteresowani naszym oświetleniem dodatkowym (reflektory drogowe oraz przeciwmgłowe) oraz uniwersalnymi lampami roboczymi.

Na TTM w Poznaniu prezentowaliście nowości produktowe. Czym różnią się one od starszych i znanych już modeli?

Na targach TTM prezentowaliśmy głównie nasze produkty LED. Odwiedzający mogli obejrzeć cała gamę uniwersalnych lamp roboczych o strumieniach świetlnych 800-4000 lm, w różnych kształtach i rozmiarach. Nowością na ten rok jest wersja 3000 lm popularnej lampy 100×100 mm oraz wersja 2000 lm niewielkiej lampy o średnicy 87 mm.

Ciekawą propozycją może być lampa robocza z magnesem oraz przewodem spiralnym zakończonym złączem do zapalniczki. Dzięki specjalnemu uchwytowi magnetycznemu lampę można bezpiecznie przytwierdzić do elementów metalowych pojazdu (bez ryzyka zadrapania elementu), a dzięki przewodowi spiralnemu o długości 8 m, zasilić prądem z zapalniczki. W ten sposób na przykład wymiana koła w nocy nie będzie stanowić najmniejszych problemów.

Dla kierowców ciężarówek oraz aut terenowych opracowaliśmy rodzinę lamp FERVOR. Są to dodatkowe reflektory drogowe LED ze światłem pozycyjnym. Poza bardzo dobrymi parametrami technicznymi (np. najwyższa dopuszczalna liczba cechowania 50, wodoszczelność, szklana szyba) lampy są bardzo estetyczne. Dzięki światłu pozycyjnemu o ciekawym kształcie i wysokiej luminancji mogą pomóc właścicielowi wyróżnić się z tłumu podobnych pojazdów.

 

Współpracujecie z szeroką gamą dystrybutorów, ale również z producentami samochodów. Na czym polega ta współpraca – oferujecie im produkty, które macie już w swojej ofercie, czy projektujecie dla nich całkowicie nowe części, zgodnie z ich wytycznymi?

Wśród naszych klientów z segmentu OEM przeważają producenci maszyn rolniczych, maszyn budowlanych oraz pojazdów specjalnych (np. wozów strażackich). Tacy klienci na ogół mają swoje własne wymagania i w związku z tym rzadko decydują się na standardowe wersje produktów z naszej oferty. Przed rozpoczęciem współpracy produkty muszą być dostosowane do wymagań klienta lub czasami opracowane od podstaw.

Jak przebiega proces technologiczny tworzenia i powstawania nowej lampy, krok po kroku?

Wszystkie projekty na początku powstają jako komputerowe modele 3D. Już na tym etapie przyszłe produkty poddawane są pierwszym testom. Przykładowo możemy symulować parametry optyczne projektowanych lamp lub przeprowadzać symulacje termiczne układów rozpraszania ciepła. Do walidacji konstrukcji używamy również wydruków 3D oraz funkcjonalnych prototypów. W dalszej kolejności projektujemy i wdrażamy technologię produkcji lampy. Abyśmy mieli pewność, że nowy produkt spełni oczekiwania odbiorców, musi on przed wprowadzeniem do sprzedaży przejść szereg testów. We własnym laboratorium badamy m.in. wodoszczelność, pyłoszczelność, odporność na wibracje, parametry fotometryczne lampy. Dopiero tak sprawdzony wyrób trafia do pierwszych klientów.

Homologacja to długa i żmudna procedura. Jak ona wygląda w przypadku Waszych produktów?

Wszystkie lampy używane na drogach publicznych muszą spełniać wymagania odpowiednich regulaminów i przejść procedurę homologacji. Najtrudniejszą częścią tej procedury jest zaprojektowanie produktu tak, żeby wspomniane wymagania spełnił. W każdym kraju w Europie znajduje się instytut badawczy, który ma uprawnienia do przeprowadzenia badań homologacyjnych i sama procedura homologacji nie jest skomplikowana.

Czy wszystkie Wasze produkty powstają w jednej fabryce, czy współpracujecie z szeregiem podwykonawców, którzy dostarczają Wam podzespoły?

Większość elementów składowych naszych lamp produkujemy sami. Obecnie posiadamy dwie fabryki w Wieliczce oraz w Niepołomicach. W tych fabrykach posiadamy przetwórstwo tworzyw sztucznych, przetwórstwo metali, galwanizernie, lakiernie, napylarkę próżniową, działy montażowe oraz laboratorium wykorzystywane m.in. do sprawdzania jakości produkcji.

Jakie są plany firmy na przyszłość – czy istnieje obecnie na rynku aftermarket jakaś luka, którą chcecie wypełnić w najbliższym czasie?

W najbliższej przyszłości będziemy nadal rozszerzać naszą ofertę produktów LED. Przykładowo w przyszłym roku powinien trafić do sprzedaży pierwszy w historii naszej firmy reflektor główny w technologii LED (światła mijania oraz drogowe). Mamy również kilka ciekawych pomysłów na kolejne lampy robocze.

Poza pracami badawczo-rozwojowymi prowadzimy również wiele działań marketingowych. Chcielibyśmy wejść na nowe dla nas rynki (np. USA). Pracujemy nad podniesieniem rozpoznawalności naszej marki w Europie.

Komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłącznie prywatną opinią ich autorów. Jeśli uważasz, że któryś z kometarzy jest obraźliwy, zgłoś to pod adres redakcja@motofocus.pl.

Anonim, 22 maja 2018, 8:16 1 -2

Firma dba o swòj wizerunek i jakości produktu godna do polecenia

Odpowiedz