Z jakich metod dezynfekcji klimatyzacji korzystają polskie warsztaty?

, 9 kwietnia 2021, 9:14

Pandemia COVID 19 wymusiła zmianę wielu typowych zachowań kierowców oraz ich pasażerów. Pracownicy warsztatów samochodowych powinni przypominać klientom o jeszcze jednym zagrożeniu dla ich zdrowia. To zanieczyszczony układ klimatyzacji samochodowej, który może być źródłem szeregu schorzeń, w tym bardzo poważnych.

Po polskich drogach porusza się coraz więcej samochodów, wyposażonych w układ klimatyzacji. To wielki rynek, liczący zapewne kilka milionów klientów. Ich liczba stale się zwiększa, bo niemal każde nowe auto, pojawiające się na polskim rynku, ma klimatyzację już w standardzie. Tak samo, jak większość sprowadzanych do Polski używanych „kilkunastolatków”.

Duża liczba klientów sprawia, że coraz więcej serwisów inwestuje w urządzenia do obsługi klimatyzacji samochodowej. Pozwalają one na sprawdzenie szczelności i uzupełnienie poziomu czynnika chłodzącego w układzie. W warsztacie, który chce wykonywać podstawowy serwis klimatyzacji samochodowej, niezbędne jest także urządzenie do dezynfekcji układu klimatyzacji. Można też oferować samą usługę czyszczenia klimatyzacji.

Dezynfekcję układu klimatyzacji w pojeździe powinno się wykonać minimum raz w roku. To czynność nieskomplikowana, a równocześnie, chroniąca przed zagrożeniami zdrowotnymi. Warto o tym przypominać klientom. I namawiać ich, żeby wiosenny serwis olejowy połączyli z dezynfekcją układu klimatyzacji samochodowej. Albo z kompletnym serwisem układu klimatyzacji, obejmującym sprawdzenie szczelności i uzupełnienie czynnika, jeśli układ okaże się szczelny.

Typowe sposoby dezynfekcji układu klimatyzacji samochodowej

Na rynku znaleźć można bardzo wiele rozwiązań, mających na celu czyszczenie lub odświeżenie układu klimatyzacji samochodowej. No właśnie, czym różni się jedno od drugiego? Odświeżenie układu polega zazwyczaj na usunięciu zapachów z kanałów wentylacyjnych pojazdu, bez likwidacji zalegającego w nich brudu czy drobnoustrojów. Najpopularniejszą metodą odświeżenia klimatyzacji jest zastosowanie jednorazowego aerozolu.

Aerozol  w jednorazowym opakowaniu, popularnie zwany jest granatem. Umieszcza się go za przednimi (złożonymi) siedzeniami i zrywa zawleczkę. Uruchamia się układ klimatyzacji (na obiegu wewnętrznym) na ok. 20 minut. Należy opuścić wnętrze kabiny, a także szczelnie zamknąć szyby i drzwi. Po zakończonym czyszczeniu należy przewietrzyć wnętrze auta. Środki tego typu są tanie. Niewielkie opakowania można łatwo przechowywać w każdym serwisie.

UWAGA! Na rynku istnieją także granaty posiadające w swoim składzie substancje czynne takie jak środek biobójczy, eliminujące skutecznie bakterie i grzyby. Zapewniają one poza odświeżeniem klimatyzacji, także jej dezynfekcję. Warto czytać etykiety produktów, by ustalić, który z nich tylko odświeża, a który może także zdezynfekować układ.

Jeżeli jednak chcemy jednak wykonać profesjonalne czyszczenie układu klimatyzacji, musimy zainwestować w bardziej zaawansowane rozwiązania. Wybór jest naprawdę duży:

  • Środek chemiczny, w aerozolu, ze specjalnym, długim, elastycznym aplikatorem. Wprowadza się go do kanału wentylacyjnego i aplikuje. Najlepiej, kiedy uda się z nim dotrzeć do samego parownika. Zazwyczaj należy odczekać kwadrans na aktywowanie się środka, a później uruchamia się klimatyzację. Przed zastosowaniem środka zaleca się osuszanie parownika (praca klimatyzacji przez ok. 15 minut na obiegu zamkniętym, na maksymalnej temperaturze). Środki kosztują minimum kilkadziesiąt zł za opakowanie, ale ich skuteczność jest zróżnicowana. Niestety, z racji skomplikowanej geometrii przewodów układu klimatyzacji, w wielu przypadkach wprowadzenie aplikatora do samego parownika może być utrudnione.
  • Pistolet pneumatyczny, ze zbiornikiem na płyn do dezynfekcji klimatyzacji, podłączany do kompresora. Dzięki podłączeniu do kompresora, można uzyskać bardzo wysokie ciśnienie płynu czyszcząco – dezynfekującego, które pozwala dotrzeć do parownika. Zanieczyszczenia z parownika są usuwane poprzez przewód, odprowadzający wilgoć z parownika. Kluczem do sukcesu jest wybór odpowiedniego środka czyszczącego – z substancją biobójczą. Poza dezynfekcją, ta metoda ma jeszcze jedną zaletę. Duże ciśnienie pozwala na wypłukanie zanieczyszczeń, które dostają się do parownika wraz z powietrzem (kurz, owady itd). Najtańszy pistolet pneumatyczny ze zbiornikiem można kupić za ok. 200 zł. Ale trzeba dodatkowo posiadać albo zakupić kompresor. Niezbędny jest również zapas płynu do czyszczenia klimatyzacji w warsztacie.
  • Urządzenie ultradźwiękowe i specjalny płyn czyszczący układ klimatyzacji. Urządzenie generuje ultradźwięki o częstotliwości 1,7 MHZ. Podłącza się do niego butelkę z płynem czyszczącym układ klimatyzacji (urządzenia mają wydajność ok. 200ml/godzinę). Dzięki ultradźwiękom, płyn do czyszczenia klimatyzacji zmienia się w mgłę, o średnicy cząsteczek ok. 5 mikronów. Aby płyn (w formie mgły) mógł dostać się do układu, należy uruchomić klimatyzację. Urządzenie ultradźwiękowe kosztuje kilkaset złotych, ma niewielkie rozmiary, może być zasilane z sieci 230V albo z samochodowego gniazdka 12V. Oprócz urządzenia należy mieć zapas płynu do czyszczenia klimatyzacji. Można go kupować w kanistrach zbiorczych, albo w jednorazowych butelkach.
  • Urządzenie do ozonowania. To jedyny sposób czyszczenia klimatyzacji bez użycia jakichkolwiek środków chemicznych. Ozonować można także wnętrze kabiny auta, dezynfekując je z bakterii i wirusów. Ozonowanie usuwa także niemiłe zapachy z wnętrza auta, na przykład woń papierosów. Ozonator pozwala na uwalnianie wolnych rodników tlenu, które niszczą szkodliwe grzyby oraz mikroorganizmy. Urządzenie umieszcza się we wnętrzu samochodu, a następnie uruchamia się układ klimatyzacji na wewnętrznym obiegu powietrza, przy zamkniętych drzwiach i oknach auta. Ozonowanie klimatyzacji trwa od ok. 20 do 30 minut.
    Urządzenie do ozonowania klimatyzacji można kupić już za kilkaset złotych, jednak najbardziej wydajne w pełni profesjonalne modele są wielokrotnie droższe. Ozonator jest nieco większy, niż urządzenie do ultradźwięków. Nie wymaga stosowania żadnych środków chemicznych, zatem nie ma żadnych dodatkowych kosztów. Można go wykorzystać dodatkowo do dezynfekcji wnętrz samochodów użytkowych, na przykład ładowni.

Z jakich metod dezynfekcji klimatyzacji samochodowej korzystają polskie serwisy?

Oto przykładowe wypowiedzi, które otrzymaliśmy z warsztatów:

– Zdecydowanie najczęściej używaną przez nas metodą dezynfekcji jest ozonowanie. Jest to metoda skuteczna i zalecamy jej wykonanie przy każdym przeglądzie okresowym samochodu. W cięższych przypadkach, jak i na życzenie klientów, używamy również tzw. granatów zapachowych oraz specjalistycznych pianek do odgrzybiania klimatyzacji – powiedział Hubert Gromada z Sochacki Serwis, Dział Mechaniczny z Wrocławia – Naszym zdaniem podstawowa dezynfekcja przy pomocy ozonowania jest w zupełności wystarczająca, Jednak w historii naszej działalności pojawiali się klienci, których auta były użytkowane w ciężkich warunkach i przewozili oni w nich różnego rodzaju towary. W takich wypadkach łączyliśmy metody i najpierw ozonowaliśmy, a następnie używaliśmy tzw. „granatu”, aby wzmocnić efekt świeżości. Ponadto, dodatkowo, oferowaliśmy specjalistyczne mycie całego pojazdu w celu oczyszczenia również tapicerki, plastików i innych elementów pojazdu narażonych na zarazki.

– Do dezynfekcji i odgrzybiania układu klimatyzacji samochodowej, w mojej firmie stosujemy wyłącznie odgrzybianie chemią wprowadzaną pod ciśnieniem w cały układ nawiewu, począwszy od wlotu powietrza z zewnątrz, przez parownik i wszystkie kanały wylotowe – powiedział Mariusz Błaszczyk, prowadzący Zakład Diagnostyki i Mechaniki Pojazdowej w Biłgoraju – W ofercie posiadamy dwa rodzaje chemii. Pierwszy, to środek agresywny chemicznie, który nie pozwala na jazdę samochodem wcześniej jak po kilku godzinach od podania. Zastosowana przez nas chemia musi odparować na pełnym ogrzewaniu, które trwa około 30 min. W tym czasie zachodzi reakcja chemiczna niszcząca pleśnie, grzyby i bakterie. Drugi, to środek na bazie jonów srebra, który tworzy powłokę na wszystkich elementach nawiewu. Powłoka ta niszczy bakterie, grzyby i pleśnie. W przypadku drugiego środka można eksploatować pojazd bezpiecznie bezpośrednio po podaniu środka do układu klimatyzacji samochodowej.

Panie mechaniku, dlaczego klimatyzacja w moim samochodzie musi zostać zdezynfekowana?

Klient warsztatu samochodowego musi wiedzieć, dlaczego powinien zapłacić za kolejną czynność serwisową. Nawet wtedy, gdy z klimatyzacji samochodowej korzysta sporadycznie albo wcale. Mechanik powinien poinformować go o tym, że klimatyzacja musi pracować regularnie, bo w przeciwnym razie, trzeba będzie wymienić bardzo drogą, zatartą sprężarkę klimatyzacji.

Dlaczego układ klimatyzacji należy zdezynfekować? Drogi kliencie, trzeba go zdezynfekować, bo:

  • w trakcie eksploatacji klimatyzacji, na parowniku, umieszczonym we wnętrzu kabiny, gromadzą się szkodliwe grzyby, pleśnie i inne drobnoustroje.
  • parownik jest wilgotny, pomimo tego, że specjalna rurka powinna odprowadzać z niego wodę. Do parownika dociera mnóstwo zanieczyszczeń, wraz z powietrzem. To między innymi kurz, drobnoustroje i owady. Parownik jest ukryty w głębi auta, zatem jest ciepły po wyłączeniu silnika, gdy samochód stoi na parkingu, przez wiele godzin. To wszystko sprawia, że na parowniku istnieją dobre warunki do rozwoju pleśni, grzybów i drobnoustrojów. Większość z nich jest szkodliwa dla ludzkiego zdrowia. Mogą one trafiać do wnętrza pojazdu, po uruchomieniu klimatyzacji.
  • typowe objawy zanieczyszczonej klimatyzacji to woń stęchlizny we wnętrzu auta.
  • pierwsze niekorzystne objawy zdrowotne, będące objawami zanieczyszczonej klimatyzacji, to katar, kichanie i pieczenie (świąd) oczu. Najczęściej występują objawy jak przy przeziębieniu.
  • zanieczyszczona, zaniedbana klimatyzacja może być także źródłem poważniejszych chorób. Takich, jak bóle mięśni, osłabienie, zakażenia spowodowane grzybami (w tym toksyczną pleśnią), alergie, problemy z oddychaniem, infekcje spowodowane przez gronkowca (w skrajnych przypadkach, prowadzące do zapalenia opon mózgowych lub zapalenia stawów) i bakterię legionelli (gorączka, dreszcze, osłabienie i senności) czy też zapalenia spojówek.

Komentarze

Komentarz musi być dłuższy niż 5 znaków!

Proszę zaakceptuj regulamin!

Brak komentarzy!