Cisza to nieoczekiwane źródło zagrożenia. Samochodowe generatory dźwięku.

21 grudnia 2022, 10:53

W ciągu ostatnich dziesięciu lat nastąpił ogromny postęp w rozwoju samochodów elektrycznych pod wpływem czynników zarówno technicznych, jak i politycznych. Nowa (choć nie aż tak bardzo) technologia z pewnością wpasowała się w rynek i w ciągu najbliższych kilkudziesięciu lat może go zupełnie zdominować. Istnieją jednak problemy, z których część wymaga pilnego rozwiązania w przypadku pojazdów elektrycznych. Najważniejsze z nich to m.in. częste pożary, ale także ryzyko związane z niemal bezgłośną jazdą. Kwestię te omawiamy poniżej.

Dlaczego podczas jazdy elektrykiem nie ma hałasu? I dlaczego jest to problem?

Odpowiedź na pierwsze pytanie jest krótka i jasna. Brak silnika spalinowego pozwala znacznie zredukować hałas. Silnik elektryczny wprawdzie hałasuje podczas pracy, ale nieporównywalnie mniej niż benzynowy lub wysokoprężny o jednakowej mocy. Samochód elektryczny działa zatem praktycznie bezgłośnie zarówno dla kierowcy, jak i innych uczestników ruchu drogowego.

Kiedy na początku 2010 roku samochody elektryczne zaczęły na większą skalę pojawiać się na kontynencie, wszyscy producenci wychwalali ich znacznie wyższy komfort akustyczny. Można by pomyśleć, że cicha praca samochodu elektrycznego jest zaletą, gdyż nie jest on tak obciążający akustycznie dla ludzkiego organizmu – czy to dla przechodnia, czy nawet dla pasażera.

Wszystko to prawda – producenci nie podają żadnych nieprawdziwych twierdzeń w tej mierze. Problemem są jednak konsekwencje tego zjawiska.

Cicha praca jest zaletą do momentu włączenia się samochodu do ruchu drogowego. Kiedy tak się stanie, brak hałasu stwarza w wielu sytuacjach niespodziewaną niedogodność. Aby przejść przez jezdnię, pieszy musi sprawdzić, czy nic nie jedzie. Rzecz w tym, że w wielu miejscach droga jest trudno widoczna, przez co nadjeżdżający samochód można poznać wyłącznie po hałasie silnika. Nie słysząc tego hałasu łatwo możemy narazić się na niebezpieczeństwo. Innymi słowy pojazd, który nie wydaje dźwięków w ruchu drogowym stwarza dodatkowe zagrożenie.

Według badań przeprowadzonych w 2015 roku przez organizację Guide Dogs for the Blind (Psy Przewodniki dla Niewidomych), liczba osób z niepełnosprawnością wzroku, które zostały potrącone przez samochody w Stanach Zjednoczonych, wzrosła o 40 procent od czasu wprowadzenia pojazdów elektrycznych i hybrydowych.

Problem jest szczególnie widoczny poniżej 30 km/h, kiedy większość pojazdów elektrycznych jest cicha jak rower. Pomiary pokazują, że powyżej 32 km/h efekt ten stopniowo zanika, dźwięk wytwarzają toczące się opony i wiatr, co pozwala pieszym zidentyfikować nadjeżdżający pojazd.

Samochody elektryczne stwarzają niebezpieczeństwo w niespodziewanych sytuacjach (źródło: www. pixabay.com)

Zbyt ciche auta elektryczne – odpowiedź UE

Państwa europejskie były od początku świadome problemu i znalazły rozwiązanie. Nowe samochody elektryczne i hybrydowe wprowadzane na rynek od 1 lipca 2019 roku muszą być wyposażone w urządzenie generujące dźwięk, które aktywuje się w zakresie od 0 do 20 km/h – także podczas cofania (UE 2017/1576).

Ustawodawcy nazwali urządzenie modułem akustycznym pojazdu (acoustic vehicle altering system – AVAS). Jest ono potocznie nazywane generatorem dźwięku.

W ostatnich latach UE wprowadziła szereg obowiązkowych środków, które przyczyniły się do zmniejszenia liczby ofiar śmiertelnych na drogach – tak przynajmniej wynika ze statystyk. Środki te obejmują elektroniczne systemy kontroli toru jazdy we wszystkich pojazdach, a także zaawansowane systemy hamowania awaryjnego i systemy ostrzegania przed zjechaniem z pasa ruchu w ciężarówkach i autobusach.

Urządzenie, które sprawia, że samochód elektryczny jest głośny

Można by pomyśleć, że generatory dźwięku znajdują się tylko w samochodach BEV i hybrydowych – ale bylibyśmy w błędzie. Dyrektywy dotyczące emisji spalin Euro 6, 6d temp i Euro 7 narzuciły tak restrykcyjne wymogi w sprawie redukcji hałasu, że mimo dużej mocy silników, w niektórych zakresach obrotów są one niemal niesłyszalne. Charakter problemu jest więc podobny jak w przypadku pojazdów elektrycznych, ale dzięki modułowi akustycznemu właściciele mogą łatwo rozwiązać tę kwestię.

Generator dźwięku Hella (źródło: www. hella.com)

To naturalnie wzbudziło zainteresowanie rynku wtórnego. W ogromnych ilościach produkowane są bowiem moduły akustyczne do samochodów z silnikami alternatywnymi jak i spalinowymi, które mają imitować dźwięk potężnych silników sportowych o dużej pojemności skokowej.

Zgodnie z dyrektywami Unii Europejskiej, pojazdy emitują biały szum w określonym zakresie prędkości. Biały szum to pojęcia z zakresu inżynierii dźwięku oznaczające szum, w którym poziom ciśnienia akustycznego jest stały w całym badanym zakresie częstotliwości (od 20 Hz do 20 kHz dla człowieka).

Czy samochodowe generatory dźwięku to dobre rozwiązanie?

Można zadać pytanie, dlaczego karać czujnych pieszych i kierowców za wybryki nieostrożnych uczestników ruchu? Łatwo zauważyć, że nie ma idealnego rozwiązania tego problemu. Jeśli wierzyć statystykom, UE prawdopodobnie wybrała właściwy kierunek, kierując się wytycznymi ONZ.

Niemniej prawdą jest, że środek ten zniweczył jedną z najlepszych właściwości samochodów elektrycznych. Badania pokazują, że prawie 90% właścicieli BEV i hybryd wymienia cichą pracę jako jedną z 5 najważniejszych właściwości swojego pojazdu.

Jesteśmy ciekawi, jaki wpływ będzie miało to rozporządzenie na bezpieczeństwo drogowe – i czy odbije się na ilości sprzedawanych samochodów elektrycznych w ciągu następnej dekady.

Komentarze

Komentarz musi być dłuższy niż 5 znaków!

Proszę zaakceptuj regulamin!

Brak komentarzy!