Wielki test lamp warsztatowych

, 29 listopada 2016, 11:47

Mechanicy ze społeczności internetowej Forum-Mechanika.pl testowali wybrane modele lamp warsztatowych Philips. To chyba najtrudniejsza próba dla produktów: w rękach prawdziwych użytkowników, w ich codziennej pracy. Jak wyszło?

Pięciu mechaników otrzymało po jednym produkcie Philips:

  • CBL10 – poręczna, przewodowa lampa warsztatowa, wyposażona w haczyk
  • CBL50 – duża przewodowa lampa przeznaczona do montażu pod maską samochodu
  • RCH31UV – jeden z nowszych modeli w ofercie Philips: bezprzewodowa lampa z wychylną głowicą LED oraz dodatkowym źródłem światła UV.
  • PJH20 – lampa przeznaczona dla warsztatów lakierniczych, o indeksie CRI na poziomie 92/100, co oznacza praktycznie takie samo odwzorowanie kolorów, jak w świetle dziennym.
  • PEN20 – najmniejsza podręczna lampa inspekcyjna, wielkością zbliżona do długopisu, która została zaprezentowana na tegorocznych targach Automechanika
     

Mechanicy testujący lampy od samego początku ich nie oszczędzali. „CBL10 ma silny strumień światła, jak na swoje rozmiary i okazała się odporna na upadki” – chwalił w swoim poście na Forum użytkownik Marek_S. Wysokie noty za dobrą jakość wykonania i solidną konstrukcję zebrała także lampa CBL50 „Strumień światła jest bardzo silny i z łatwością obejmuje cały obszar pracy. Dzięki regulacji zaczepu można ją zamocować na różnej wysokości na masce, a dodatkowo, okazało się że mogę sobie nią oświetlić także stół warsztatowy” – relacjonował użytkownik Misiek. Wśród użytkowników Forum byli i tacy, którzy już wcześniej kupili lampy Philips, w tym CBL50. „Miałem ją zamontowaną pod maską unoszoną na teleskopach, które niestety były niesprawne i maska zamknęła mi się razem z lampą. Przeżyła!” – dodał jeden z nich.

Użytkownik DyziekVW najwyraźniej naprawdę „nie oszczędzał” dostarczonej mu lampy RCH31UV, bo na Forum potwierdził solidność jej obudowy oraz jej wodoszczelność i odporność na działanie rozpuszczalników i benzyny. „Bardzo duża moc światła przy krótkim czasie ładowania. Regulowana głowica sprawdza się doskonale, a przy użyciu promieni UV da się wykryć nieszczelność w układzie klimatyzacji” – podsumował DyziekVW.

Malutki PEN20 także przypadł swojemu testerowi do gustu. „Mimo małych wymiarów ma trwały akumulator i w miarę mocny magnes z ruchomą głowicą. Emituje mocne światło w dwóch trybach – boost i eco. Czerwona dioda, migająca w trybie czuwania, umożliwia łatwe znalezienie lampki w ciemnościach” – pisał old1977.

PJH20 zebrała doskonałą recenzję. „To bardzo solidna konstrukcja. Pięciometrowy, gruby przewód zasilający bardzo dobrze sprawdza się w kabinie lakierniczej. W jej świetle widać każdą, nawet najmniejszą, rysę na lakierze – tego nie da się zobaczyć w świetle jakiejś jarzeniówki. Lampa bardzo dobrze sprawdziła się w detekcji barw” – chwalił użytkownik Auto-Tech. Trzymanie lampy w ręku okazało się problematyczne – zdecydowanie lepiej dokupić do niej stojak lub przynajmniej ustawić ją na wózku warsztatowym, wykorzystując wbudowaną nóżkę.  

Żywa dyskusja w wątku na Forum-Mechanika.pl świadczy o tym, że polscy mechanicy coraz większą wagę przykładają do warunków w jakich pracują, a dobre oświetlenie to chyba najszybszy i najłatwiejszy sposób na odczuwalną poprawę komfortu pracy. Całość można przeczytać tutaj.

Komentarze

Brak komentarzy