Kontrola emisji spalin rozwiązaniem w walce ze smogiem?

Agnieszka Wraga-Marciniak, 2 lutego 2018, 12:10

Jak powszechnie wiadomo, smog jest to zanieczyszczenie powietrza wynikające z działalności człowieka, a jedną z jego głównych przyczyn jest bardzo duże natężenie ruchu na polskich drogach.

Polski rząd podejmuje różne sposoby walki, aby rozwiązać ten problem – Straż Miejska przeprowadza kontrole w domach i firmach, które emitują „podejrzany” dym, proponuje korzystanie z darmowego transportu publicznego w dniach, kiedy normy powietrza przekroczone są o kilkaset albo kilka tysięcy procent. Do najpowszechniejszej metody walki ze smogiem polskiego rządu należy jednak zalecenie, aby mieszkańcy najbardziej zanieczyszczonych miejscowości pozostawali w domach i czekali na zmianę pogody…

Sposoby walki ze smogiem i innymi zanieczyszczeniami powietrza zawarte zostały w Krajowym Programie Ochrony Powietrza stworzonym we wrześniu 2015 r. Podczas spotkania Komisji Sterującej ds. Krajowego Programu Ochrony Powietrza 23 stycznia 2018 r. najwięcej uwagi poświęcono Głównemu Inspektoratowi Transportu Drogowego (który posiada odpowiednie narzędzia do kontroli emisji spalin i nakładania kar za wszelkie nieprawidłowości) i jego zadaniom związanym z kontrolą przestrzegania przepisów w zakresie emisji spalin przez użytkowników pojazdów. Jak wynika z podsumowania, w 2017 r. Inspekcja Transportu Drogowego przeprowadziła ponad 190 tysięcy kontroli pojazdów, a w ich trakcie odnotowano ponad 2600 rażących nieprawidłowości w emisji spalin samochodów. W związku z powyższym upoważniono ten organ to dalszej kontynuacji ich działań w tym zakresie, aby znacząco poprawić jakość powietrza w Polsce.

Co to oznacza w praktyce?
Kontrola emisji spalin w samochodach ciężarowych jest prowadzona na bieżąco, a samochody osobowe wydzielające zbyt dużą ilość substancji toksycznych nie powinny mieć przedłużonego badania technicznego. Okazuje się jednak, że w praktyce niewiele się dzieje w tej kwestii, o czy pisaliśmy w poniższym artykule. W rzeczywistości podczas badań analizatorem czy dymomierzem badane jest jedynie zadymienie, a nie stężenie toksycznych substancji. Wiarygodny pomiar tlenków azotu i cząstek stały możliwy jest jedynie w laboratorium.

W związku z powyższym jeden z posłów Platformy Obywatelskiej, Adam Korol, zgłosił się z interpelacją do ministerstwa środowiska w sprawie wprowadzenia w miastach kontroli spalin samochodowych, a także przyjęcia zakazu wjazdu samochodów z silnikiem diesla do największych miast w Polsce – takie rozwiązania działają już w Oslo i Paryżu, a planowane są w Londynie, Atenach i Madrycie.

Może to oznaczać, że już niebawem na drogach wielu polskich miast będzie można spotkać policjantów wyposażonych w analizatory i dymomierze ze specjalnym oprogramowaniem. Kierowcy, których samochód nie przejdzie testów, będzie zmuszony do zapłacenia mandatu, usunięcia usterki w swoim pojeździe i zbadania go w stacji diagnostycznej. W skrajnych przypadkach będzie musiał się liczyć również z odholowaniem samochodu na parking policyjny. Kontrole będą przeprowadzane także w stacjach diagnostycznych, które z kolei będą pod lupą policji. Takie rozwiązania stosowane są już w Krakowie od maja 2015 r., w mieście, które „słynie” z powietrza bardzo złej jakości.

Elektromobilność – sposób na mniejszy smog
Pomysłem na zmniejszenie smogu i zanieczyszczenia powietrza w miastach jest także rozwój elektromobilności.

– Problem zanieczyszczenia powietrza wynika także z emisji spalin przez środki komunikacji. Dlatego konieczne jest zwiększenie liczby ekologicznych pojazdów osobowych i autobusów w polskich miastach – zauważył wiceminister środowiska Paweł Sałek.

W ramach działań na rzecz rozwoju elektromobilności w Polsce resort środowiska planuje przeznaczyć ponad 2 mld zł na zakup ok. tysiąca innowacyjnych autobusów bezemisyjnych. Środki zapewni NFOŚiGW w ramach Programu realizowanego przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju „Bezemisyjny Transport Publiczny”.

Ponadto w Narodowym Centrum Badań i Rozwoju realizowanych jest 5 projektów dotyczących bezemisyjnego transportu, w tym: Bezemisyjny Transport Publiczny (autobusy), Bezemisyjny Transport Publiczny (infrastruktura sieciowa), Bezemisyjny samochód dostawczy do 3.5 t, Grand Challenge dla pojazdów autonomicznych oraz Bezemisyjny Carsharing. W kolejnej fazie przygotowań jest także polski samochód elektryczny, o którym pisaliśmy na naszym portalu niedawno.

Komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłącznie prywatną opinią ich autorów. Jeśli uważasz, że któryś z kometarzy jest obraźliwy, zgłoś to pod adres redakcja@motofocus.pl.

ekolog, 4 lutego 2018, 11:12 7 0

A co to ma wspólnego ze smogiem? Zdecydowana większość zanieczyszczeń, szczególnie PM2.5 i PM10 pochodzi z kominów domów mieszkalnych i kotłowni CO. Niech im zrobią DPF`y i normy Euro5.

Odpowiedz

Gazik, 8 lutego 2018, 13:16 2 0

Walka ze smogiem w Polsce polega na podnoszeniu ceny na gaz ziemny .

Odpowiedz