Regeneracja części – korzyści i wyzwania

Witold Hańczka, 14 listopada 2017, 12:29

Gospodarka obiegu zamkniętego była tematem jednej z sesji dyskusyjnych XII Kongresu Przemysłu i Rynku Motoryzacyjnego. Dyskutowano o ekologicznych i ekonomicznych korzyściach wynikających z recyklingu części motoryzacyjnych. Wskazano także główne bariery dla rozwoju tego fragmentu rynku.

Udział w obradach wzięli m.in. przedstawiciele międzynarodowej organizacji APRA, reprezentującej firmy zajmujące się fabryczną regeneracją części. Andrea Gobbi, członek zarządu organizacji wygłosił prelekcję, w której przybliżył działalność APRY oraz wskazał najważniejsze wyzwania dla rynku regeneracji na świecie.

Andrea Gobbi, APRA

Produkt, nie materiał

APRA powstała w 1941 roku, gdy w Europie istniało bardzo duże zapotrzebowanie na ponowne używanie części motoryzacyjnych. Na przestrzeni lat rynek bardzo się zmienił. Dziś powodem, dla którego regeneruje się części są przede wszystkim względy środowiskowe oraz ekonomiczne – bardzo rzadko taka potrzeba wynika z braku nowych części na rynku. APRA od początku swojego istnienia walczy o interesy firm zajmujących się profesjonalną regeneracją oraz walczy o korzystną legislację, umożliwiającą im funkcjonowanie. Obecnie rynek regeneracji części w Europie wycenia się na 7,4 mld Euro. Tworzy go ok. 2 360 firm, zatrudniających 43 tys. pracowników.

Czym jest regeneracja części? Andrea Gobbi wskazał różnicę pomiędzy regeneracją części, a jej naprawą w warunkach warsztatowych.

– Regeneracja to recykling produktu, nie materiałów, wykorzystanych do jego stworzenia. Po wykonaniu regeneracji otrzymujemy nowy, pełnowartościowy produkt. – powiedział Gobbi.

Zdaniem członka zarządu APRA błędem jest postrzeganie części poddanych fabrycznej regeneracji jako produktu używanego, o niższej jakości. Większość części po regeneracji posiada parametry produktu nowego. Co więcej, w wielu przypadkach regeneracja pozwala poprawić fabryczne niedoskonałości produktu. Przy tym koszty procesu regeneracji są minimum 30% niższe niż koszty produkcji nowej części, co przekłada się na cenę rynkową. Dystrybutor oferujący części poddane regeneracji posiada korzystną cenowo, a jednocześnie bezpieczną jakościowo alternatywę dla klientów.

Regeneracja dla współczesnego rynku części jest korzystna przede wszystkim ze względów ekologicznych. Pozwala na ponowne wykorzystanie surowców, ograniczenie emisji zanieczyszczeń i znaczne zmniejszenie konsumpcji energii (w porównaniu do procesu produkcji nowych części). Członkowie APRA działają więc aktywnie na szczeblu instytucji ustanawiających prawo – w Europie, Azji i Ameryce. Ich celem jest przekonanie decydentów, że zapewnienie firmom zajmujących się regeneracją przyjaznego otoczenia prawnego, przyniesie korzyści ekonomiczne i środowiskowe.

Wyzwania dla regeneracji

Niestety branża boryka się z wieloma problemami. Podstawowym z nich jest niedobór rdzeni, czyli części używanych, które można wykorzystać do ponownego montażu. Podmioty regenerujące części mają także problem z dostępem do technologii, który jest niezbędny, by móc regenerować części do najnowszych pojazdów. Na wielu rynkach wyzwaniem jest także konkurencja rynkowa ze strony producentów części nowych, oferujących części niższej jakości, ale za to w jeszcze niższej cenie niż produkty regenerowane.

Regeneracja w Polsce – debata

Punktem kulminacyjnym sesji była debata z udziałem ekspertów rynku regeneracji w Polsce. Wzięli w niej udział: Wojciech Kilianek z firmy Lauber, Jacek Sokołowski z firmy MotoRemo, Marek Zabielski z firmy Borg Warner Poland oraz Dariusz Zawadka z Inter Meko Europe.

Jako jeden z największych problemów branży w Polsce wskazano działalność małych warsztatów, oferujących regenerację będącą w rzeczywistości jedynie naprawą używanych części (wykonywaną często niepoprawnie). Problemem jest nie tylko konkurencja takich części dla tych poddanych profesjonalnej regeneracji, ale także psucie ogólnego wizerunku części regenerowanych. Klient, który zakupi część używaną poddaną niedbałej naprawie, prawdopodobnie zrazi się do wszelkiego rodzaju części po recyklingu. Niestety ponowne wprowadzanie do obrotu używanych części nie jest w Polsce skutecznie regulowane przez prawo.

– Wiele źle przeprowadzonych regeneracji, np. turbosprężarek powinna zostać ujawniona podczas obowiązkowego badania technicznego pojazdu. Wykonując test można byłoby sprawdzić, że pojazd emituje więcej zanieczyszczeń do środowiska.” – proponował Jacek Sokołowski z MotoRemo.

Kolejny problem jest związany z niedoborem rdzeni. W Polsce w praktyce nie ma firm, które zajmują się profesjonalnie skupowaniem używanych części. Stacje demontażu pojazdów rozbierają auta wiekowe na części, na które firmy zajmujące się fabryczną regeneracją nie mają zapotrzebowania.

– Gdyby na rynku nie można było oferować części używanych, z pewnością firmom zajmujących się regeneracją nie brakowałoby rdzeni. Ale taka sytuacja nie jest możliwa. Warsztatom, które świadczą usługi związane z naprawą używanych części, nazywając ten proces regeneracją, nie można odmówić zdolności biznesowych. Oni wykorzystują dobrą koniunkturę na produkty regenerowane i fakt, ze ten rynek rośnie. Problemem jest niestety jakość usług, które oferują, która najczęściej jest bardzo niska. – powiedział Marek Zabielski z Borg Warner.

Trzecim i z pewnością nie mniej ważnym problemem firm, zajmujących się fabryczną regeneracją części w Polsce jest ogromna skala handlu używanymi częściami w Internecie. Na popularnym portalu aukcyjnym można znaleźć miliony ogłoszeń, dotyczących sprzedaży używanych części. Stanowią one ok. 75% wszystkich aukcji dotyczących części.

– Klient korzystający z portalu aukcyjnego wybiera produkt kierując się wyłącznie ceną. Nie ma świadomości jak dana część wygląda, jaka jest jej jakość. Ocenia ją tylko po zdjęciach, często ogólnikowych lub niewyraźnych. Z kolei sprzedawca, który chce sprzedać część po jak najniższej cenie, często stosuje najróżniejsze wybiegi – np. wystawia jako regenerowaną część poddaną pobieżnej naprawie, do tego np. zamiast śrub wysokiej jakości montowanych fabrycznie, stosuje tanie śruby o niskiej wytrzymałości. – powiedział Dariusz Zawadka z Inter Meko.

Wojciech Kilianek z firmy Lauber zauważył, że klienci warsztatów nie zawsze zdają sobie sprawę z faktycznych kosztów naprawy używanej części.

– Ceny tych „regeneracji” w warsztatach są różne. Wiele z nich wycenia robociznę dopiero po obejrzeniu części. Ostateczne koszty okazują się nie raz tak wysokie, że w podobnej cenie można by kupić fabrycznie nową część od dobrego producenta.” – powiedział Wojciech Kilianek.

Niektóre z wyżej wymienionych problemów branży regeneracji części można by rozwiązać dzięki odpowiednim zmianom prawnym. Pozostaje mieć nadzieję, że w związku z wspomnianą dobrą koniunkturą dla firm zajmujących się regeneracją oraz wsparciu ekologicznych inicjatyw ze strony unijnych instytucji, rynek będzie stopniowo oczyszczany z części mogących generować niebezpieczeństwo dla użytkowników dróg.

Komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłącznie prywatną opinią ich autorów. Jeśli uważasz, że któryś z kometarzy jest obraźliwy, zgłoś to pod adres redakcja@motofocus.pl.

Anonim (15 listopada 2017, 10:23) ~ Lauber regenerowane przekładnie kierownicze to jest moc.

1 -1 Odpowiedź

Były klient (20 listopada 2017, 13:50) ~ Potwierdzam :)))))) A reklamacji nie ma w ogóle, a jak są to i tak ich nie ma :)

1 0 Odpowiedź