Komisja Europejska sprawdza siedzibę BMW

, 24 października 2017, 14:13

W związku z podejrzeniem o uczestnictwo w domniemanym kartelu producentów samochodów, urzędnicy Komisji Europejskiej przeprowadzili inspekcję w siedzibie BMW w Monachium. 

Foto: flickr.com/gerarddonnelly

Sprawa nabiera tempa. Niemieckie koncerny są oskarżane nieoficjalnie o stworzenie nielegalnej zmowy trwającej dekady, dotyczącej uzgadniania kwestii techniki, cen, a także dostawców. Jest to pierwszy etap sprawdzania przez Komisję Europejską producentów samochodów podejrzanych o udział w procederze.

BMW poinformowało o współpracy z Komisją Europejską, natomiast Daimler wystąpił o status świadka koronnego. Aby uzyskać immunitet sekcja antymonopolowa UE twierdzi, że firma uczestnicząca w kartelu musi jako pierwsza poinformować Komisję, dostarczając na tyle solidnych informacji, by inspekcja była uzasadniona.

Jeden z przedstawicieli UE powiedział, że Daimler współpracuje z Komisją w ramach programu łagodzenia sankcji, z racji wcześniejszego złożenia zawiadomienia o swoich nagannych praktykach. Volkswagen również może z nich skorzystać, na podstawie wcześniejszych materiałów jakie dostarczył koncern instytucjom ochrony konkurencji.

Nawet po wstępnym ostrzeżeniu inni uczestnicy domniemanego kartelu mogą zniwelować koszty, zmniejszając grzywny Unii Europejskiej. Wszystko w ramach programu łagodzenia sankcji. Biura Volkswagena jak dotąd nie były przedmiotem inspekcji w tej sprawie.

Bruksela nie wszczęła jeszcze formalnego postępowania antymonopolowego przeciwko jakiemukolwiek producentowi samochodów zamieszanemu w aferę.

Więcej informacji o przebiegu całej sprawy pisaliśmy w poprzednim artykule:

Nielegalny kartel niemieckich producentów samochodów?

 

Komentarze

Komentarz musi być dłuższy niż 5 znaków!

Proszę zaakceptuj regulamin!

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłącznie prywatną opinią ich autorów. Jeśli uważasz, że któryś z kometarzy jest obraźliwy, zgłoś to pod adres redakcja@motofocus.pl.

Johny, 26 października 2017, 10:35 0 0

Czyli wiemy że nic nie wiemy - napiszmy o tym...

Odpowiedz

startive, 26 października 2017, 21:46 0 0

Komisja europejska ciągle czepia się nie tego co trzeba. Niemieckie marki tworzą najlepszą motoryzację na świecie, ciągle inwestują w badania i rozwój. Jeśli szanownej komisji to się nie podoba to niech pozbędą się swoich niemieckich limuzyn i przesiądą się na toyoty prius z wbudowanym ogranicznikiem prędkości do 20km/h.

Odpowiedz