Sejm przyjął ustawę. Będą wysokie kary za kręcenie liczników.

, 18 marca 2019, 9:23

Po kilkunastu miesiącach prac i przygotowań, polski Sejm przyjął ustawę o zmianie Prawa o ruchu drogowym i Kodeksu Karnego. Ma ona na celu penalizację procesu „kręcenia liczników”, który w ostatnich latach stał się nową formą działalności zarobkowej. 

O planowanych zmianach, dotyczących sposobu na walkę z „korektą przebiegu” pisaliśmy już w naszych poprzednich artykułach – można przeczytać o tym pod poniższym linkiem.

Zgodnie z uchwalonymi zmianami nowe przepisy będą składać się z dwóch części – administracyjnej i karnej. Artykuł 306a KK opisuje nowy typ przestępstw:

  • §1. Kto zmienia wskazanie drogomierza pojazdu mechanicznego lub ingeruje w prawidłowość jego pomiaru, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
  • §2. Tej samej karze podlega, kto zleca innej osobie wykonanie czynu, o którym mowa w ust. l.
  • §3. W wypadku mniejszej wagi, sprawca czynu kreślonego w §1 lub §2, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Przewidziane w ustawie sankcje wydają się być bardzo wysokie. Z punktu widzenia branży ważne jest jednak to, że znalazł się w niej zapis mówiący również o karze dla osoby, która zleca „usługę” fałszowania wskazań licznika.

Część administracyjną będzie stanowił artykuł 81a Prawa o ruchu drogowym, który opisuje kwestie związane z wymianą licznika:

  • Wymiana drogomierza jest dopuszczalna, gdy drogomierz nie odmierza przebiegu pojazdu w sytuacji, w której ze względu na przeznaczenie drogomierza powinien ten przebieg odmierzać lub gdy jest konieczna wymiana elementu pojazdu, z którym drogomierz jest nierozerwalnie związany. Wymiana drogomierza może nastąpić tylko na drogomierz sprawny i właściwy dla danego typu pojazdu.

Dokonanie wymiany trzeba będzie zgłosić do stacji kontroli pojazdów w terminie 14 dni, gdzie zostanie sprawdzona poprawność jego działania. Koszt badania wynosi 100 zł. Ingerencja ta zostanie odnotowana w Centralnej Ewidencji Pojazdu.

Nowe obowiązki spadną również na Policję, Straż Graniczną, Inspekcję Transportu Drogowego, Żandarmerię Wojskową oraz służby celne – będą miały one obowiązek spisywania i aktualizowania w systemie stanu licznika kontrolowanego pojazdu, również takiego który jest holowany, przewożonego na przyczepie lub niezarejestrowanego.

Zgodnie z szacunkami Związku Dealerów Samochodów zjawisko „kręcenia liczników” jest w Polsce powszechne i może dotyczyć nawet od 65 do 85 procent pojazdów używanych, sprowadzanych z zagranicy.

Ustawa czeka obecnie na zatwierdzenie przez Senat i podpis Prezydenta. Wejdzie ona w życie po 14 dniach po opublikowaniu w Dzienniku Ustaw.

Komentarze

Komentarz musi być dłuższy niż 5 znaków!

Proszę zaakceptuj regulamin!

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są wyłącznie prywatną opinią ich autorów. Jeśli uważasz, że któryś z kometarzy jest obraźliwy, zgłoś to pod adres redakcja@motofocus.pl.

Jarek, 20 marca 2019, 11:09 2 0

I już Janusze z komisów szykują sobie stryczki... Skończy się temat Passeratti 1,9TDI z 2001 roku z przebiegiem 20 000.

Odpowiedz

criss, 20 marca 2019, 11:29 1 0

No ale jest też plus w postaci tego, że w końcu ludzie przestaną stękać jaki to TDI śmietnik jest. Jakoś na mobile.de takie np passaty B6 mają 400kkm+, a u nas na rynku wszystkie po 180kkm i płacz, że się popsuł....
W sumie to nie tylko passatów dotyczy, ale diesli wszystkich marek. Pomijam oczywiście przypadki, gdzie silniki faktycznie są liche i tutaj VAG ma się czego wstydzić, oj ma.

Odpowiedz

Jarek, 20 marca 2019, 12:38 2 0

Jasne, że to plus. Śmieje się z handlorzy, którzy nie będą oszukiwać (przynajmniej nie na taka skalę jak dotychczas).

Odpowiedz

Matrix, 22 marca 2019, 11:25 0 0

Teraz będą kręcić na drodze z Niemiec do Polski, że o procederze kręcenia w Niemczech nie wspomnę. Smutne jest to, że Niemcy i kilku innych nie zamierzają dzielić się z Polską archiwizowanymi danymi dotyczącymi przebiegów.
Szkoda bo w mojej ocenie niewiele się zmieni - wszystko co napływa będzie "korygowane".

Odpowiedz