Diesel na rynku nowych samochodów. Jaki wybór silników w 2022r?

7 września 2022, 14:22

Silniki diesla stają się coraz mniej popularne. Powodów jest sporo – normy emisji, coraz większa wydajność silników benzynowych, rozwój elektromobilności oraz preferencje konsumentów. Jednak są tacy, którzy potrzebują samochodu napędzanego olejem napędowym. Jaki mają wybór?

diesel silniki na rynku w 2022 r

W dobie downsizingu rozwój technologii pozwala zwiększać wydajność silników benzynowych kosztem diesli. Jednak ten materiał poświęcamy przeglądowi rynku pod kątem właśnie tych drugich. Sprawdziliśmy ofertę najpopularniejszych marek, z wyłączeniem segmentu premium.

Diesle dostępne w samochodach grupy VAG (Volkswagen, Seat, Cupra, Skoda)

Niemiecki koncern wraz ze swoimi kooperantami z Czech oraz Hiszpanii nie rozpieszczają swoich potencjalnych klientów szerokością swojego asortymentu silników wysokoprężnych. W gamie mamy do wyboru 2.0 TDI oraz 3.0 TDI V6. Jako iż ten drugi dostępny jest tylko w Volkswagenie Touaregu, to skupimy się na tym pierwszym. Występuje w wielu wariantach mocy w większości modeli koncernu. Najmocniejsza wersja pracuje pod maską Multivana (204 km). Zaraz po nim plasuje się 200 konna odmiana, dostępna np. w Skodzie Superb, VW Passacie lub Seacie Terraco. Pozostałych opcji jest więcej, jednak najpopularniejsza to ta o mocy 150 km, występująca w większości modeli grupy VAG. Jest to połączenie wypośrodkowane między dynamiką jazdy a efektywnością i wydajnością przy zachowaniu rozsądnych kosztów eksploatacji.

Diesle dostępne w samochodach Hyundai

Koreański producent oferuje tylko jeden silnik wysokoprężny, 1.6 CRDI, w dodatku coraz mniej popularny. Występuje z mocą 116 km w Tucsonie oraz i30. Koreański producent jest jednym z wiodących na rynku, głównie za sprawą turbodoładowanych silników benzynowych.

Diesle dostępne w samochodach koncernu PSA (Opel, Citroen, DS, Peugeot)

Francuski koncern oferuje kilka jednostek diesla, 2.0 (bliźniacze jednostki HDI i CDTI) oraz 1.5. Znajdują się one w modelach obu marek, zależnie od wariantu czasami tylko w jednej marce bądź modelu. Warianty mocy wahają się od ok 100 km w Citroenie C3 i Oplu Corsie do 130 km w Peugeocie 308 czy Citroenie C4 w przypadku silnika 1.5 HDI, w przypadku 2.0 CDTI w Oplach, to jest to 177 km w Zafirze lub 174 km w Insigni w górnej granicy, a w dolnej 144 km w Vivaro. 2.0 HDI oferowane jest np. w modelach Peugeot 5008 lub Peugeot 508. Moc? Od 140 do 180 km.

Diesle dostępne w samochodach Forda

Globalny koncern oferuje w swojej gamie dwa rodzaje silników diesla. 2.0 Ecoblue oraz 1.5 Ecoblue. Większy, montowany np. w Galaxy, Tourneo i Raptorze oferuje moc od 102 do 213 km, natomiast mniejszy w modelach Kuga, Focus czy Transit Connect od 100 do 120 km.

Diesle dostępne w samochodach Fiata, Alfy Romeo i JEEPA.

W ofercie włoskich marek znajdziemy cztery silniki wysokoprężne. 1.3 Multijet, 1.6 Multijet, 2.2 JTD oraz 3.0 V6 Multijet. Ten ostatni, występujący w Jeepie Gladiator o mocy 264 km jest najmocniejszą konstrukcją. Drugi po nim 2.2 JTD występuje np w Alfie Romeo Stelvio z mocą 210 km. 1.3 Multijet występuje z kolei np. we Fiatach Tipo i Fiorino i oferuje moc 95 km. 1.6 Multijet występuje również we Fiacie Tipo, oprócz tego we Fiacie Doblo oraz nowej Alfie Romeo Tonale czy Jeepach Renegade oraz Compass. Występuje w wariantach 120 i 130 km.

Diesle dostępne w samochodach Renault

Marka Renault oferuje dwa silniki diesla w gamie, 1.5 dCI oraz 2.0 dCI. Mniejszy z nich można spotkać pod maską Renault Kadjar, Megane czy małego dostawczaka Renault Express. Moc oscyluje w granicach od 95 km do 115 km. 2.0 dCI z kolei występuje w Renault Koleos oraz Renault Talisman – w najmocniejszej wersji 185 konnej – oraz np. w Trafficu i Masterze w odmianach 110 i 130 km.

Diesle dostępne w samochodach Kia

Drugi koreański producent oferuje tylko jeden silnik wysokoprężny, podobnie jak Hyundai. Jest to silnik 1.6d, ten sam co pod maskami modeli Hyundaia. Występuje np. w modelach Ceed oraz Sportage, moc od 115 km do 136 km.

Diesle dostępne w samochodach Toyota

Japończycy oferują kilka silników diesla. 4.5, 3.3, 2.8 dostępne tylko w Land Cruiserze oraz Hilluxie, o najwyższej mocy 310 km, oraz 1.5 np. w Proace. Koncern z kraju kwitnącej wiśni również przechodzi w stronę benzyny oraz hybryd.

Motoryzacyjne dinozaury – wymierający gatunek

Można więc zauważyć, że silniki diesla powoli odchodzą do muzeum motoryzacji, a podobny wpis poświęcony jednostkom benzynowym byłby prawdopodobnie kilkukrotnie bardziej obszerny. W dalszym ciągu można jednak znaleźć swoje cztery kółka z jednostką wysokoprężną w znacznej większości popularnych marek. Segment premium (BMW, Mercedes-Benz, Audi, Lexus, Land Rover i Jaguar) w dalszym ciągu oferuje silniki diesla, są to przeważnie ich najlepiej sprzedające się jednostki (poza Lexusem, który od dawna nie kładzie dużego nacisku na wysokoprężne silniki). Został on jednak wyłączony z naszych rozważań ze względu na dużo wyższe ceny samochodów. Być może segmentowi premium poświęcimy osobny artykuł dotyczący diesli.

Komentarze

Komentarz musi być dłuższy niż 5 znaków!

Proszę zaakceptuj regulamin!

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłącznie prywatną opinią ich autorów. Jeśli uważasz, że któryś z kometarzy jest obraźliwy, zgłoś to pod adres redakcja@motofocus.pl.

TEDI, 9 września 2022, 9:25 1 0

Downsizing, hybryda, elektromobilność, to wszystko są sposoby na życie i duże pieniądze, można snuć bzdurne teorie, pisać wzniosłe artykuły, spotykać się szczytować, kongresować, a i tak z tego oprócz bicia piany i kosztów nic nie wynika. Nagonka na silnik Diesla, to taka sama propaganda co zachwycające szaleństwo elektryków, które podobno mają uratować świat, a według niezależnych, a raczej niepopularnych ośrodków badawczych okazują się jeszcze bardziej szkodliwe niż diesle, że nie wspomnę o ostatnich odkryciach Niemców, że nowoczesne silniki benzynowe wytwarzają najwięcej szkodliwych substancji.
Polska miała być potęgą elektrycznych samochodów, a co jest bieda i drożyzna i dalej mamy podobno zatrute powietrze, dokładnie jak z covidem, kto miał zarobić, zarobił, trzeba dalej ludzi ogłupiać.

Odpowiedz