Elektroniczne książki serwisowe w warsztatach – wyniki ankiety

, 30 listopada 2017, 12:00

Elektroniczne książki serwisowe są lepsze od papierowych, ponieważ o wiele trudniej je podrobić. Właścicielom aut, zwłaszcza tych nowszych, zależy na utrzymaniu ciągłości prowadzenia elektronicznej ewidencji napraw. Sprawdziliśmy jak dużo warsztatów niezależnych oferuje takie usługi.

EKS producentów pojazdów

Elektroniczne książki serwisowe są prowadzone przez większość producentów samochodów. Niekiedy zastępują one zwykłe książki papierowe lub są do nich dodatkiem. Wpisów do elektronicznej ewidencji napraw dokonują oczywiście autoryzowane stacje obsługi producentów pojazdów. Mogą to jednak robić także warsztaty niezależne.

W naszej ankiecie wzięli udział właściciele oraz kierownicy warsztatów niezależnych. 33% z nich odpowiedziało twierdząco na pytanie, czy ich warsztat oferuje klientom dokonywanie wpisów do elektronicznej książki serwisowej (EKS)? Fakt, że dwie trzecie warsztatów nie oferuje takiej usługi może być zastanawiający, warto jednak zwrócić uwagę na to, że taka usługa często wiąże się z kosztami dla warsztatu.

Rozporządzenie (WE) nr 715/2007 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 20 czerwca 2007 r., poświęcone między innymi dostępowi do informacji dotyczących naprawy i utrzymania pojazdów nakazuje producentom samochodów udostępnianie możliwości dokonywania wpisów do EKS. Producenci stosują się do tego nakazu, ale wielu z nich pobiera opłaty. Warsztat niezależny, który obsługuje pojazdy wielu marek może mieć zatem problem z opłacalnością utrzymania dostępu do wielu EKS-ów.

Tylko 30% warsztatów, świadczących omawiane usługi przyznało, że korzysta z płatnych książek elektronicznych producentów pojazdów. Ile to kosztuje? Większość (66%) płaci za dostęp więcej niż 1000 zł rocznie. Aż 22% ankietowanych wydaje rocznie na dostęp do EKS więcej niż 5000 zł.

Powyższe koszty warsztaty chcą rekompensować. Najłatwiej zrobić to, pobierając od klientów opłaty za wykonywanie wpisów. Tylko 11% badanych dokonuje wpisów za darmo. Większość każe sobie płacić jednorazowo od 20 do 30 zł. Ponad 10% ankietowanych pobiera opłatę w wysokości 50 zł lub wyższą.

Alternatywa

Warto zauważyć, że poza elektronicznymi książkami serwisowymi producentów samochodów, na rynku dostępne są także niezależne oprogramowania oferujące podobną funkcjonalność. Ich atutem jest niższa cena oraz możliwość ewidencjonowania pojazdów wszystkich marek. Wady? Póki co z pewnością niższa rozpoznawalność, co może powodować brak zaufania ze strony np. potencjalnego nabywcy pojazdu. Programy tego typu świetnie spełniają jednak funkcję ewidencjonowania napraw, zwalniając właściciela pojazdu z konieczności magazynowania faktur otrzymanych w warsztacie.

W naszej ankiecie spytaliśmy przedstawicieli warsztatów czy byliby zainteresowani oferowaniem usługi wpisów do takiej niezależnej elektronicznej książki serwisowej. 39% z nich odpowiedziało, że tak. Niektórzy korzystają z tej możliwości już teraz. Kolejną opcją jest posiadanie własnego EKS, stworzonego przez warsztat. Z tej opcji korzysta aż 30% naszych badanych.

Jednym z najistotniejszych zadań naszej ankiety, było ustalenie, co jest dla warsztatów najważniejszym kryterium przy podejmowaniu decyzji o wyborze elektronicznej książki serwisowej? Zgodnie z oczekiwaniami, dla warsztatów najważniejsze są aspekty finansowe. Część z nich zwraca jednak także uwagę na możliwość wyróżnienia się wśród innych warsztatów.

Elektroniczne książki serwisowe to przyszłość. Nietrudno wyobrazić sobie, że już za kilka lat definitywnie zastąpią one papierowe książki, które są łatwe do podrobienia. Właściciele, zwłaszcza nowszych, pojazdów mają wysokie wymagania wobec warsztatów. Rozbudowanie oferty o wpisy do EKS jest więc bez wątpienia dobrą inwestycją, a nie stratą pieniędzy.

Komentarze

Brak komentarzy