Inspekcja Handlowa skontrolowała części samochodowe

Witold Hańczka, 3 stycznia 2018, 9:47

Inspekcja Handlowa sprawdziła, czy dostępne na rynku części samochodowe spełniają wymagania techniczne. Wykazano niewiele nieprawidłowości, zastrzeżenia kontrolerów dotyczyły zaledwie 3% partii produktów.

Co sprawdzają kontrolerzy IH?

Inspekcja Handlowa jest organem kontroli powołanym do ochrony interesów i praw konsumentów oraz interesów gospodarczych państwa. Do jej zadań należy m.in. kontrola
pojazdów, przedmiotów wyposażenia lub części przeznaczonych dla konsumentów w zakresie uzyskania przez producenta potwierdzenia spełnienia wymagań technicznych. Potwierdzenie to nazywamy świadectwem homologacji.

Świadectwo homologacji potwierdza, że pojazd, jego części i wyposażenie spełniają wymagania techniczne. Inspekcja Handlowa sprawdzała zatem, czy wprowadzane na rynek części mają takie dokumenty. Kontrola odbyła się w II kwartale 2017 r. u 121 przedsiębiorców z całej Polski, którzy produkują, importują lub sprzedają części i wyposażenie samochodów (115 dystrybutorów i 6 producentów/importerów). W pierwszej kolejności sprawdzono tych, u których były nieprawidłowości w poprzednich latach lub na których skarżyli się konsumenci.

Wyniki kontroli

Kontrole prowadziły wszystkie wojewódzkie inspektoraty Inspekcji Handlowej. Sprawdzano prawidłowość wprowadzenia do obrotu części samochodowych pod kątem przestrzegania art. 70d ustawy Prawo o ruchu drogowym, określającym obowiązek uzyskania świadectwa homologacji.

Łącznie inspektorzy ocenili 351 partii produktów. Jeśli chodzi o świadectwa homologacji, mieli zastrzeżenia tylko do 11 partii (ok. 3 proc.). Były to klocki hamulcowe (6 partii), żarówki (2 partie), lusterka (2 partie) i kierunkowskaz przedni (1 partia). W powyższych przypadkach inspektorzy stwierdzili brak zgodności pomiędzy przedkładanymi w toku kontroli świadectwami homologacji z wyrobami poddanymi ocenie, brak umieszczenia na wyrobach znaku homologacji lub nie dostarczenie przez dystrybutora świadectwa homologacji. Uzyskanie świadectw homologacji było utrudnione głównie w przypadku kontroli u detalistów i hurtowników z uwagi na fakt, że nie ma obowiązku, aby każdy przedsiębiorca uczestniczący w łańcuchu dostaw dysponował kopią świadectwa.

Oznakowanie również ważne

Inspekcja przyjrzała się także oznakowaniu części i wyposażenia. Tu znaleziono nieco więcej uchybień. Były to m.in. niepełne informacje w instrukcjach czy niezgodność oznakowania z dokumentami homologacyjnymi oraz regulaminami lub przepisami UE. Pod tym względem zakwestionowano 51 produktów (ok. 14,5%). Były to klocki hamulcowe, szczęki hamulcowe, światła do jazdy dziennej, reflektor przeciwmgielny, itp.

Przedsiębiorcy, u których wykryto nieprawidłowości w zakresie oznakowania, dobrowolnie je usunęli. Uzupełnili brakujące informacje lub wycofali produkty ze sprzedaży i zwrócili je do dostawców.

Podsumowanie kontroli

Zdecydowana większość skontrolowanych części posiadała świadectwo homologacji, czyli dysponowała najważniejszym dokumentem potwierdzającym spełnianie wymagań technicznych, jakim powinny odpowiadać pojazdy oraz przedmioty wyposażenia lub części. Przedsiębiorcy, u których stwierdzono uchybienia podjęli natychmiastowe działania, w celu usunięcia nieprawidłowości,

Pozytywne wyniki kontroli dowodzą, że ogromna większość części oferowanych na polskim rynku spełnia wymagania techniczne, ustanowione przez organy unijne (w tym regulaminy EKG ONZ). Jakiś czas temu w branży pojawił się postulat wprowadzenia w Polsce obowiązkowej certyfikacji krajowej części motoryzacyjnych. Miałby on rzekomo wpłynąć na polepszenie stanu bezpieczeństwa na drogach czy też w bliżej nieznany sposób poprawę sytuacji polskich producentów części motoryzacyjnych. Wyniki kontroli IH dowodzą, że podobne rozwiązanie mogłoby być jedynie zbytecznym obciążeniem dla organów państwowych, a przede wszystkim dla przedsiębiorców. Skoro części dostępne na polskim rynku spełniają techniczne wymagania UE, poprawianie prawa Wspólnoty na krajowym podwórku byłoby działaniem bezzasadnym.

Komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłącznie prywatną opinią ich autorów. Jeśli uważasz, że któryś z kometarzy jest obraźliwy, zgłoś to pod adres redakcja@motofocus.pl.

Adam T. (3 stycznia 2018, 16:14) ~ To i tak ściema ! gdyby zaczęli sprawdzać czy jakość i parametry są zgodne z homologacją byłoby tu dopiero co opisywać . a tak to burza w szklance wody :) ściema !!

10 0 Odpowiedź

Anonim (4 stycznia 2018, 8:49) ~ Papier wszystko przyjmie

7 0 Odpowiedź

startive (6 stycznia 2018, 21:30) ~ Części nawet renomowanych firm są coraz częściej wadliwe. Konkretne przykłady mógłbym mnożyć. Niestety inspekcja nie jest w stanie sprawdzić tego co wychodzi dopiero po montażu. Mówiąc krótko ceny coraz wyższe a jakość gdzieś znika. Na tym tracą wszyscy.

1 -1 Odpowiedź