Belgijski wilk na polskim rynku – wywiad z Marcinem Pomorskim z WOLF Oil

, 12 grudnia 2018, 13:50

Firma WOLF na niedawnych targach Automechanika we Frankfurcie zaimponowała rozmiarem stoiska oraz rozmachem, z jakim zostało przygotowane. O działaniach i planach producenta oleju na polskim rynku rozmawiamy z Marcinem Pomorskim, Menadżerem Sprzedaży WOLF na rynki Środkowej Europy.

Witold Hańczka: Podczas targów Automechanika we Frankfurcie, stoisko WOLF było jednym z najbardziej efektownych w hali, w której swoje produkty wystawiały marki olejowe. Czy jest to element strategii firmy, dążycie do tego, by Wasze oleje były postrzegane jako wyroby premium?

Marcin Pomorski, WOLF

Marcin Pomorski: Tak, z pewnością kładziemy największy nacisk, aby WOLF był wiodącym niezależnym brandem olejowym przed 2020 r. Mamy świadomość tego, iż oleje stają się typową częścią zamienną w pojazdach. Dlatego tez aftermarketowe firmy muszą mieć partnera olejowego, który dostarczy nie tylko wysokiej jakości produkty, ale również także całe wsparcie zawierające szeroką gamę produktów, szkolenia, nowoczesna narzędzia doboru oleju oraz szybki czas dostawy.

Jak w kilku zdaniach scharakteryzowałby Pan firmę WOLF?

Firma WOLF jest niezależną firmą rodzinną i mieści się w Hemiksem w Belgi. Jesteśmy dobrze zlokalizowani jeśli chodzi o główne drogi tranzytowe oraz port w Antwerpii, co sprawia że nasza lokalizacja jest idealna dla naszych międzynarodowych działań.
Nasza współpraca z najbardziej liczącymi się producentami dodatków, gwarantuje nam bezpośredni dostęp do najnowszych technologii oraz formulacji, które dają nam możliwość do spełniania wszelkich najnowszych specyfikacji i aprobat.

Nasza organizacja działa w sposób nowoczesny, co pozwala nam szybko się dostosowywać do zmieniającej się rzeczywistości rynkowej. Dziś, firma liczy 220 specjalistów oddanych spełnianiu wymagań naszych partnerów – jakość, wysoki poziom obsługi i niezawodność na każdym etapie są dla nas najważniejsze. Z solidnym fundamentem, jakim jest ponad 60-letnie doświadczenie, jesteśmy w stanie dostarczyć naszym klientom innowacyjne, wiodące w branży rozwiązania.

W skrócie: Nawiązując do powiedzenia o gonieniu króliczka, to my chcemy być króliczkiem, którego inni z branży będą gonić.

Jakie nowości olejowe zaprezentowaliście?

Podczas Automechaniki zaprezentowaliśmy nie tylko nowe produkty, ale również narzędzia, które będą wsparciem dla naszych partnerów oraz klientów finalnych.

Nowością olejową na pewno jest nasza WOLF Multifactor Oil Serum Technology. Jest to technologia, której światowa prezentacja miała miejsce podczas właśnie targów Automechanika we Frankfurcie. Nowoczesne silniki wraz ze wzrostem zaawansowania i wydajności, sprawiają, iż oleje w nich są poddawane coraz większym obciążeniem co może powodować ich przyśpieszone zużycie. Przedwczesne starzenie oleju, może prowadzić do podniesienia poziomu sadzy, co przekłada się na pogorszenie właściwości oleju i na jego zdolność do skutecznej ochrony silnika. Możliwe jest również zwiększenie poziomu utleniania, rozcieńczania filmu olejowego, co może powodować przyspieszone zużycie silnika i potencjalne jego nieodwracalne uszkodzenia. Dlatego właśnie niezbędne jest używanie środków, które są w stanie działać nawet w najbardziej skrajnych warunkach. Stworzoną przez Wolf technologię, można porównać do najbardziej wyszukanego produktu kosmetycznego, którego właściwości zaspokajają potrzeby najbardziej wymagającej klienteli. WOLF Multifactor Oil Serum Technology jest zbudowany z preparatów łączących między innymi antyutleniacze, dyspergatory i modyfikatory lepkości, co powoduje jego kompleksowość.Ta równowaga i połączone oddziaływania tych aktywnych składników wpływają na olej. Gwarantuje to, że oleje Wolf dłużej zachowują swoje właściwości, dzięki czemu silniki mogą zapewnić optymalną wydajność między coraz dłuższymi okresami między przeglądami.

Na targach poinformowaliście także o zaangażowaniu się w sport motorowy

Tak, podczas targów mieliśmy również z nieukrywaną przyjemnością możliwość ogłosić, iż WOLF zostaje oficjalnym i wyłącznym parterem FIA World Rally Championship (WRC) na rok 2019.

Jak wiadomo, rajdy WRC to jedne z najbardziej wymagających rajdów, gdzie liczy się każdy dopracowany szczegół: skupienie kierowcy, niezawodność każdego podzespołu samochodu. Dlatego też Wolf idealnie się tutaj wkomponowuje jako producent wysokojakościowych niezawodnych olejów.

WOLF we Frankfurcie prezentował także wyposażenie warsztatu, a konkretnie inteligentną kabinę olejową (Smart Oil Cabin). Na czym polega to rozwiązanie i czy będzie dostępne na polskim rynku?

Narzędzie to pomoże niezależnym warsztatom, dostarczać natychmiast odpowiedni olej do ich pojazdu. „Smart Oil Cabin” jest wynikiem bliskiej współpracy naszego działu innowacyjności oraz działu marketingu i zostanie udostępniony dla naszych partnerów w pierwszym kwartale 2019.

A jak to działa?

W kabinie znajduje się 8 miejsc na opakowania 20l oraz 2 na beczki 60l, które są podłączone do sieci olejowej WOLF, do której dostęp ma dystrybutor, z którego oferty korzysta dany klient. Wewnętrzne i zewnętrzne sensory mierzą poziom oleju w opakowaniach 20l oraz beczkach, wysyłając te dane do systemu. Jeśli poziom oleju w którymkolwiek opakowaniu dojdzie do poziomu wcześniej określonego jako minimalny, do klienta poprzez aplikację mobilną zostanie wysłana informacja o konieczności zamówienia oleju. Po kliknięciu i zatwierdzeniu przez klienta zamówienia, to automatycznie zostaje wysłane do dystrybutora. Po przyjęciu zamówienia przez dystrybutora, klient dostaje informację o wysyłce produktu.

Drugą marką obok WOLF, prezentowaną na targach był Champion. Na targach dowiedzieliśmy się, że nie jest to marka budżetowa, uzupełniająca ofertę WOLF. Jaki jest zatem cel posiadania dwóch równorzędnych marek w ofercie? Czym różnią się od siebie produkty tych marek?

WOLF Oil Corporation to koncern stojący za swoimi markami. Od 1955 jesteśmy firmą, która w 100% oddana jest tworzeniu, rozwojowi oraz oczywiście produkcji olejów. Jako koncern oferujemy produkcję tzw. „prywatnych marek” oraz posiadamy dwie własne: właśnie jedną z tych marek jest brand Champion.

Markę Champion postrzegamy jako znakomite rozwiązanie dla niezależnych warsztatów. A co właśnie dziś jest wartością dla tych warsztatów? Wartością jest dla nich ich niezależność oraz posiadanie partnera, który dostarcza produkty, spełniające wymagania OEM wraz z pełnym nowoczesnym wsparciem niezbędnym przy aplikacji odpowiedniego oleju oraz zapewniającym wysoką jakość produktu przy atrakcyjnej cenie. Właśnie taką marką jest Champion: jej hasłem w tłumaczeniu na polski jest „uwolnij pełen potencjał” i właśnie taką możliwość chcemy dać naszym parterom poprzez zapewnienie całego niezbędnego wsparcia wymaganego w segmencie niezależnych warsztatów samochodowych.

Różnice pomiędzy produktami to niektóre aprobaty, ale głownie sposób dystrybucji i dostępność w różnych opakowaniach.

Czy WOLF dostarcza swoje oleje na rynek OE dla producentów pojazdów?

Tak dostarczamy nasze produkty na rynek OE w prywatnych markach, które produkujemy oraz także w marce WOLF. Planujemy ciągle umacniać naszą pozycję w tym segmencie rynku.

Jest Pan pierwszym Polakiem reprezentującym markę WOLF na polskim rynku (proszę mnie poprawić, jeśli się mylę). Czy oznacza to, że belgijski producent zmienił swoją politykę wobec naszego kraju? Jak ważną rolę odgrywa Polska na mapie sprzedażowej firmy?

Więc poprawiam: naszym pierwszym reprezentantem na rynek Polski był i jest Piotr Zaleski, osoba która jest w biznesie olejowym od ponad 30 lat. To dzięki Piotrowi i jego pracy z dwoma naszymi strategicznymi partnerami, firma Opoltrans oraz firma Gordon, Polska stanowi już znaczący udział w globalnym rynku Wolf Oil Corporation. I oczywiście zamierzamy ten rynek dalej rozwijać, gdyż całkowity potencjał rynku polskiego powoduje jego bardzo dużą atrakcyjność.

Jak wygląda polska sieć sprzedażowa WOLF? U których dystrybutorów można nabyć oleje tej marki?

Produkty Champion są dostępne w sieci Gordon, natomiast produkty WOLF dostępne są w sieci Opoltrans.

Czy stoisko WOLF (niekoniecznie dokładnie to z Automechaniki) pojawi się także na polskich targach branżowych?

Stoisko, które pojawiło się na Automechanice na pewno nie pojawi się na innych targach, gdyż nie ma takich technicznych możliwości. Jeśli chodzi o rynki lokalne to współpracujemy ściśle z naszymi parterami i jeśli zajdzie taka potrzeba to na pewno równie ciekawe stoisko WOLF może się pojawić, ale póki co za wcześnie, aby mówić o szczegółach.

Komentarze

Komentarz musi być dłuższy niż 5 znaków!

Proszę zaakceptuj regulamin!

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłącznie prywatną opinią ich autorów. Jeśli uważasz, że któryś z kometarzy jest obraźliwy, zgłoś to pod adres redakcja@motofocus.pl.

OIL POLSKA, 12 grudnia 2018, 19:50 4 0

Do ataku na Castrola panowie.

Odpowiedz

Arok, 13 grudnia 2018, 12:26 0 -4

Kupuję Championa w Gordonie i każdemu polecam.
Dobry olej w dobrej cenie.

Odpowiedz

tak tak, 14 grudnia 2018, 13:19 0 0

tak... tak... daj spokój.... z tymi q..wa bajkami, a niby dlaczego ten "hampion": jest dobry? w czym jest lepszy od LM, Millersa, Motula czy nawet Castrola. Champion miała kiedyś Fota.

Odpowiedz

Anonim, 1 stycznia 2019, 19:14 0 0

Nie jest lepszy czy gorszy od castrola i tym podobnych. Zasadnicza różnica polega na tym że championlubes i millers jako jedni z nielicznych nie mają ,oddzielnych’ linii produkcyjnych skierowanych na wschód...

Odpowiedz

Zapominalski, 14 grudnia 2018, 11:17 1 0

Pitupitu , bajdubajdu a i tak wielcy tego rynku w Polsce stawiają na markę własną . Nie nabija się sztucznego globalnego marketingu i cena jest bardziej akceptowalna na nasz portfel . ZACHÓD lubi doić nasze kieszenie .

Odpowiedz

kaziu, 19 grudnia 2018, 15:38 0 -1

Ściemy na kiju, jak nie ma aprobaty nie ma sprzedaży i tyle, a nie chwalą się żeby jakaś marka zalewała to na pierwszym montażu.

Odpowiedz

Olej, 21 grudnia 2018, 22:36 1 0

Ja bezstronnie Kaziu .Nie trzeba mieć aprobat producentów żeby produkować dobre oleje . Każda aprobata kosztuje , jej cenę trzeba przelać na odbiorcę końcowego .

Odpowiedz